Jubileusz 10 lat działalności świętowała Szkoła Biblijna Archidiecezji Gdańskiej. Połączony z inauguracją kolejnego roku nauki, zgromadził 30 września w Gdańsku-Oliwie słuchaczy, absolwentów i wykładowców. Uroczystości rozpoczęła Msza św. w Archikatedrze Oliwskiej, a ich gościem była s. prof. Judyta Pudełko PDDM.
Data uroczystości nie była przypadkowa. Jubileusz odbył się we wspomnienie św. Hieronima, patrona biblistów, tłumaczy i egzegetów. To właśnie jego postać stała się punktem wyjścia homilii bp. Piotra Przyborka.
Kaznodzieja przypomniał drogę Hieronima, który jako młody człowiek bardziej niż Biblią zachwycał się klasykami starożytności. Choć był już chrześcijaninem i znał Pismo Święte, chętniej sięgał po dzieła Cycerona. Przełomem miało stać się doświadczenie senne, w którym stanął przed Bogiem i na pytanie, kim jest, odpowiedział: chrześcijaninem. Wówczas miał usłyszeć, że jest raczej "cyceronianinem", ponieważ pogańskie słowo przedkłada nad Słowo Boże.
10 lat Szkoły Biblijnej AG - wejście
Piotr Piotrowski /Foto Gość
Późniejsze życie Hieronima zostało nierozerwalnie związane z Biblią. Osiadł w Betlejem i przez około 35 lat mieszkał w grocie, pracując nad przekładem Pisma Świętego. Z jego działalnością wiąże się Wulgata, łacińskie tłumaczenie Biblii, które przez stulecia miało ogromne znaczenie dla zachodniego chrześcijaństwa.
Pasterz nie zatrzymał się jednak na historii patrona biblistów. W jubileusz Szkoły Biblijnej postawił pytanie dotyczące samego sensu poznawania Pisma Świętego. - Można przecież czytać Słowo Boże. Można traktować je jako literaturę. Można je nawet traktować jako słowo natchnione, bo przecież takim jest. Ale czy to Słowo prowadzi mnie do umiłowania Chrystusa? - pytał.
Ta myśl stała się jedną z głównych osi jubileuszowego spotkania. Poznawanie Biblii nie może kończyć się na zdobywaniu wiedzy. Ma prowadzić do spotkania z Chrystusem. Biskup nawiązał do Betlejem, gdzie obok Groty Narodzenia znajduje się grota św. Hieronima. To właśnie tam szczególnie lubi sprawować Eucharystię.
Przypomniał, że w czasach Hieronima okolice Jerozolimy i Betlejem były przestrzenią intensywnego życia monastycznego. Mnisi i mniszki przybywali tam, aby kontemplować życie Chrystusa i całkowicie zawierzyć Bogu. Zdaniem hierarchy ten wymiar jest istotny także dla współczesnego czytelnika Biblii. Słowo ma prowadzić nie tylko do rozumienia, ale również do adoracji. - Słowo Boże przybliża nam Chrystusa, Boga, który staje się człowiekiem, i prowadzi nas do adoracji. Do głębokiej ciszy - mówił.
10 lat Szkoły Biblijnej AG - fragment homilii
Piotr Piotrowski /Foto Gość
Przywołał ewangeliczne obrazy ludzi, których spotkanie z Jezusem prowadziło właśnie do takiej postawy. Piotr po cudownym połowie ryb pada przed Chrystusem na kolana i wyznaje własną grzeszność. Maria z Betanii biegnie na spotkanie z Jezusem i pada Mu do nóg. Umiłowany uczeń podczas Ostatniej Wieczerzy spoczywa na Jego piersi. W każdym z tych obrazów wiedza o Jezusie ustępuje miejsca doświadczeniu Jego obecności. To, co wcześniej pozostawało na poziomie rozumu, dociera do serca.
Po Eucharystii jubileuszowe spotkanie kontynuowano w auli św. Jana Pawła II. S. prof. Judyta Pudełko PDDM wygłosiła wykład „Wspólnota Jezusa. O jakim Kościele uczy nas Pismo Święte?”. Punktem wyjścia stało się pytanie o biblijne korzenie tożsamości Kościoła. - Korzeniem i źródłem naszej tożsamości jest przecież Pismo Święte - podkreśliła biblistka.
Przewodnikiem po tej opowieści stał się św. Łukasz i jego dwuczęściowe dzieło: Ewangelia oraz Dzieje Apostolskie. Zdaniem s. Pudełko właśnie w nim szczególnie wyraźnie widać organiczną więź między Jezusem a wspólnotą Jego uczniów. Kościół przedstawiony w Dziejach Apostolskich jest przedłużeniem misji Chrystusa.
Jezus naucza, niesie dobrą nowinę ubogim, uzdrawia, wyzwala i przywraca człowiekowi nadzieję. Po Jego zmartwychwstaniu tę samą misję podejmują uczniowie. Nie czynią tego jednak własną mocą. Kluczem do zrozumienia zarówno działalności Chrystusa, jak i rodzącego się Kościoła jest Duch Święty. - Głównym bohaterem Dziejów Apostolskich jest Duch Święty. To On kieruje wspólnotą Kościoła - mówiła s. Pudełko.
10 lat Szkoły Biblijnej - fragment konferencji s. prof. Judyty Pudełko
Piotr Piotrowski /Foto Gość
To Duch prowadzi, wskazuje drogę, posyła, a czasami zabrania podejmowania określonych działań. Apostołowie nie dysponowali bogactwem, rozbudowanymi strukturami ani szczególnymi możliwościami. Byli zwykłymi ludźmi, ale - jak zauważyła prelegentka - mieli „największą potęgę wszechświata - Ducha Świętego”.
Szczególne miejsce w wykładzie zajęła scena z synagogi w Nazarecie, w której Jezus odczytuje proroctwo Izajasza o niesieniu dobrej nowiny ubogim, wolności więźniom, przejrzeniu niewidomych i ogłoszeniu roku łaski Pana. Po przeczytaniu tekstu mówi: „Dziś spełniły się te słowa, które słyszeliście”.
To właśnie słowo „dzisiaj” s. Pudełko wskazała jako jedno z najważniejszych dla chrześcijańskiego przeżywania Biblii.
- Najtrudniej jest nam żyć „dzisiaj” i uświadamiać sobie, że Bóg mówi do mnie, przychodzi do mnie, nawiedza mnie i zbawia mnie dzisiaj. Tu i teraz - podkreśliła.
Słowo zapisane przed wiekami nie jest więc wyłącznie opowieścią o przeszłości. Misja Jezusa trwa w Jego uczniach. Tak jak Chrystus niósł człowiekowi wyzwolenie, przebaczenie i nadzieję, tak samo ma czynić Kościół. Ewangelia ma przy tym przekraczać granice i docierać do tych, którzy dotąd pozostawali poza wspólnotą.
Biblistka pokazała to na przykładzie historii Korneliusza. Piotr, prowadzony przez Ducha Świętego, wchodzi do domu poganina, choć jako Żyd początkowo nie rozumie, dlaczego ma to zrobić. Dopiero później odkrywa, że Bóg nie ma względu na osoby i chce zbawienia każdego człowieka. - Czasami w Kościele jest tak, że najpierw Duch coś czyni, a dopiero później wyjaśnia nam dlaczego - zauważyła s. Pudełko.
Wykład nie idealizował przy tym pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej. Przeciwnie, Dzieje Apostolskie pokazują Kościół pełen życia, ale również napięć i sporów. Jednym z najbardziej dramatycznych przykładów jest historia Ananiasza i Safiry. Zdaniem biblistki opowieść ta odsłania niebezpieczeństwa, które niszczą wspólnotę od środka. - Nie prześladowania niszczą Kościół. Wręcz przeciwnie, prześladowania bardzo często przyczyniają się do jego rozwoju. Co niszczy Kościół? Dwie rzeczy: chciwość i hipokryzja - mówiła.
Kolejny kryzys pojawia się, gdy wdowy należące do greckojęzycznej części wspólnoty czują się zaniedbywane. Apostołowie nie próbują problemu przemilczeć. Podejmują go i szukają rozwiązania, odpowiadając na nową sytuację poprzez ustanowienie Siedmiu. Jeszcze poważniejszy spór dotyczył przyjmowania do Kościoła pogan. Podczas spotkania nazywanego Soborem Jerozolimskim odpowiedzialni za wspólnotę słuchają świadectw, odwołują się do Słowa Bożego, patrzą na doświadczenie i próbują wspólnie odpowiedzieć na pytanie, dokąd prowadzi ich Duch Święty.
Według s. Pudełko doświadczenie pierwszego Kościoła pozostaje aktualne także dzisiaj. Każde pokolenie chrześcijan musi pytać, jak głosić Ewangelię ludziom, którzy są daleko, mają zupełnie inne doświadczenie albo nie mają żadnego doświadczenia Boga. Pierwsi chrześcijanie sami znajdowali się przecież w trudnym położeniu. Byli niewielką wspólnotą otoczoną przez pogański świat. Spotykali się z odrzuceniem, niezrozumieniem i prześladowaniami. Mimo to Ewangelia docierała coraz dalej.
Symboliczne znaczenie ma w tej perspektywie zakończenie Dziejów Apostolskich. Paweł dociera do Rzymu jako więzień. Sam jest skrępowany, ale głoszone przez niego Słowo pozostaje wolne. Księga kończy się w momencie, w którym apostoł nadal, mimo ograniczeń, głosi Ewangelię. - Można nakładać kajdany głosicielom Słowa Bożego, ale to na nic. Słowo Boże jest tak pełne Ducha Świętego, że im bardziej jest zamykane, ograniczane i wiązane, tym mocniej działa - mówiła prelegentka.
W tym obrazie trudno nie dostrzec szczególnego przesłania na rozpoczęcie 11. roku działalności Szkoły Biblijnej Archidiecezji Gdańskiej. Jubileusz był okazją do dziękczynienia za minioną dekadę, spotkania absolwentów i słuchaczy oraz wspólnego świętowania. Był jednak również spojrzeniem w przyszłość. Po 10 latach najważniejsze pytanie nie dotyczy bowiem liczby przeprowadzonych wykładów ani poznanych ksiąg biblijnych. Dotyczy tego, co dzieje się ze Słowem już po zakończeniu wykładu i zamknięciu Biblii.
Jedenasty rok działalności szkoły rozpoczął się od wezwania, by nie zatrzymywać się na poznawaniu tekstu. By pozwolić Słowu prowadzić do Chrystusa, kształtować wspólnotę i przekładać się na życie. Bo historia opowiedziana w Dziejach Apostolskich pozostaje otwarta. Jej kolejne strony zapisują ci, którzy także dzisiaj decydują się słuchać Słowa.
Archidiecezja Gdańska