W 235. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja gdańska Bazylika Mariacka, nazywana "Koroną Gdańska", stała się miejscem uroczystej modlitwy za ojczyznę. Liturgii przewodniczył abp Tadeusz Wojda SAC, metropolita gdański i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, który zawierzył kraj opiece Maryi Królowej Polski. W homilii przypominał, że wolność narodu zaczyna się od wolności sumienia, a zawierzenie Maryi nie jest jedynie wspomnieniem historii, lecz zobowiązaniem na dziś.
W święto Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski oraz w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja w gdańskiej konkatedrze celebrowano uroczystą Mszę św. w intencji Ojczyzny. W liturgii uczestniczyli kapłani, przedstawiciele władz, społeczność Gdańskiego Seminarium Duchownego, kombatanci, członkowie Rodziny Katyńskiej i Rodziny Ponarskiej, a także licznie zgromadzeni gdańszczanie.
Zebranych powitał ks. prałat Ireneusz Bradtke, proboszcz Bazyliki Mariackiej. Przypomniał, że wierni przychodzą do świątyni w dniu szczególnym dla polskiej historii i duchowości. - W święto narodowe, upamiętniające Konstytucję 3 maja, przychodzimy tutaj, aby modlić się w intencji naszej ojczyzny - mówił. Jak dodał, modlitwa ta obejmuje prośbę o błogosławieństwo dla Polski, pokój, zgodę narodową i porozumienie.
Uroczystą oprawę muzyczną przygotowała Capella Gedanensis pod kierownictwem Marka Więcławka. Chórem i instrumentalistami dyrygował Rafał Kłoczko. Po zakończeniu liturgii odbył się recital utworów maryjnych i patriotycznych w wykonaniu utytułowanych gdańskich muzyków.
Centralnym punktem uroczystości była homilia abp. Tadeusza Wojdy, zbudowana wokół ewangelicznej sceny spod krzyża, gdy Jezus powierza Maryję umiłowanemu uczniowi, a ucznia Maryi. - W chwili największego cierpienia, opuszczenia i ofiary Chrystus wypowiada słowa, które nie są jedynie gestem troski o swoją Matkę. Są duchowym testamentem dla całego Kościoła i dla każdego z nas - mówił metropolita gdański.
Arcybiskup podkreślał, że słowa Jezusa z Golgoty odsłaniają fundamentalną prawdę o chrześcijańskim życiu: człowiek nie jest pozostawiony samemu sobie. - Jezus nie zostawia swoich uczniów samych, sierotami. Odchodząc z tego świata, nie pozostawia nas samych wobec życia, cierpienia, śmierci i własnych słabości. Powierza nas swojej ukochanej Matce - wskazywał.
Jak zaznaczył, Maryja nie jest dodatkiem do wiary ani jedynie figurą pobożności. Jest Matką, która prowadzi do Chrystusa i towarzyszy Kościołowi w najtrudniejszych chwilach. - Matka nigdy nie zostawia swojego dziecka. Matka czuwa, wychowuje, broni i prowadzi - mówił abp Wojda.
3 maja w Bazylice Mariackiej w Gdańsku - uroczyste rozpoczęcie liturgii
Piotr Piotrowski /Foto Gość
Przewodniczący KEP przypomniał, że polska więź z Maryją ma wymiar szczególny. Nie jest tylko elementem tradycji, lecz głęboko wpisuje się w dzieje narodu, jego kulturę, duchowość i doświadczenie walki o przetrwanie. - My, Polacy, tę więź z Maryją przeżywamy w sposób szczególny. Jest ona wpisana w nasze dzieje, w naszą tożsamość i w naszą duchowość - podkreślił.
W homilii przywołał "Bogurodzicę”, śluby króla Jana Kazimierza we Lwowie, czas rozbiorów, Jasną Górę, Prymasa Tysiąclecia oraz słowa kard. Augusta Hlonda, które powtarzał bł. kard. Stefan Wyszyński: ”Zwycięstwo, jeśli przyjdzie, przyjdzie przez Maryję”. Pasterz wskazał, że akty zawierzenia i śluby składane przez poprzednie pokolenia nie mogą być traktowane jak zamknięte karty historii. - Trzeba zapytać: co znaczy, że Maryja jest naszą Królową? Czy to tylko historyczne wspomnienie? Czy Ona dalej powinna królować w naszych sercach? Czy dalej uznajemy się za Jej dzieci, za Jej poddanych? - pytał. Odpowiadając, mówił jasno, że królewski tytuł Maryi domaga się osobistej i narodowej odpowiedzialności. - Nie jest to tylko tytuł historyczny. To jest zobowiązanie podjęte w sumieniu - zaznaczył.
Szczególnie mocno wybrzmiała część homilii poświęcona współczesnym zagrożeniom duchowym i moralnym. Przewodniczący KEP mówił, że dziś Polska nie zawsze musi bronić granic państwowych, ale nie wolno jej zrezygnować z obrony sumienia. - Dziś, nawet jeśli nie musimy już walczyć o granice państwa, nie możemy zaprzestać walki o granice ludzkiego sumienia. Nie musimy bronić polskiej ziemi, ale musimy bronić ziemi naszego serca - powiedział.
W tym kontekście przestrzegał przed relatywizowaniem prawdy, oddzielaniem wolności od odpowiedzialności i podważaniem wartości życia. - Widzimy, jak łatwo podważa się wartość życia, jak relatywizuje się prawdę, jak próbuje się rozdzielić wolność od odpowiedzialności - mówił. - Widzimy, jak wmawia się człowiekowi, że Bóg nie jest potrzebny; że człowiek może sam decydować o życiu i śmierci; że sam może określać swoją naturę.
Metropolita gdański podkreślił, że odpowiedzią na te wyzwania nie jest lęk, lecz powrót do Chrystusa przez Maryję. - Czy w mierzeniu się z tak trudnymi wyzwaniami pozostajemy sami? Nie, nie pozostajemy sami. Jest z nami Maryja - zapewniał.
Kaznodzieja wrócił następnie do obrazu Golgoty. To właśnie tam, jak mówił, objawia się najgłębszy sens macierzyństwa Maryi wobec Kościoła i każdego człowieka. - Prawdziwa matka tym bardziej pochyla się nad swoim dzieckiem, gdy ono cierpi, gdy jest chore, zwłaszcza duchowo - mówił. - Dlatego Maryja nie odrzuca nikogo. Ona jest zawsze z nami. Ona nie odrzuca grzeszników. Ona czuwa i czeka. Ona jest blisko tych, którzy się pogubili.
Abp Wojda podkreślił, że Maryja nie zatrzymuje wiernych na sobie, ale prowadzi ich ku Jezusowi i przypomina podstawową prawdę o człowieku. - Człowiek nie jest Bogiem, ale jest kochanym dzieckiem Boga; życie jest darem, a nie własnością; miłość polega na ofierze, a nie jedynie na wyborze - mówił.
W 235. rocznicę Konstytucji 3 maja mocno zabrzmiało także przesłanie o duchowej tożsamości narodu. Zdaniem arcybiskupa współczesna Polska, Europa i świat potrzebują nie tylko struktur, praw i instytucji, ale przede wszystkim duszy. - Dzisiejszy świat bardzo potrzebuje duszy. A duszą Polski, Europy i świata jest właśnie Ewangelia, jest wiara, jest miłość. Bez niej człowiek gubi sens, a wolność zmienia się w chaos - podkreślił.
3 maja w Bazylice Mariackiej w Gdańsku - fragment homilii
Piotr Piotrowski /Foto Gość
Na zakończenie homilii przewodniczący Episkopatu wezwał do ponownego przyjęcia Maryi „do siebie”: do życia osobistego, rodzinnego i społecznego. - Trzeba na nowo, osobiście i jako naród, przyjąć Ją do siebie, tak jak uczeń przyjął Ją do siebie: do swojego życia, do swojej rodziny, do swojego sumienia - mówił.
Następnie wskazał, że Maryja pomaga bronić nie tylko wiary, ale także duchowej wolności człowieka. - Ona pomoże nam obronić suwerenność i niepodległość naszego sumienia; suwerenność i niepodległość naszego myślenia; suwerenność i wolność w wyznawaniu wiary oraz w bronieniu wartości płynących z Ewangelii i z naszej chrześcijańskiej tradycji - zaznaczył.
W czasie liturgii abp Tadeusz Wojda uroczyście odnowił akt zawierzenia Polski Maryi Królowej Polski. Modlitwa w ”Koronie Gdańska” połączyła pamięć o jednym z najważniejszych wydarzeń polskiej historii z wezwaniem do odpowiedzialności za przyszłość.
Bo, jak wybrzmiało tego dnia w Bazylice Mariackiej, zawierzenie nie jest ucieczką od rzeczywistości. Jest decyzją, by patrzeć na Ojczyznę, wolność i człowieka w świetle Ewangelii. - Maryjo, Królowo Polski, miej nas zawsze w swojej opiece. Umacniaj naszą wiarę, aby nie zwyciężyło w nas zwątpienie, lecz abyśmy z nadzieją spoglądali w przyszłość. Strzeż naszych rodzin, prowadź nas do Twojego Syna, ucz nas wierności w czasach próby - modlił się abp Wojda.
Archidiecezja Gdańska