Najpierw była Msza św., potem cisza, las i noc. W piątek 27 marca uczestnicy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej w Archidiecezji Gdańskiej ruszyli na wielokilometrowe trasy, które prowadziły przez wzgórza, leśne dukty i własne granice wytrzymałości. Dla jednych była to droga pokuty, dla innych czas skupienia, wdzięczności i walki o wewnętrzną przemianę.
Z Matemblewa pielgrzymi wychodzili w stronę Wejherowa, Grabowca i Sianowa, z Gdyni-Małego Kacka do Kalwarii Wejherowskiej. W Gdańsku jednym z punktów startowych było Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej. To był jeden z ważnych punktów EDK w Trójmieście i obejmował kilka tras, w tym wariant prowadzący do Kalwarii Wejherowskiej. Matemblewska droga rozpoczęła się Mszą św. o godz. 19. Po liturgii, uczestnicy zebrali się na placu i ruszyli w las. Ich droga miała w sobie wszystko to, co od lat przyciąga uczestników EDK: noc, milczenie, wysiłek i surowe piękno terenu. Jedna z tras, niebieska św. Józefa, prowadziła przez szlaki Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, przez morenowe wzgórza, aż do Kalwarii Wejherowskiej. Z Matemblewa można było ruszyć także trasą zieloną św. Charbela do Grabowca oraz czerwoną św. Cyryla do Sianowa.
To właśnie ciemny las, przewyższenia, chłód i wielogodzinny marsz budowały charakter tej nocy. EDK nie jest bowiem zwykłym nabożeństwem ani rekreacyjnym spacerem. To wyjście ze strefy komfortu i spotkanie z Bogiem w ciszy, zmęczeniu i osobistym zmaganiu. - Najtrudniejszy był nie sam dystans, ale moment, kiedy w lesie zostawało się tylko z ciszą i własnymi myślami. Właśnie wtedy najmocniej czułem, że ta droga nie jest sportowym wyzwaniem, ale prawdziwą modlitwą sam na sam z Bogiem - mówi Piotr, który od lat uczestniczy w matemblewskiej wędrówce.
Drugim z ważnych punktów na mapie archidiecezji była Gdynia-Mały Kack. Tam uczestnicy wyruszyli 27 marca o godz. 20 z Kościoła Chrystusa Króla. Wydarzenie promowało trasę pod nazwą ”KACK-owa Blachnickiego”. Ta droga prowadziła z Małego Kacka do Wejherowa - Kościoła Trzech Krzyży na Kalwarii, a jej długość wynosiła 39 kilometrów. Uczestnicy przechodzili przez Gdynię-Mały Kack, Orłowo, Witomino, Chwarzno, Łężyce i Zbychowo, by nad ranem dotrzeć do celu. Trasa biegła przez malownicze tereny Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. W Małym Kacku mocno wybrzmiewał również wymiar wspólnotowy. Organizatorzy podkreślali, że tegoroczne przejście jest podejmowane razem, w duchu wdzięczności za ludzi, relacje i miejsce, które uczestnicy współtworzą. Patronem drogi został ks. Franciszek Blachnicki, a sama trasa miała być świadectwem odwagi, wolności i zaufania.
Ekstremalna Droga Krzyżowa odbywała się tego wieczoru nie tylko w tych dwóch miejscach. W wielu miejscach Trójmiasta i archidiecezji celebrowano Drogi Krzyżowe na osiedlach. Tak było m.in. Gdańsku-Siedlcach, Gdańsku-Brętowie oraz Gdyni-Redłowie, gdzie ruszała kolejna edycja EDK z parafii Chrystusa Miłosiernego. Tegoroczna EDK była rozpisana na wiele miejsc Archidiecezji Gdańskiej, pokazując, że to nabożeństwo od lat przyciąga wiernych w różnych częściach Pomorza. W Matemblewie i w Gdyni-Małym Kacku przybrała ona szczególnie mocny kształt: od sanktuarium i parafialnego kościoła, przez leśne odcinki Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, aż po kalwaryjskie wzgórza w Wejherowie.
Archidiecezja Gdańska