W uroczystość odpustową ku czci Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski gdyńskie Sanktuarium Bożego Miłosierdzia stało się miejscem modlitwy za ojczyznę, miasto i parafię. Podczas Mszy św. sprawowanej 3 maja bp Wiesław Szlachetka przypominał, że wiara w Chrystusa nie jest prywatnym dodatkiem do życia, ale siłą, która przez wieki przemieniała ludzi, narody i historię.
W niedzielnej Liturgii uczestniczyli kapłani, siostry zakonne, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, służby mundurowe, marynarze, żołnierze oraz parafianie. Na początku homilii bp Wiesław Szlachetka przypomniał, że wierni gromadzą się nie tylko z racji parafialnego odpustu, ale także po to, by modlić się w intencji całej naszej ojczyzny i miasta obchodzącego stulecie.
Punktem wyjścia biskupiego rozważania była Ewangelia prowadząca do Wieczernika i słowa Jezusa: "Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca". Bp Szlachetka podkreślił, że jest to jedna z najbardziej poruszających obietnic Chrystusa. - Pan Jezus najpierw wskazuje, że w Nim objawia się Ojciec Niebieski. Każdy, kto poznaje Jezusa, poznaje też Ojca, bo słowa Jezusa są słowami Ojca, a czyny Jezusa są czynami Ojca, który jest w niebie. Ojciec Niebieski tak umiłował świat, że Syna swego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Zatem słowa i czyny Jezusa wyrażają nieskończoną miłość Boga do nas. Są to dzieła dokonane dla naszego zbawienia - mówił kaznodzieja.
Biskup wyjaśniał, że zbawienie nie jest abstrakcyjną obietnicą, ale konkretnym darem: odpuszczeniem grzechów, zmartwychwstaniem, życiem w obfitości i mieszkaniem przygotowanym w domu Ojca. Słowa Jezusa, jak zaznaczył, pozwalają człowiekowi rozpoznać, kim jest, jakie ma powołanie i dokąd ostatecznie zmierza. - Słowa Jezusa budują nadzieję, niosą przebaczenie, pocieszają, umacniają na duchu i pomagają podejmować mądre decyzje. A gdy słowa te wciela się w czyn, rodzi się dobro i świat staje się bardziej przyjazny. W świetle słów Jezusa poznajemy Boży plan i siebie w tym planie. Tym planem jest nasze wieczne szczęście, udział w Boskiej naturze i w Boskim istnieniu - podkreślił.
W dalszej części homilii duszpasterz zatrzymał się przy pytaniu, jak rozumieć Jezusową zapowiedź, że wierzący będą dokonywać dzieł większych od tych, które On sam uczynił podczas ziemskiej misji. Odpowiedzi szukał w tajemnicy zesłania Ducha Świętego. - Ta obietnica może nas dziwić. Jak to możliwe, abyśmy dokonywali większych dzieł od tych, których dokonał Jezus? A jednak jest to możliwe. Jezus ma rację. Przemawiają za tym fakty. Przede wszystkim to, że Jezus poszedł do Ojca, aby spełniła się obietnica zesłania Ducha Świętego, Parakleta. To Duch Święty nie tylko przypomina nam to, co Jezus powiedział, ale oznajmia nam rzeczy przyszłe i prowadzi nas do całej prawdy - mówił kapłan.
Kaznodzieja pokazywał, że Ewangelia, głoszona przez Jezusa na niewielkim obszarze ziemi palestyńskiej, dzięki wierze uczniów i mocy Ducha Świętego dotarła na cały świat. Podobnie dzieła miłosierdzia, sakrament pojednania i Eucharystia stały się przestrzenią, w której Chrystus nieustannie działa przez Kościół. - Zwróćmy uwagę, że Jezus głosił Ewangelię tylko na niewielkim skrawku ziemi palestyńskiej. Później jednak ci, którzy uwierzyli w Niego dzięki Duchowi Świętemu zaczęli głosić Ewangelię całemu światu. Czyż nie należy to do większych dzieł od tych, których dokonał Jezus w czasie swojej ziemskiej misji? Zwróćmy też uwagę, że podczas ziemskiej drogi Jezusa niewielu Go słuchało. Najwięcej wtedy, gdy rozmnożył chleb. Słuchało Go wówczas około pięciu tysięcy ludzi. A dzisiaj, przez świadectwo wierzących w Niego, słyszą Go miliony - zauważył bp Szlachetka.
Szczególne miejsce w homilii zajęła refleksja nad Eucharystią. Biskup pomocniczy przypomniał, że Chrystus podczas Ostatniej Wieczerzy podał Komunię Świętą apostołom, a po zmartwychwstaniu dał się rozpoznać uczniom w Emaus przy łamaniu chleba. Dziś ta sama Ofiara sprawowana jest niemal na całym świecie. - Dzisiaj ta Ofiara składana jest nieustannie, niemal na całej ziemi, a Pokarm Życia Wiecznego rozdawany jest milionom tych, którzy wierzą w Jezusa. Czyż nie należy to do większych dzieł od tych, których Jezus dokonał podczas swej ziemskiej drogi? Albo zwróćmy uwagę, że Jezus zmartwychwstał sam. A dzisiaj to nowe życie, które w Nim się ukazało, Duch Święty przez posługę Kościoła stwarza w życiu setek milionów wierzących w Chrystusa - mówił.
Dalej pasterz podkreślił, że im więcej ludzi wierzy w Jezusa, tym bardziej Jego dzieła mogą być obecne w świecie. - Wiara w Jezusa czyni cuda, pozwala dokonywać jeszcze większych dzieł. Gdy w Niego wierzymy, pozwalamy Mu dalej działać. W ten sposób działa On przez nas, w sposób zwielokrotniony, pomnożony przez naszą liczbę, przez liczbę wierzących w Niego, a jest ona wielka. Im więcej jest nas, wierzących w Jezusa, tym większe dzieła Jezus przez nas czyni. On działa przez naszą wiarę, przez naszą wiarę zbawia świat, przez naszą wiarę ratuje świat - zaznaczył.
Biskup odniósł się także do roli chrześcijaństwa w historii świata i Polski. Przypomniał, że to ono uczyło troski o ubogich, głodnych, samotnych i pogardzanych, inspirowało powstawanie sierocińców, przytułków, szpitali, szkół i uniwersytetów. Wskazał również, że w czasie zaborów Polska, wymazana z mapy na 123 lata, przetrwała w Kościele, w modlitwie ludzi wierzących w Chrystusa i czczących Jego Matkę.
W końcowej części homilii duchowny mówił o współczesnych zagrożeniach dla chrześcijańskiej wizji człowieka i wolności. Wzywał wierzących do odwagi, modlitwy za ojczyznę oraz obrony prawa do obecności religii w szkole. - Miejmy odwagę bronić swoich praw jako ludzie wierzący. Jakże potrzebna jest wytrwała, nieustanna modlitwa za naszą ojczyznę. Taka modlitwa ma moc przemieniać nawet te serca, które uległy ideologicznej kolonizacji i które oddały się w służbę bezprawia. Jakże dzisiaj potrzebna jest także modlitwa za polski wymiar sprawiedliwości, gdyż coraz częściej ferowane są wyroki i wydawane orzeczenia nie tylko niezgodne z Konstytucją, ale także z Bożym prawem, które między innymi przypomina, że życie każdego człowieka już od początku stanowi najwyższą wartość - zakończył.
Po Mszy św. uczestnicy uroczystości przeszli pod Pomnik Konstytucji 3 Maja przy ul. Słowackiego, gdzie odbyły się miejskie obchody.
Archidiecezja Gdańska