Procesja ulicami miasta, modlitwa i uroczysta Eucharystia zgromadziły w piątek wiernych w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni. Mszy św. odpustowej przewodniczył bp Wiesław Szlachetka, który w homilii przypomniał, że tajemnica Serca Jezusowego najpełniej objawia prawdę o Bożym miłosierdziu. Po Eucharystii uczestnicy przeszli w procesji eucharystycznej ulicami Gdyni, dając publiczne świadectwo wiary.
W homilii bp Szlachetka postawił pytanie, które stało się głównym motywem rozważań: czy Bóg jest sprawiedliwy, skoro jest miłosierny? Jak podkreślał, odpowiedź znajduje się w tajemnicy krzyża Chrystusa. - Miłosierdzie to najpełniejsze i najpiękniejsze imię Boga Trójjedynego - mówił biskup. Wyjaśniał, że pierwszą odpowiedzią Boga na grzech człowieka nie była kara, lecz miłosierdzie, obecne w całej historii zbawienia.
Hierarcha przypomniał, że pełnia Bożego miłosierdzia objawiła się w Jezusie Chrystusie, szczególnie w Jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu. Zaznaczył, że człowiek nie jest w stanie własnymi siłami naprawić skutków grzechu i zadośćuczynić Bożej sprawiedliwości. Dokonał tego sam Chrystus poprzez ofiarę krzyża.
Bp Szlachetka podkreślał, że w dziele zbawienia Bóg pozostaje jednocześnie sprawiedliwy i miłosierny. - Sprawiedliwy, bo nie pozostawia grzechu bez kary. Miłosierny, bo karę tę bierze na siebie - tłumaczył.
Aby przybliżyć wiernym tę prawdę, przywołał historię XIX-wiecznego władcy Kaukazu księcia Szamila. Gdy zgodnie z ustanowionym przez siebie prawem musiał ukarać własną matkę za korupcję, sam przyjął na siebie wymierzoną jej karę. Zdaniem biskupa, obraz ten pomaga zrozumieć sens Chrystusowej ofiary, w której Bóg sam bierze na siebie konsekwencje ludzkiego grzechu. - Bóg, okazując nam miłosierdzie, sam zadośćuczynił sprawiedliwości. Wziął na siebie sprawiedliwość, aby nam zostawić tylko miłosierdzie - mówił kaznodzieja.
Hierarcha przypomniał również słowa Jezusa przekazane św. Faustynie Kowalskiej, że zanim przyjdzie jako sprawiedliwy sędzia, najpierw przychodzi jako Król Miłosierdzia. - Żyjemy teraz w czasie miłosierdzia - podkreślał.
Jak wskazywał, człowiek czerpie z tego daru poprzez modlitwę, sakramenty, życie według Ewangelii i uczynki miłosierdzia. Zwrócił uwagę, że także odpust parafialny jest szczególnym darem Bożego miłosierdzia.
W końcowej części homilii bp Szlachetka zachęcał wiernych do modlitwy za tych, którzy oddalają się od Boga i odrzucają Jego miłosierdzie. Przypomniał, że chrześcijańską odpowiedzią nie jest potępienie drugiego człowieka, lecz modlitwa o jego nawrócenie. - Miłosierdzie nie jest obojętnością, ale aktywną troską, by nikt nie zginął, lecz aby każdy miał życie wieczne - podkreślił.
Na zakończenie przywołał słowa Chrystusa: "Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią", wskazując, że właśnie w tym błogosławieństwie znajduje się źródło chrześcijańskiej nadziei i radości.
Po Eucharystii wierni wyruszyli w procesji eucharystycznej ulicami Gdyni. Modlitewny pochód przeszedł z Kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa do Kościoła pw. św. Stanisława Kostki, prowadzonego przez ojców jezuitów. W ten sposób mieszkańcy miasta po raz kolejny dali publiczne świadectwo wiary. Procesja, organizowana od wielu lat w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, na stałe wpisała się w religijny krajobraz Gdyni i stanowi jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów obchodów parafialnego odpustu.
Archidiecezja Gdańska