św. Jan Paweł II

Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi jak Miłosierdzie Boże - owa miłość łaskawa, współczująca,

wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga.

św. Siostra Faustyna Kowalska

Niech wszechmoc miłosierdzia Twego, o Panie, rozsławiona będzie po świecie całym,

niechaj cześć Jego nigdy nie ustanie, głoś, duszo moja, miłosierdzie Boże z zapałem.

bł. ks. Michał Sopoćko

Decydującym czynnikiem w otrzymaniu miłosierdzia Bożego jest ufność.

Ufność Bogu ma być mocna i wytrwała, bez zwątpień i słabości.

św. Matka Teresa z Kalkuty

Największym złem jest brak miłości i miłosierdzia, okrutna obojętność wobec bliźniego,

który wyrzucony został przez margines życia w skutek wyzysku, nędzy, choroby.

Papież Franciszek

Miłosierdzie to jest słowo, które objawia Przenajświętszą Trójcę.

Miłosierdzie to najwyższy i ostateczny akt, w którym Bóg wychodzi nam na spotkanie.

Przed Nim będzie kroczyć sprawiedliwość,

a śladami Jego kroków zbawienie.

(psalm responsoryjny)

 

 

Panie Prezydencie Najjaśniejszej Rzeczpospolitej!

Bracia i Siostry, członkowie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” na czele z Panem Piotrem Dudą, waszym liderem!

Szacowni Goście dzisiejszej uroczystości z Parlamentu, Rządu, instytucji życia państwa i narodu!

Panie Wojewodo!

Poczty sztandarowe dzierżące wasze związkowe sztandary, które przewodzą waszej drodze i ją symbolizują!

Weterani waszego Związku, uczestnicy pamiętnych strajków latem 1980 roku, które rozpoczęły historyczną posługę Solidarności – ludziom pracy i Ojczyźnie!

Bracia kapłani, pośród nich kapelani Solidarności niegdyś i dziś rozświetlający waszą drogę światłem Chrystusowej Ewangelii!

Młodzieży, która w sztafecie pokoleń przejmiesz ideały swych ojców matek, dziadków, babć – ideały solidarnościowej tradycji!

Wy wszyscy, wierni ideałom sierpnia 80, drodze Solidarności, jej etosowi!

Umiłowani Bracia i Siostry, wspólnoto wiary zgromadzona na Eucharystii u św. Brygidy Szwedzkiej – w świątyni Solidarności!

 

Znowu przeżywamy uroczysty, piękny dzień. Rocznica Sierpnia 1980 roku. Podpisania Porozumień Sierpniowych. Powstania Solidarności. Już 38 rocznica! Wciąż pamiętana i celebrowana. Utrwalona na wieki wieków w kalendarium historii polskiego narodu.

 

W tym roku wypada także 30 rocznica strajków, jakie miały miejsce w maju i w sierpniu 1988 roku. Torowały drogę do przełomu, do progu wolności. A także znamienna, setna rocznica odzyskania przez Polskę Niepodległości. Jednocząca wszystkich, w których sercach Polska trwa.

Jest więc za co Bogu dziękować!

 

 

  1. Przychodzicie na spotkanie z Chrystusem

Odczuwacie dziś, Bracia i Siostry, piękno, siłę, wartość waszej solidarnościowej wspólnoty. Wy wszyscy! A jest was tak wielu. Starsi, świadkowie jej burzliwej historii. Uczestnicy sierpniowego porywu polskich serc – ku wolności, ku sprawiedliwości, ku życiu narodu opartym na fundamencie prawdy i chrześcijańskiej tożsamości. Wielu z was doznało krzywd, kiedy opresyjny, komunistyczne system wydał wojnę Solidarności, próbował zgasić rozniecony przez nią wicher wolności. Wielu włączyło się w konspiracyjny nurt Solidarności w służbie Niepodległej. Nie były go wstanie zatrzymać tamy represji.

 

Jest tu dziś także młodsza solidarnościowa generacja. Ci z was, którzy do Związku wstąpili już wolnej Polsce. Zabiegacie o realizacje waszych statutowych zadań, o prawa i wolności pracownicze, o godność i szacunek dla polskiej pracy. Kontynuujecie, w nowej sytuacji – w Polsce wolnej, niepodległej – to, co przed laty śp. ks. Józef Tischner określił mianem „pracy nad pracą” – nad jej wymiarem socjalnym, społecznym i narodowotwórczym.

 

Jak zawsze w dniu swego święta przychodzicie na spotkanie z Chrystusem. Tym, który był, który jest, który przychodzi w Chlebie Życia. W Eucharystii uwielbienia i dziękczynienia.

 

Waszą obecnością w świątyni Pańskiej, duchową potrzebę umocnienia tego świątecznego dnia Eucharystią i pospólnym wyznaniem katolickiej wiary dajecie świadectwo, proste i naturalne, że jesteście dziećmi polskiego narodu. A tego narodu – jak to wyraził św. Jan Paweł II – nie da się zrozumieć „bez Chrystusa”.

 

Nie da się zrozumieć także drogi jego ostatnich dwu stuleci. Drogi polskich pokoleń przez epokę zaborów, powstańcze zrywy, czas Wielkiej Wojny lat 1914 – 1918 przez ku Niepodległej, która przyszła w listopadowy dzień 1918 roku. A potem drogi z Niepodległą obronioną przed bolszewicką nawałą zgodnym wysiłkiem wszystkich warstw i stanów – żołnierzy armii polskiej – „armii narodowego zbawienia”.

 

Drogi II Rzeczypospolitej, która wznosiła gmach państwa, likwidowała dziedzictwo zaborów, na nadmorskich piaskach wzniosła Gdynię, wychowała ku Polsce młode pokolenie.

Długiej drogi ku Niepodległej utraconej we wrześniu 1939 roku, zaatakowanej z Zachodu i Wschodu, ku której szli przez tajgi i fronty, żołnierze, „których zdradził świat”, włączonej na długie lata do imperium zła.

 

Od ponad ćwierćwiecza drogi z Niepodległą, za której los my wszyscy, polska wspólnota naszego czasu, ponosimy odpowiedzialność – wobec Boga i wobec historii.

 

Nikt nie ma wątpliwości, że jesteście, bracia z Solidarności, ważnym, niezbywalnym ogniwem tej drogi – ku Niepodległej. Otworzyliście wasze serca na to znamienne tchnienie Ducha Świętego, wezwanego przez Ojca Świętego pamiętnego 2 czerwca 1979 roku, na warszawskim placu Zwycięstwa. Odważnie i rozważnie poczęliście odmieniać oblicze polskiej ziemi, zrzucać jarzmo zniewolenia obcym i wrogim drodze ochrzczonego narodu ateistycznym, bezbożnym systemem ideologicznym i politycznym. Podjęliście waszą drogę w Imię Boże, w łączności z Kościołem, w zawierzeniu Chrystusowi, wspomożeniu Jego Matki – Bogurodzicy Dziewicy, Bogiem sławienej Maryi. Także w łączności z historyczną pamięcią, wierności drodze pokoleń przodków naszych. Bo przecież zawsze to co wielkie w naszych dziejach, co dotyczyło fundamentalnych spraw narodu, działo się „w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.

 

W tym roku mija 250 rocznica Konfederacji Barskiej. Jej uczestniczkami byli przodkowe nasi, co „u Chrystusa stawali na ordynansach, słudzy Maryi”, obrońcy katolickiej wiary i polskie wolności przed moskiewską uzurpacją.

 

Droga Solidarności także znaczona była mocno i wyraźnie tym waszym stawaniem na Chrystusowych ordynansach, w służbie Maryi dla dobra ojczyzny, dla dobra wielkiej wspólnoty ludzi pracy. Mówił o tym laty 12 czerwca 1997 roku na gdańskiej Zaspie św. Jan Paweł II: „Dziwiono się w różnych miejscach, że tak może być. Że istnieje więź pomiędzy światem pracy a krzyżem Chrystusa, że istnieje wieź pomiędzy pracą ludzką a Mszą świętą: Ofiarą Chrystusa. Zdziwienie, ale także podziw i szacunek budził widok robotników polskich spowiadających się i przystępujących do Komunii świętej na terenie zakładu pracy”.

 

  1. Nie możemy godzić się na słabość!

I tak jest. W waszej postawie, w waszej drodze, tamta więź pomiędzy światem pracy a Chrystusem, dalej trwa. Świadczycie o niej w różnorodny sposób. I niech tak dalej będzie. I nich nikt nie próbuje tej drogi zakłócić.

 

To tu, u św. Brygidy Szwedzkiej, otrzymaliście od Ojca Świętego Franciszka niezwykły dar. Niebieskiego patrona. Błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszkę. Kapelana Solidarności. Męczennika za wiarę. Dziś w drugim czytaniu usłyszeliśmy słowa św. Pawła Apostoła: „Nie daj się zwyciężać złu, tyko zło dobrem zwyciężaj”. Te słowa stały się swoistym drogowskazem drogi Błogosławionego, jego posługi Kościołowi, ludziom Solidarności.

 

To słowa Apostoła Narodów stanowią chrześcijańską miarę dla naszych postaw, naszych zachowań wobec różnorodnych wyzwań, których nie szczędzi nam życie, także wobec problemów przed którymi staje Wasz związek. Tych o wymiarze pracowniczym, społecznym, narodowym. Mamy stawać po stronie dobra, angażować się w jego pomnażanie, nie godzić się nigdy na zło, na stawanie po jego mrocznej stronie. Ujął ten problem poetyckim słowem Karola Wojtyła w poemacie Myśląc ojczyzna:

obyśmy nigdy nie rozszerzali wymiarów cienia

Promień światła niechaj pada w serca i prześwieca mroki pokoleń Strumień mocy niech przenika słabości

Nie możemy godzić się na słabość”

Nie możemy godzić się na słabość!

Dziś święty Paweł w Liście do Rzymian daje nam wspaniały wykład chrześcijańskiej szkoły życia w miłości Bożej, w pokorze, w prymacie dobra, we wstręcie do obłudy. Do jakże wielu sytuacji naszego tu i teraz, można odnieść napomnienie św. Pawła: „Nikomu złem nie odpłacajcie. Błogosławcie, a nie złorzeczcie”.

 

Umiłowani Bracia i Siostry!

Mszę św. celebrujemy przy ołtarzu Ojczyzny. Wykonanym z bursztynu. Niezwykłego, oryginalnego skarbu bałtyckiego Wybrzeża. Jego budowę zainicjował przed 18 laty śp. ks. Henryk Jankowski. Pamiętny proboszcz tej świątyni, kapelan strajkujących w sierpniu 80 roku. To on podniósł tę świątynię z gruzów. W czasie stanu wojennego był tu bastion nieustannej modlitwy za Ojczyznę. Ta modlitwa trwa dalej, nie ustaje.

 

To ks. Jankowski wnętrze świątyni św. Brygidy nasycił upamiętnieniami znakomitych mężów Ojczyzny, przewodników na drogach Kościoła i narodu, bohaterów polskiej wolności. Na trwanie, na wdzięczność, na przykład życia w służbie Boga i Polski. Podjęliśmy niedokończone dzieło Księdza Prałata. Rozszerzyli jego program wzbogacili symbolikę bursztynowego ołtarza.

17 grudnia ubiegłego roku – w rocznicę tragedii Wybrzeża w 1970 roku – ołtarz poświęcił Ksiądz Arcybiskup Salvatore Pennacchio, Nuncjusz Apostolski w Polsce. Odsłonił Pan Prezydent Andrzej Duda.

 

To nasze gdańskie dziękczynne wotum za Ojczyznę – wielki dar Bożej Opatrzności. Za ewangeliczny siew Kościoła. Za ludzi, którzy szli drogami Ojczyny. Ludzi Polski Niepodległej. To oni bronili domowych progów i Bożych ołtarzy. Oddawali życie, aby Polska zmartwychwstała – dom polskiej wspólnoty. Kształtowali kolejne polskie pokolenia w duchu wiary i miłości Ojczyzny, Ludzie nadziei. Ludzie wiary, że przyjdzie Polska w Imię Pana. Że ład moralny będzie fundamentem jej społecznego i obywatelskiego życia. „Że dziełem sprawiedliwości będzie pokój, a owocem prawa – wieczyste bezpieczeństwo”.

 

Spójrzcie, Bracia i Siostry, na orła zrywającego się do lotu umieszczonego na szczycie ołtarzowej nastawy. To Orzeł 11 listopada 1918 roku. Symbol Ojczyzny. Symbol polskich dróg ku Niepodległej. Także waszej drogi. Drogi Solidarności. Znaczącego ogniwa, powtarzam to, na polskiej drodze – ku wolności.

 

Umiłowani Bracia i Siostry!

Szanowny Panie Prezydencie!

Skierujmy dziś nasze myśli ku Ojczyźnie – w której żyje polski naród. Módlmy się za nią. Prośmy dla niej o Boże błogosławieństwo pokoju. O ducha jedności. Nie trzeba wam, ludziom Solidarności, przypominać, że trzeba tego Bożego daru strzec, chronić, umacniać. Także miłować, jak się matkę miłuje. Bo jest naszym wielkim dobrem.

 

  1. Wasze czuwanie przy Polsce

Bracia i Siostry!

Przynosicie dziś do Chrystusa świąteczną radość spotkania i duchowej jedności. Ale także swoje związkowe sprawy, problemy, projekty.

 

Bogate wiano historycznej przeszłości nie przysłania aktualnych związkowych spraw. Przeciwnie, ono dynamizuje waszą działalność, umacnia poczucie odpowiedzialności za szeroki krąg spraw. Więcej, zobowiązuje wasz Związek do trwania na posterunku służby Polsce. Do czuwania przy Polsce. Stanowczego. Niekiedy krytycznego. Ale przecież sprawiedliwego i rozważnego. Szanującego demokratyczny ład. Instytucje życia narodu i ich kompetencje.

Dziś polskie życie publiczne poddawane jest wciąż nowym wstrząsom, nagłym turbulencjom. Niespotykanej dotąd eksplozji niechęci i nienawiści na różnych polach. Obsesji negacji. Owego powtarzanego z uporem: „Nie, bo nie”. Demonstracyjnego odwracania się od Państwa Polskiego, jego instytucji, rozporządzeń, stanowionych praw.

 

Jakże wielu ludzi ojczyzny jest zatrwożonych takim stanem rzeczy. Zasmuconych anarchizacją życia publicznego. „Czuliśmy, jak głęboko rozszczepia się pień/ choć korzenie wrastają w jeden grunt”. Znów przywołuję słowa dawnego poematu Karola Wojtyły. Przystające do naszego polskiego tu i teraz.

 

Mogę zaświadczyć wobec was, tu zgromadzonych, że Solidarność na swej historycznej drodze, także dziś, nigdy nie działała tak, aby ten pień drzewa polskiego narodu się rozszczepiał, aby ludzie ojczyny oddalali się od siebie, zaczynali mówić językami, których nie rozumieją, używać słów, które co innego znaczą, choć są wypowiadane w tożsamej polskiej mowie.

 

Dziś Solidarność w interesie ludzi pracy prowadzi rozmowy z rządem, z jego agendami. Różna jest ich amplituda. Różna temperatura. Zgodność racji. Uznanie, za wiele decyzji o charakterze socjalnym. Bywa, że ostry spór. Trud negocjacji. Rozminięcie stanowisk. Różnica poglądów, choćby ostatnio w kwestii problemów pracowników sfery budżetowej czy ustawy o Solidarnościowym Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, czy krytyczne stanowisko Solidarności wobec decyzji Senatu o odrzuceniu wniosku Pana Prezydenta o przeprowadzeniu referendum konsultacyjnego.

 

Ale przecież są to rozmowy partnerskie. Powiedzieć można, braterskie. Starcia na racje, a nie na zaprogramowaną negację. Rozmowy, prowadzone, i tak to można ująć, w duchu Pawłowego Listu do Rzymian: „Błogosławcie a nie złorzeczcie”. „Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem”.

 

Oby stały się dobrym przykładem: wspólnego podążania za dobrem. Za dobrem ludzi pracy, za dobrem Ojczyny, za dobrem polskiej wspólnoty.

 

Prośmy o to w naszej modlitwie nadziei, Tego, który mówi do nas: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje”. To „Przed Nim będzie kroczyć sprawiedliwość, a śladami Jego kroków zbawienie”.

On już się do nas zbliża w Przenajświętszym Sakramencie.

Idźcie radośnie na spotkanie Pana, Bracia i Siostry z Solidarności.

Amen.

Kuria Metropolitalna Gdańska

ul. Biskupa Edmunda Nowickiego 1
80-330 Gdańsk Oliwa

tel.:(+48 58) 552-00-51
fax.: (+48 58) 552-27-75
kuria@diecezja.gda.pl

od poniedziałku do piątku w godz. 9.00 - 13.00