Liturgia zgromadziła setki wiernych z Pomorza, w tym przedstawicieli władz państwowych, samorządowych, szkół, służb mundurowych i rodziny ofiar kaźni.
O pamięci, która zobowiązuje, przebaczeniu i odpowiedzialności za dobro wspólne mówił bp Wiesław Szlachetka podczas uroczystości w sanktuarium bł. Męczennicy Alicji Kotowskiej i Towarzyszy w Piaśnicy 4 października. Przypomniał, że pojednanie wymaga prawdy i naprawienia wyrządzonych krzywd, a miłość do własnej ojczyzny prowadzi do szacunku dla innych narodów.
Piaśnicki las ponownie stał się miejscem modlitwy za pomordowanych i spotkania tych, którzy pielęgnują pamięć o ich ofierze. Wśród uczestników byli kapłani, siostry zakonne, przedstawiciele szkół i instytucji służących dobru wspólnemu, młodzież oraz poczty sztandarowe. Biskup szczególnie pozdrowił przedstawicieli Gdyni, przypominając w roku stulecia miasta o ośmiuset Gdynianach, którzy ponieśli tutaj męczeńską śmierć. Przekazał również pozdrowienia od arcybiskupa metropolity gdańskiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.
Punktem wyjścia homilii była ewangeliczna przypowieść o przewrotnych dzierżawcach winnicy. Kaznodzieja wskazał, że człowiek otrzymuje od Boga zarówno życie, jak i dobra, którymi dysponuje. Jest za nie odpowiedzialny i powinien korzystać z nich z myślą o innych. - Każde dobro, którym dysponujemy, jest darem od Boga, a my jesteśmy jedynie dzierżawcami powierzonego nam dobra. Każde dobro jedynie dzierżawimy. Mamy więc tak z niego korzystać, aby służyło nam, naszym najbliższym i przynosiło chwałę Bogu. W ten sposób przyczyniamy się do budowania królestwa Bożego, które będzie naszym wiecznym dziedzictwem, naszą wieczną przyszłością - mówił bp Szlachetka.
Uroczystości w Piaśnicy - fragment "Mazurka Dąbrowskiego"
Wioleta Żurawska /Foto Gość
Przypomniał, że królestwo Boże jest królestwem prawdy i życia, świętości i łaski, sprawiedliwości, miłości i pokoju. Historia pokazuje jednak, że człowiek wciąż powtarza postawę przewrotnych dzierżawców, traktując powierzone mu dobro jak swoją wyłączną własność. Szczególnie dramatycznym przykładem jest wojna. - Przykładem takich zachowań jest wojna, gdy agresor sięga po cudze dobro, cudzą ojczyznę, zabija jej mieszkańców, sprzeniewierzając się w ten sposób Bogu i skazując się na Jego sprawiedliwy osąd. Jeśli taki agresor nie nawróci się, nie naprawi swoich win, czeka go nieodwołalny wyrok sprawiedliwego Boga: "Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce" - podkreślił.
Biskup zaznaczył, że ewangeliczna przestroga dotyczy każdego, kto chce zarządzać powierzonym mu dobrem według własnej woli, naznaczonej egoizmem, przewrotnością czy przemocą. Świadkiem skutków takiej postawy pozostaje piaśnicki las. Pamięć o dokonanych tutaj zbrodniach rodzi ból i gniew, ale wiara w Chrystusa wzywa do przebaczenia. - Kiedy zastanawiamy się nad bestialstwem ludzi owładniętych bezbożnością, w naszych sercach rodzi się nie tylko ból, ale i złość - uzasadniona złość. Jednakże wiara w Chrystusa nakazuje nam, aby Go naśladować, aby tak jak On przebaczyć naszym winowajcom. Jakże wymowna jest Jego modlitwa za tych, którzy Go ukrzyżowali: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią" - mówił kaznodzieja.
Przypomniał również, że przebaczenie jest zwycięstwem i warunkiem, by samemu dostąpić odpuszczenia win. W tym kontekście przywołał list biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 r., który otworzył drogę do pojednania. Zastrzegł, że proces ten nie oznacza lekceważenia zbrodni ani zapomnienia o ofiarach.
Odwołując się do nauczania św. Jana Pawła II, przypomniał jego słowa: "Przebaczenie nie sprzeciwia się poszukiwaniu prawdy, ale wręcz domaga się prawdy. Dokonane zło musi zostać rozpoznane i w miarę możliwości naprawione. Nie istnieje żadna sprzeczność między przebaczeniem a sprawiedliwością. Przebaczenie bowiem nie usuwa ani nie umniejsza konieczności naprawienia zła, będącej nakazem sprawiedliwości". - A zatem zarówno konieczność przebaczenia agresorowi, jak i obowiązek zadośćuczynienia za masowe zbrodnie, za zniszczenia i kradzież ojczystych dóbr to ewangeliczny postulat, którego żadna polityka, żadna ideologia zmienić nie może. Zabieganie o odszkodowanie z tytułu uczciwie oszacowanych strat materialnych jest właściwe. To wymóg sprawiedliwości pomiędzy narodami. Na krzywdzie narodu polskiego wzbogacili się przecież inni - zaznaczył biskup.
Dodał, że żadne reparacje materialne nie mogą powetować strat w ludziach. Śmierć zamordowanych pozostaje trwałą raną na żywym organizmie narodu i państwa, pomimo upływu czasu. - Ostatecznie jednak potrzebne jest pojednanie zwaśnionych narodów, zwaśnionych braci. Oby było ono szczere i autentyczne. O to także modlimy się dzisiaj tutaj, na tym miejscu, które stanowi niezwykle wymowne memento dla wszystkich pokoleń - mówił.
Uroczystości w Piaśnicy - wypuszczenie gołębi pokoju, apel pamięci, salwa honorowa
Wioleta Żurawska /Foto Gość
Bp Szlachetka zwrócił również uwagę na związek wiary i patriotyzmu. Podkreślił prawo każdego narodu do własnej ojczyzny i języka oraz potrzebę umacniania pokojowych więzi. - Wiara w Chrystusa przypomina nam, że każdy naród ma prawo do własnej ojczyzny i do własnego języka. Wiara w Chrystusa uczy umacniać pokojowe więzi między różnymi narodami, a patriotyzm oparty na tej wierze jest wolny od jakiegokolwiek nacjonalizmu i szowinizmu. Ewangelia pomaga bowiem rozumieć, że kto prawdziwie miłuje swoją ojczyznę, będzie też szanował ojczyzny innych - przypomniał.
Nawiązując do wojny za wschodnią granicą, mówił o modlitwie za zwycięstwo broniących się Ukraińców. - Z niepokojem przeżywamy wojnę, która toczy się za naszą wschodnią granicą. Modlimy się o pokój. Wierzymy, że nasza modlitwa przyniesie zwycięstwo naszym braciom i siostrom w Ukrainie, którzy bronią również naszej ojczyzny i całego cywilizowanego świata przed rosyjską agresją, przed nowym krzyżactwem i nowym potopem, przed nienasyconym imperium bezbożności, pychy i kłamstwa - podkreślił.
Jednocześnie apelował o mądrość i roztropność dla przywódców Ukrainy oraz zaprzestanie popierania odradzającego się nacjonalizmu, który przed kilkudziesięciu laty przyniósł cierpienie wielu Polakom. - Nacjonalizm jest sprzeczny z duchem Ewangelii. Nacjonalizm jest złem i trzeba mu się przeciwstawić. Nie wolno czynić zła, z którego miałoby wyniknąć dobro, które miałoby służyć jakiemuś dobru - w tym przypadku wojnie obronnej. Dobro należy czynić dobrze: bonum bene. Tej ewangelicznej zasady nie wolno nikomu łamać - zaznaczył.
W październiku, miesiącu Różańca Świętego, kaznodzieja zachęcał do modlitwy za Europę i Polskę. Wskazywał na zagrożenie ze strony rosyjskiego imperium i odradzającej się ideologii marksistowskiej. Mówił także o potrzebie powrotu do chrześcijańskich wartości. - Europie nie jest potrzebna zmiana płci czy redefinicja małżeństwa i rodziny, czy rozszerzanie prawa do zabijania tych najsłabszych. Żeby Europa mogła przetrwać, musi wyzwolić się z wszelkich przejawów bezbożności, pychy i niszczącego jej jedność egoizmu. Musi powrócić do chrześcijańskich wartości, z których wyrosła - mówił bp Szlachetka.
Uroczystości w Piaśnicy - fragment homilii bp. Wiesława Szlachetki
Wioleta Żurawska /Foto Gość
Osobną część homilii poświęcił lekcjom religii. Krytycznie odniósł się do umieszczania ich poza siatką zajęć. Przywołał rozmowę z uczniami, którzy muszą czekać na katechezę trzy godziny po zakończeniu innych lekcji. Takie rozwiązania określił jako przejaw dyskryminacji i lekceważenia ludzi wierzących. - Brakuje dobrej woli, by uznać, że nauczanie religii wspiera wychowawczą rolę szkoły; że lekcje religii uczą budowania relacji osobowych, wrażliwości serca, postawy braterstwa, wzajemnego szacunku i dialogu; że dają możliwość poznania sensu życia i uczą poświęcenia się dla innych; że mają też bardzo ważne znaczenie dla poznania i tworzenia kultury - podkreślił.
Przypomniał, że szkoła jest dobrem wspólnym, należącym do ojczyzny, narodu i rodziny. Zachęcił również do wytrwałej modlitwy za Polskę i do weryfikacji własnej wiary.
Homilię zakończył modlitwą do Maryi, Królowej Różańca Świętego, o miłość do ojczyzny i szacunek dla tych, którzy oddali życie za jej wolność. - Naucz nas szacunku dla naszych sióstr i braci, którzy poświęcili swoje życie za jej wolność i niepodległość. Wypraszaj nam u swego Syna zwycięstwo nad grzechem i śmiercią. Wypraszaj światło tym, którzy chodzą w ciemnościach, by ciemność nie stała się ich wiecznością. Wypraszaj pokój naszym sercom, naszym rodzinom, ojczyźnie i całemu światu - prosił bp Szlachetka.
Archidiecezja Gdańska