Mimo kapryśnej pogody przed kościołem parafialnym na gdańskich Łostowicach nie brakowało rodzin z dziećmi, wolontariuszy i osób, które chciały wesprzeć kolejny projekt misyjny.
Już po raz trzeci odbył się Rodzinny Piknik Misyjny organizowany przez Stowarzyszenie Pomocy Misyjnej Strefa Misji. Tym razem celem zbiórki było doposażenie w sprzęt komputerowy szkoły podstawowej w kameruńskim Eseng.
Choć początek wydarzenia upłynął pod znakiem przelotnego deszczu, niesprzyjająca aura okazała się jedynie chwilowa. Po krótkich opadach, nad Łostowicami pojawiło się słońce, a plac przy parafii szybko wypełnił się uczestnikami.
Rodzinny Piknik Misyjny 3.0
Justyna Liptak /Foto Gość
Kolorowy dmuchaniec, warsztaty, grill, stoiska z rękodziełem i aromatyczna kawa prosto z Kamerunu przyciągały uczestników od pierwszych godzin wydarzenia. Piknik odbył się przy parafii św. Judy Tadeusza Apostoła w Gdańsku i po raz kolejny połączył rodzinne spędzanie czasu z konkretną pomocą dla mieszkańców Afryki. - To nasz trzeci taki piknik. Przygotowaliśmy bardzo dużo atrakcji - od wielkiego dmuchańca, przez kameruńskie rękodzieło i kawę, która dotarła do nas w ubiegłym tygodniu, po warsztaty kuchni ukraińskiej, warsztaty krawieckie, grill i punkty artystyczne - mówi Magdalena Kasica, prezes Stowarzyszenie Pomocy Misyjnej Strefa Misji.
Jak podkreśla, każdy przedmiot dostępny na stoisku misyjnym został wykonany przez lokalnych twórców z Kamerunu. - To rękodzieło przyleciało do nas prosto z Kamerunu. Każdy element został wykonany przez lokalnego artystę, który zdobył wykształcenie dzięki pomocy polskich misjonarzy. W ten sposób wspieramy rozwój i edukację mieszkańców - wyjaśnia.
Dochód z tegorocznego pikniku zostanie przeznaczony na zakup 10 komputerów dla szkoły podstawowej w Eseng, prowadzonej przez polskie siostry ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów. W placówce uczy się 270 dzieci w wieku od 7 lat. - Chcemy doposażyć szkołę w nowe komputery. Wiedza cyfrowa dzieci jest nadal bardzo ograniczona, a coraz więcej spraw dzieje się w internecie. Zależy nam na pracy u podstaw i na rozwoju najmłodszych, bo to daje im szansę na lepszą przyszłość - podkreśla prezes stowarzyszenia.
Rodzinny Piknik Misyjny - Schola Fenomenalna
Justyna Liptak /Foto Gość
Organizatorzy szacują, że zakup potrzebnego sprzętu będzie kosztował około 12 tys. zł.
Rodzinny Piknik Misyjny nie jest pierwszą inicjatywą Strefy Misji na rzecz Kamerunu. Stowarzyszenie, działające od trzech lat, konsekwentnie realizuje projekty wspierające lokalne społeczności.
- Zbudowaliśmy już kurnik w Kamerunie. Udało się zebrać 62,5 tysiąca złotych. To dzieło daje jednocześnie "rybę i wędkę" - z jednej strony zapewnia żywność, z drugiej uczy odpowiedzialności i pozwala mieszkańcom samodzielnie zadbać o swoje utrzymanie - przypomniała M. Kasica.
Uczestnicy podkreślali, że nawet deszcz nie był w stanie zepsuć atmosfery wydarzenia. - Gdy usłyszeliśmy, że można pomóc, a przy okazji rodzinnie spędzić czas, nie zastanawialiśmy się ani chwili. Dla naszych dzieci to także cenna lekcja wrażliwości i wdzięczności za to, co mają na co dzień - mówi pani Anna, która przyszła na wydarzenie z dwójką dzieci.
- Syn od razu pobiegł na dmuchańca, a my mogliśmy spokojnie porozmawiać z wolontariuszami i dowiedzieć się więcej o projektach misyjnych. To świetny pomysł, żeby łączyć rodzinny czas z pomaganiem - dodaje pan Tomasz.
Rodzinny Piknik Misyjny - Zagroda Powroty
Justyna Liptak /Foto Gość
Największą wartością pikniku była nie tyle zbiórka funduszy, co budowanie świadomości misyjnej i tworzenie wspólnoty wokół idei pomocy. Każda rozmowa, każda obecność i każda przekazana złotówka przybliżają dzieci z Eseng do lepszych warunków nauki i nowych możliwości na przyszłość.
Archidiecezja Gdańska