Na Jasną Górę pątnicy dotrą 12 sierpnia. Dzień później podejmą dalszą drogę, aby jubileuszowe pielgrzymowanie zakończyć u Matki Bożej Piekarskiej. Fragment homilii bp. Piotra Przyborka w Swarzewie - 45. Kaszubska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę
Mszą św. w Sanktuarium Matki Bożej Swarzewskiej Królowej Polskiego Morza uczestnicy 45. Kaszubskiej Pieszej Pielgrzymki zakończyli pierwszy dzień wędrówki. Eucharystii przewodniczył bp Piotr Przyborek, który wcześniej szedł wraz z pątnikami z Helu do Swarzewa. W homilii zachęcał, aby czas pielgrzymowania stał się okazją do ponownego odkrycia wartości wiary.
Po przejściu pierwszego etapu pielgrzymi zgromadzili się przed ołtarzem Matki Bożej Swarzewskiej. Był to finał wymagającego dnia, podczas którego wyruszyli z Helu na najdłuższy pielgrzymi szlak w Polsce. W jubileuszowym roku ich droga będzie prowadziła przez Jasną Górę aż do Piekar Śląskich.
Nawiązując do ewangelicznych przypowieści o skarbie ukrytym w roli i drogocennej perle, bp Przyborek zwrócił uwagę, że człowiek może mieć obok siebie coś niezwykle cennego, a mimo to nie rozpoznawać jego prawdziwej wartości.
Biskup przywołał historię obrazu El Greca "Ekstaza św. Franciszka", przechowywanego obecnie w Muzeum Diecezjalnym w Siedlcach. Przez wiele lat dzieło nie było uznawane za obraz sławnego hiszpańskiego malarza. Dopiero szczegółowe badania pozwoliły odkryć jego pochodzenie i prawdziwą wartość. - Możemy mieć obok siebie El Greca i nie być świadomi, jaki skarb posiadamy. Podobnie jest z naszą wiarą. To naprawdę wielki skarb. Wiara otwiera bramę do nieba i życia wiecznego, ale już tutaj, na ziemi, potrafi sprawiać cuda - mówił bp Przyborek.
Jak zauważył, człowiek może przyzwyczaić się do wiary, zwłaszcza gdy zna ją od dzieciństwa. Modlitwa, sakramenty i relacja z Bogiem mogą stać się czymś tak oczywistym, że przestaje się dostrzegać ich znaczenie. - Od chrztu o tym wiemy, od dziecka o tym słyszymy, a jednak potrafimy przechodzić obok tego obojętnie. Mamy skarb na swoim polu, ale go nie rozpoznajemy. Pielgrzymka jest właśnie po to, abyśmy ponownie odkryli to, co posiadamy - podkreślił.
Zdaniem pasterza, rekolekcje w drodze pomagają ożywić wiarę, relację z Panem Bogiem i więzi z drugim człowiekiem. Wyrywają pielgrzyma z codziennego rytmu wyznaczanego przez pracę i dom, pozwalając spojrzeć na życie z innej perspektywy. Biskup nawiązał również do słów ks. Piotra Roszaka, znawcy szlaków prowadzących do Santiago de Compostela, według którego chrześcijanin nosi jakby dwa paszporty - ziemski i niebiański. - Wchodzimy w ten świat, aby pokazać innym wartość wiary, ale również po to, by samemu odkryć, że posiadamy największy skarb, jaki tylko może być - zaznaczył.
Bp Przyborek zwrócił uwagę na ważny szczegół przypowieści: człowiek, który odnalazł skarb lub drogocenną perłę, sprzedał wszystko, co posiadał. Nie zostawił sobie zabezpieczenia ani drogi odwrotu. - My chcielibyśmy potraktować wiarę jak zakup z możliwością zwrotu: "Panie Boże, spróbuję, ale jeśli nie będzie mi pasowało, to za 30 dni oddam". Chcemy dać wszystko, ale jednocześnie zachować sobie zabezpieczenie na wypadek, gdyby coś nie wyszło - mówił kaznodzieja.
Tymczasem, jak podkreślił, prawdziwa przygoda wiary zaczyna się dopiero wówczas, gdy człowiek decyduje się zaufać Bogu całym sercem. Bóg nie domaga się wszystkiego po to, aby człowieka czegoś pozbawić, lecz aby obdarować go jeszcze pełniej. - Pan Bóg daje człowiekowi na miarę jego pragnień. Pewne rzeczy pokazuje dopiero wtedy, gdy wie, że człowiek naprawdę z nich skorzysta i przyjmie je całym sercem. Chce, abyśmy ofiarowali Mu wszystko nie po to, żeby nam to zabrać, ale żeby oddać stokrotnie więcej - wyjaśniał.
Fragment homilii bp. Piotra Przyborka w Swarzewie - 45. Kaszubska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę
Wioleta Żurawska /Foto Gość
W dalszej części homilii biskup mówił o nieuniknionym wysiłku wpisanym zarówno w pielgrzymowanie, jak i w rozwój życia duchowego. Przestrzegł przed szukaniem łatwych zamienników i podróbek wartościowego życia. Przywołał obraz perły, która powstaje wtedy, gdy do wnętrza małża dostaje się ziarenko piasku. Proces ten wiąże się z podrażnieniem i bólem, ale jego owocem jest coś pięknego i cennego. - Człowiek chciałby żyć bez bólu - łatwo, miło i przyjemnie. Chciałby powiedzieć: "Panie Boże, zgadzam się, ale niech mnie to za wiele nie kosztuje". Tak się jednak nie da. Nie ma prawdziwej perły bez trudu - podkreślił bp Przyborek.
Pielgrzymka, podczas której pojawiają się zmęczenie, ból i konieczność przekraczania własnych ograniczeń, może stać się szkołą takiego zaufania. Nie chodzi o szukanie cierpienia, lecz o zgodę na wysiłek prowadzący do tego, co naprawdę wartościowe.
Msza św. w Swarzewie zakończyła pierwszy dzień pielgrzymowania. Po odpoczynku pątnicy wyruszą w dalszą drogę, niosąc swoje intencje na Jasną Górę, a następnie do sanktuarium Matki Bożej Piekarskiej. Przed nimi łącznie ok. 700 km i 21 dni rekolekcji w drodze.
Archidiecezja Gdańska