Kapłani, siostry zakonne, rodzina, przyjaciele i liczni wierni zgromadzili się 6 lipca w kościele pw. NMP Wniebowziętej Gwiazdy Morza w Sopocie, aby modlitwą pożegnać ks. prał. prof. Antoniego Misiaszka.
Mszy św. żałobnej przewodniczył bp Wiesław Szlachetka, który w homilii przypomniał, że chrześcijańska nadzieja nie zatrzymuje się na śmierci, lecz prowadzi do domu Ojca - miejsca, za którym tęskni ludzkie serce.
Liturgia rozpoczęła się modlitwą różańcową w intencji zmarłego kapłana. Następnie sprawowana była Eucharystia, podczas której dziękowano za 64 lata jego kapłańskiej posługi oraz wieloletnią pracę duszpasterską i naukową.
Homilię bp Wiesław Szlachetka rozpoczął od słów Psalmu 122: "Uradowałem się, gdy mi powiedziano: Pójdziemy do domu Pana". Jak przypomniał, był to psalm szczególnie bliski ks. Antoniemu, do którego chętnie wracał, zwłaszcza podczas pożegnań bliskich mu osób. Tym razem - podkreślił biskup - stał się on kluczem do odczytania drogi życia samego zmarłego.
Msza św. pogrzebowa ks. Antoniego Misiaszka - rozpoczęcie.
Justyna Liptak /Foto Gość
- To psalm opisujący naszą wieczną przyszłość, tę, którą otworzył dla nas Jezus Chrystus przez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Być tam, gdzie jest Jezus, oglądać Jego chwałę - oto prawdziwe spełnienie ludzkiego życia - mówił kaznodzieja.
Centralnym punktem homilii była refleksja nad pragnieniem szczęścia wpisanym w serce każdego człowieka. Bp Szlachetka nawiązał do Księgi Koheleta, ukazując kolejne poszukiwania sensu życia: wiedzę, bogactwo, rozrywki i ludzkie powodzenie. Żadna z tych rzeczy - podkreślał - nie jest w stanie zaspokoić najgłębszego pragnienia człowieka.
- Wiedza może ułatwiać życie, ale nie daje szczęścia. Bogactwo rodzi lęk przed utratą, a rozrywka pozostawia pustkę. Człowiek odkrywa, że wszystko to okazuje się niewystarczające wobec tajemnicy śmierci - mówił biskup.
Kaznodzieja zaznaczył, że właśnie doświadczenie śmierci odsłania ograniczoność ludzkich możliwości i stawia pytania, na które odpowiedź przynosi dopiero Ewangelia.
- Gdyby wszystko kończyło się śmiercią, życie byłoby jedynie "marnością i pogonią za wiatrem". Tymczasem zmartwychwstanie Chrystusa odsłania prawdziwy sens ludzkiego istnienia i daje pewność, że człowiek został stworzony do życia wiecznego. Serce pragnie szczęścia, które nigdy się nie kończy. Takim szczęściem jest życie z Bogiem - podkreślił.
Bp Szlachetka wskazał, że właśnie taka perspektywa towarzyszyła przez całe życie ks. Antoniemu Misiaszkowi. Jego wiara była zakorzeniona w nadziei zmartwychwstania i dlatego - jak zaznaczył - nawet trudne doświadczenia przeżywał z wewnętrznym pokojem.
- Dlatego jego wiara była pełna optymizmu i szczęśliwości. Jego wiara, oświecona nadzieją zmartwychwstania i życia wiecznego, była wiarą pełną optymizmu i szczęśliwości. Takim go znamy - mówił biskup.
Msza św. pogrzebowa ks. Antoniego Misiaszka - fragment homilii bp. Wiesława Szlachetki.
Justyna Liptak /Foto Gość
Wspominając zmarłego kapłana, hierarcha zwrócił uwagę również na jego pogodę ducha i charakterystyczne poczucie humoru. - Poczucie humoru to dar Boga. To także sposób głoszenia Dobrej Nowiny. Ks. profesor był z niego znany - przypomniał, przywołując słowa św. Filipa Nereusza, że "kto się nie śmieje z żartów, ten jest niepoważny".
Bp Szlachetka zachęcił również do sięgnięcia po wywiad z ks. Misiaszkiem opublikowany w książce "Księża bez cenzury". Jak podkreślił, jest to „piękne, radosne świadectwo wiary w Chrystusa", a każde zapisane tam zdanie odsłania bogactwo jego osobowości i kapłańskiego doświadczenia.
Na zakończenie homilii biskup raz jeszcze powrócił do słów Psalmu 122, odnosząc je do zmarłego kapłana. - Teraz pewnie chce nam powiedzieć: "Uradowałem się, gdy mi powiedziano: Pójdziemy do domu Pana" - zakończył.
Ks. prał. prof. Antoni Misiaszek zmarł 28 czerwca 2026 roku w wieku 89 lat, w 64. roku kapłaństwa. Święcenia kapłańskie przyjął 29 czerwca 1962 roku jako jeden z pierwszych absolwentów Gdańskiego Seminarium Duchownego. Przez kolejne dziesięciolecia posługiwał jako duszpasterz, wychowawca i wykładowca. Specjalizował się w teologii pastoralnej. Był doktorem i doktorem habilitowanym teologii, wykładał m.in. na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Pozostawił liczne publikacje naukowe i duszpasterskie poświęcone teologii pastoralnej oraz problematyce wychowania i duszpasterstwa. Od 2013 roku jako emeryt posługiwał w parafii NMP Wniebowziętej Gwiazdy Morza w Sopocie, służąc wiernym modlitwą, doświadczeniem i kapłańską obecnością.
Msza św. pogrzebowa ks. Antoniego Misiaszka.
Justyna Liptak /Foto Gość
Na zakończenie Eucharystii wierni modlili się o dar życia wiecznego dla zmarłego kapłana oraz o nowe powołania do służby w Kościele. Dalsze uroczystości pogrzebowe odbędą się 8 lipca w rodzinnej parafii w Szczucinie w diecezji tarnowskiej. Po Mszy św. ciało śp. ks. prof. Antoniego Misiaszka spocznie w grobie kapłańskim.
Archidiecezja Gdańska