św. Jan Paweł II

Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi jak Miłosierdzie Boże - owa miłość łaskawa, współczująca,

wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga.

św. Siostra Faustyna Kowalska

Niech wszechmoc miłosierdzia Twego, o Panie, rozsławiona będzie po świecie całym,

niechaj cześć Jego nigdy nie ustanie, głoś, duszo moja, miłosierdzie Boże z zapałem.

bł. ks. Michał Sopoćko

Decydującym czynnikiem w otrzymaniu miłosierdzia Bożego jest ufność.

Ufność Bogu ma być mocna i wytrwała, bez zwątpień i słabości.

św. Matka Teresa z Kalkuty

Największym złem jest brak miłości i miłosierdzia, okrutna obojętność wobec bliźniego,

który wyrzucony został przez margines życia w skutek wyzysku, nędzy, choroby.

Papież Franciszek

Miłosierdzie to jest słowo, które objawia Przenajświętszą Trójcę.

Miłosierdzie to najwyższy i ostateczny akt, w którym Bóg wychodzi nam na spotkanie.

Każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki

Śpiew przed Ewangelią

 

Rodziny Ofiar Obławy Augustowskiej!

Przedstawiciele władz Rzeczypospolitej z Panem Ministrem Jarosławem Zielińskim oraz Panem Ministrem Dariuszem Gwizdałą - Zastępcą Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego reprezentującego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej!

Przedstawiciele Parlamentu z Panem Ministrem Antonim Macierewiczem!

Przedstawiciele Władz Wojewódzkich i Samorządowych!

Włodarze Suwałk!

Bracia kapłani, siewcy Słowa Bożego!

Czcigodne Poczty sztandarowe i Kompanie Honorowe!

Kombatanci ze Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Stanach Zjednoczonych!

Sybiracy, Przedstawiciele Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Stowarzyszenia „Wolność i Niezawisłość” oraz Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej na Białorusi!

Panowie Generałowie, Komendanci i Dowódcy Służb Mundurowych i Wojska Polskiego!

Członkowie Solidarności!

Przedstawiciele świata nauki, szkolnictwa wyższego i oświaty!

Wy wszyscy, Bracia i Siostry, zaangażowani w rożny sposób w rozpoznawanie prawdy o Obławie Augustowskiej i utrwalanie pamięci o niej!

Droga młodzieży i harcerze!

Bracia i Siostry, mieszkańcy Ziemi Suwalskiej, zawsze wiernej Bogu i Polsce!

 

Zgromadził nas w kościele Bożego Ciała w Suwałkach niedzielny, świąteczny dzień. Dzień Pański. Dzień Zmartwychwstania Chrystusa. Pierwszy dzień tygodnia. Dzień, który jednoczy naszą katolicką wspólnotę wiary. Zgromadzenie liturgiczne zespolone dla słuchania Słowa Bożego. Uczestnictwa w Eucharystii. Dziękczynienia i uwielbienia Boga. Błogosławiony, niedzielny dzień! To w tym dniu – jak to przed wiekami ujął święty Atanazy – „zostały otwarte bramy raju, by wszedł do niego bez lęku Adam i wszyscy wygnańcy”.

  1. Boży siew

Fragment Ewangelii przeznaczonej na dzisiejszą niedzielę przedstawia dwie przypowieści, które podejmują temat wzrostu królestwa Bożego. Są na ten sam temat, ale każda z nich ma osobny wątek. Pierwsza przypowieść mówi nam o sile wzrostu, która tkwi w ziarnie. Rolnik, który rzucił ziarno w ziemię, nie może mu nakazać, by wykiełkowało, nie ma wpływu na jego rozwój: „ziemia sama z siebie wydaje plon” (Mk 4,28). Nie oznacza to bezsensowności pracy rolnika. Ziemia, która została mu oddana we władanie, oczekuje jego mocnych dłoni, aby przygotował pole, zasiał ziarno, dbał o plony. Jednak to Bóg daje wzrost. Królestwo Boże kieruje się zatem własnymi prawami, niezależnymi od woli człowieka, jego planów i przedsięwzięć.

 

Rozwój królestwa Boga jest cichy i przebiega spokojnie. Najpierw zalążek, potem źdźbło, kłos, kształtowanie się ziarna, aż wreszcie nadejdzie czas dojrzewania. Pięknie ten wzrost królestwa ukazuje nam druga przypowieść. Maleńkie, słabe ziarno, gdy wykiełkowało i wyrosło, przewyższyło wszystko to, czego człowiek sam zdołał dokonać. Ziarenko gorczycy dało początek ogromnemu drzewu, które staje się schronieniem dla wielu stworzeń.

 

Przed laty otrzymaliśmy sakrament Chrztu św., a w ten sposób w każdym z was został złożony mały zalążek wiary. Mimo, że droga życia bywa kręta, nie zawsze znajdujemy spokojną przystań, trzeba, byśmy ten dar wiary zachowali, starali się go codziennie rozwijać. Pan wzywa nas byśmy wzrastając, dojrzewając pozwolili wzrastać także naszej wierze. Dołóżmy wszelkich starań, aby wraz z przybywaniem kolejnych lat życia, przybywało nam mocy wiary. Wówczas weźmiemy udział w rozwoju Królestwa Bożego. Gdy będziemy pogłębiać naszą wiarę, staniemy się nowym rozłożystym drzewem, pod którym inni będą mogli znaleźć schronienie, a przede wszystkim umocnienie swojej wiary. Świat, a przede wszystkim Kościół Święty, którym jesteśmy, potrzebuje takiego świadectwa naszego życia.

 

Dziś ta cząstka Chrystusowego Kościoła, który wzrasta plonem urodzaju tu, w Suwałkach i na suwalskiej ziemi, zwróci swe serca, skieruję swą modlitwę, ku tej wielkiej narodowej tragedii, którą określa się terminem: Obława Augustowska. Największej zbrodni popełnionej na Polakach po II wojnie światowej. A po zakończeniu Mszy św. wieńcem naszych polskich serc otoczymy nowy suwalski pomnik, poświęcony ofiarom tamtej tragicznej obławy. Niech suwalskim pokoleniom i przyjezdnym przypomina o tym tragicznym wydarzeniu. Utrwala pamięć o martyrologii tamtego pokolenia waszych rodaków. Ukazuje do czego są zdolne systemy polityczne i ideologie w służbie zła i nieprawości. Uświadamia jak wielka była cena polskiej wolności, którą się dziś cieszymy, o której kształt wciąż się zmagamy. Pomnik pamięci. Pomnik empatii. Pomnik naszej narodowej miłości. Kierowanej ku nim, suwalskich kamieniom, rzuconym na szaniec polskiej wolności.

 

  1. Zginęli bo byli Polakami

Umiłowani!

Na wzgórzu w Gibach, w miejscu, gdzie rokrocznie czcicie pamięć o ofiarach Obławy Augustowskiej, wystrzela ku niebu Chrystusowy Krzyż – znak rozpoznawczy polskich pokoleń, które od przeszło tysiąca lat idą za Chrystusem drogą Krzyża. Wymownego symbolu miłości Boga do człowieka. Krzyża na którym zawisło zbawienie świata.

 

Jest tam tez głaz pamięci. Umieszczony na nim napis ujmuje istotę tragedii, jaka miała miejsce w lipcu 1945 roku: Zginęli bo byli Polakami.

 

A co to znaczy być Polakiem? To przynależeć do polskiego narodu, który od ponad tysiąca lat tworzy wielką rzeczywistość wiary, historycznej tożsamości, kultury, pamięci, wierności drodze pokoleń.

 

Być Polakiem to znaczy trwać przy tym, co Polskę stanowi. Iść starym ojców szlakiem. Nie dać się zwieść na pokuszenie ideologiom, które chciałyby drogę pokoleń przekreślić, zmienić jej kierunek, wyszydzić, zaprzedać obcym wzorom, racjom, modom. Być Polakiem, to stawać w potrzebie, kiedy zagrożona jest tożsamość Ojczyzny, wolność, byt niepodległy.

 

Takie wiano wartości i polskości nieśli ci, których dziś wspominamy – Ofiary Obawy Augustowskiej. Mieszkańcy wsi podleśnych, łąkowych. Ludzie codziennego trudu, skromnego życia, twardych życiowych zasad. Bez naukowych tytułów, bez wykształcenia, bez rozeznania w wyzwaniach i zawiłościach współczesnego im świata. Ale stąpający po twardym gruncie moralnych zasad, prawego, odpowiedzialnego życia. Życia, którego sceną była Polska.

 

W trudnym dla Ojczyzny czasie, kiedy Rzeczpospolita rażona został niemieckim i sowieckim gromem, zaciągnęli się na służbę na posterunku polskiej wolności. Część z nich stała się żołnierzami niepodległościowej, AK-owskiej konspiracji. konspiracji. Część Rodzin pomagała skrycie zaopatrzeniem żywnościowym, schronieniem, informacjami.

 

Podobnie było w innych rejonach Ojczyzny. Ten nurt służby Niepodległej przyciągał ku sobie nie tylko mieszkańców dużych ośrodków miejskich. Pod sztandar Ojczyzny zaciągali się mieszkańcy miasteczek, osad wsi. Ludzie prawi, ofiarni, miłujący swoje małe ojczyzny, a poprzez nie – tę wielką Ojczyznę - Rzeczpospolitą.

 

Umiłowani Bracia i Siostry!

Wciąż pytamy dlaczego ten grom zmasowanego nieszczęścia spadł właśnie tu, na suwalską i augustowską ziemię. Różne są na ten temat opinie, hipotezy, dywagacje. Nie miejsce, aby je przytaczać. Omawiać.

 

Wiemy dobrze, że ten grom nieszczęścia po raz pierwszy uderzył 12 lipca. W upalny, letni dzień. Na wioskach był to czas sianokosów. Pierwszych po zakończeniu wojny. Nagle pojawiło się sowieckie wojsko. Dużo wojska. „Było ich pełno jak komarów” – tak to po latach opisywał tamtą sytuację jeden ze świadków. Wsie otoczone kordonem żołnierzy. Zablokowane dojazdowe drogi. Wcześniej sporządzone listy zatrzymań. Wiemy kim byli napastnicy. Rosyjscy żołnierze z 62 Dywizji Wojsk Wewnętrznych NKWD. Polacy z 1 Praskiego Pułku Piechoty. Funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej. W sumie ponad 45 tysięcy napastników. Znacie dobrze Bracia i Siostry okoliczności tamtej akcji, zrekonstruowane trudem wielu.

592 osoby nie wróciły do swoich domów. A przecież były także inne ofiary, choćby żołnierze leśnych oddziałów.

 

Umiłowani!

Jakże wielka i bolesna była rana zadana wtedy sercom tylu polskich rodzin. Przez lata krwawiąca, niezagojona, niezasklepiona. W iluż domach dotkniętych pacyfikacją tradycyjne wigilijne dodatkowe nakrycie dla nieznajomego było nakryciem dla konkretnych osób – ojców, synów, córek. Nakryciem nadziei, że któregoś dnia powrócą. Zajmą miejsce przy rodzinnym stole. Zapełnią tę straszną wyrwę nieobecności.

 

I jeszcze jeden tragiczny motyw życia rodzin, które w obławie utraciły najbliższych. Brak odpowiedzi na pytanie o ich los, kierowane do różnych instytucji. Kneblowanie ust. Kneblowanie pamięci. Także czas pogróżek, ostrzeżeń, nieukrywanej pogardy dla rodzin „bandytów”.

 

Rana zadana najbliższym. Także rana zadana Ojczyźnie. Istotna część martyrologium polskiego narodu. Jego drogi krzyżowej w ubiegłym wieku. Jej pierwsze stacje przypadły na czas wojny. Tragedia syberyjskich wywózek mieszkańców Kresów – klasyczna czystka etniczna. Auschwitz i inne obozy zagłady – niemiecki holocaust. Zbrodnia Katyńska. Powojenny exodus Polaków z kresów wschodnich. Rozpraw z powojennym podziemiem niepodległościowym. Z Żołnierzami Wyklętymi – Żołnierzami Niezłomnymi.

 

Wśród nich stacja krzyżowa Obławy Augustowskiej. Skazana na oficjalne zapomnienie, na milczenie. Pamięć o niej trwała przecież w tej wielkiej wspólnocie ludzi doświadczonych jej okrucieństwem. Także w kręgu ludzi prawych, szlachetnych, podejmujących próby jej wydobycia na światło dnia. Z biegiem czasu zaczęła kruszyć zmowę milczenia, mury obojętności i złej woli. W 1987 roku zawiązał się Ogólnopolski Komitet Poszukiwania Mieszkańców Suwalszczyzny, który rozpoczął zbierać świadectwa, rekonstruować wydarzenia. W wolnej Polsce podjęła działania prokuratura, Instytut Pamięci Narodowej. Przybywało publikacji poświęconych Obławie. Wreszcie 9 lipca 2017 roku Sejm Rzeczypospolitej uchwalił ustawę ustanawiającą dzień 12 lipca, Dniem Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej.

W dzisiejszej Mszy św. w intencji ofiar Obławy Augustowskiej i ich Rodzin włączmy także nasza modlitwę wdzięczności za tych wszystkich, którzy służą tej wielkiej narodowej sprawie: prawdzie o Obławie Augustowskiej. Ich imion jest wiele.

 

  1. Ks. Prałat Stanisław Wysocki

Niech dziś adresatem skierowanej ku nim naszej wdzięczności i szacunku, stanie się ks. prałat Stanisław Wysocki. Miał siedem lat kiedy jego rodzinny dom w Białej Wodzie otoczyło NKWD. Na jego oczach ojciec i dwie siostry zostali zabrani na śmierć. Ksiądz Prałat. Świadek tamtej tragedii. Naznaczony jej ranami, Kapłan w służbie Chrystusa i Ojczyzny. Pamiętny kapelan łomżyńskiej Solidarności, duszpasterz i wychowawca młodzieży, stróż narodowej pamięci, inicjator pomników Sybiraków w Augustowie, Martyrologii Narodu Polskiego w Ełku.  Inicjator Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej. Duchowy przewodnik tych wszystkich, którzy angażują się w sprawę ujawnienia prawdy o Obławie Augustowskiej.

 

Dziękujemy Księże Prałacie za twe świadectwo życia, za twe służebne kapłaństwo, za żarliwą służbę tej wielkiej ojczystej ranie, która w twym sercu trwa – obławie augustowskiej. Służ jej dalej, póki Bóg daje siły.

 

Umiłowani!

Raduje się, że mogę dziś być z Wami. Przewodniczyć tej Mszy św. Dziękuję Panu Ministrowi Jarosławowi Zielińskiemu za zaproszenie do Suwałk.

 

Wiedza o tragedii jaka miała miejsce w lipcu 1945 roku, o zaginięciu bez wieści setek jej mieszkańców towarzyszyła mej młodości, która biegła niezbyt daleko stąd, w Bobrówce, w monieckim powiacie.

 

Dziękując tym wszystkim, którzy do wzniesienia suwalskiego pomnika się przyczynili, dziękując tym, którzy z oddaniem służą ujawnieniu prawdy o obławie augustowskiej, także historyków z rosyjskiego Stowarzyszenia Memoriał, kieruje swe myśli ku przyszłości.

 

Niechże wreszcie zostanie złamana pieczęć tajemnicy ukrytej w rosyjskich i białoruskich archiwach. Tego domaga się imperatyw prawdy. Tego od nas, chrześcijan, żąda Chrystus. Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli! Oczekujemy tego wyzwolenia – w prawdzie. Tak potrzebnego i tak niezbędnego.

Oczekujemy tego dnia, kiedy doczesne szczątki naszych Braci i Sióstr, ofiar Obławy Augustowskiej, zostaną złożone ze czcią i pietyzmem w rodzinnej ziemi, aby tam, pośród swoich, oczekiwać chwały zmartwychwstania.

 

Umiłowani!

Dziś usłyszeliśmy Chrystusową przypowieść o ziarnku gorczycy, tym najmniejszym z „wszystkich nasion na ziemi”, które „wsiane wyrasta i staje się większe od innych jarzyn” (Mk 4, 32). To przypowieść o tajemnicy Królestwa Bożego, zapoczątkowanego przez Chrystusa na ziemi. O tajemnicy Bożego siewu, który pada na glebę naszych serc. O radości jego wzrastania, kiedy trafia na żyzną glebę. O trudzie wzrostu, kiedy ziarno tego Bożego siewu pada na glebę wyjałowioną grzechem. Wszyscy jesteśmy adresatami tego Bożego siewu. Bo siewca nie wybiera, nie różnicuje gleby ludzkich serc. Obsiewa wszystkie.

 

Niebawem otoczymy wieńcem naszych serc nowy suwalski pomnik. Na trwanie, na pamięć, na świadectwo. Prośmy Chrystusa, Siewcę Dobra i Prawdy o wspomożenie i błogosławieństwo w waszych szlachetnych staraniach o pełny kształt prawdy o Obławie Augustowskiej.

Amen!

Kuria Metropolitalna Gdańska

ul. Biskupa Edmunda Nowickiego 1
80-330 Gdańsk Oliwa

tel.:(+48 58) 552-00-51
fax.: (+48 58) 552-27-75
kuria@diecezja.gda.pl

od poniedziałku do piątku w godz. 9.00 - 13.00