W sobotnie południe 6 grudnia w bazylice św. Mikołaja nastąpiła historyczna chwila: po wiekach oczekiwania dominikanie uroczyście wprowadzili relikwie patrona świątyni - fragment kości z Miry i myron z Bari. Wypełniona wiernymi bazylika słuchała homilii bp. Piotra Przyborka, w której padały słowa o adwentowej czujności, bezwarunkowej miłości Boga i o św. Mikołaju jako obrońcy wiary.
Wprowadzenie relikwii rozpoczęło się w samo południe 6 grudnia, we wspomnienie św. Mikołaja, biskupa. To wydarzenie - jak podkreślali dominikanie - zapisuje się w historii bazyliki, która choć ma średniowieczne korzenie, nigdy wcześniej nie posiadała relikwii swojego patrona. Przeor klasztoru o. Michał Osek mówił we wprowadzeniu do liturgii o tym ważnym momencie. - Dziś wprowadzamy tu długo wyczekiwane relikwie patrona naszej parafii. To fragment kości św. Mikołaja, pochodzący z jego pierwotnego grobu w Mirze. Druga relikwia to myron z Bari. Ta substancja wydobywa się ze szczątków raz w roku i jest traktowana jako relikwia pierwszego stopnia – tłumaczył przeor.
Odpust św. Mikołaja - wprowadzenie relikwii św. Mikołaja biskupa
Piotr Piotrowski /Foto Gość
Obie relikwie zostały umieszczone w relikwiarzu zaprojektowanym przez Konrada Kocha. Jego forma przywołuje morze i historię żeglarzy, którym od wieków patronuje św. Mikołaj.
Uroczystej Mszy św. przewodniczył biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej Piotr Przyborek. Jego homilia trafiała w samo sedno Adwentu i nawiązywała do postaci patrona. Pasterz zaczął od anegdoty abp. Fultona Sheena o chłopcu, który pytał biskupa, jak ma prowadzić ludzi do nieba, skoro nie potrafi znaleźć drogi do kościoła. - Ta historyjka dobrze pasuje do Ewangelii, którą dziś słyszeliśmy – mówił kaznodzieja. - Jezus posyła uczniów, by powiedzieli jedno: "Pokój wam. Blisko jest królestwo Boże". Oni nie znali wszystkich odpowiedzi. Wiedzieli tylko jedno: za nimi przyjdzie Jezus. To jest istota Adwentu - tłumaczył.
W dalszej części przypomniał, że św. Mikołaj był nie tylko symbolem dobroczynności, ale także obrońcą prawdziwej wiary. - Na Soborze Nicejskim Mikołaj nie tworzył nowej nauki. Pomagał wyrazić słowami to, w co Kościół wierzył od początku. Owocem jest wyznanie wiary, które wypowiadamy w każdą niedzielę - dodał.
Odpust św. Mikołaja - fragment homilii
Piotr Piotrowski /Foto Gość
Mocno wybrzmiał także opis Boga objawionego w Chrystusie. - Bóg kocha nas nie wtedy, gdy wszystko nam wychodzi, ale zawsze. Jego miłość jest bezwarunkowa - mówił pasterz. Dodał, że Bóg przebacza inaczej niż człowiek, nie wypomina, i że daje życie tu i teraz. - Królestwo Boże wśród was jest. Dlaczego? Bo Jezus jest z nami - dodał.
Zatrzymał się również nad cudem myronu. - To nawiązanie do manny z pustyni. Jezus mówi: "Prawdziwy chleb z nieba to moje ciało za życie świata". Żeby odkryć Boga, trzeba wejść w komunię z Chrystusem - mówił. Komunia - jak tłumaczył - jest wspólnotą i przenikaniem Bożego życia do ludzkiego. - Pierwsi chrześcijanie byli nazywani drugim Chrystusem, bo żyli Jego życiem - przypomniał.
Homilię zakończył słowami, które wiernym w świątyni zapadły głęboko w pamięć. - Dziś wprowadzamy relikwie św. Mikołaja. To jego materialna obecność pośród nas. Nasza wiara nie jest ideą. Bóg przychodzi w rzeczach materialnych. Podobnie przez relikwie świętych Bóg działa bliżej i mocniej. Niech św. Mikołaj pomaga nam odkrywać Boga, który jest miłością - zakończył pasterz.
Wśród wiernych była pani Agata z Gdańska. - Wiedziałam, że uczestniczę w czymś, czego ta bazylika nie przeżyła nigdy wcześniej. Najbardziej dotknęły mnie słowa biskupa o tym, że Bóg kocha nas zawsze. Widziałam, jak wiele osób ocierało łzy. Wyszłam z poczuciem, że św. Mikołaj to nie postać z dziecięcych książek, ale ktoś bliski, kto będzie z nami już na zawsze tu, w Gdańsku - mówiła wzruszona.
Odpust św. Mikołaja - jarmark odpustowy
Piotr Piotrowski /Foto Gość
Po liturgii dominikanie zaprosili wszystkich na Jarmark św. Mikołaja. Pachniało bigosem, miodami i gorącymi napojami, działała poczta świętego, a dochód przeznaczono na potrzeby Centrum Wytchnieniowego. Wieczorem zaplanowano nabożeństwo oparte na dziewięciu krótkich czytaniach przeplatanych śpiewem.
Sobotnia uroczystość była jednak tylko wstępem do kolejnych ważnych wydarzeń. Po 6 latach prac konstrukcyjnych i konserwatorskich bazylika kończy walkę o pełne otwarcie. To historia, która zaczęła się dramatycznie w 2018 r., gdy z powodu pękających sklepień i zapadającej się posadzki świątynię trzeba było zamknąć w całości. Teraz odzyskuje swój pełny blask. Nieszpory inauguracyjne zaplanowano na 19 grudnia, uroczystą Mszę św. z udziałem prowincjała dominikanów - na 20 grudnia, a dzień później odprawiona zostanie Eucharystia w intencji dobroczyńców pod przewodnictwem metropolity gdańskiego.
Archidiecezja Gdańska