Gdańszczanom w drodze będzie towarzyszył bp Przyborek, od wielu lat związany z pielgrzymką. 44. Gdańska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę na trasie - dzień 1
Ponad 300 osób wyruszyło we wtorek 28 lipca z Bazyliki Mariackiej w Gdańsku na Jasną Górę. Przed pątnikami 16 dni wędrówki i około 500 km. Pierwszy etap, liczący 32,5 km, poprowadził ich z centrum miasta do Godziszewa.
Pierwsze kilometry miały szczególny charakter. Pielgrzymi przechodzili przez reprezentacyjną część Gdańska, by stopniowo pozostawić za sobą centrum miasta i wejść w codzienny rytm drogi. Modlitwa, śpiew, kolejne postoje i rozmowy od tej chwili będą wyznaczać im czas aż do wejścia na Jasną Górę.
Od kilku lat uczestnicy GPP wędrują jako jedna wspólna grupa. Są wśród nich osoby, które znają trasę od dłuższego czasu, oraz debiutanci dopiero odkrywający, czym są rekolekcje w drodze. Nie wszyscy przejdą pełne 500 km. Część dołącza na jeden lub kilka etapów, dostosowując udział do swoich możliwości, pracy i obowiązków rodzinnych.
- Przed wyjściem było we mnie jednocześnie dużo radości i niepewności. Zastanawiałem się, czy dam radę przejść cały pierwszy etap i jak odnajdę się w grupie. Po kilku kilometrach napięcie zaczęło znikać. Ktoś zagadnął, ktoś pomógł, razem się modliliśmy. Zrozumiałem, że nie muszę wszystkiego przeżywać sam. Niosę konkretną intencję i chcę zobaczyć, dokąd zaprowadzi mnie ta droga - mówi Marek.
Pierwszy postój znajdował się przy kościele pw. św. Wojciecha w Gdańsku-Świętym Wojciechu. Pątnicy mieli wówczas za sobą 7,7 km. Zgodnie z harmonogramem grupa docierała tam około godz. 9.30, a po odpoczynku ruszała dalej w kierunku Pruszcza Gdańskiego.
Kolejnym punktem trasy był kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Pruszczu Gdańskim, położony na 11,2 kilometrze etapu. Następnie pielgrzymi przeszli do Kłodawy Gdańskiej. Do kościoła pw. św. Jakuba mieli dotrzeć około godz. 13.30. Był to niemal 20. kilometr drogi, a więc moment, w którym zmęczenie stawało się już wyraźnie odczuwalne.
Początek pielgrzymowania nie jest jedynie rozgrzewką przed kolejnymi etapami. Ponad 30 km marszu od razu pozwala doświadczyć wysiłku, zmiennego tempa, konieczności troski o innych oraz znaczenia postojów. To również czas pierwszych dłuższych rozmów i budowania wspólnoty, która przez następne dni będzie dzielić drogę, posiłki, miejsca noclegowe i codzienne obowiązki. - Pierwszy dzień zawsze jest wyjątkowy, nawet jeśli ktoś przeszedł tę trasę wiele razy. Człowiek wychodzi jeszcze z głową pełną spraw pozostawionych w domu, pracy i codzienności. Dopiero kolejne kilometry pomagają zwolnić i skupić się na tym, po co naprawdę się idzie. Na pielgrzymce szybko przestaje mieć znaczenie wiek, zawód czy to, skąd ktoś przyjechał. Zostają droga, intencja i człowiek idący obok - opowiada Ania.
44. Gdańska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę na trasie - dzień 1
Wioleta Żurawska /Foto Gość
Po godzinnym postoju w Kłodawie grupa ruszyła w stronę Trąbek Wielkich. Do kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny pielgrzymi mieli dotrzeć około godz. 15.30. Po odpoczynku pozostawał im najdłuższy fragment popołudniowej trasy - 8,7 km do Godziszewa. Meta pierwszego dnia znajdowała się przy kościele pw. św. Jana Nepomucena. Zakończenie etapu planowano około godz. 18.15. Po ponad dziesięciu godzinach od wyjścia z Gdańska pątnicy mogli zdjąć plecaki, odpocząć i przygotować się do noclegu. Dla osób uczestniczących tylko w pierwszym etapie był to również moment powrotu do Gdańska.
- Nie mogę przejść całej pielgrzymki, dlatego zdecydowałem się na pierwszy dzień. Początkowo obawiałem się, że jeden etap to zbyt mało, żeby naprawdę poczuć pielgrzymkę. Okazało się, że już te kilkadziesiąt kilometrów wystarczyło, aby oderwać się od codziennego pośpiechu, porozmawiać z ludźmi i spokojnie pomodlić się w ważnej dla mnie intencji. Wracam zmęczony, ale z poczuciem, że ten dzień nie był tylko długim spacerem - podkreśla Bożena.
Hasłem 44. Gdańskiej Pieszej Pielgrzymki są słowa: "Weź w opiekę Naród cały!". Nawiązują one do przypadającej w tym roku 1060. rocznicy chrztu Polski. Uczestnicy niosą własne, często bardzo osobiste intencje, ale modlą się również za Kościół, ojczyznę, rodziny, parafie, osoby chore, samotne i zagubione.
Pierwsze 32,5 km zostało za nimi. W środę 29 lipca pątnicy wyruszyli z Godziszewa w stronę Skórcza. Drugi etap jest jeszcze dłuższy - ma 37,2 km i prowadzi m.in. przez Siwiałkę, Trzcińsk, Starogard Gdański, Jabłowo, Bobowo oraz Pączewo. Na Jasną Górę gdańska grupa dotrze 12 sierpnia.
Archidiecezja Gdańska