Przestrzeń przy Przystanku Przygoda z AmberSky stała się miejscem spotkania wolontariuszy i wszystkich, którzy chcieli dowiedzieć się, jak można zaangażować się w pomoc innym. Tegoroczne święto wolontariatu odbywało się pod hasłem "Dobro na fali" i było czwartą odsłoną spotkania Caritas z wolontariuszami na Jarmarku św. Dominika.
Bańki mydlane unosiły się nad głowami dzieci, ze sceny płynęły szanty, a obok kolejnych stoisk można było zatrzymać się przy altanie wolontariatu. W samym środku jarmarkowego gwaru, między turystami, straganami i muzyką, Caritas Archidiecezji Gdańskiej zwracała uwagę na coś, czego nie da się kupić ani wystawić na stoisku - na czas podarowany drugiemu człowiekowi.
Organizatorzy chcieli z jednej strony pokazać różne możliwości pomagania, z drugiej - podziękować tym, którzy już od miesięcy czy lat znajdują czas dla innych.
- Całe nasze spotkanie jest poświęcone promocji wolontariatu. Takiej postawie otwarcia serca i dłoni na drugiego człowieka - mówi ks. Andrzej Wiecki, dyrektor Caritas Archidiecezji Gdańskiej.
I trudno było znaleźć lepsze miejsce, żeby o wolontariacie mówić. Jarmark jest przecież przestrzenią, przez którą każdego dnia przechodzą tysiące osób. Jedni przyszli na zakupy, inni na koncert czy spacer, jeszcze inni szukali atrakcji dla dzieci. Przygotowane przez Caritas wydarzenie pozwalało zatrzymać się na chwilę i zobaczyć, że pomaganie może mieć bardzo różne oblicza.
Święto Wolontariatu Caritas 2026.
Justyna Liptak /Foto Gość
Dla najmłodszych przygotowano animacje, pokaz baniek i zabawy. Na scenie pojawił się iluzjonista Tomasz Jusza, półfinalista programu "Mam Talent", a rodzinny charakter spotkania podkreśliły szanty zespołu Klang. Była muzyka, taniec i zabawa, ale między kolejnymi atrakcjami można było podejść do namiotu Centrum Wolontariatu i porozmawiać o tym, jak zacząć pomagać. Program uzupełniały także strefy Europejskiego Korpusu Solidarności oraz eskpe.art, prezentująca rękodzieło osób z niepełnosprawnościami.
- Chcemy nie tylko zaprosić do tego, żeby ludzie zaangażowali się w wolontariat, ale także podziękować tym, którzy przez cały rok aktywnie w nim uczestniczą - podkreśla ks. Wiecki. - Przygotowaliśmy bardzo dużo atrakcji dla całych rodzin, ale szczególnie dla naszych wolontariuszy, dla dzieci i młodzieży. Wszystko po to, żebyśmy te kilka godzin spędzili razem i żeby każdy czuł się jak u siebie w domu - dodaje.
Za tymi kilkoma godzinami zabawy stoi jednak praca, która trwa przez cały rok. Wolontariusze Caritas pomagają dzieciom, seniorom i osobom z niepełnosprawnościami, angażują się w akcje jednorazowe, ale także regularnie odwiedzają podopiecznych i wspierają działalność placówek. Część z nich działa w szkolnych kołach Caritas, inni w parafialnych zespołach. Są też osoby, które przychodzą do konkretnej akcji, wtedy gdy pozwala im na to czas.
- Każdy może zostać wolontariuszem. Każdy, kto chce podzielić się swoim czasem, nawet jeżeli tego czasu nie ma za dużo, a chciałby włączyć się w jakąś konkretną akcję, może to zrobić - mówi dyrektor gdańskiej Caritas.
Święto Wolontariatu Caritas 2026 - atrakcje dla dzieci.
Justyna Liptak /Foto Gość
To ważne, bo wolontariat nie musi oznaczać wielkich deklaracji ani zobowiązania do pracy przez cały tydzień. - Można zostać wolontariuszem akcyjnym, można też zostać wolontariuszem placówkowym. Czyli przez cały rok angażując się w jakąś konkretną grupę – dzieci, seniorów czy osoby z niepełnosprawnościami - i tam, w miarę możliwości, po prostu być z naszymi podopiecznymi - tłumaczy ks. Wiecki.
Skala tego zaangażowania jest znacznie większa, niż mogłoby się wydawać. Dyrektor Caritas szacuje, że około 300 osób stanowią aktywni wolontariusze organizacji. Do tego dochodzą Szkolne Koła Caritas oraz Parafialne Zespoły Caritas. Łącznie daje to około 2 tys. osób.
Za każdą z tych liczb stoi jednak konkretny człowiek. Ktoś, kto po pracy znajduje czas na wizytę u seniora. Ktoś, kto w weekend pomaga przy wydarzeniu. Ktoś, kto przygotowuje akcję w szkole albo przychodzi do placówki, by spędzić kilka godzin z osobą, która potrzebuje obecności drugiego człowieka. Wolontariat nie zawsze zaczyna się od wielkiego gestu. Częściej od prostego pytania: "Pomóc?".
Właśnie dlatego Centrum Wolontariatu podczas jarmarkowego spotkania było czymś więcej niż jednym ze stoisk. Było miejscem, w którym można było znaleźć odpowiedź na pytanie, jak tę gotowość zamienić w konkretne działanie.
- Najlepiej zgłosić się przez Centrum Wolontariatu. Jest czynne od poniedziałku do piątku przy ul. Jesionowej 6a w Gdańsku. Można też znaleźć informacje w naszych mediach społecznościowych i na stronie internetowej - mówi ks. Wiecki.
Wolontariat jest bardzo ważny w działalności Caritas. Bez ludzi, którzy chcą poświęcić swój czas, nawet najlepiej przygotowane programy pomocowe pozostałyby jedynie planami. - Wolontariat to jest fundament Caritas. Kiedy nie będzie wolontariuszy, nie będzie Caritas - mówi ks. Wiecki.
Święto Wolontariatu Caritas 2026 - szanty.
Justyna Liptak /Foto Gość
W trakcie festynu, wolontariusze, także ci zagraniczni, chętnie opowiadali o tym, co robią. - Właśnie rozmawiałam z przemiłą dziewczyną, która z taki zapałem mówiła, ile dobrego dzieje się dzięki Caritas, i że jest dumna z tego, iż należy do zespołu wolontariuszy - mówi pani Maria.
Na caritasowskie święto wolontariatu trafiła przypadkiem. Szła z wnuczkami w stronę karuzeli. - Dziewczynki mają dobre oko do różnych atrakcji. Tutaj wypatrzyły warkoczyki i tatuaże - uśmiecha się kobieta.
To, co jej się najbardziej spodobało, oprócz przygotowanych atrakcji, to widok młodych ludzi, którzy dumnie nosili koszulki z napisem: "wolontariusz". - To wspaniały widok. Ci młodzi dają swoim rówieśnikom wspaniały przykład, bo w dzisiejszych czasach taka bezinteresowność na rzecz innych nie jest oczywistością. Brawo dla nich! - mówi.
Archidiecezja Gdańska