W czwartek 11 czerwca, w 9. rocznicę sakry biskupiej abp. Tadeusza Wojdy, modlono się w intencji metropolity gdańskiego. Na Eucharystii zgromadziła się wspólnota Gdańskiego Seminarium Duchownego, siostry zakonne oraz świeccy wierni.
Homilię wygłosił ks. Krzysztof Drews, który, odwołując się do postaci św. Barnaby, mówił o dobroci, misyjnej gotowości i zaufaniu Bogu, który potrafi posłużyć się także słabym narzędziem. Kaznodzieja zwrócił uwagę, że Kościół, już po zakończeniu okresu wielkanocnego, ponownie daje wiernym do czytania fragment Dziejów Apostolskich. To tekst opowiadający o początkach wspólnoty chrześcijańskiej i o ludziach, przez których Ewangelia zaczęła docierać coraz dalej.
Jedną z takich postaci jest św. Barnaba, wspominany tego dnia w liturgii. Ks. Drews zestawił go ze św. Pawłem, apostołem narodów, którego listy mogą sprawiać wrażenie wymagających i surowych. - Kiedy patrzymy na Barnabę, widzimy człowieka, o którym mówiono, że był dobry, pełen Ducha Świętego i wiary. Można się zastanawiać, dlaczego właśnie tak o nim mówiono. Są jednak na świecie tacy ludzie, o których mówi się, że to jest naprawdę dobry człowiek, że dobro od razu można przy nim wyczuć - mówił kapłan.
Przypomniał, że Barnaba nosił wcześniej imię Józef, a apostołowie nazwali go Barnabas, czyli Syn Pocieszenia. Nie była to tylko piękna charakterystyka, ale opis człowieka, który potrafił być blisko innych, nieść im otuchę i przekazywać dobro. - Ten Józef, nazwany Barnabą, był człowiekiem dobrym, który potrafił pocieszać. Umiał tak spotykać się z drugim człowiekiem, że przekazywał dobro. Można powiedzieć jeszcze inaczej: pozwalał, aby Bóg uczynił z niego narzędzie swojej dobroci - podkreślił ks. Drews.
Kaznodzieja przywołał moment, w którym Barnaba został posłany do Szawła. Wspólnota chrześcijan pamiętała, że Szaweł wcześniej prześladował uczniów Chrystusa, dlatego wielu obawiało się spotkania z nim. To właśnie Barnaba poszedł, aby rozeznać, czy jego nawrócenie jest prawdziwe. - Barnaba daje później piękne świadectwo: tak, rzeczywiście on się nawrócił, możemy go przyjąć. Potem staje u boku Pawła i razem zaczynają głosić Ewangelię - mówił homilista.
Przypomniał także, że to Barnaba i Paweł zostali posłani do Antiochii, gdzie po raz pierwszy uczniów Jezusa nazwano chrześcijanami. Historia Barnaby pokazuje więc, że głoszenie Ewangelii nie zaczyna się od wielkich słów, ale od życia, w którym inni mogą zobaczyć dobro pochodzące od Boga. - Barnaba jest przykładem dla każdego z nas, abyśmy potrafili nieść innym Chrystusa najpierw przez naszą osobistą dobroć. Przez to, że sami stajemy się narzędziem w rękach Pana i pozwalamy innym doświadczyć dobra - zaznaczył kaznodzieja.
Kapłan zauważył, że Barnaba prawdopodobnie nie rozpoczynał od wykładu doktryny, ale od świadectwa życia. Dopiero dobro, którego inni mogli przy nim doświadczyć, otwierało ich na poznanie Boga. W dalszej części homilii kapłan nawiązał do pielgrzymki papieża Leona do Hiszpanii i jego spotkania z młodzieżą. Jak zauważył, młodzi ludzie nie zawsze zaczynają od zainteresowania teologią. Często przychodzą z konkretnym doświadczeniem: zranieniem, pustką, nieumiejętnością przebaczenia. - Jedna z młodych osób opowiadała o tym, że nie potrafi wybaczyć swojemu ojcu. Inny młody człowiek mówił, że odczuwa pustkę i że dzięki spotkaniu z Chrystusem ta pustka zostaje wypełniona - mówił ks. Drews.
W postawie papieża kaznodzieja dostrzegł podobieństwo do św. Barnaby. Dobroć staje się pierwszym językiem ewangelizacji. Przyciąga ludzi nie po to, aby zatrzymać ich na osobie głoszącego, ale aby doprowadzić ich do Chrystusa. - Papież Leon, podobnie jak św. Barnaba, swoją dobrocią przyciąga nie tylko młodych ludzi, ale także dorosłych, również tych, którzy mówią o sobie, że są agnostykami czy ateistami. Przyciąga ich do siebie po to, aby potem mówić o Jezusie. O Tym, który wypełnia naszą pustkę i jest odpowiedzią na trudne pytania naszego życia - podkreślił.
Kapłan zaznaczył, że pytania o cierpienie, zło, samotność i trud codzienności wracają szczególnie wtedy, gdy człowiek doświadcza próby. Chrystus nie jest wtedy odległą ideą, ale Tym, który idzie razem z człowiekiem i pomaga mu nieść ciężar życia. - Święty Barnaba jest dla nas przykładem tego, abyśmy otwierali się na Ducha Świętego i byli ludźmi pełnymi wiary. Abyśmy, niosąc Chrystusa, czynili to przez to narzędzie, którym każdy z nas jest - powiedział ks. Drews.
Na zakończenie homilii przypomniał słowa Benedykta XVI z początku pontyfikatu: Bóg potrafi posłużyć się także słabym narzędziem, aby dokonać rzeczy wielkich. - Oby każdy z nas miał taką ufność wobec Pana. Jesteśmy narzędziem, którym On może się posłużyć i przez które może dokonać rzeczy wielkich, jeśli będziemy dobrzy, pełni Ducha Świętego i wiary - zakończył kaznodzieja.
Pod koniec Eucharystii abp Tadeusz Wojda podziękował za życzenia, modlitwę i zapewnienie o gotowości współpracy w głoszeniu Ewangelii. - Wszyscy jesteśmy wezwani do tego, aby głosić Ewangelię i dawać o niej świadectwo. Dlatego wspieramy się nawzajem i wspólnie próbujemy czynić to, czego oczekuje od nas Chrystus - powiedział metropolita gdański.
Arcybiskup nawiązał również do postaci św. Barnaby, który z odwagą poszedł, aby nieść Ewangelię aż na krańce świata. - W tamtych czasach te krańce były trochę mniejsze niż te, które znamy dzisiaj, ale apostołowie zostawili wszystko i poszli - zauważył. Dziękując zgromadzonym, abp Wojda prosił, aby w sercach wiernych trwała postawa gotowości i misyjnego posłania. - Oby była w nas ta postawa ucznia misjonarza, człowieka, który pragnie zawsze nieść innym Ewangelię. Niech ona nas rzeczywiście umacnia i nieustannie posyła - powiedział. Na zakończenie metropolita raz jeszcze podziękował za modlitwę, obecność i udział w Najświętszej Ofierze, a także kapłanom, którzy uczestniczyli w Eucharystii.
Tadeusz Wojda urodził się 29 stycznia 1957 r. w Kowali na Kielecczyźnie. W 1976 r. wstąpił do Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego (księża pallotyni). 12 kwietnia 2017 r. papież Franciszek mianował go arcybiskupem metropolitą białostockim. Sakrę biskupią ks. Wojda przyjął w archikatedrze białostockiej 10 czerwca 2017 r. z rąk kard. Fernanda Filoniego, prefekta Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów. Współkonsekratorami byli abp Edward Ozorowski oraz abp Henryk Hoser SAC. 2 marca 2021 r. abp Wojda został metropolitą gdańskim. Mottem jego posługi biskupiej są słowa z Ewangelii według św. Marka (13,10): "Oportet praedicari Evangelium" (Aby była głoszona Ewangelia).
Archidiecezja Gdańska