O. Adam Szustak OP przekonywał w Gdyni, że autentyczna modlitwa wymaga gotowości na rzeczywistą przemianę życia.
Najpierw około 1500 osób bawiło się na koncercie Arki Noego, później przyszedł czas na formację i pytania o autentyczność wiary. Program wSTAŃiSŁAW 8.0 został przygotowany tak, aby coś dla siebie znalazły zarówno dzieci i całe rodziny, jak i osoby szukające pogłębienia życia duchowego.
Pierwsza część wydarzenia w Polsat Plus Arenie Gdynia należała przede wszystkim do najmłodszych. Dzieci śpiewały i tańczyły przed sceną podczas koncertu Arki Noego. Konferencję o. Adama Szustaka OP poprzedził występ zespołu owoc uKORZENIA. Dopiero po muzycznym przygotowaniu uczestnicy przeszli od wspólnego śpiewu do uważnego słuchania i refleksji.
Program na głównej scenie nie był jedyną propozycją przygotowaną przez organizatorów. W przerwach uczestnicy odwiedzali strefę wystawców, w której prezentowały się wspólnoty, ruchy, duszpasterstwa i organizacje prowadzące działalność ewangelizacyjną oraz społeczną.
Swoje stanowiska miały m.in. Caritas Archidiecezji Gdańskiej oraz Oaza Dzieci Bożych. Można było porozmawiać z wolontariuszami, dowiedzieć się o rekolekcjach i możliwościach zaangażowania we wspólnotę, a także poznać inicjatywy pomocowe i formacyjne. Przygotowano również aktywności dla dzieci. Strefa wystawców stała się miejscem bardziej kameralnych rozmów, nawiązywania relacji i szukania wspólnoty, w której można rozwijać wiarę już po zakończeniu wydarzenia.
O godz. 16 na scenie pojawił się o. Adam Szustak. Po głośnych koncertach, wspólnej zabawie i śpiewie przyszedł czas na bardziej wymagające słowo. Dominikanin mówił o wołaniu do Ducha Świętego i zwrócił uwagę na różnicę między wypowiadaniem słów modlitwy a rzeczywistym pragnieniem, aby Bóg wkroczył w życie człowieka.
wSTAŃiSŁAW 8.0 - Konferencja o. Adama Szustaka OP (fragment)
Wioleta Żurawska /Foto Gość
- Potrafimy cały dzień tutaj, całą sobotę, modlić się o Ducha Świętego. Potrafimy to śpiewać, mówić, krzyczeć i tańczyć, ale to wcale nie oznacza tego, co powinno oznaczać. Prosimy, żeby przyszedł, ale tak naprawdę nie prosimy - mówił o. Szustak.
W jego słowach wybrzmiało pytanie, czy religijne emocje i zewnętrzne gesty prowadzą do prawdziwego otwarcia na działanie Boga. Konferencja stała się zaproszeniem do skonfrontowania wypowiadanych deklaracji z codziennym życiem i osobistymi decyzjami.
Dominikanin przywołał także postać kard. Raniera Cantalamessy OFMCap, wieloletniego kaznodziei Domu Papieskiego. Nie zabrakło przy tym charakterystycznego dla o. Szustaka humoru. - To jest w ogóle cel mojego życia: zostać kaznodzieją Domu Papieskiego. Pierwszego dnia, jak zostanę, mogę umrzeć. Po robocie. Wszystko, co miałem osiągnąć, osiągnąłem - żartował.
wSTAŃiSŁAW 8.0 - Konferencja o. Adama Szustaka OP (zakończenie)
Wioleta Żurawska /Foto Gość
Następnie opowiedział o jednej z niezwykle krótkich i bezpośrednich nauk, którą włoski kapucyn miał wygłosić podczas rekolekcji w Watykanie. - Stanął przed papieżem, przed kardynałami i powiedział: „"rostytutki i celnicy przed wami wchodzą do królestwa niebieskiego. Amen". I poszedł - relacjonował dominikanin.
Przywołana historia pokazywała, że Ewangelia nie zawsze potrzebuje wielu słów. Czasem jedno zdanie wystarczy, aby zakwestionować samozadowolenie człowieka i zmusić go do przyjrzenia się własnej wierze.
Konferencja o. Szustaka nadała wydarzeniu wyraźnie formacyjny wymiar. Pokazała również szeroką formułę wSTAŃiSŁAW: od rodzinnej zabawy i muzyki dla dzieci, przez strefę wystawców i możliwość poznania wspólnot, po koncerty współczesnych wykonawców chrześcijańskich, modlitwę oraz rozmowę o dojrzałym przeżywaniu wiary.
wSTAŃiSŁAW 8.0 - o. Adam Szustak OP - filmik z publicznością
Wioleta Żurawska /Foto Gość
Tegoroczne hasło "UNBOXING" zachęca do "odpakowania" daru Bożej miłości. Słowa dominikanina przypomniały jednak, że przyjęcie tego daru nie kończy się na emocjach i wypowiadanych deklaracjach. Domaga się szczerości oraz gotowości, by naprawdę pozwolić Duchowi Świętemu działać.
Archidiecezja Gdańska
