Dnia 3 kwietnia 2009 r. w wieku 80 lat życia, w tym 53 lat kapłaństwa zmarł w Toruniu, będąc na emeryturze, Ksiądz Kanonik Zdzisław Bembnista, długoletni proboszcz parafii Nawiedzenia NMP w Jastarni.

Syn Wiktora, z zawodu piekarza i Władysławy, z domu Zduńska, urodził się 19 sierpnia 1929 r. w miejscowości Paterek, pow. Nakło, woj. kujawsko-pomorskie. Lata dziecięce spędził w Nakle, gdzie ojciec miał piekarnię. Następnie w 1933 r. rodzina Bembnistów przeniosła się do Torunia. Podstawowe wykształcenie młody Zdzisław zdobywał podczas okupacji w niemieckiej Szkole Powszechnej. Gimnazjum i liceum ukończył egzaminem dojrzałości 7 czerwca 1950 r. Sakrament bierzmowania przyjął w parafii Chrystusa Króla w Toruniu, przez posługę ks. Karola Marię Spletta.
Studia seminaryjne odbywał w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie (25. 09. 1950 – 13. 05. 1956). Po święceniach kapłańskich (10. 05. 1956) pracował w następujących parafiach:
- od 13. 05. 1956 do 10. 11. 1957 jako wikariusz w parafii św. Katarzyny w Nawrze;
- od 1. 11. 1957 do 10.02.1973 jako administrator tejże parafii;
- 10. 02. 1973 został ustanowiony proboszczem parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Jastarni, którą to posługę pełnił aż do przejścia na emeryturę w roku 2001.
Następnie przez dwa lata mieszkał przy parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żelistrzewie. 
Ostatnie lata życia spędził w Toruniu, gdzie mieszkał u swojej siostry.

W 1967 roku został mianowany kierownikiem toruńskiego Ośrodka Dokształcania Katechetycznego, zaś w roku 1969 ukończył Papieski Uniwersytet Pastoralny przy Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Podczas swojej posługi duszpasterskiej Ksiądz Bembnista był diecezjalnym referentem ds. turystyki i wczasów (od 1974 r.) oraz referentem ds. sztuki kościelnej dla dekanatu puckiego (1982 r.). 
5 października 1996 roku został kanonikiem honorowym Kapituły Archikatedralnej w Gdańsku-Oliwie.
Ś.P. Ksiądz Zdzisław Bembnista był gorliwym kapłanem. Od wczesnych lat chłopięcych służył do Mszy Św. Już wtedy marzył, by zostać księdzem. W Seminarium przełożeni podkreślali jego zdolności (szczególnie lubił historię), wzorowe zachowanie oraz jego dobre zdrowie, gdyż przez całe lata kleryckie nie chorował ani jednego dnia.