O miłości Boga, który oddał swojego Syna dla zbawienia człowieka, mówił bp Wiesław Szlachetka podczas uroczystości odpustowej w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego i Niepokalanego Poczęcia NMP w Gdyni-Witominie.
Sumie odpustowej przewodniczył bp Wiesław Szlachetka, który modlił się wraz z kapłanami dekanatu, parafianami i gośćmi. Uroczystość była okazją do dziękczynienia za wspólnotę oraz przypomnienia znaczenia krzyża w życiu chrześcijan.
Zgromadzonych powitał proboszcz, ks. kan. Piotr Szamocki. Podkreślił, że patronalny znak parafii kieruje uwagę ku Jezusowi Chrystusowi, który umarł na krzyżu, aby ludzie mieli udział w zbawieniu. Poprosił biskupa o sprawowanie Eucharystii w intencji wspólnoty. Przypomniał również uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod rozbudowę kościoła sprzed dziesięciu lat.
Do tej rocznicy nawiązał także biskup. Wyraził wdzięczność za zaangażowanie księdza proboszcza i parafian w rozbudowę domu Bożego oraz za ich troskę o zbawienie własne i bliźnich.
Odpust w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Gdyni-Witominie - początek liturgii
Wioleta Żurawska /Foto Gość
Punktem wyjścia homilii była ewangeliczna rozmowa Jezusa z Nikodemem. Kaznodzieja ukazał go jako człowieka poszukującego drogi zbawienia, który zaczął dostrzegać w nauczaniu i czynach Jezusa wypełnienie Bożych obietnic. Choć należał do środowiska faryzeuszów, przeczuwał, że samo przestrzeganie Prawa Mojżeszowego nie wystarczy. Przyszedł więc do Jezusa, aby osobiście zapytać Go o drogę do życia wiecznego.
Biskup zwrócił uwagę, że pytanie Nikodema dotyczy każdego człowieka. Pragnienie zbawienia odzywa się także w sercach tych, którzy nie deklarują wiary w Boga, ponieważ każdy tęskni za szczęściem, które nie przemija.
Przestrzegł przy tym przed postawą faryzejską, przejawiającą się w rozdźwięku między wyznawaną wiarą a codziennymi wyborami. Wskazał również na niebezpieczeństwo przekonania, że sama forma sprawowania liturgii gwarantuje zbawienie. - Faryzeuszem jest również ten, kto uważa, że zbawieni będą tylko ci, którzy uczestniczą w liturgii trydenckiej, a zapomina, że to nie liturgia zbawia, lecz Chrystus, do którego liturgia prowadzi i na którego wskazuje - mówił bp Szlachetka.
Odpust w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Gdyni-Witominie - fragm. homilii bp. Szlachetki
Wioleta Żurawska /Foto Gość
Wyjaśniając słowa o wywyższeniu Syna Człowieczego, hierarcha przywołał opisaną w Księdze Liczb historię miedzianego węża. Spojrzenie na niego przynosiło ocalenie Izraelitom ukąszonym przez jadowite węże. Kaznodzieja wskazał w tym wydarzeniu zapowiedź krzyża Chrystusa. Grzech porównał do śmiercionośnego jadu, od którego człowiek potrzebuje uwolnienia. - Jezus dla naszego zbawienia stał się grzechem, to znaczy wziął na siebie wszystkie nasze grzechy, aby ocalić nas od ich śmiercionośnego jadu. Aby nas zbawić, abyśmy mieli życie wieczne, życie w obfitości, życie samego Boga i mogli na wieki cieszyć się Jego królestwem - tłumaczył.
Centralnym przesłaniem homilii były słowa Ewangelii: "Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał". Biskup pomocniczy podkreślił, że krzyż pozwala zobaczyć, jak daleko sięga miłość Boga do człowieka. Ojciec zgodził się wydać swojego umiłowanego Syna na śmierć, aby ludzie mogli otrzymać życie wieczne. - Oto jak Bóg nas kocha. Dla naszego zbawienia uczynił wszystko, co mógł. Już nic więcej zrobić nie może. Zwróćmy uwagę: Bóg, który jest wszechmocny, już nic więcej nie może uczynić dla naszego zbawienia, bo zrobił wszystko, co mógł. Do końca nas umiłował. Syna swego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne - zaznaczył.
To przesłanie odniósł bezpośrednio do zgromadzonej wspólnoty. Mówił, że miłość objawiona na krzyżu dotyczy konkretnych ludzi, także mieszkańców witomińskiej parafii. - Tak umiłował mieszkańców Witomina, tak umiłował nas, że Syna swego dał, wydał na śmierć, aby nas wszystkich ocalić od śmierci wiecznej, od potępienia, i dać nam życie wieczne - podkreślił pasterz.
Odpowiedzią na ten dar jest wiara wyrażana w słuchaniu i wypełnianiu słowa Bożego oraz w życiu sakramentalnym. Bp Szlachetka szczególnie wskazał na niedzielną Eucharystię, podczas której wierni karmią się słowem i Ciałem Chrystusa. - Gdy jesteśmy otwarci na dar zbawienia, gdy przyjmujemy Jezusa, Jego słowo i ciało, mamy pewność, że życie wieczne, życie w obfitości, Boże królestwo już do nas należy. Przyjmujemy ten dar, gdy z wiarą patrzymy na krzyż Jezusa, gdy słuchamy słowa Bożego i je wypełniamy oraz gdy uczestniczymy w sakramentach świętych, zwłaszcza w Eucharystii - mówił.
Odpust w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Gdyni-Witominie - zakoń. homilii bp. Szlachetki
Wioleta Żurawska /Foto Gość
Na zakończenie duchowny przypomniał o darze odpustu. Zachęcił do zerwania przywiązania do grzechu, przyjęcia Komunii Świętej i modlitwy w intencjach Ojca Świętego. - Jeśli przyjmiemy odpust zupełny, wypełniając te trzy proste warunki, stajemy się świętymi. I jesteśmy świętymi tak długo, jak długo trwamy w łasce uświęcającej - zaznaczył.
Osoby, które z różnych powodów nie mogą w pełni uczestniczyć w Eucharystii, biskup zachęcił do podtrzymywania jej pragnienia poprzez modlitwę, przyjmowanie słowa Bożego i większe zaangażowanie w życie parafii.
Archidiecezja Gdańska