Rekolekcje rozpoczęły się podczas niedzielnej Eucharystii, a przez kolejne trzy dni uczestnicy spotykali się na wieczornych Mszach św. z kazaniem rekolekcyjnym. Rekolekcje „Trzy miłości Dominika” - rozpoczęcie.Rekolekcje „Trzy miłości Dominika” - kard. Timothy Radcliffe OP fragment homilii - część 1.Rekolekcje „Trzy miłości Dominika” - kard. Timothy Radcliffe OP fragment homilii - część 2.
Co, jeśli nie czujesz, że masz osobistą relację z Jezusem? - pytał kard. Timothy Radcliffe OP podczas rekolekcji "Trzy miłości Dominika", które w pierwszej połowie sierpnia odbyły się u gdańskich dominikanów. Brytyjski dominikanin, były generał Zakonu Kaznodziejskiego, został zaproszony do Gdańska jako pierwszy zagraniczny kaznodzieja nowego rekolekcyjnego cyklu organizowanego podczas Jarmarku św. Dominika. Wraz z o. Łukaszem Popko OP wygłosił nauki w Bazylice św. Mikołaja.
W czasie pierwszych nauk kardynał zatrzymał się przy scenie z Ewangelii, w której Jezus przychodzi do uczniów, idąc po wzburzonym jeziorze. Piotr próbuje wyjść Mu naprzeciw, również krocząc po wodzie. Dla Radcliffa jest to obraz wiary człowieka, który nie zawsze potrafi rozpoznać obecność Boga.
- Papież Benedykt powiedział, że chrześcijaństwo nie jest religią księgi, ale naszym spotkaniem z Bogiem. W samym sercu naszej wiary jest osobiste spotkanie. Ale co, jeśli nie czujesz, że masz tę osobistą relację z Jezusem? - pytał.
Kardynał przyznał, że sam zna doświadczenie takiego pytania. Opowiedział o kolacji w Australii, podczas której zaproszone rodzeństwo przez cały wieczór mówiło o swojej pięknej relacji z Jezusem. Zamiast poczucia bliskości Boga pojawiło się w nim przygnębienie i pytanie, czy rzeczywiście jest prawdziwym chrześcijaninem, skoro nie doświadcza Jezusa w tak wyraźny sposób.
Rekolekcje „Trzy miłości Dominika” - rozpoczęcie.
Justyna Liptak /Foto Gość
Według Radcliffa Ewangelia pokazuje jednak, że brak odczuwalnej obecności Boga nie musi oznaczać porażki. Uczniowie pozostawali sami w łodzi na wzburzonym morzu, podczas gdy Jezus modlił się na górze. Wydawało się, że jest daleko, ale cały czas ich widział. Przyszedł dopiero nad ranem, kiedy byli już wyczerpani.
- Czasami może musimy stracić to poczucie Boga, żeby Go jeszcze głębiej odnaleźć. Musieli stracić tę znajomość, żeby odkryć Go jako kogoś o wiele większego, jako Syna Bożego - mówił.
Kardynał podkreślił, że doświadczenie duchowej pustki może stać się częścią drogi wiary. Człowiek może długo tęsknić za Bogiem i jednocześnie mieć wrażenie, że Go nie ma. Nie powinien jednak uważać, że poniósł porażkę.
Radcliffe wskazał również na jeszcze jeden wymiar takiego doświadczenia. Nieobecność Boga może pomóc lepiej zrozumieć ludzi, którzy utracili wiarę. Przywołał św. Teresę z Lisieux, która niewierzących postrzegała jako swoich braci i siostry, zasiadających przy tym samym stole i spożywających ten sam chleb. - Być może właśnie dlatego Bóg pozwala nam doświadczyć Jego nieobecności, żebyśmy mogli lepiej dzielić się wiarą z ludźmi, którzy nie wierzą - zauważył.
Rekolekcje „Trzy miłości Dominika” - kard. Timothy Radcliffe OP fragment homilii - część 1.
Justyna Liptak /Foto Gość
W scenie z Piotrem kardynał zobaczył także obraz chrześcijańskiego życia. Fale, które zdają się oddalać człowieka od Jezusa, mogą jednocześnie stać się drogą, po której idzie się do Niego. - Nasze życie także będzie miało burzliwe chwile, momenty błędu, porażki i smutku. Możemy tęsknić za miłą, przyjemną, łagodną i łatwą relacją z Bogiem. Jednak właśnie przez te trudne chwile zmagań, przez te burzliwe momenty, idziemy drogą do Pana - mówił.
Radcliffe przypomniał, że Piotr zaczął tonąć, kiedy ogarnął go lęk. Jezus jednak natychmiast wyciągnął do niego rękę. Także człowiek, który widzi tonącego brata lub siostrę, powinien zrobić to samo. - Jeśli czujesz, że toniesz, nie bój się. Jezus wyciągnie swoją rękę i wyciągnie cię z wody. Jeśli widzisz, że twój brat czy siostra tonie, ty wyciągnij rękę, żeby go uratować - powiedział.
Na zakończenie kardynał zachęcał, by nie bać się chwil, w których Bóg wydaje się nieobecny. Jezus może przyjść w sposób, którego człowiek się nie spodziewa - przez przyjaciela, dziecko, a nawet przez wroga.
- Bóg lubi nas zaskakiwać - podkreślił. - Nawet jeśli musimy czekać przez bardzo długi czas, nawet przez nasze porażki i trudności, On przychodzi - zapewnił.
Jeszcze przed rozpoczęciem Eucharystii Bazylika św. Mikołaja zaczęła szybko wypełniać się wiernymi. Ławki zapełniały się jedna po drugiej, a na kolejnych miejscach pojawiali się mieszkańcy Gdańska, uczestnicy Jarmarku św. Dominika i osoby, które specjalnie przyjechały na spotkanie z kard. Radcliffem. Rekolekcje przyciągnęły do dominikańskiej bazyliki wyjątkowo wielu uczestników.
Rekolekcje „Trzy miłości Dominika” - kard. Timothy Radcliffe OP fragment homilii - część 2.
Justyna Liptak /Foto Gość
- Przyszłam przede wszystkim dlatego, że chciałam posłuchać kardynała Radcliffa na żywo. Jego sposób mówienia o wierze jest bardzo prosty, a jednocześnie dotyka rzeczy, z którymi sama się zmagam. Szczególnie ważne było dla mnie przypomnienie, że chwila, w której nie czujemy obecności Boga, nie musi oznaczać, że On nas opuścił - mówił pani Barbara, jedna z uczestniczek rekolekcji.
Podobne doświadczenie miał również pan Arkadiusz. - W czasie Jarmarku łatwo się zatrzymać tylko przy tym, co dzieje się na ulicach. Tutaj można było na chwilę wyciszyć się i spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Słowa o Piotrze, który wychodzi z łodzi i zaczyna tonąć, bardzo do mnie trafiły. Każdy ma przecież takie momenty, kiedy traci grunt pod nogami - zauważył.
Archidiecezja Gdańska