39 młodych lektorów uczestniczy w tegorocznym kursie ceremoniarza archidiecezji gdańskiej. Przez cztery weekendy poznają liturgię od strony teologicznej i praktycznej, uczą się posługi przy biskupie, przygotowania celebracji i prowadzenia młodszych ministrantów.
W Domu Rekolekcyjnym Archidiecezji Gdańskiej w Straszynie odbył się drugi z czterech weekendów tegorocznego kursu ceremoniarza. Wśród uczestników są przede wszystkim licealiści, choć grupa jest zróżnicowana wiekowo. Najmłodsi uczą się jeszcze w ósmej klasie szkoły podstawowej, najstarszy z uczestników urodził się w 1996 roku. Łącznie w tegorocznej edycji bierze udział 39 lektorów. Limit ustalony przez organizatorów wynosił 40 osób.
Za przygotowanie kursu odpowiada Zespół Duszpasterstwa Służby Liturgicznej Archidiecezji Gdańskiej. Diecezjalnym duszpasterzem służby liturgicznej jest ks. Adam Dzionk, natomiast za kurs ceremoniarza odpowiada ks. Michał Czyż, moderator zespołu i wikariusz parafii św. Brata Alberta w Gdańsku. Samo duszpasterstwo obejmuje ministrantów, lektorów i ceremoniarzy.
Kurs ceremoniarza AG - część 1.
Gość Gdański
Tegoroczny kurs został zaplanowany w formule czterech weekendowych zjazdów. Pierwszy odbył się w klasztorze Sióstr Brygidek w Gdańsku-Oliwie, dwa kolejne zaplanowano w Straszynie, a ostatni ponownie w Oliwie. Każdy zjazd rozpoczyna się w piątek wieczorem i kończy w niedzielę po południu. Obecność na wszystkich spotkaniach jest obowiązkowa, a całość kończy się egzaminem teoretycznym i praktycznym.
- To kurs przede wszystkim dla doświadczonych, starszych lektorów. Większość uczestników stanowią licealiści, ale wiek nie jest jedynym kryterium. Ważne jest doświadczenie i gotowość do dalszego rozwoju - wyjaśnia ks. Czyż.
Podczas zajęć uczestnicy poznają liturgię nie tylko jako zbiór przepisów, ale przede wszystkim jako rzeczywistość, w której spotykają się z Chrystusem. Uczą się, dlaczego poszczególne obrzędy mają określony kształt, jakie znaczenie mają gesty i znaki oraz w jaki sposób należy przygotować i przeprowadzić celebrację.
Jednym z ważnych elementów kursu jest ogólne wprowadzenie do Mszału Rzymskiego. To właśnie na jego podstawie przyszli ceremoniarze poznają zasady sprawowania Eucharystii, kolejność poszczególnych czynności oraz zakres odpowiedzialności osób posługujących przy ołtarzu. Program kursów ceremoniarskich organizowanych w archidiecezji obejmuje również m.in. budowę i obsługę ksiąg liturgicznych, przygotowanie prezbiterium, procesje, posługę podczas uroczystych Mszy św. oraz celebracji z udziałem biskupa.
W praktyce jedną z najbardziej widocznych dla wiernych funkcji ceremoniarza jest obsługa Mszału Rzymskiego. To on we właściwym momencie podaje celebransowi księgę i wskazuje odpowiednie teksty. Podczas liturgii z udziałem biskupa dochodzi także posługa przy jego insygniach - mitrze i pastorału. Ceremoniarz musi wiedzieć, kiedy je podać, kiedy odebrać i jak prawidłowo towarzyszyć biskupowi podczas celebracji.
Na tym jednak jego zadania się nie kończą. Ważnym celem formacji jest przygotowanie młodych do odpowiedzialności za innych ministrantów. Ceremoniarz ma być kimś, kto potrafi nie tylko sam dobrze służyć, ale również pomóc młodszym kolegom, poprowadzić zbiórkę, wyjaśnić znaczenie liturgicznych czynności i zadbać o dobre przygotowanie całej służby.
- Chcemy, żeby ceremoniarze byli także pomocą dla księży. Żeby mogli prowadzić zbiórki, formować młodszych ministrantów i dzielić się tym, czego sami się nauczyli - podkreśla ks. Czyż.
Za kolejnymi zajęciami, ćwiczeniami i kolokwiami stoi jednak cel, którego nie da się zapisać w żadnym regulaminie. Chodzi o to, aby młodzi ludzie nie zatrzymali się na technicznej stronie posługi. Dlatego podczas weekendów jest miejsce na Eucharystię, Nieszpory, modlitwę, konferencje i rozmowy. Wiedza liturgiczna ma prowadzić ich głębiej - do odkrywania, czym jest Chrystus obecny w liturgii i dlaczego służba przy ołtarzu może stać się ważną częścią życia.
- Najważniejsze jest to, żeby za znajomością przepisów zobaczyli Chrystusa. To On jednoczy nas przy ołtarzu i przez liturgię formuje człowieka. Chcemy, żeby ta posługa była dla nich również przestrzenią rozeznawania swojego powołania - mówi moderator kursu.
Podobny sposób myślenia towarzyszył archidiecezjalnemu duszpasterstwu służby liturgicznej już przy wcześniejszych edycjach kursów. Bo ceremoniarze powinni stawać się liderami i animatorami w swoich parafiach, a ich formacja nie może ograniczać się wyłącznie do techniki służenia.
Dla uczestników kursu teoria bardzo szybko zaczyna mieć konkretne znaczenie. Filip Urban z parafii Chrystusa Króla w Gdańsku swoją formację rozpoczął w piątej klasie szkoły podstawowej. Wcześniej śpiewał w parafialnej scholi i chórze. Z czasem odkrył jednak, że chce służyć przy ołtarzu. Dziś, mając 16 lat, jest ministrantem od ośmiu lat.
Na kurs zdecydował się, ponieważ chciał lepiej poznać liturgię i bardziej świadomie włączyć się w jej przygotowanie. Ważne okazało się także spotkanie z rówieśnikami, którzy mają podobne doświadczenia i zainteresowania.
- Dużo rozmawiamy o Bogu, ale również o tym, czego nie rozumiemy w liturgii. Wymieniamy się doświadczeniami z naszych parafii, bo w każdej z nich pewne rzeczy wyglądają trochę inaczej. To pomaga nam rozwijać nie tylko własną służbę, ale też budować relację między ministrantami z całej archidiecezji - opowiada.
Filip przyznaje, że z czasem służba przestała być dla niego obowiązkiem. Stała się czymś, do czego chce wracać. - W liturgii można się zakochać. Po kilku latach człowiek nie przychodzi już dlatego, że musi. Przychodzi, bo chce spotkać się z Bogiem i doświadczać piękna tego, co dzieje się przy ołtarzu - mówi.
Podobną drogę przeszedł Krzysiek z parafii św. Leona Wielkiego w Wejherowie. Do grona ministrantów trafił jako czwartoklasista. Początki nie zawsze były łatwe. Musiał nauczyć się regularności i znaleźć własny sposób na pogodzenie obowiązków z posługą. Z czasem został lektorem, a następnie zaczął angażować się jeszcze bardziej.
O kursie ceremoniarza dowiedział się w ostatnim dniu zapisów. Zapytał księdza, czy może się zgłosić, i ostatecznie zdążył przed zamknięciem naboru. Dziś przyznaje, że zajęcia dają mu wiedzę, którą będzie mógł wykorzystać zarówno w swojej parafii, jak i podczas większych celebracji.
Paweł z parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Wejherowie swoją przygodę z liturgią rozpoczął jeszcze wcześniej - jako sześciolatek. W kościele początkowo po prostu obserwował ministrantów i próbował ich naśladować. Z czasem nauczył się kolejnych funkcji i coraz bardziej angażował się w służbę.
Dziś uważa, że ceremoniarz powinien być przede wszystkim człowiekiem, który służy. Nie chodzi tylko o to, by wiedział, co zrobić podczas Mszy św., ale żeby potrafił pomóc kapłanowi, innym ministrantom i całemu zgromadzeniu.
Historie uczestników pokazują również, że obraz młodego człowieka w Kościele nie jest jednoznaczny. W jednych parafiach ministrantów jest wielu, w innych służba liturgiczna przeżywa trudniejszy czas. Zdaniem ks. Czyża nie oznacza to jednak, że młodych ludzi w Kościele nie ma. - Wystarczy przyjechać na kurs ceremoniarza, żeby zobaczyć, że oni są. Są i chcą się formować. Potrzebują jednak dobrej, systematycznej formacji - mówi.
Kurs ceremoniarza AG - część 2.
Gość Gdański
Jego zdaniem sama aktywność, nawet najbardziej atrakcyjna, nie wystarczy. Młodzi potrzebują również wiedzy liturgicznej, biblijnej, teologicznej i dogmatycznej. Jest ona szczególnie ważna wtedy, gdy w środowisku szkolnym muszą odpowiadać na pytania dotyczące wiary i Kościoła.
Duszpasterstwo służby liturgicznej stara się więc tworzyć dla nich różne przestrzenie. Oprócz kursów organizuje dni formacyjne, wydarzenia sportowe i spotkania dla ministrantów. Wśród inicjatyw są również rozgrywki piłkarskie oraz inne wydarzenia integrujące młodych posługujących przy ołtarzu. Oficjalna strona duszpasterstwa gromadzi materiały formacyjne, informacje o kursach i wydarzeniach oraz propozycje dla ministrantów, lektorów i ceremoniarzy.
Tegoroczny kurs zakończy się egzaminem teoretycznym i praktycznym. Ci, którzy pomyślnie go przejdą, podczas uroczystej Mszy św. zostaną ustanowieni mistrzami ceremonii, czyli ceremoniarzami archidiecezji gdańskiej.
Dla 39 młodych ludzi będzie to jednak coś więcej niż kolejny zaliczony egzamin. Ma być początkiem dalszej służby - już nie tylko przy ołtarzu, ale także wobec tych, którzy dopiero zaczynają swoją drogę w liturgii.
Archidiecezja Gdańska