Tegoroczna Gala Wolontariatu Szkolnych Kół Caritas przemieniła się w prawdziwą Szkołę SuperMocy. Od pierwszych minut czuć było radość, spontaniczność i energię, która płynęła od młodych wolontariuszy. Ich obecność - barwna, głośna, uśmiechnięta - była najlepszym dowodem na to, że dobro potrafi nie tylko działać, ale dosłownie promieniować.
Patrząc na pełną salę młodych ludzi, można było zadać sobie pytanie, które padło również ze sceny: skoro Jezus miał tylko 12 apostołów - a właściwie 11 - i dzięki nim Ewangelia dotarła w najdalsze zakątki świata, to do ilu krajów dotarłby, gdyby dysponował armią takich superwolontariuszy, jak ci zgromadzeni w szkolnych kołach Caritas? Trudno nawet wyobrazić sobie skalę tego dobra.
Ks. Andrzej Wiecki, dyrektor Caritas Archidiecezji Gdańskiej, podkreśla, że gala to moment szczególnego podziękowania dla zaangażowanych w wolontariat. - Chcemy naszym wolontariuszom podziękować, chcemy ich zauważyć i chcemy zwrócić uwagę na to, że są niezbędni do działania inicjatyw charytatywnych, szczególnie dla naszej gdańskiej Caritas - mówi.
Gala Wolontariatu Szkolnych Kół Caritas - bp Wiesław Szlachetka.
Justyna Liptak /Foto Gość
Pokazał również skalę tego dobra. - Mamy 112 szkolnych kół Caritas, czyli prawie 1500 młodych osób, które są zaangażowane w różne dzieła pomocowe - podkreśla.
Dyrektor przyznaje, że pomoc bliźniemu nie jest przypisana do konkretnego wieku wolontariusza. - Mamy już nawet w przedszkolu takie przedszkolne koła Caritas, aż do wieku senioralnego, więc chcemy uczyć mądrze pomagać drugiemu człowiekowi. Czyli w taki sposób, by nie szkodzić samemu sobie - żeby się nie wypalić w tym pomaganiu, a jednocześnie dotrzeć do jak największej liczby osób, które naprawdę potrzebują tej pomocy - zaznacza.
Wśród emocji i oklasków ogłoszono wyniki tegorocznych nagród:
Najlepszy Opiekun SKC - Marlena Nędza, SP nr 3 im. Kornela Makuszyńskiego we Władysławowie.
Wyróżnienia:
- Urszula Knut - SP im. Jakuba Wejhera w Górze;
- Dominik Górski - SP nr 47 im. Kaszubskiej Brygady WOP w Gdańsku.
Najlepszy Młody Wolontariusz - Zofia Wysocka - V LO im. Stefana Żeromskiego w Gdańsku.
Wyróżnienia:
- Maria Kopytko - SP nr 13 w Gdyni;
- Aleksandra Sypion i Luiza Lebioda - SP im. ppor. Klemensa Wieckiego w Pępowie;
- Iga Kozik - V LO im. Stefana Żeromskiego w Gdańsku.
Szkolne Koło Caritas Roku - Szkolne Koło Caritas z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 w Gdańsku.
Wyróżnienia:
- SKC z SP nr 2 im. Jana Heweliusza w Żukowie;
- SKC z SP nr 86 im. prof. Jerzego Sampa w Gdańsku.
Gala Wolontariatu Szkolnych Kół Caritas - wręczenie nagrody SKC Roku 2025.
Justyna Liptak /Foto Gość
Zosia, uczennica V LO w Gdańsku, opowiadała, że jej przygoda zaczęła się w VII klasie podstawówki. - Wtedy zaczęłam tak działać - mówi. W liceum dołączyła do SKC w połowie I klasy i wtedy jej wolontariat nabrał tempa.
Co dla niej znaczy działać w SKC? Nagrodzona wolontariuszka tłumaczy to bardzo konkretnie. - Dużo różnych akcji... Jeździliśmy na przykład z lekami co parę miesięcy do takiego naszego znajomego pana do Gdyni, do pana Tomasza. Pan Tomasz żyje teraz na rencie, dlatego staramy się mu pomóc, przywożąc leki i przy okazji go odwiedzając, bo wiadomo, że nie każdy ma okazję spotykać tylu ludzi. Chcemy, żeby nie czuł się sam - opowiada.
Zosia wie, że wolontariat to nie tylko praca. - To jest dawanie swojego czasu, nie oczekując niczego. Uważam, że poza szkołą uczy nas to emocjonalnego podejścia do ludzi, do świata. To się po prostu opłaca - przyznaje. - Bardzo mi miło, że zostałam nagrodzona za to, co robię, chociaż nie robię tego dla braw - przyznaje.
Marlena Nędza z SP nr 3 we Władysławowie przyznała, że nagroda ją zaskoczyła. - Robię po prostu to, co serce dyktuje, a bycie dla innych to jest codzienność - mówi.
Koło powstało w 2017 roku. - Posuwamy się małymi kroczkami, a towarzyszą nam wzloty i upadki. Raz nas było więcej, raz mniej, ale nie przestawaliśmy, mimo zmian, reform, przeprowadzki, zmiany adresu szkoły. To wszystko przetrwaliśmy - podkreśla.
Dziś koło rośnie w siłę. I - co ważne - młodzież naprawdę chce działać. - Oni się garną. Sami przychodzą, sami pytają, kiedy następne spotkanie, jaka akcja - zapewnia pani Marlena. A jaka w tym wszystkim jest rola opiekuna? - Musimy być iskrą. Dać im przestrzeń, żeby to dobro, które płynie od nich dla innych, mogło swobodnie się rozprzestrzeniać - mówi opiekunka.
Nagroda SKC Roku powędrowała do Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 w Gdańsku, którego opiekunką jest Agata Kuleta. To SKC to 40-osobowa drużyna dobra. A. Kuleta z dumą przedstawia swój zespół. - Działamy prężnie. Mamy dużo pomysłów na akcje. Współpracujemy z Domem Pomocy Caritas przy Fromborskiej. Robimy różne akcje charytatywne... Bierzemy udział we wszystkich akcjach organizowanych przez Caritas Archidiecezji Gdańskiej - wymienia.
Wolontariusze to uczniowie klas od IV do VIII. - To jest wspaniałe połączenie, bo młodsi biorą dobry przykład ze starszych, którzy również się o nich troszczą. Dobro wraca - przyznaje.
Gala Wolontariatu Szkolnych Kół Caritas 2025
Justyna Liptak /Foto Gość
W kole udzielają się Alona Bondarenko i Dorota Ecardt. Obie są uczennicami VIII klasy. Pierwsza do SKC dołączyła Alona. - Pewnego dnia przechodziłam w Biedronce i zauważyłam, jak inni pomagają, zbierają żywność. Pomyślałam sobie, że też chcę zacząć działać, pomagać, sprawiać uśmiech innym - wspomina.
Nie żałuje swojej decyzji, przeciwnie - to dzięki niej w działania SKC włączyła się Dorota. - Poszłam na jedno spotkanie i już wiedziałam, że to miejsce dla mnie - uśmiecha się.
Wolontariat dla niej to możliwość realnej pomocy innym. - To bardzo fajne uczucie. Udzielamy się w zbiórkach, w hospicjum, bierzemy udział w różnych akcjach. To uczy zauważania drugiego człowieka - przyznaje.
A o motywacji mówi z dojrzałością. - Robimy to, co dobre. A nie zawsze to, co popularne. Dzięki temu młodsze osoby będą nas naśladować i Caritas będzie się rozwijać - wyjaśnia.
Tegoroczna gala SKC pokazała, że wolontariat jest żywy, prawdziwy i pełen młodości, że tworzą go ludzie, którzy - nieważne, czy mają 10, czy 18 lat - chcą dawać siebie innym. To supermoc, której nie da się podrobić. A z taką armią superwolontariuszy naprawdę można poruszać góry.
Archidiecezja Gdańska