św. Jan Paweł II

Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi jak Miłosierdzie Boże - owa miłość łaskawa, współczująca,

wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga.

św. Siostra Faustyna Kowalska

Niech wszechmoc miłosierdzia Twego, o Panie, rozsławiona będzie po świecie całym,

niechaj cześć Jego nigdy nie ustanie, głoś, duszo moja, miłosierdzie Boże z zapałem.

bł. ks. Michał Sopoćko

Decydującym czynnikiem w otrzymaniu miłosierdzia Bożego jest ufność.

Ufność Bogu ma być mocna i wytrwała, bez zwątpień i słabości.

św. Matka Teresa z Kalkuty

Największym złem jest brak miłości i miłosierdzia, okrutna obojętność wobec bliźniego,

który wyrzucony został przez margines życia w skutek wyzysku, nędzy, choroby.

Papież Franciszek

Miłosierdzie to jest słowo, które objawia Przenajświętszą Trójcę.

Miłosierdzie to najwyższy i ostateczny akt, w którym Bóg wychodzi nam na spotkanie.

Nauczania Arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia

Homilia Księdza Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia z okazji 39. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych wygłoszona w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku 31 VIII 2019

 

Ze względu na dom Pana, Boga naszego,

 modlę się o dobro dla Ciebie.

Ps 122, 9

 

Księże Biskupie!

Panie Premierze!

Umiłowani Bracia Kapłani na czele z Ks. Ludwikiem  -Proboszczem Bazyliki św. Brygidy!

Umiłowani Bracia i Siostry, członkowie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” wraz z Waszym przewodniczącym, Panem Piotrem Duda i członkami Komisji Krajowej!

Szacowni Goście dzisiejszej uroczystości z Parlamentu, Rządu, instytucji życia państwa i narodu!

Panie Prezesie Najwyższej Izby Kontroli!

Panie Wojewodo!

Panie Prezydencie Miasta Gdańska!

Poczty sztandarowe, które przewodzą Waszej drodze!

Szacowni weterani waszego Związku, uczestnicy sierpniowych strajków 1980 roku, doświadczeni represjami stanu wojennego – nieugięci i wierni!

Bracia kapłani, koncelebrujący wraz ze mną tę Najświętszą Ofiarę, pośród was kapelani Solidarności!

 

Witam was z radością w Bazylice pw. świętej Brygidy. W tym Domu Bożym, który jest wam szczególnie bliski. Powiedzieć można – jest Domem Bożym Solidarności. To stąd szedł ku Stoczni Gdańskiej Chrystus Eucharystyczny w pamiętnych dniach sierpniowych strajków. Płynęła modlitwa dziękczynienia, kiedy nadeszło błogosławieństwo pokoju, podpisane zostały porozumienia, a wicher Solidarności począł ogarniać Polskę.

 

Tu się żarliwie modlono, kiedy spadł cios stanu wojennego. Doznawali tu pomocy ci, których dotknęły krzywdy i represje za wierność Solidarności. Stąd ku wyżynom nieba płynęła po wielokroć prośba: Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!

Tu trwała nieprzerwana lekcja prawdziwej historii Polski – utrwalona na tablicach pamięci, pomnikach, figurach.

 

Tu dziękowaliście za dar wolności. Tu przynosiliście radości i problemy trzydziestu lat drogi Polski Niepodległej. Bywało powikłanej, nieprostej. Uwierającej ludzi pracy borykających się często z liberalnym systemem gospodarczym.

 

Tu przeżyliście chwilę niezwykłej radości, kiedy pięć lat temu, 31 sierpnia 2014 roku, z woli Ojca Świętego Franciszka Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność” otrzymał Błogosławionego Patrona przed Bogiem – księdza Jerzego Popiełuszkę Kapłana i Męczennika.

 

Tu stanął bursztynowy Ołtarz Ojczyzny, którego wzniesienie zainicjował długoletni proboszcz parafii Świętej Brygidy, śp. ksiądz prałat Henryk Jankowski. Wspaniałe w swym artystycznym wyrazie wotum wdzięczności Bogu za dar Ojczyzny. Za drogę polskiej wspólnoty ku życiu w wolności Dzieci Bożych i wolności narodu.

 

Znowu tu jesteście. Chwała wam za to. Związkowcy z Wybrzeża i z Polski całej. Ze swoimi sztandarami. Aby świętować godzinę początku. Wspominać przebytą drogę. Dziękować Bogu za jej wartość i skuteczność. Za dobro, które na tej drodze Solidarność pozostawiła. Prosić o Boże błogosławieństwo na dalszą związkową służbę ludziom pracy i Ojczyźnie.

 

  1. Pokój dalekim i bliskim

Dzisiejsze czytania mówią o prymacie i niezbędności pokoju. To odwieczne zadanie, jakie Bóg – prorok Izajasz określa go mianem Wysoki i Wzniosły – stawia człowiekowi.

 

Pierwsze czytanie mówi o Bożej gotowości do leczenia buntów człowieczego serca. O Jego miłosiernym zniżaniu się ku ludziom skruszonym i pokornym. Uzdalnianiu ich do wypowiadania słów dziękczynienia: „Pokój. Pokój dalekim i bliskim!”

 

Poprzez otchłań wieków oddzielających czas proroka Izajasza od czasu świętego Pawła Apostoła, biegnie swoisty pomost pewności, że Bóg, dawca pokoju, takiego, „który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli”. Czynić to będzie w Chrystusie Jezusie, towarzysząc człowieczym drogom. Będzie to miało miejsce wtedy, kiedy będziemy wierni Bogu. Kiedy czynić będziemy to wszystko, czego nas nauczył, co u Niego zobaczyliśmy, usłyszeliśmy, co przejęliśmy – mówi Apostoł Narodów.

A fragment Ewangelii według św. Jana przywołuje ostatnie pouczenie Jezusa wypowiedziane w Wieczerniku, przed odejściem do Ojca. To Jezusowy testament, w którym przekazuje ludzkości dwoisty dar. Pierwszy to dar Ducha Świętego, Parakleta, który po odejściu Jezusa będzie prowadził dalej Apostołów i Kościół. I dar drugi. Drogocenny dar pokoju. Rękojmia chrześcijańskiej radości i nadziei. „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka”. To strumień światła i mocy. Niezahamowany. Nieosłabły. Bo z ust Boga płynie.

 

  1. Wasze święto łączycie z Chrystusem

Umiłowani!

Nie trwożyło się serca wasze, kiedy wielu z was, 39 lat temu, rozpalało żagiew buntu, w imię godności polskiej pracy, jej sensu, wartości. A praca jest fundamentem godnego życia wspólnot ludzkich, państw i ojczyzn. Bez pracy – dobrej, skutecznej, godnej – wspólnoty ludzkie karleją, gubią swoją drogę, zatracają jej sens. Nie trwożyło się serce wasze, bo znajdowaliście oparcie w Bogu w modlitwie, w życiu sakramentalnym. Wtedy i teraz.

 

 

Tyle w dzisiejszym dniu zaprogramowano w Gdańsku rocznicowych wydarzeń. Przez władze samorządowe. Przez różne organizacje. A tylko wy, związkowcy z Solidarności, wasze święto łączycie z Chrystusem, z Kościołem, ze sprawowaną w waszej intencji Ofiarą Eucharystyczną.

 

I tak było zawsze. Na waszym historycznym starcie i później. To dzięki wam, kiedy Solidarność weszła zdecydowanie i szeroko na scenę polskiego życia, Kościół począł zajmować należne miejsce w przestrzeni publicznej. Wcześniej, przez lata, komunistyczni władcy odmawiali mu tego. To wtedy w różnych wymiarach życia publicznego eksplodowała polskość. Pamiętamy tamten czas. Mszy św. w intencji Solidarności, święcenia sztandarów, stawiania krzyży i figur, przywracania okaleczonej pamięci narodu. Manifestowana głębokich więzów ludzi pracy z Kościołem. Tamten czas ukazał to, co wielu wtedy dziwiło: wieź pomiędzy światem pracy a krzyżem Chrystusa (..) więź pomiędzy pracą ludzką, a Mszą świętą, ofiara Chrystusa” (Jan Paweł II Gdańsk, 1987).

 

Ta więź trwa. Świadectwom tego jest wasza obecność. Wasz program mocno osadzony w społecznej nauce Kościoła, w encyklikach papieskich poświęconych ludzkiej pracy, od Rerum novarum Leona XIII poczynając.

 

Polsce dzisiejszego czasu, do której znajdują dostęp agresywne antychrześcijańskie ideologie, potrzeba czytelnych, publicznych świadectw, które ukazują naszą religijną i narodową tożsamość.

Do dzięki waszemu Związkowi od kilku lat przez regiony Solidarności peregrynuje Wizerunek Maryi – Matki Boskiej Solidarności. Obecnie po Regionie Podbeskidzie NSZZ „Solidarność”. Spotkacie go niebawem na Jasnej Górze, na kolejnej Pielgrzymce Ludzi Pracy.

 

Matka Boża Jasnogórska na tle biało-czerwonego sztandaru, oznaczonego datami i nazwami miast, stacjami na drodze do wolności: Poznań 56, Gdańsk 70, Radom 76, Gdańsk 80. Także słowem: Solidarność. Obraz powstał w stanie wojennym w Białymstoku, gdzie wcześniej byłem kapelanem Solidarności. Z inicjatywy Pana Stanisława Marczuka, przewodniczącego białostockiej, zepchniętej wtedy do podziemia Solidarności. Dobrze mi znanego z czasów mej kapelańskiej posługi. Dzieło białostockiego artysty Artura Chacieja. Jeszcze w pracowni artysty obraz oglądał bł. ks. Jerzy Popiełuszko. To On nazwał go wizerunkiem Matki Boskiej Solidarności.

 

Dłuższy czas obraz był niedostępny. Dziś w chwale wędruje poprzez kolejne regiony Solidarności. Ukazuje Matkę Zbawiciela. Obecną na drogach polskiej historii, szczególnie tych trudnych. Także na drodze Solidarności. Przewodniczkę ku nadziei. Ku zwycięstwu.

 

III. Nieśmiertelny nurt wolności

Umiłowani!

Dziś naszą pamięć kierujemy ku wydarzenia sprzed 80 laty. 1 września 1939 roku. Pierwszy akord straszliwej II wojny światowej. Niewyobrażalnych zbrodni. Negacji praw Bożych i ludzkich. Czas zmagania między misterium nienawiści, a nieśmiertelnym nurtem wolności, wpisanym w ludzkie serca i sumienia.

 

O świcie staniemy do modlitewnego apelu pamięci na Westerplatte. Szańcu polskiej wolności bronionym z zawziętym i szlachetnym uporem przez oddział polskich żołnierzy. To tu rozpoczęła się długa, uparta, konsekwentna walka o niepodległość naszej ojczyzny. Dłuższa niż czas tamtej wojny. Kontynuowana w dobie komunistycznego zniewolenia.

 

Jesteście ważnym ogniwem tego nieśmiertelnego nurtu pragnienia wolności, którego imperatyw nacechował mocno powojenne dzieje. Rozpłomieniał się na kolejnych polskich stacjach społecznego i narodowego oporu, znaczonych także przelaną krwią. Znaczonych także wspólnotą z Kościołem. To od Bożych ołtarzy biegły ku wam słowa św. Pawła Apostoła: „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus”.

 

Módlmy się dziś za żołnierzy września 39, bohaterów polskiej wolności, utraconej wtedy wiarołomną napaścią z Zachodu, a wkrótce ze Wschodu. Odzyskanej ofiarnym trudem pokoleń, Także waszego.

 

Umiłowani!

Dziś dziękujecie Bogu za waszą związkową drogę. Za to co na niej uczyniliście. Osiągnęliście w ciągu roku, który minął od poprzedniego spotkania. Jesteście niezbędnym elementem polskiego życia. Tego o wymiarze społecznym, związkowym. To już nie czas, kiedy Solidarność była marginalizowana, czasem wręcz lekceważona. Wasz głos jest nie tylko słyszalny, ale słyszany. To z czym przychodzicie do struktur państwa jest wysłuchiwane. Dialog z rządzącymi trwa. Czasem trudny. Czasem długotrwały. Ale przecież rzeczowy.

 

Bo Solidarność trzeba szanować. Tak jak solidarność szanuje, akceptuje rozwiązania i decyzje, szczególnie te prospołeczne, które wyznaczają dobry kierunek polskiej drogi. Jakże odbija swoim stylem, etosem, powagą i odpowiedzialnością od niektórych związkowych harcowników, inicjatorów konfliktów społecznych, politycznych graczy, zasłaniających się związkowym identyfikatorem.

 

Solidarności trzeba dziękować. Za jej głos. Za jej solidarną solidarność z zagrożonym dobrem. Podam jeden przykład. Stanowisko waszego związku potępiające akty profanacji świętych wizerunków i przedmiotów kultu religijnego.

 

  1. Wychowanie dzieci—prawo i obowiązek rodziców

Zjawisko w takiej formie niespotykane w naszym kraju, nawet w czasach komunizmu, kiedy wiele czyniono, aby Kościół wypchnąć poza przestrzeń życia publicznego. Temu bolesnemu zjawisku biskupi diecezjalni obradujący kilka dni temu na Jasnej Górze poświęcili osobny dokument zatytułowany „Stanowisko w sprawie aktów przemocy motywowanych nienawiścią wobec Kościoła katolickiego i jego wiernych”, podkreślając, że takie „akty pogardy dla rzeczywistości świętej oraz medialne ataki stosowane wobec religii katolickiej stwarzają atmosferę nienawiści, w której dochodzi następnie do fizycznych oktaw przemocy”. Miały miejsce w różnych stronach Polski.

 

„Ta rewolucja w obyczajach i moralności – to słowa Ojca świętego Franciszka – często wymachuje „flagą wolności”, ale w rzeczywistości przyniosła dewastację duchowa i materialną niezliczonym ludzkim istotom, szczególnie najbardziej narażonym” (Watykan, 17 listopada 2014). Pisze o tym w niedawno wydawanej książce zatytułowanej Roztrzaskane lustro Upadek cywilizacji zachodniej profesor Wojciech Roszkowski. Zapewne wielu z was, pamiętających czas stanu wojennego, czytelników podziemnych wydawnictw, pamięta wydawniczy bestseler tamtych lat, dwutomową „Najnowszą historii Polski”, sygnowaną nazwiskiem Andrzej Albert – to był pseudonim profesora Roszkowskiego. Dotarła nawet do mnie, do Rzymu. W Roztrzaskanym lustrze Profesor Roszkowski pisze, że „Polska jawi się w Europie jako kraj, który ma najmocniejsze podstawy społeczne i kulturowe, by przeciwdziałać upadkowi zachodnich cywilizacji”, obronić swoją j tożsamość, nie ulec presji i ofensywie LGBT, agresywnej, nachalnej, wyposażonej w narzędzia medialne, środki finansowe.

 

Bracia i Siostry!

Mamy narzędzia, aby się jej oddziaływaniu przeciwstawić, w zakresie planowanego organizowania i finansowania przez niektóre samorządy, które są organami prowadzącymi szkół, dodatkowych zajęć w zakresie edukacji seksualnej, prowadzonych w duchu tej wrogiej naszej tradycji ideologii. Mówią o tym biskupi diecezjalni w obszernym komunikacie. Przypominają, co i ja niniejszym czynię, „że wychowanie dzieci i młodzieży jest przede wszystkim prawem i obowiązkiem rodziców. Natomiast zadaniem szkoły jest ich wspieranie zgodnie z zasadą pomocniczości”.

 

Zasada ta stanowi w Polsce normę konstytucyjną. Oparta jest na społecznej nauce Kościoła, która mówi, że „osoba ludzka” odpowiedzialna jest za zaspokojenie własnych potrzeb, a dopiero kiedy nie jest w stanie tego wykonać, pomóc jej może najbliższa społeczność.

Z tego wynika, że szkoła ma wspierać rodziców, a nie narzucać im rozwiązań, które – w tym wypadku – są niezgodne z ich chrześcijańską antropologią. Wobec tego zagrożenia rodzice mają powinność składać stosowne oświadczenia w przedszkolach i placówkach wychowawczych, aby uchronić dzieci przed deprawacją. Pamiętajcie o tym o tym, drodzy Rodzice. To wasz obowiązek. Wasz błogosławiony Patron często przywoływał słowa św. Pawła Apostoła: „Nie daj się zwyciężać złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.

 

Umiłowani!

Po zakończeniu Mszy świętej posileni Chlebem Żywym – Jezusowym Ciałem, przejdziemy pod Krzyże Gdańskie, by złożyć tam kwiaty pamięci i wdzięczności, pomodlić się.

 

A po południu spotkanie w historycznej sali BHP, gdzie tak wiele się zdarzyło 39 lat temu. Zostanie tam podpisana umowa powołująca Instytut Dziedzictwa Solidarności. To wspólna inicjatywa NSZZ „Solidarność” i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Instytut będzie popularyzował fenomen „Solidarności” i antykomunistycznej opozycji w Polsce, ich wkładu w obalenie systemu komunistycznego w Polsce i zagranicą.

 

Niech błogosławiony ks. Jerzy błogosławi temu nowemu dziełu. Niech przed Bożym tronem, wyprasza łaski dla waszego Związku, waszej służby ludziom pracy i Ojczyźnie.

„Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka”.

Niech Bóg błogosławi waszej drodze. Niech ją wspiera Maryja Wniebowzięta – opiekunka ludzi i Królowa polskich serc.

Amen.

Kuria Metropolitalna Gdańska

ul. Biskupa Edmunda Nowickiego 1
80-330 Gdańsk Oliwa

tel.:(+48 58) 552-00-51
fax.: (+48 58) 552-27-75
kuria@diecezja.gda.pl

od poniedziałku do piątku w godz. 9.00 - 13.00