W piątkowy wieczór 27 marca kilkuset wiernych wyruszyło na gdyńską Via Dolorosa. Wraz z abp. Tadeuszem Wojdą, dźwigając krzyż na swoich barkach, modlili się za miasto w jubileuszowym roku 100-lecia jego istnienia, mieszkańców i przyszłość.
Gdyńska Droga Krzyżowa ma już swoją historię. Od kilkunastu lat nie zatrzymuje się w murach świątyni, ale wychodzi tam, gdzie naprawdę toczy się życie. Na ulice, skrzyżowania, chodniki i place, przez które na co dzień przechodzą tysiące ludzi. Na początku trasa nabożeństwa wyglądała inaczej niż dziś. Procesja schodziła z Kamiennej Góry do kolegiaty. Z czasem kierunek odwrócono i właśnie przejście od kolegiaty, dziś Bazyliki Morskiej, ku krzyżowi na Kamiennej Górze stało się jednym z rozpoznawalnych znaków gdyńskiego Wielkiego Postu. Nawet pandemia nie przerwała tej historii. W 2021 r. nabożeństwo odbyło się w formule online, ale już rok później wróciło na ulice. Tegoroczna Droga Krzyżowa odbyła się po raz 18. Miała jednak jeszcze jeden ważny wymiar. Wpisywała się w obchody stulecia Gdyni, dlatego stała się modlitwą wdzięczności, zawierzenia i prośby o to, by kolejne pokolenia potrafiły budować miasto na mocnym fundamencie.
Wierni wyruszyli 27 marca spod Bazyliki Morskiej. Procesja przemierzyła ul. Świętojańską, al. Piłsudskiego, Legionów, Siemiradzkiego oraz Mickiewicza, kończąc trasę na Kamiennej Górze. Tego wieczoru centrum miasta na chwilę zmieniło swój rytm. Zamiast codziennego pośpiechu była modlitwa, skupienie i wspólne niesienie krzyża. Między poszczególnymi stacjami Drogi Krzyżowej drewniany krzyż, mający kilka metrów długości, nieśli m.in. marynarze, przedstawiciele lokalnych wspólnot, członkowie rady miasta, siostry zakonne, kapłani oraz stoczniowcy. Ten prosty gest dobrze oddawał charakter całego nabożeństwa. Gdynia szła za krzyżem nie jako anonimowy tłum, ale jako wspólnota ludzi różnych środowisk, zawodów i doświadczeń.
Nabożeństwu przewodniczył abp Tadeusz Wojda. Już na początku nadał tej modlitwie bardzo konkretny ton. Nie zatrzymał się tylko na samym wspomnieniu męki Jezusa, ale od razu połączył je z życiem uczestników i z historią miasta. - Panie Jezu Chryste, podczas tegorocznej Drogi Krzyżowej pragniemy razem z Tobą rozważać tajemnice Twojej męki i śmierci krzyżowej. Chcemy na nowo przyjąć to zbawienie, które nam przyniosłeś. Przyniosłeś je nam poprzez całe swoje życie na tym świecie. Jednak szczególnym momentem były Twoja męka, śmierć i zmartwychwstanie - modlił się metropolita. W tych słowach dobrze wybrzmiała istota Drogi Krzyżowej. Nie chodzi tylko o pamięć o wydarzeniach sprzed dwóch tysięcy lat ani o chwilowe wzruszenie. Chodzi o przyjęcie zbawienia, które Chrystus przynosi człowiekowi także dziś, pośród jego codziennych trosk, pytań i niepokojów.
- Najwymowniejszym znakiem miłości stała się jednak Twoja Droga Krzyżowa. Podczas niej tak bardzo wymownie ukazałeś swoje zawierzenie Ojcu oraz oddanie wobec wszystkich ludzi. Objawiasz nam na nowo tajemnicę Krzyża - podkreślił arcybiskup. To właśnie ten fragment modlitwy najtrafniej oddaje sens gdyńskiego nabożeństwa. Krzyż został postawiony w samym środku miejskiej codzienności po to, by przypomnieć, że wiara nie jest dodatkiem do życia, ale dotyka jego najgłębszych spraw. Ludzkich wyborów, lęków, zmęczenia, relacji, bólu i nadziei.
Mocno zabrzmiały także słowa, w których metropolita zaprosił uczestników do osobistego rachunku sumienia. - Spraw, abyśmy, idąc ulicami naszego miasta, poprzez Krzyż uczyli się spoglądać na nasze własne sprawy. One przecinają się z dzisiejszą Drogą Krzyżową, i dosłownie, i w przenośni. Daj nam cząstkę zrozumienia tajemnicy Krzyża - prosił. Właśnie tutaj spotkały się dwa wątki tej modlitwy: przeżywanie Wielkiego Postu i jubileusz miasta. Stulecie Gdyni można świętować na wiele sposobów, ale trudno o bardziej wymowne przypomnienie, że historia miasta nie tworzy się tylko przez daty, inwestycje i rocznicowe wydarzenia. Tworzy się także w sumieniach ludzi, w ich wyborach, wierności i odpowiedzialności za wspólne dobro.
Na końcu arcybiskup zawierzył Chrystusowi całe miasto. - Pragniemy ofiarować Tobie tę Drogę Krzyżową w intencji naszego ukochanego miasta w jego stulecie. Niech Twoja łaska spłynie obficie na nas wszystkich - powiedział. W tych słowach były i wdzięczność, i prośba. Jubileuszowa Droga Krzyżowa stała się więc czymś więcej niż jednym z punktów obchodów 100-lecia Gdyni. Była modlitwą za miasto i ludzi, którzy je tworzą. Przypomnieniem, że także historia miasta przechodzi przez ludzkie serca.
Archidiecezja Gdańska