Rektorzy i przedstawiciele władz trójmiejskich uczelni, wykładowcy, duszpasterze oraz studenci uczestniczyli 1 października w uroczystej inauguracji roku akademickiego 2026/2027 w Archidiecezji Gdańskiej. Mszy św. w kolegiacie Najświętszego Serca Jezusowego w Gdańsku - Wrzeszczu przewodniczył abp Tadeusz Wojda.
Świątynia przy której działa Diecezjalny Ośrodek Duszpasterstwa Akademickiego ”Na Czarnej”, zgromadziła tego wieczoru szerokie środowisko akademickie Trójmiasta. Obok studentów w liturgii uczestniczyli rektorzy i przedstawiciele władz uczelni, pracownicy naukowi, duszpasterze akademiccy, a także rektorzy seminariów duchownych. Obecny był również bp Piotr Przyborek.
Wspólna modlitwa miała być nie tylko symbolicznym rozpoczęciem kolejnego roku studiów, lecz także prośbą o światło potrzebne w pracy naukowej, dydaktycznej i formacyjnej. - Chcemy wypraszać Boże błogosławieństwo, światło Ducha Świętego oraz potrzebne łaski w tym nowym roku pracy, nowym roku nauki - podkreślił abp Tadeusz Wojda na początku Eucharystii.
Inauguracja Roku Akademickiego w AG - wejście
Piotr Piotrowski /Foto Gość
Szczególne słowa skierowano do studentów rozpoczynających naukę oraz tych, którzy dopiero szukają swojego miejsca w środowisku akademickim i duszpasterstwie. - Niech ten czas wspólnej modlitwy umocni wasze pragnienia, umocni wasze ideały - usłyszeli od ks. Mateusza Konkola, archidiecezjalnego duszpasterza akademickiego, uczestnicy liturgii.
Homilię wygłosił bp Piotr Przyborek. Rozpoczął od historii jednego z najważniejszych odkryć archeologicznych XX wieku. Przeniósł zgromadzonych na pustynię Judzką do 1947 roku, kiedy dwóch pasterzy przypadkowo natrafiło w grotach nad Morzem Martwym na gliniane dzbany, a w nich na starożytne zwoje.
Odkrycie w Qumran zapoczątkowało trwający przez dziesięciolecia proces badań. Odnalezione teksty wymagały współpracy archeologów, językoznawców, biblistów, historyków i konserwatorów. Dziesiątki tysięcy fragmentów trzeba było odczytać, zabezpieczyć i zestawić ze sobą niczym ogromną układankę. To właśnie ten obraz biskup uczynił metaforą pracy akademickiej. - Jeden zna języki, drugi przynosi coś, co dokłada do tych języków, trzeci otwiera, czwarty interpretuje, piąty dorzuca coś jeszcze i w ten sposób na światło wychodzi prawda - mówił.
Jak zaznaczył, współczesna nauka coraz bardziej opiera się na współpracy ludzi reprezentujących różne specjalności. Nierzadko student lub naukowiec może zadawać sobie pytanie, czy bardzo wąska dziedzina badań, której poświęca czas, rzeczywiście ma znaczenie. - Szczególnej aktualności nabiera ono w epoce sztucznej inteligencji, kiedy zmieniają się zarówno sposoby zdobywania wiedzy, jak i tempo jej przetwarzania – zauważył kaznodzieja.
Odpowiedzią nie jest jednak rezygnacja z poszukiwania. Przeciwnie, zadaniem środowiska akademickiego pozostaje cierpliwe dochodzenie do prawdy, nawet jeśli pojedynczy badacz odpowiada jedynie za niewielki fragment większej całości. - Każdy, wkładając w to swoje zdolności, umiejętności i możliwości, naprawdę przyczynia się do tego, że to wszystko zaczyna inaczej wyglądać, zaczyna nabierać sensu i staje się coraz piękniejsze - podkreślił pasterz.
Według hierarchy uniwersytety, politechniki i inne uczelnie powinny pozostawać miejscami, w których wiedza nie jest jedynie gromadzona, ale poprzez dyskusję, badania i współpracę służy odkrywaniu prawdy oraz dobru wspólnemu. Praca naukowa rozwija bowiem nie tylko konkretną dziedzinę, ale także samego człowieka: poszerza jego perspektywę i pozwala lepiej rozumieć rzeczywistość.
Kaznodzieja zestawił ten obraz ze sceną z Ewangelii, w której Jezus posyła 72 uczniów. Wskazał, że również wspólnota Kościoła składa się z osób mających różne zadania i powołania. Są apostołowie, uczniowie, kobiety towarzyszące Jezusowi, dzieci oraz tłumy, które Go słuchają. Każdy ma inne miejsce, lecz wszyscy tworzą jedną wspólnotę.
W podobny sposób środowisko akademickie powstaje dzięki ludziom różnych specjalności, talentów i doświadczeń. Nie chodzi więc o to, by wszyscy wykonywali to samo zadanie, ale by ich praca mogła tworzyć większą całość.
Dla bp. Przyborka te dwa wymiary, akademicki i chrześcijański, nie pozostają od siebie oddzielone. Z jednej strony człowiek zdobywa wiedzę, rozwija kompetencje i uczestniczy w poszukiwaniu prawdy. Z drugiej odkrywa swoje miejsce we wspólnocie i uczy się wykorzystywać talenty nie tylko dla własnej kariery, ale również dla innych.
W homilii pojawiło się jednak również ostrzeżenie. Sama obecność wybitnych specjalistów nie wystarcza, by stworzyć dobrą wspólnotę. Wiedza i zdolności mogą stać się przestrzenią współpracy, ale mogą również prowadzić do rywalizacji, zazdrości i walki o znaczenie.
Biskup odwołał się w tym miejscu do św. Teresy od Dzieciątka Jezus, której wspomnienie liturgiczne przypada 1 października. Przywołał jej krótkie zdanie: ”Wszystko jest łaską”.
Inauguracja Roku Akademickiego w AG - fragment homilii
Piotr Piotrowski /Foto Gość
Według kaznodziei to właśnie ono może stać się ważnym mottem rozpoczynającego się roku akademickiego. Człowiek powinien rozwijać swoje umiejętności, zdobywać wiedzę i angażować się we wspólnotę, ale jednocześnie pamiętać, że nie wszystko zależy wyłącznie od jego możliwości. - Tą łaską jest przede wszystkim Duch Święty, który pozwala budować jedność i właściwie korzystać z powierzonych człowiekowi darów. Bez Ducha Świętego nawet najlepsi specjaliści, którzy znajdą się przy jednym stole, żeby coś odtworzyć, odnaleźć czy wynaleźć, nie dadzą rady - zaznaczył. W mocnym obrazie zestawił ze sobą wieżę Babel i Wieczernik. Pierwsza staje się symbolem sytuacji, w której ludzkie ambicje i możliwości prowadzą ostatecznie do podziału. Drugi pokazuje wspólnotę, którą różnice nie niszczą, ponieważ jednoczy ją Duch Święty.
To właśnie takiej wspólnoty życzył środowisku akademickiemu na rozpoczynający się rok. - Pomódl się o Ducha Świętego, a wtedy wszystkie te wysiłki będą zmierzać do tego, żeby budować, a nie niszczyć, żeby wykuwać prawdę, żeby walczyć o tę prawdę, żeby zmagać się w naszych akademickich dyskusjach w sposób pozytywny - mówił.
Inauguracja w kolegiacie Najświętszego Serca Jezusowego połączyła dwa światy, które na co dzień spotykają się w życiu tysięcy studentów i pracowników trójmiejskich uczelni: świat poszukiwania naukowego i świat pytań o sens, wartości oraz odpowiedzialność.
W nowym roku akademickim środowisko uczelni ponownie będzie mierzyć się z tysiącami szczegółowych problemów badawczych, egzaminów, projektów i dyskusji. Obraz zwojów z Qumran przypomniany podczas homilii pozostawił jednak uczestników z szerszą perspektywą: nawet najmniejszy fragment pracy może mieć znaczenie, jeśli staje się częścią większego poszukiwania. Nauka, podobnie jak mozolne składanie tysięcy fragmentów starożytnego zwoju, wymaga cierpliwości, współpracy i pokory. A jej najważniejszym celem nie powinno być tylko wiedzieć więcej, lecz coraz lepiej rozumieć prawdę o świecie i człowieku.
Archidiecezja Gdańska