"Przeżywając dzisiaj triumfalny wjazd Jezusa do Świętego Miasta, również i my oddajemy Mu hołd jako Królowi. W tym oddawaniu hołdu chcemy wyrazić naszą gotowość do przyjęcia Go jako Króla i pójścia drogą Jego Ewangelii i Przykazań" - powiedział abp Tadeusz Wojda podczas Mszy św. w archikatedrze oliwskiej.
Chrystus zaprasza do pójścia za Nim!
1. Uroczystą celebrację Niedzieli Palmowej rozpoczęliśmy od odczytania Ewangelii wg. św. Łukasza. Ewangelista opisuje w niej wjazd Jezusa do Jerozolimy na krótko przed swoją męką i śmiercią. Uczniowie przyprowadzili oślę, zarzucili na nie płaszcze, po czym Jezus wsiadł na nie i ruszył ku Jerozolimie. Wokół Niego zebrały się tłumy, które wołały: "Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pana".
Mieszkańcy Jerozolimy i okolicznych miejscowości, towarzysząc Jezusowi w triumfalnym wjeździe do Świętego Miasta, skandują "Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pana". Tym samym uznają Go za Króla - Króla sprawiedliwości i pokoju, Króla miłości i miłosierdzia, i oddają Mu hołd.
2. Zapytany potem przez Piłata czy jest Królem, Jezus odpowiada, że jest, i zaraz dodaje, że Jego Królestwo nie jest z tego świata.
Jezus Król objawia sprawiedliwość, która jest owocem czystości serca. Serca, które nie jest splamione żadną formą korupcji. Czyste serce nie zna fałszu, nie poddaje się niemoralnym przyjemnościom i namiętnościom, nie plami się kłamstwem i hipokryzją. Czyste serce, to serce przepełnione obecnością Boga, Jego miłością i pragnieniem prawdy.
Jezus Król daje pokój, ale mówi, że jest to pokój inny, niż ten, który daje świat. Pokój jaki daje świat, często jest oparty na prawie silniejszego. Pokój Chrystusowy rodzi się w sercu zwróconym ku dobru, w sercu unikającym zła i wszelkiej przemocy, w sercu przepełnionym miłością, w sercu które nie zacieśnia się do spraw czysto ludzkich, lecz wznosi się ku wyżynom by doświadczać obecności Boga.
Jezus Król obdarowuje miłością, a czym jest miłość i jaka jest jej istota, pokazał swoim życiem. Miłość to nie zamknięcie się we własnej wizji życia i własnej samorealizacji, lecz bycie dla innych i z innymi. Jezus ze swego życia uczynił dar dla nas. Uczynił to składając swoje życie w ofierze na krzyżu. Przez krzyż nas wyzwolił z więzów grzechu i otworzył nam bramy zbawienia. Krzyż jest najdoskonalszym symbolem miłości. Krzyż jest dowodem, że prawdziwa miłość jest najkrótszą drogą do drugiego człowieka i do jego serca.
Jezus Król miłosierdzia pomaga doświadczyć miłości Bożej, dzięki której dostępujemy oczyszczenia z naszych win, grzechów i słabości. Przez miłosierdzie, okazane w przebaczeniu, Bóg wchodzi w wewnętrzny dialog z człowiekiem, aby mu okazać swoje ojcostwo, swoją miłość zdolną "do pochylenia się nad każdym synem marnotrawnym, nad każdą ludzką nędzą, nade wszystko zaś nad nędzą moralną, nad grzechem" (Dives in misericordia, 6). Miłosierdzie sprawia, że syn marnotrawny, otrzymując na nowo godność synowską, nie doświadcza upokorzenia, ale odzyskuje ponownie prawdziwą radość i godność dziecka Bożego.
Jedyną logiczną odpowiedzią na miłosierdzie Boga jest nawrócenie człowieka i wyjście z miłosierdziem ku innym. Bóg przebacza grzechy i oczekuje, że to przebaczenie zaniesiemy innym. "Przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili" (Mt 6,12) - mówimy każdego dnia w Ojcze nasz.
3. Przeżywając dzisiaj triumfalny wjazd Jezusa do Świętego Miasta, również i my oddajemy Mu hołd jako Królowi. W tym oddawaniu hołdu chcemy wyrazić naszą gotowość do przyjęcia Go jako Króla i pójścia drogą Jego Ewangelii i Przykazań. Zdajemy sobie sprawę, że w dzisiejszym pogubionym świecie, to pójście za Nim jest trudne. Ale przecież nie jesteśmy sami. Z pomocą przychodzi nam On sam - Jezus Król.
Pójść za Chrystusem jako Królem - mówił kiedyś papież Benedykt XVI - znaczy "dzień po dniu przyjmować Jego słowa jako kryterium obowiązujące w nowym życiu. Oznacza widzieć w Nim autorytet, któremu się podporządkowujemy. Podporządkowujemy się Mu, ponieważ Jego władza jest władzą prawdy" (1.IV.2007).
Jako wierzący musimy nauczyć się dzień po dniu odkrywać Jezusa pośród wszystkich codziennym spraw, przyjmować Jego słowo i nim żyć, nawet jeśli go do końca nie rozumiemy i jeśli wydaje nam się ono mało logiczne. Nauczyć się wybierać Go pośród wszystkich propozycji nawet jeśli te ostatnie wydają się bardziej atrakcyjne. Jezus jest największym Dobrem człowieka. Kto nie zawaha się wybrać Jezusa i na Nim oprzeć swojego życie, dostąpi niepojętego dobra.
4. Aby tak właśnie było potrzebujemy ufności i zawierzenia Chrystusowi. Pomaga nam w tym Wielki Post, który przez 40 dni daje możliwość towarzyszenia Jezusowi. Wielki Post to swego rodzaju pustynia, na której doświadczamy własnej słabości i niemocy. Ale to na niej Jezus uczy nas, że możemy odpierać pokusy szatana, wcielając w życie trzy zasadnicze środki: modlitwę, post i jałmużnę. Są one potężnym orężem w walce z własnymi słabościami i nieodzowną pomocą w kształtowaniu w sobie chrześcijańskiego stylu życia. Zwieńczeniem tej pustyni jest doświadczenie Wielkiego Tygodnia, gdzie Jezus zaprasza do uczestnictwa w swojej męce i śmierci, aby następnie razem z Nim zmartwychwstać do nowego życia.
Jesteśmy więc zaproszeni nie tyle do ponowienia tajemnic paschalnych, ile do całkowitego w nich zanurzenia. W głębi ich przeżywania można spotkać Jezusa i usłyszeć od Niego dlaczego przyjął cierpienie i śmierć na krzyżu za nas. W tych dniach Jezus pragnie rozmawiać z każdym z nas osobiście, jeśli Mu na to pozwolimy, bo osobiście chce mi odpowiedzieć na pytania, jakie rodzą się w moim, sercu. Pytania, które dotyczą mojego życia, powołania, mojej przyszłości, mojej misji i odpowiedzialności w tym świecie.
5. Przenikanie w głąb tajemnic paschalnych pozwala nam zrozumieć sens Nowego Przymierza między Jezusem a nami. W Starym Testamencie istotą przymierza było złożenie w ofierze baranka. W Nowym Przymierzu barankiem paschalnym jest sam Jezus. W ofierze na krzyżu złożył swoje życie. Widzialną pamiątką tej ofiary jest Eucharystia. Pozostawił ją swoim uczniom ze słowami: "bierzcie i jedzcie, to jest moje ciało, bierzcie i pijcie to jest moja krew, to czyńcie na moja pamiątkę" (Łk 22,19-20) oraz "Czyńcie to na moją pamiątkę", aby ponawiać ją przez wszystkie dnia aż do skończenia świata.
Jezus zachęca, byśmy to przymierze przeżywali każdego dnia w Eucharystii. W Eucharystii Jezus daje nam Swoje Ciało, abyśmy Nim umocnieni zrozumieli Jego duchowy testament i starali się nim żyć. Tym testamentem jest przykazanie miłości: "Daję wam przykazanie miłości, abyście się wzajemnie miłowali jak ja was umiłowałem". Daje nam tę miłość, abyśmy w miejsce wszelkich wojen i walk wnosili pokój, abyśmy wszelkie formy przemocy gasili prawdziwą miłością drugiego człowieka, abyśmy łzy wylewane z powodu doznanych krzywd ocierali przebaczeniem i braterską czułością, abyśmy logikę nienawiści i śmierci zastępowali poszanowaniem godności ludzkiej i ukazywaniem kultury i piękna życia opartego na Bożych wartościach, które dają prawdziwą wolność i radość. Jezus wciąż kieruje do nas swoje słowa: "Nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście moimi przyjaciółmi…" (J 15, 12).
6. W tych dniach stajemy się więc uczestnikami wielkich wydarzeń paschalnych. Jest to łaska poznawania krzyża Jezusowego, czas wyboru Chrystusa z wiarą i odwagą. Pascha Jezusowa wymaga od nas jednoznacznej postawy. Tego oczekuje od nas Jezus ukrzyżowany. Niech będzie to czas wewnętrznej odnowy, abyśmy mogli przeżyć prawdziwe zmartwychwstanie. Amen.
Archidiecezja Gdańska