Eucharystia w Kościele pw. św. Edmunda Bojanowskiego zainaugurowała Powiatowe Obchody Dnia Strażaka w Rumi. Powiatowy Dzień Strażaka - fragment homilii abp. Tadeusza Wojdy.Powiatowy Dzień Strażaka - poświęcenie figury św. Jana Pawła II.Powiatowy Dzień Strażaka
Powiatowe Obchody Dnia Strażaka w Rumi miały w tym roku wyjątkowy charakter. Uroczystości połączono z otwarciem nowoczesnego obiektu Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 przy ul. św. Floriana oraz liturgicznymi obchodami ku czci patrona strażaków.
Do Kościoła pw. św. Edmunda Bojanowskiego uroczyście wprowadzono relikwie św. Floriana, a Mszy św. przewodniczył metropolita gdański abp Tadeusz Wojda.
Podczas Eucharystii metropolita podkreślił znaczenie św. Floriana jako wzoru odwagi, wiary i bezinteresownej służby. - Dziś gromadzi nas przy ołtarzu Chrystus obecny w Eucharystii, ale także św. Florian - wielki patron strażaków, którego relikwie zostały uroczyście wniesione do tej świątyni. Dobrze, że strażacy mają tak wyjątkowego patrona - męczennika, którego przykład życia i męczeństwa jest wymownym znakiem, iż człowiek wierny Bogu pozostaje światłem również dla następnych pokoleń - mówił.
Powiatowy Dzień Strażaka - fragment homilii abp. Tadeusza Wojdy.
Justyna Liptak /Foto Gość
Arcybiskup zwrócił także uwagę na symboliczny gest władz miasta, które nadały ulicy prowadzącej do nowej strażnicy imię św. Floriana. - Jest to znak ogromnego szacunku dla patrona strażaków i wszystkich ludzi służby. Dziękuję władzom miasta za tę cenną inicjatywę - podkreślił.
W homilii przypomniał historię rzymskiego żołnierza, który na przełomie III i IV w. oddał życie za wiarę w Chrystusa. Jak zaznaczył, święty jest szczególnie bliski strażakom, ponieważ swoim życiem pokazał, że miłość Boga zawsze wyraża się w trosce o drugiego człowieka. - Strażak nie żyje tylko dla siebie. Potrafi zostawić własne sprawy, własny spokój i bezpieczeństwo, aby ratować drugiego człowieka - mówił abp Wojda.
Hierarcha wskazał na głębokie podobieństwo między służbą strażaka a postawą, do której wzywa św. Paweł w Liście do Tymoteusza. Nawiązując do słów apostoła: "Nabieraj mocy dzięki łasce, która jest w Jezusie Chrystusie", podkreślił, że chrześcijanin powinien być "jak dobry żołnierz Chrystusa" - gotowy do poświęcenia i wierny swojej misji.
Arcybiskup przypomniał, że św. Paweł nie mówi o sile rozumianej jedynie jako sprawność czy odwaga. Źródłem prawdziwej mocy człowieka jest łaska płynąca od Chrystusa. To właśnie ona pozwala wytrwać w trudnościach, zachować wierność wartościom i nie ustawać w służbie drugiemu człowiekowi. - Apostoł przypomina, że człowiek sam z siebie nie jest wystarczająco silny. Można mieć doświadczenie, wiedzę i odwagę, ale bez Boga serce człowieka szybko słabnie. Chrystus jest źródłem prawdziwej mocy - mówił metropolita.
Rozwijając myśl św. Pawła, abp Wojda zwrócił uwagę na obraz dobrego żołnierza. Żołnierz nie kieruje się własną wygodą ani osobistymi korzyściami. Jego zadaniem jest troska o bezpieczeństwo innych i gotowość do obrony tych, którzy zostali mu powierzeni. - Apostoł mówi, że człowiek wierzący powinien być jak dobry żołnierz. Żołnierz nie myśli wyłącznie o sobie, ale o tych, których ma bronić i chronić - podkreślał.
Metropolita zauważył, że słowa te szczególnie mocno wybrzmiewają w Polsce, której historia pełna jest świadectw ludzi gotowych oddać życie za ojczyznę i bliźnich. Podobną postawę można dostrzec także w codziennej służbie strażaków. - Kiedy strażak jedzie do akcji, nie pyta najpierw o własną wygodę czy bezpieczeństwo. Spieszy ratować ludzi, ich życie, zdrowie i dobytek - mówił arcybiskup.
W homilii wielokrotnie powracał motyw służby rozumianej jako konkretna forma miłości bliźniego. Zdaniem metropolity, właśnie dlatego św. Florian pozostaje tak bliski strażakom. Był człowiekiem, który nie zawahał się pomóc prześladowanym chrześcijanom, choć wiedział, że może zapłacić za to własnym życiem. - Święty Florian zrozumiał, że prawdziwa miłość Boga zawsze wyraża się w miłości człowieka. Dlatego jest tak bliski każdemu strażakowi - podkreślił.
Jak zaznaczył, strażacy każdego dnia stają wobec ludzkiego cierpienia i tragedii. Uczestniczą w akcjach ratunkowych, gaszą pożary, pomagają ofiarom wypadków, powodzi i nawałnic. Często podejmują działania tam, gdzie inni nie odważyliby się wejść. - Nieraz narażają własne życie, aby ocalić życie drugiego człowieka. Właśnie dlatego służba strażacka jest czymś więcej niż zawodem. Jest powołaniem. Jest świadectwem miłości bliźniego - mówił.
Nawiązując do strażackiej codzienności, abp Wojda posłużył się także symbolem ognia. Zwrócił uwagę, że strażacy dobrze wiedzą, jak niszczącą siłę może mieć żywioł. Jednocześnie chrześcijaństwo mówi o innym ogniu - ogniu Ducha Świętego. - Ogień ziemski potrafi niszczyć, pochłaniać i pozostawiać po sobie cierpienie. Ale istnieje również ogień Boży - ogień Ducha Świętego. Ten ogień nie niszczy człowieka, lecz oczyszcza jego serce - wyjaśniał.
Jak podkreślił, Boża łaska wypala w człowieku egoizm, pychę, nienawiść i obojętność, aby mogły je zastąpić dobroć, odwaga i miłość. To właśnie dzięki takiemu duchowemu oczyszczeniu człowiek jest zdolny do autentycznej służby.
Powiatowy Dzień Strażaka - poświęcenie figury św. Jana Pawła II.
Justyna Liptak /Foto Gość
Metropolita przypomniał również postać św. Floriana jako człowieka niezłomnej wiary. Rzymski żołnierz nie wyrzekł się Chrystusa mimo tortur i groźby śmierci. Pozostał wierny Ewangelii, za co został skazany na śmierć męczeńską. - Można stracić wszystko, ale nie wolno stracić duszy i wiary - podkreślił arcybiskup.
Odwołując się do słów Jezusa o uczniach posłanych "jak owce między wilki", wskazał, że także współcześni chrześcijanie są wezwani do odwagi i konsekwencji. Nie mogą ograniczać wiary jedynie do sfery prywatnej ani wybierać z Ewangelii tylko tych treści, które są wygodne.
Na zakończenie homilii abp Wojda zwrócił się bezpośrednio do strażaków, zachęcając ich do dalszego pełnienia służby w duchu św. Floriana - z odwagą, uczciwością i gotowością do poświęcenia. - W świecie pełnym chaosu, egoizmu i obojętności potrzeba ludzi gotowych służyć innym, ludzi wiernych wartościom, ludzi odważnych i uczciwych, a także takich, którzy nie wstydzą się swojej wiary - mówił.
Podkreślił, że właśnie taka postawa jest dziś potrzebna nie tylko społeczeństwu, ale także Kościołowi i ojczyźnie. Strażacy, którzy każdego dnia stają w obronie życia i bezpieczeństwa innych, mogą być przykładem tego, co oznacza być "dobrym żołnierzem Chrystusa" - człowiekiem, który swoją siłę czerpie z wiary, a swoje życie poświęca służbie drugiemu człowiekowi.
Metropolita przypomniał również o wszystkich strażakach, którzy oddali życie podczas pełnienia służby, podkreślając, że każde dobro i każdy akt poświęcenia mają wartość w oczach Boga.
Na zakończenie zachęcił strażaków, by nie wstydzili się swojej wiary i pozostawali wierni wartościom, które są fundamentem ich służby. - W świecie pełnym chaosu, egoizmu i obojętności potrzeba ludzi gotowych służyć innym, ludzi wiernych wartościom, odważnych i uczciwych - mówił.
Powiatowy Dzień Strażaka
Justyna Liptak /Foto Gość
Po Eucharystii uczestnicy uroczystości przeszli do nowej siedziby Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 przy ul. św. Floriana, gdzie odbyła się dalsza część Powiatowych Obchodów Dnia Strażaka. Podczas oficjalnego apelu wręczono medale, odznaczenia oraz akty mianowania na wyższe stopnie służbowe. Uhonorowano także strażaków szczególnie zasłużonych dla ochrony przeciwpożarowej i bezpieczeństwa mieszkańców.
Tegoroczne obchody miały wyjątkowy charakter również ze względu na uroczyste otwarcie nowoczesnej strażnicy, która znacząco wzmocni potencjał ratowniczy regionu i przyczyni się do podniesienia poziomu bezpieczeństwa mieszkańców powiatu. Nowy obiekt stanowi ważną inwestycję w rozwój służb ratowniczych oraz wyraz uznania dla codziennej, pełnej poświęcenia służby strażaków.
Archidiecezja Gdańska