Uroczystość odpustowa ku czci św. Brygidy zgromadził 23 lipca w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku licznych wiernych z parafii oraz pielgrzymów z różnych stron Polski.
Liturgii przewodniczył ks. Wojciech Klawikowski, proboszcz parafii św. Piotra i Pawła, a homilię wygłosił ks. Jan Spólny, odpowiedzialny za dzieło ”Różaniec bez Granic”. W Eucharystii uczestniczyli kapłani dekanatu Gdańsk Śródmieście, siostry brygidki, przedstawiciele wspólnot, w tym Wojowników Maryi i Ruchu Brońmy Polskich Granic, a także liczni parafianie i pielgrzymi. Szczególnym znakiem uroczystości były relikwie św. Brygidy.
Odpust w Bazylice św. Brygidy - wejście
Piotr Piotrowski /Foto Gość
Już na początku homilii ks. Jan Spólny podkreślił wyjątkowość miejsca, w którym od dziesięcioleci splatają się historia Kościoła, Polski i Solidarności. - Jesteśmy dzisiaj w niezwykłym miejscu. W miejscu, które napełnia mnie wielkim wzruszeniem. To tutaj w 1980 roku ludzie związani z Niezależnym Samorządnym Związkiem Zawodowym ”Solidarność” przyszli do ówczesnego proboszcza i prosili, aby odprawił Mszę Świętą w stoczni oraz modlił się razem ze strajkującymi. Od tamtego czasu ta świątynia pozostaje miejscem wielkiej modlitwy za ojczyznę - mówił.
Znaczną część homilii poświęcił patronce Europy, ukazując ją jako kobietę głębokiej wiary, żonę, matkę i mistyczkę, która odważnie upominała możnych tego świata. - Święta Brygida łączyła troskę o rodzinę z odpowiedzialnością za Kościół i sprawy społeczne. Nie bała się mówić prawdy ani upominać tych, którzy od niej odchodzili - podkreślał.
Kaznodzieja zachęcał wiernych do większej odpowiedzialności za Kościół. - Co powiedziałaby nam dzisiaj święta Brygida? ”Zatroszczcie się o Kościół”. Jeżeli Ojciec Święty pięknie naucza, podziękujcie za to. Zatroszczcie się również o swoich kapłanów - mówił.
Kapłan apelował także o odbudowę życia rodzinnego i religijnego. - Zaproście księdza do swojego domu. Pomódlcie się razem. Niech kapłan pobłogosławi wasze dzieci. Potrzeba dziś takich Betanii, w których księża mogą odpocząć i nabrać sił - zaznaczył.
Odpust w Bazylice św. Brygidy - ks. kan. Ludwik Kowalski
Piotr Piotrowski /Foto Gość
Jednym z najważniejszych wątków homilii była modlitwa różańcowa. - Ratunek jest w Chrystusie i pod opieką Matki Bożej - podkreślił ks. Spólny.
Przypominał również o obowiązku troski o świętość niedzieli. - Nie róbmy w niedzielę zakupów. Niech będzie ona dniem świętym i dniem rodziny. Niech w jej centrum znajdzie się Msza Święta - apelował.
Kaznodzieja prosił także o modlitwę za ojczyznę i wszystkich, którzy stoją na straży jej bezpieczeństwa. - Proszę was: módlcie się za naszych braci broniących polskiej granicy - powiedział.
Na zakończenie homilii przypomniał o szczególnej roli Matki Bożej w historii Kościoła i Polski. - Święta Brygida kochała Maryję. Matka Boża także w naszych czasach wielokrotnie potwierdzała, że u Niej możemy szukać ratunku i pomocy - zaznaczył.
Odpust w Bazylice św. Brygidy - fragment homilii
Piotr Piotrowski /Foto Gość
Po Eucharystii głos zabrał proboszcz Bazyliki św. Brygidy ks. kan. Ludwik Kowalski, który podziękował wszystkim zaangażowanym w przygotowanie odpustu i rozwój życia parafialnego.- Dzięki waszemu zaangażowaniu, dzięki waszej modlitwie i obecności ten kościół, zanurzony jak latorośl w winnym krzewie, nie tylko trwa, ale rozrasta się i dociera do ludzi z najważniejszym przesłaniem o życiu i zmartwychwstaniu. Dzisiaj chciałbym bardzo serdecznie podziękować wspólnocie ”Różaniec do Granic”, kapelanowi oraz wszystkim, którzy przywracają modlitwę za ojczyznę. Różaniec ma przez wieki potężną moc. Próbujmy modlić się aż do skutku - powiedział.
Po zakończeniu liturgii wierni spotkali się na wspólnym poczęstunku na dziedzińcu plebanii. Wielu z nich podkreślało, że odpust św. Brygidy od lat jest jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu parafii. - Przychodzimy tutaj każdego roku. To nie jest zwykły odpust. To wielkie święto naszej parafii i sanktuarium Solidarności. To miejsce ma niezwykłą historię i wyjątkowego ducha. Spotykamy się tu na modlitwie za Kościół, za Polskę i za siebie nawzajem. Dlatego co roku wracamy - mówili parafianie uczestniczący w uroczystościach.
Archidiecezja Gdańska