Tłumy mieszkańców Rumi i okolic zgromadziły się w czwartkowy wieczór na boisku przy ul. Bukowej, by wspólnie świętować jubileuszową, 10. edycję Koncertu Uwielbienia "Bogu Chwała!".
Jeszcze długo po rozpoczęciu wydarzenia na teren koncertu napływali kolejni uczestnicy. Wśród nich były całe rodziny z dziećmi, także tymi najmłodszymi podróżującymi w wózkach, młodzież, osoby starsze oraz grupy przyjaciół. Wielu uczestników przyjechało na koncert rowerami, korzystając z pięknej pogody i świątecznego charakteru uroczystości Bożego Ciała.
Tegoroczna "Bogu Chwała!" po raz kolejny zamieniła się w prawdziwe święto wiary, muzyki i wspólnoty. Przed sceną uczestnicy śpiewali razem z artystami, klaskali, tańczyli i spontanicznie włączali się w modlitwę. Na twarzach obecnych nie brakowało radości, a atmosfera przypominała wielkie rodzinne spotkanie ludzi, którzy chcieli wspólnie przeżywać swoją wiarę.
Bogu Chwała! - Norda Kids.
Justyna Liptak /Foto Gość
Organizatorzy zadbali nie tylko o stronę muzyczną i duchową wydarzenia, ale również o odpowiednie zaplecze dla uczestników. Na miejscu działała strefa gastronomiczna, z której chętnie korzystały rodziny i grupy znajomych. Można było również odwiedzić stoiska przygotowane przez organizatorów i partnerów wydarzenia.
Szczególnym miejscem była Strefa Miłosierdzia, gdzie posługiwali kapłani. Uczestnicy mogli skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania, a także porozmawiać z duszpasterzami.
Program jubileuszowej edycji został podzielony na trzy części. Wieczór otworzył występ dziecięcego zespołu Norda Kids, który wprowadził uczestników w radosną atmosferę świętowania. Następnie na scenie pojawili się chór i zespół Bogu Chwała pod kierownictwem Weroniki Korthals i Mirosława Hałendy. Kolejną część stanowiło uwielbienie, podczas którego muzyka i śpiew stały się formą modlitwy. Kulminacyjnym momentem wieczoru było spotkanie z Jezusem obecnym w Najświętszym Sakramencie podczas adoracji, która zgromadziła tysiące osób na modlitwie.
Jubileuszowa edycja koncertu "Bogu Chwała" była również okazją do przypomnienia historii wydarzenia i idei, która przyświeca jego organizatorom od początku. Podziękowania popłynęły do wolontariuszy i organizatorów, którzy od lat poświęcają swój czas i energię na przygotowanie wydarzenia, a także do W. Korthals i M. Hałendy, od początku współtworzących jego muzyczny charakter.
Jak podkreśla prezes Stowarzyszenia "Katolickie Centrum Kultury" w Gdyni-Małym Kacku Jarosław Szydłak, pomysł koncertu narodził się w 2015 r. w sercu Krzysztofa Gatza, który zainspirował się dużymi koncertami uwielbienia organizowanymi w innych częściach Polski, zwłaszcza wydarzeniem "Jednego Serca, Jednego Ducha".
- Chodziło o stworzenie czegoś, co byłoby przedłużeniem radości przeżywanej podczas uroczystości Bożego Ciała - mówi J. Szydłak. Zwraca uwagę, że sama procesja eucharystyczna od wieków ma charakter nie tylko modlitewny, ale również świąteczny. Wymaga zaangażowania wielu osób, przygotowania ołtarzy, oprawy liturgicznej i wspólnego przeżywania wiary. - To przecież także forma radosnego wyznania wiary i publicznego przyznania się do Boga - podkreśla.
J. Szydłak zaznacza, że współczesny świat nieustannie się zmienia, a wraz z nim zmieniają się także sposoby świętowania i wyrażania religijności. Jego zdaniem, widać to zarówno w społeczeństwie, jak i w Kościele. Nie oznacza to jednak odejścia od tradycji, lecz poszukiwanie nowych form dotarcia do ludzi i przeżywania wiary we wspólnocie.
Obrazując te zmiany, przywołał zapamiętaną przed laty fotografię przedstawiającą procesję Bożego Ciała na Manhattanie, w której uczestniczyła jedynie niewielka grupa wiernych. Jednocześnie zwrócił uwagę, że w tych samych Stanach Zjednoczonych koncerty uwielbienia organizowane na stadionach potrafią gromadzić dziesiątki tysięcy uczestników. Jego zdaniem, pokazuje to, że zmienia się sposób, w jaki ludzie chcą publicznie manifestować swoją wiarę. - Nie uciekniemy od tego, że zmienia się nasz sposób myślenia i patrzenia na to, jak uwielbiać Boga, jak powiedzieć Mu, że się Go kocha - mówi. Jak zaznacza, dla wielu osób takim językiem staje się dziś muzyka, wspólny śpiew i modlitwa wyrażana poprzez koncert uwielbienia.
J. Szydłak podkreślił jednak, że nie jest to zjawisko nowe. Odwołał się do biblijnego obrazu wniesienia Arki Przymierza do Jerozolimy za czasów króla Dawida. Przypomniał, że Izraelici oddawali wówczas cześć Bogu poprzez śpiew, taniec i grę na instrumentach. - W tamtym kodzie kulturowym właśnie tak wyrażano miłość do Boga. Dzisiaj kod kulturowy jest inny, ale potrzeba uwielbienia pozostała taka sama - zauważa.
Bogu Chwała! - Powitanie
Justyna Liptak /Foto Gość
Dlatego, jego zdaniem, współczesne koncerty uwielbienia są naturalną odpowiedzią na zmieniające się sposoby komunikowania wiary. - Jeżeli dziś tym językiem ma być język muzyki, śpiewu i wspólnej modlitwy, to dlaczego nie uwielbiać Boga poprzez koncert przez duże "K", przygotowany z rozmachem i na wysokim poziomie artystycznym? - pyta.
Prezes stowarzyszenia zwraca również uwagę na rosnące zainteresowanie wydarzeniem - z roku na rok obserwuje coraz większą liczbę uczestników. Jednocześnie podkreśla, że organizatorzy nie traktują koncertu jako alternatywy dla procesji. - To nie ma być zastąpienie sposobu świętowania Bożego Ciała, ale jego dopełnienie - zaznacza. Jak wyjaśnił, celem wydarzenia jest stworzenie dodatkowego miejsca modlitwy, uwielbienia i spotkania.
J. Szydłak przypomniał także, że na przestrzeni lat formuła koncertu ulegała zmianom. Oprócz występów muzycznych pojawiały się świadectwa zaproszonych gości, wśród nich śp. ks. Jana Kaczkowskiego. Tegoroczna edycja została oparta wyłącznie na muzycznym uwielbieniu, jednak organizatorzy nie wykluczają, że w przyszłości ponownie wzbogacą program o świadectwa i inne formy ewangelizacji. Jak podkreśla, każde kolejne wydanie "Bogu Chwały" jest efektem wspólnego poszukiwania najlepszego sposobu głoszenia Ewangelii i odpowiadania na potrzeby współczesnych odbiorców.
Do początków wydarzenia wracają także jego uczestnicy. Wśród obecnych podczas jubileuszowej edycji nie brakowało tych, którzy pamiętają pierwszy koncert "Bogu Chwała" sprzed 10 lat. - Przyszliśmy wtedy trochę z ciekawości, bo nikt nie wiedział jeszcze, czym to wydarzenie będzie. Pamiętam, że atmosfera od początku była niezwykła. Były modlitwa, radość i poczucie wspólnoty. Widzieliśmy, że ludzie naprawdę chcą wspólnie śpiewać i przeżywać swoją wiarę - wspomina Agnieszka, jedna z uczestniczek pierwszej edycji.
Jak podkreśla, przez lata koncert zmieniał się i rozwijał, jednak jego charakter pozostał taki sam. - Dzisiaj jest większa scena, więcej ludzi i bardziej rozbudowana oprawa, ale wciąż chodzi o to samo - o spotkanie z Bogiem i drugim człowiekiem. Myślę, że właśnie dlatego ludzie wracają tutaj co roku - dodaje.
Bogu Chwała!
Justyna Liptak /Foto Gość
Jej zdaniem, sukces wydarzenia wynika z połączenia modlitwy, muzyki i wspólnotowego przeżywania wiary. - Po procesji Bożego Ciała człowiek nie wraca od razu do codzienności. Ten koncert pozwala zatrzymać się jeszcze na chwilę i przeżyć ten dzień w wyjątkowy sposób. To naturalne przedłużenie świętowania - podkreśla.
Archidiecezja Gdańska