W bazylice św. Mikołaja, u ojców dominikanów, wierni zgromadzili się na modlitwie różańcowej i Eucharystii, podczas której po kilkuletniej konserwacji do świątyni wprowadzony został obraz Matki Bożej Apokaliptycznej, zwanej także Matką Bożą Zwycięską.
Uroczystości rozpoczęły się jeszcze przed południem, kiedy w kościele wierni zgromadzili się na modlitwie różańcowej. O godz. 12 rozpoczął się "Anioł Pański", a następnie przyszedł czas na Eucharystię. Przybyłych powitał o. Michał Osek OP, przeor klasztoru. - Bracia i siostry, serdecznie witamy was na święcie Matki Bożej Różańcowej Zwycięskiej. To moment symboliczny, od którego na nowo rozpoczynamy kult Maryi w tym wizerunku - mówił na początku Mszy św.
Przeor przypomniał, że dominikanie od wieków są związani z modlitwą różańcową, której szerzenie stanowiło ważną część ich charyzmatu. W tym roku uroczystość miała jednak wymiar szczególny - do bazyliki wprowadzony został obraz Matki Bożej Apokaliptycznej, odnowiony po kilkuletnich pracach konserwatorskich.
Święto Matki Bożej Różańcowej u oo. dominikanów - Anioł Pański.
Justyna Liptak /Foto Gość
- Obraz przez wiele lat był "rozproszony". Część z wizerunkiem Dzieciątka znajdowała się na klasztornym korytarzu - bracia nazywali Ją Matką Bożą "korytarzową". Dopiero kilka lat temu na strychu kościoła odnaleźliśmy pozostałe fragmenty. Dziś możemy cieszyć się jego pełnym kształtem - scalonym i przywróconym do kultu - opowiadał o. Osek. Jak dodał, wizerunek prawdopodobnie został przywieziony przez braci dominikanów ze Lwowa, razem z ikoną Matki Bożej Zwycięskiej.
Homilię wygłosił o. Bertold od Maryi OCD, który podjął refleksję nad znaczeniem obrazu Matki Bożej Apokaliptycznej. Przypomniał, że ukazana na nim Maryja depcze smoka - symbol szatana, który według wizji z Apokalipsy św. Jana zostaje pokonany przez Niewiastę i Jej potomstwo.
- To obraz Kościoła i Maryi zarazem. Niewiasta obleczona w słońce to symbol Kościoła, który - jak Maryja - rodzi Chrystusa światu. Wraz z Jezusem wszyscy jesteśmy Jej potomstwem. Maryja jest nie tylko znakiem Kościoła, ale i jego Matką - mówił kaznodzieja.
Zwrócił też uwagę na różaniec, który w dłoni trzyma Dzieciątko Jezus. - To zaproszenie, byśmy wchodzili w tajemnice życia Jezusa i Maryi. Różaniec to psalm modlitwy, w którym każde "Zdrowaś, Maryjo" jest jak śpiew oddany Bogu. Maryja chce nas wprowadzić w ten śpiew, by nasze serce budziło się do życia, by nie uległo smutkowi świata - podkreślił o. Bertold.
Święto Matki Bożej Różańcowej u oo. dominikanów - o. Michał Osek.
Justyna Liptak /Foto Gość
Karmelita przypomniał, że Apokalipsa nie jest opowieścią o klęsce, lecz o zwycięstwie Chrystusa. - Szatan nigdy nie zwycięża. Może tylko próbować dzielić i kłamać. Maryja natomiast, wierna Bogu aż po krzyż, dwa razy przeżywała rzekome zwycięstwo smoka - kiedy widziała śmierć swojego Syna i kiedy Kościół przeżywał próby. Zawsze jednak pozostawała pełna wiary. Dlatego została nam dana na każdy czas - także dzisiaj - mówił.
Kaznodzieja wskazał, że modlitwa różańcowa pozwala odnaleźć sens nawet w cierpieniu i chaosie współczesności. - Nie znajdziemy sensu, jeśli będziemy szukać go tylko w tym świecie. Sens to to, do czego wszystko zmierza, a tym kresem jest królestwo Boże. Kiedy trwamy w wierze, sprawiedliwości, pokoju i radości, już tu, na ziemi, stajemy się zwycięzcami - tłumaczył.
Święto Matki Bożej Różańcowej u oo. dominikanów - ojciec Bertold od Maryi, karmelita bosy.
Justyna Liptak /Foto Gość
O. Bertold zachęcił wiernych, by nie pozwalali, aby smutek i zniechęcenie osłabiły ich wiarę. - "Smutny święty to żaden święty" - mawiał św. Jan Bosko. Chrześcijanin powinien być człowiekiem radości i nadziei, bo wie, że Chrystus zwyciężył. Nie chodzi o łatwy optymizm, ale o odwagę widzenia świata oczami Boga - podkreślił.
Kaznodzieja przypomniał także, że różańcowa modlitwa prowadzi do błogosławieństwa, ale nie zawsze oznacza ono ziemski spokój. - Błogosławieni są ci, którzy cierpią i płaczą, bo w ich życiu działa Bóg. Różaniec wprowadza nas w tajemnice zbawienia, a Maryja uczy, jak przeżywać wszystko z wiarą, nadzieją i miłością - dodał.
Uroczystość zakończyła się modlitwą i zawierzeniem Maryi całej wspólnoty dominikańskiej. - Maryja jest naszą najlepszą przewodniczką - przypomina o. Osek. - Ona pierwsza przyjęła słowo i nieustannie przekazuje nam je w Ewangelii i na różańcu. W Niej odnajdujemy pewność, że Chrystus naprawdę zwyciężył - podkreślił.
Powrót odrestaurowanego obrazu Matki Bożej Apokaliptycznej stał się duchowym znakiem - przypomnieniem, że Maryja "obleczona w słońce" nieustannie towarzyszy Kościołowi w jego drodze ku zwycięstwu Chrystusa.
Archidiecezja Gdańska