św. Jan Paweł II

Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi jak Miłosierdzie Boże - owa miłość łaskawa, współczująca,

wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga.

św. Siostra Faustyna Kowalska

Niech wszechmoc miłosierdzia Twego, o Panie, rozsławiona będzie po świecie całym,

niechaj cześć Jego nigdy nie ustanie, głoś, duszo moja, miłosierdzie Boże z zapałem.

bł. ks. Michał Sopoćko

Decydującym czynnikiem w otrzymaniu miłosierdzia Bożego jest ufność.

Ufność Bogu ma być mocna i wytrwała, bez zwątpień i słabości.

św. Matka Teresa z Kalkuty

Największym złem jest brak miłości i miłosierdzia, okrutna obojętność wobec bliźniego,

który wyrzucony został przez margines życia w skutek wyzysku, nędzy, choroby.

Papież Franciszek

Miłosierdzie to jest słowo, które objawia Przenajświętszą Trójcę.

Miłosierdzie to najwyższy i ostateczny akt, w którym Bóg wychodzi nam na spotkanie.

W kościele pw. św. Józefa i Judy Tadeusza w...
W 2015 r. w gdańskim więzieniu powstała grupa teatralna "Per aspera ad astra" (łac. Przez trudy do gwiazd). – Do naszego wychowawcy odpowiedzialnego za zajęcia kulturalno-oświatowe, zgłosiły się osoby, które zaproponowały prowadzenie warsztatów teatralnych dla osadzonych. Motywem do rozpoczęcia współpracy była resocjalizacja przez sztukę. Dotąd udało się przygotować i wystawić 5 spektakli. W zeszłym roku brałyśmy udział w Konkursie Sztuki Więziennej w Sztumie - mówi Anna, która w zajęciach uczestniczy od początku.
- Kiedy przygotowywałyśmy poprzednie przedstawienia to wyglądało to tak, że przychodziły osoby z zewnątrz i narzucały nam co oraz jak mamy zagrać. Nadszedł taki moment, że nauczyłyśmy się same zorganizować całą sztukę i chciałyśmy zrobić coś swojego - podkreśla Alicja.
Autorkami dzieła są osadzone w więzieniu. Same napisały scenariusz i teksty piosenek. - Przebywając w areszcie zafascynowałam się osobą Danuty "Inki" Siedzikówny. Scenariusz powstał jednego dnia. Jedyną rzeczą, która była nam potrzebna to pomoc i potwierdzenie materiałów z IPN. Chciałyśmy, aby wszystko było oparte na faktach – mówi Anna, która przygotowała plan spektaklu i wcieliła się w rolę głównej bohaterki.
- Dzisiejsze przedstawienie świetnie pokrywa się nie tylko z 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej, ale również z przeżywaną niedawno 73. rocznicą śmierci „Inki”. Nasze przedstawienie mówi nam o Ince, która była bardzo dzielną dziewczyną, która zginęła za naszą ojczyznę, ale również ukazuje wymiar wolności, chociażby w kontekście podpisanych porozumień sierpniowych. Ten czas pokazuje nam, abyśmy nie przechodzili obojętni wobec świętowania ważnych rocznic dla naszego narodu. Ten czas jest nam dany po to, aby kształtować nasz patriotyzm, nasze podejście do wartości jaką jest wolność. Ciekawe jest to, że wolności, podczas tego przedstawienia uczą ci, którzy jej nie mają. Można powiedzieć, że w wyniku różnych trudności ktoś trafia do więzienia, ale z drugiej strony pokazują ludzie, którzy mają najmniej prawo wypowiadać się na ten temat. Warto ich posłuchać, bo w życiu mamy tzw. rutynę. Te osoby pokazują rzeczywistość wolności z perspektywy ich samego życia. To przedstawienie wypływa z ich wnętrza. To jest bardzo ciekawe, że przedstawienie ma bardzo duży ładunek emocjonalny – mówi ks. Krzysztof Ławrukajtis, kapelan Aresztu Śledczego w Gdańsku.
- Kiedy Ania napisała scenariusz to była rola ks. Michała Prusaka - kapelana i spowiednika Inki. Później okazało się, że są jeszcze dwie role męskie, które trzeba by zagrać. Zgodziłem się. Wcielam się w szeregowego Borkowskiego i w ostatniej scenie egzekucji w „Zagończyka”. Cieszę się, że mogę uczestniczyć w tym projekcie. Widzimy, że osoby osadzone inaczej zaczynają podchodzić do swojego życia i życia w areszcie – dodaje kapłan.
Na zakończenie sztuki widownia nagrodziła aktorów gromkimi brawami. Na twarzach zgromadzonych, jak również samych występujących widać było łzy wzruszenia. Sonia Górniak przyjechała na spektakl z Gdańska, ponieważ jej przyjaciółka, Izabela Laskowska opracowała muzykę do tego dzieła. – Bardzo chciałam zobaczyć ten spektakl; był przepiękny. Gra aktorów, szczególnie wcielającej się w "Inkę", była na bardzo wysokim poziomie. Wzruszyłam się – mówi Sonia Górniak, która przyjechała z Gdańska.
Przedstawienie miało charakter charytatywny. Osadzone zagrały dla pani Teresy, która od listopada choruje na sepię. W wyniku powikłań zostały jej amputowane nogi i prawa ręka. Zebrane po spektaklu środki posłużą do sfinansowania wózka elektrycznego bądź protez. - Jestem pod ogromnym wrażeniem Cieszę się, że są ludzie, którzy chcą pomóc i za to im dziękuję – mówi p. Teresa.  


Kuria Metropolitalna Gdańska

ul. Biskupa Edmunda Nowickiego 1
80-330 Gdańsk Oliwa

tel.:(+48 58) 552-00-51
fax.: (+48 58) 552-27-75
kuria@diecezja.gda.pl

od poniedziałku do piątku w godz. 9.00 - 13.00