Wspólne zdjęcie uczestników etapu diecezjalnego z nauczycielami religii, komisją konkursową i organizatorami.
Najpierw była Msza św. w archikatedrze oliwskiej, później pisemny etap, niecierpliwe oczekiwanie na punktację komisji i etap ustny. W Auli św. Jana Pawła II w Gdańsku-Oliwie diecezjalny etap Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej nie był tylko sprawdzianem z pamięci. Dla wielu licealistów stał się kolejnym krokiem w osobistej przygodzie ze Słowem Bożym.
W środę 15 kwietnia w całej Polsce odbywały się etapy diecezjalne jubileuszowej, 30. edycji Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej, organizowanego przez Katolickie Stowarzyszenie "Civitas Christiana". W tym roku uczestnicy przygotowywali się z Księgi Estery, Księgi Mądrości i Ewangelii według św. Mateusza. W Gdańsku do etapu diecezjalnego dotarło 19 uczniów.
To właśnie oni zasiedli nad arkuszami, a potem czekali, aż komisja sprawdzi prace i ogłosi, kto przejdzie dalej, do etapu ustnego. To oczekiwanie miało w sobie coś znajomego. Trochę napięcia, trochę ulgi, że część pisemna już za nimi, trochę rozmów przy herbacie i ciastku. Ale nie było tu atmosfery chłodnej rywalizacji. Raczej skupienie i życzliwość. Szymon Szulc, koordynator diecezjalnego etapu nie ukrywał, że właśnie z tego zadowolony jest najbardziej. - Atmosfera jest radosna, przyjacielska, pozytywna i z tego bardzo się cieszymy - podkreślał.
Po części pisemnej wyłoniono ósemkę uczestników, którzy przeszli do finału ustnego, podczas którego w komisji konkursowej zasiadał bp Wiesław Szlachetka. To właśnie z tego grona komisja miała wskazać troje laureatów, którzy pojadą na etap wyższy. Koordynator przypominał, że dla najlepszych to nie tylko sam awans. - Trójka uczniów dostaje zaproszenie na spotkanie do Częstochowy, na dwudniowe rekolekcje i na ogólnopolski finał w Warszawie - mówił. Dodawał też, że choć na finalistów czekają nagrody finansowe i rzeczowe, sens konkursu jest głębszy. - Bardzo dużą nagrodą jest to, że uczestnicy mają możliwość rozwijania się nie tylko pod kątem wiedzy typowo konkursowej, ale też pogłębiają swoją wiarę i duchowość. Młody człowiek przygotowuje się nie tylko do kolejnego etapu, ale też do pełniejszego doświadczania Boga - zaznaczał Szymon Szulc.
Mocnym punktem oczekiwania na wyniki było świadectwo wolontariuszki, studentki kierunku lekarskiego, która przed laty również uczestniczyła w konkursie. Nie mówiła o Piśmie Świętym jak o zbiorze cytatów do zapamiętania, ale jak o miejscu spotkania. Przyznała, że to właśnie taka modlitwa jest jej szczególnie bliska, bo jest "bardzo skupiona na dialogu", na mówieniu do Boga i próbie usłyszenia tego, co On chce powiedzieć przez słowo.
Opowiadała też zwyczajnie, bez upiększeń, o codzienności. O dniach, kiedy ma czas i potrafi usiąść nad fragmentem na kilkanaście minut, notatki, wrócić do zdań, które poruszają. Ale mówiła też o dniach zabieganych, kiedy zostaje już tylko krótka chwila pod koniec wieczoru. I właśnie wtedy, jak podkreślała, warto przeczytać choćby jedno zdanie. - Nawet takie przeczytanie wybranego fragmentu ma sens, bo to potem zapada w pamięci, w sercu i stopniowo przemienia nasze myślenie, a potem przekłada się na nasze działanie i różne postawy - mówiła.
W jej świadectwie pojawił się też osobisty wątek rozeznawania drogi życia. Wspominała, że przed maturą nosiła w sobie pytanie, czy pójść do zakonu, czy wybrać medycynę. Podczas modlitwy otworzyła Pismo Święte na fragmencie z Księgi Mądrości Syracha o lekarzu. Nie potraktowała tego jako prostego rozwiązania wszystkich pytań, ale to słowo zostało z nią. Dziś jest na czwartym roku medycyny i wraca do tamtego fragmentu w trudniejszych chwilach.
W rozmowach po części pisemnej uczestnicy mówili podobnym tonem. Jedni przyznawali, że przygotowania były wymagające, ale pomogły im wejść w Pismo Święte głębiej niż zwykle. Inni zaznaczali, że sam konkurs stał się dla nich mobilizacją do regularnego czytania Biblii, a nie tylko do jednorazowego uczenia się przed etapem diecezjalnym. I może właśnie to było dziś najcenniejsze. Nie sam wynik, ale droga, która do niego prowadziła. - Najwięcej dało mi samo przygotowanie. Jasne, stres przed konkursem był duży, ale dzięki temu wróciłem do fragmentów, których pewnie sam z siebie bym nie otworzył. I zobaczyłem, że to słowo naprawdę zostaje w człowieku - dzielił się jeden z finalistów. - Najbardziej zapamiętam chyba nie pytania, tylko atmosferę. Było dużo życzliwości i to, że nikt tu nie traktował Biblii jak szkolnego obowiązku. Czuło się, że dla wielu osób to jest coś ważnego naprawdę. Cieszę się, że mogłam otwarcie rozmawiać z rówieśnikami na temat wiary - dodawała inna uczestniczka.
Laureatami etapu diecezjalnego 30. Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej zostali: Aleksandra Thiel, Krzysztof Lietzau i Teresa Dzedzej. To właśnie oni będą reprezentować archidiecezję gdańską w finale ogólnopolskim, który odbędzie się w dniach 10-12 czerwca w Warszawie.
Archidiecezja Gdańska