Tyś wielką chlubą naszego narodu

Psalm (Jdt 15, 9d)

 

 

Czcigodny Księże kanoniku Janie, Proboszczu tutejszej Parafii!

Księże wikariuszu Sebastianie!

Księża Goście z dekanatu puckiego!

Wspólnoto Parafii pw. Świętego Michała Archanioła w Starzynie na Kaszubach!

Umiłowani Rodacy, którzy dzięki telewizji Polonia, możecie uczestniczyć w radości niedzielnego spotkania ze Zmartwychwstałym Panem, a także otworzyć Wasze serca ku Najświętszej Maryi Panie Częstochowskiej, której uroczystość celebruje dziś Kościół w Ojczyźnie naszej!

Umiłowani Bracia i Siostry!

 

Wielka to dla mnie radość, że mogę dziś, właśnie stąd, ze świątyni pod wezwaniem świętego Michała Archanioła w Starzynie na Kaszubach, głosić chwałę Matki Jezusowej – Rodzicielki Bożego Syna. Matki Kościoła i Królowej naszego Narodu.

 

Z wieńca chwały, jakim Kościół otacza Maryję, wydobywamy dziś jeden motyw, szczególnie bliski wszystkim polskim sercom. Zarówno tym, co biją osłonięte dachem Ojczyzny, jak i tym, których rytm rozbrzmiewa pośród innych narodów. Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej. Szczególny dzień w kalendarzu liturgicznym Kościoła w Polsce. Otaczamy modlitwą wdzięczności i zawierzenia tron Chwały Maryi – Jasnogórski klasztor, sławne sanktuarium ojczyzny, gdzie Matka Boska Częstochowska, ubrana perłami,/ Cała w złocie i brylantach, modli się za nami – to słowa poety, Jana Lechonia. Mówimy że zawsze tam, na Jasnej Górze, byliśmy wolni.

 

  1. Gdzie Krzyż Chrystusa – tam Matka

Drogami mądrości Bożej, tak wspaniale i obrazowo ukazanej w pierwszym czytaniu z Księgi Przysłów, idziemy na spotkanie z Maryją, która jest Stolicą Mądrości i z Jezusem – gośćmi weselnej uczty w Kanie Galilejskiej. Miał tam miejsce pierwszy Jezusowy cud, który objawił Jego chwałę. Przemiana wody w wino.

 

Z Kany Galilejskiej, biegną ku nam znamienne słowa Maryi: „Czyńcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Wypowiedziane wtedy do weselnych sług. Odnoszące się do Jezusowego polecenia, aby wodą napełnili kamienne stągwie. A równocześnie adresowane do pokoleń chrześcijan. A słowa te znaczą: zaufajcie Jezusowi. Niech On stanie się dla was Drogą, Prawdą i Życiem (J 14,6).

 

To szczególna powinność Matki Najświętszej – nieustanne wskazywanie na Jezusa. Nieustanna prośba, by Go słuchać. By Mu zaufać. By iść za Nim. Wykonywać zadania, jakie stawia przed nami On i Jego Ewangelia. Napełniać stągwie naszego życia wodą dobra, pokoju, zaufania w Boże rozrządzenia. Na końcu życia ofiarować je Chrystusowi – gospodarzowi wiecznego wesela. 

 

15 sierpnia obchodziliśmy Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Wielką uroczystość Kościoła. Jego istotę stanowi prawda przez Boga objawiona, „że Niepokalana Bogurodzica zawsze dziewica Maryja, po dopełnieniu życia ziemskiego z ciałem i duszą została wzięta do nieba”. Stało się tak, ponieważ Jej życie w sposób doskonały zjednoczyło się z życiem Jezusa, z którym „współpracowała w dziele Zbawienia przez wiarę, nadzieję i miłość żarliwą” (Konstytucja Soborowa Lumen gentium). Poprzez to głębokie zjednoczenie z Synem stała się także naszą Matką w porządku łaski. Królową Polski. Inicjatorką i sprawczynią odnowy duchowej. Opiekunką i Wspomożycielką polskich pokoleń na drogach historii. Szczególną mocą, oddziaływującą na dzieje naszego narodu.

 

Dostrzegalną od tamtej godziny, kiedy przodkowie nasi przez dar chrztu zostali włączeni w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Niczym ewangeliczni robotnicy godziny jedenastej zostali wezwani do wspólnoty Winnicy Pańskiej – Kościoła. Do uczestnictwa w jego zbawczej drodze.

 

Ta droga trwa – nieprzerwanie. To wtedy, przed 1052 laty w gruncie naszej ojczyzny został osadzony Chrystusowy krzyż. Ponad dziejowymi wirażami i trudnymi nieraz czasami, jakich na polskiej drodze nie brakło, ukazuje jej najistotniejszy, zbawczy kierunek – ku zmartwychwstaniu.

A gdzie Krzyż Chrystusowy – tam i Matka! Pokorna służebnica Pańska. Inicjatorka sprawiedliwości i miłości społecznej. Przewodniczka polskich pokoleń. Towarzysząca ich drodze. Wskazująca na swego Syna. W misterium naszego narodu jest Maryja ożywczym źródłem wody żywej. Pokolenia czerpią z niego moc trwania, nadzieję podnoszenia się z klęsk, umiejętność duchowego zwyciężania, energię niezbędną do społecznego, narodowego i politycznego odrodzenia.

 

  1. Pod Twoja obronę uciekamy się….

Czcigodny Sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński mówił, że obrońcy polskiej wolności i wiary świętej – królowie, hetmani, wodzowie – zwyciężali nie tylko własną mocą, ale także mocą Boga, który „wzbudzał w ich sercach żywą cześć dla Maryi”.

 

„Bo u Chrystusa my na ordynansach – słudzy Maryi”. To przykład takiej postawy. Obrazuje ją wiersz Juliusza Słowackiego – nazywany pieśnią Konfederatów Barskich. W tym roku obchodzimy 250 rocznicę tego pierwszego narodowego zrywu przeciw moskiewskiej uzurpacji, w obronie wiary katolickiej i wolności. Zrywu, który czerpał siłę z zawierzenia Maryi. Na portretach konfederatów widać ryngrafy z Jej wizerunkiem. Znaki zawierzenia Maryi ich osobistego losu i podjętej wtedy narodowej sprawy. Obecne na drogach naszej historii. Nosili je na swych mundurach także Żołnierze Wyklęci, ci którzy na początku komunistycznego zniewolenia, podjęli walkę o wolność, o Polskę katolicką, odporną na infekcje komunistycznej gangreny. Wizerunki Maryi towarzyszyły zrywowi ku wolności w sierpniu 1980 roku, którego rocznicę za kilka dni będziemy obchodzić.

 

Bo Maryja była natchnieniem i wspomożeniem polskich pokoleń do walki o sprawiedliwość, o wolność ducha, o prawa Kościoła, o wartości chrześcijańskiej cywilizacji. Także o chrześcijańską Europę.

 

Dziś Europa z bezrozumną łatwością odcina się od swych chrześcijańskich korzeni. Gasi światło Ewangelii. Lekceważy normy Dekalogu. Odsuwa do lamusa plon chrześcijańskich dziejów w wymiarze kultury, obyczaju, moralnych zasad. Odcina się od swej historycznej pamięci. Przestaje słuchać mowy przeszłości, którą przecież jest istotnym motorem życia. Zapomina o powinności wdzięczności wobec nas, Polaków. Za legnickie pole, za kresowe twierdze o które rozbijały się fale agresywnego islamu, za Victorię Wiedeńską i Victorię 1920 roku, która zgasiła żagiew bolszewickiej rewolucji, niesionej ku Europie Zachodniej. Także za to tchnienie Ducha Świętego, wezwanego przez św. Jana Pawła II w czerwcu 1979 roku, które przybrało formę zwycięskiego wichru solidarności, umacnianego modlitwą zawierzenia: Pod Twoja obronę uciekamy się święta Boża Rodzicielko.

 

Zamiast znaków wdzięcznej pamięci ma nam za złe, że nie jesteśmy ślepymi wykonawcami wypływających z europejskich centrów decyzyjnych dyrektyw. Bo bywają sprzeczne z naszym poczuciem moralnym, z chrześcijańską etyką, z tym, co tworzy naszą narodową tożsamość. Godzą w to, co dla nas jest wielkie i święte. Nie po to przeszliśmy tysiącletnią drogę wierności Bogu, Jezusowi, Maryi, Kościołowi, aby z niej zbaczać, począć się kłaniać bożkom wątpliwego postępu, wolności nieskrępowanej żadnymi normami moralnego ładu.

 

III. Bądź Ty zawsze Matko nam

Umiłowani Bracia i Siostry!

„Piękna nasza Polska cała. W niej Maryi część i chwała”. Śpiewamy w jednej z maryjnych pieśni. Niczym rozrzucone matczyną ręką paciorki różańca, jaśnieją na polskie ziemi świątynie noszące Jej wezwanie, maryjne sanktuaria, miejsca święte wsławione obecnością łaskami słynących wizerunków maryjnych. Obecna także w przestrzeni polskiej historii, oddzielonej dziś od pnia ojczyzny politycznym granicami. Wspomnę wizerunek Matki Miłosierdzia z Ostrej Bramy w Wilnie – Wielkiej Księżnej Litewskiej, patronki wielowiekowej wspólnoty Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Niedługo modlić się tam będzie Ojciec Święty Franciszek. Blisko waszej parafii jest jedno z takich miejsc świętych z Maryją związanych. Swarzewo z figurą Matki Bożej Królowej Polskiego Morza, zwanej Opiekunką Rybaków. Pielgrzymują do niej rybacy na łodziach i kutrach.

 

Miejsca zawierzenia i ufnej modlitwy. Powtarzanej przez pokolenia prośby polskich serc: „O Maryjo bądź nam pozdrowiona, bądź ty zawsze Matko nam.

 

A pośród tym miejsc świętych, z Maryja związanych, jest to szczególne, powiedzieć można, że to „serce polskich serc”. To Jasna Góra, „gdzie powracać każdy chce/ gdzie króluje Jej oblicze/ na nim cięte rysy dwie”.

Od wieków doznaje tam czci starożytny wizerunek Bożej Rodzicielki – Najświętszej Przewodniczki. Łaskami słynący. Cudami wsławiony. W 1904 roku święty papież Pius X zatwierdził uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej dla Jasnej Góry i dla ówczesnej diecezji włocławskiej. Bo to na jej terytorium leżało to sławne sanktuarium. Od 1956 roku, z woli Ojca Świętego Piusa XII, jest to uroczystość całego Kościoła katolickiego w Polsce.

 

Znowu dziś plac pod jasnogórskimi błoniami wypełnił się pątnikami przybyłymi z różnych stron ojczyzny. Znowu, jak każdego dnia, w godzinie Apelu Jasnogórskiego popłyną słowa meldunku miłości: „Jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam”. Znowu pątnicza rzesza odczuje tchnienie matczynej miłości i duchowej wolności.

 

To sławne sanktuarium jest promieniującą oazą wolności. Wolności religijnej, wolności narodowej. Miejscem, gdzie wiara święta ukazuje swe piękno, siłę, społeczny wymiar. I gdzie Polska trwała, także wtedy, kiedy nie było dla niej miejsca na mapie Europy. Szczególnie w dobie po stłumieniu powstania styczniowego na Jasnej Górze poczęli się jednoczyć Polacy z trzech zaborów. Literacki obraz pielgrzymowania w tamtych latach utrwalił w swym debiutanckim utworze Pielgrzymka do Jasnej Góry Władysław Stanisław Reymont, przyszły noblista.

 

Jasna Góra. Miejsce wielkich dzieł Bożych i dzieł Kościoła prowadzącego naród ku zbawieniu. To stąd w dniach śmiertelnego zagrożenia bolszewicką nawałą latem 1920 biskupi Ojczyzny apelowali o „szturm modłów do Boga za Polskę”. O mobilizację narodu, który w godzinie zagrożenia „powinien stać godnym najdroższego daru wolności”.

 

To tu, w latach powojennego zniewolenia, szukał Kościół w Polsce wspomożenia u Matki, która nas zna. Zawierzał swój los Wspomożycielce Wiernych ustami wielkich Prymasów – Augusta Hlonda i Stefana Wyszyńskiego. To stąd popłynęły słowa Jasnogórskich Ślubów Narodu – proklamacja swoistego bezkrwawego powstania, które orężem ducha, zespoleniem wszystkich stanów narodu, manifestacją wierności Bogu i Kościołowi, zawierzeniem Matce Chrystusa, starło się zwycięsko z systemem komunistycznego zniewolenia. Nie dopuściło do tego, aby ateistyczna ideologia zawładnęła duszą narodu.

To stąd św. Jan Paweł II, pielgrzym jasnogórski, Totus Tuus – Maryjo, mówił o potrzebie narodowego czuwania, które nie ustaje, stanowi zobowiązanie dla polskich pokoleń. „Czuwam – to znaczy czuje się odpowiedzialny za to wielkie dziedzictwo któremu na imię Polska”.

 

  1. Ty za nami przemów słowo

Na Jasną Górę pielgrzymujecie dziś w duchowy sposób, Drodzy Rodacy, rozsiani po lądach i kontynentach. W iluż waszych domach jaśnieje Wizerunek Maryi Jasnogórskiej. Towarzyszy waszym dniom, modlitwom. Znak Ojczyzny, znak wiary, znak duchowej łączności z tym, co Polskę stanowi. Szczególnie dziś, w to maryjne święto, odczujcie Jej matczyną obecność w waszym życiu.

 

W Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, kierujemy w Twą stronę, Jasnogórska Pani i Hetmanko, naszą gorącą i ufną zarazem prośbę: Okaż nam się Matką.

 

Jakże bardzo w ojczyźnie naszej potrzeba – w wymiarze społecznym, politycznym, wspólnotowym – Twego Wspomożenia. Bo wielka jest potrzeba swoistego przetarcia oczu przez wielu z nas. Wpatrzenia się w Ciebie. Swoistych korepetycji w Twej szkole – sprawiedliwości, społecznej miłości i wrażliwości, umiejętności otwierania serca ku drugim, bezinteresownej przyjaźni i szacunku. Bo duży jest deficyt tych wartości w naszym życiu społecznym i narodowym.

 

Święty Paweł Apostoł w drugim czytaniu uświadamia nam, że dzięki Chrystusowi otrzymaliśmy „przybrane synostwo” Boże. Staliśmy się dziedzicami Bożych wartości. Pośród nich daru wolności. Tej od Boga danej i przez Niego zadanej. Jej wyróżnikiem jest nasza godność. Nasza prawość. Nasza powinność. Rozpoznawanie dobra. Służba dobru. I służba prawdzie.

 

Nie marnujmy tego daru. Także w naszym życiu społecznym, obywatelskim, wspólnotowym. Nie rozmieniajmy go na drobne, na potępieńcze swary, negację dla negacji, na zamykanie się w partyjnych i społecznych gettach, na oschłość serc, która wygasza powinność braterstwa, otwartości, twórczego dialogu, życia wedle porządku Bożych wartości.

 

Od Kany Galilejskiej wciąż, nieprzerwanie, rozlega się głos Maryi. Jej matczyne żądanie kierowane do nas, dzieci polskiej Ojczyzny, której jest Matka i Królową: „Czyńcie wszystko, cokolwiek wam powie”. On, Jezus Chrystus – Siewca dobra, sprawiedliwości, społecznej miłości.

 

Niegdyś Ty, Maryjo, „przez swoje „tak” otwarłaś Bogu samemu drzwi naszego świata” (Benedykt XVI). Otwieraj nasze polskie serca na to wszystko co jest darem Twojego Syna. Co nas czyni dziećmi Boga. Co pogłębia nasza polską, chrześcijańską tożsamość. Matko z nami bądź, do Syna swego nas prowadź.

 

Prosimy o to stąd, ze Starzyna na Kaszubach, położonego niedaleko morskiego brzegu. Miejscowości, która już od średniowiecza figuruje w księdze wiary pomorskiej ziemi. Pierwsza parafia w Starzynie powstała w 1220 roku. Pewnie była niejedna okazja, aby we wnętrzu tej pierwszej świątyni, praojcowie wasi, śpiewali Bogurodzicę – pieśń chwały ku czci Maryi, najstarszą pieśń polskiej ojczyzny.

 

Przez długi wieki Starzyno była związane z cysterskim opactwem w Oliwie – letnia rezydencja opatów oliwskich, ośrodek rekonwalescencji dla chorych mnichów. Dziś trwa tu służba Boża. Budowana jest jedność serc parafialnej wspólnoty, za którą Księdzu Proboszczowi i Księdzu Wikariuszowi serdecznie dziękuję.

 

Staniemy za chwilę przy ołtarzu Pańskim, aby dziękować Bogu za wszelkie dobro, które stało się udziałem waszej wspólnoty. Także, aby polecać Bożemu Miłosierdziu waszych bliskich zmarłych. Jest w ich gronie wasz parafianin, tragicznie zmarły w czerwcu bieżącego roku, niespełna czterdziestoletni kapłan, ks. Bogdan Pulczyński, wikariusz parafii św. Antoniego w Kosakowie. A także prosić o Boże błogosławieństwo na dalszą drogę – ku zbawieniu. Stąd, z Kaszub, ponad przestrzenią ojczyzny kierujemy wzrok ku wieży Jasnej Góry. Domowi Matki, która nas zna. W dniu Jej święta powtarzamy słowa zawierzenia i nadziei:

Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo!

Ty za nami przemów słowo, Maryjo!

Miej w opiece naród cały,

Który żyje dla Tej chwały,

Niech rozwija się wspaniały, Maryjo!

Niech rozwija się wspaniały.

Amen!

Amen.