"Zmierzanie do Jezusa zatem nie powinno nas dzielić, ale łączyć, nie powinno różnić, ale jednoczyć, nie powinno stawiać przeciw, lecz zbliżać do Chrystusa i względem siebie. Każda inna postawa wydaje się zaprzeczać woli Jezusa, aby stanowić jedno" - powiedział abp Tadeusz Wojda w homilii podczas Mszy św. w katedrze oliwskiej na rozpoczęcie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan.
Zobaczyliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przyszliśmy oddać Mu pokłon
„Gdy Jezus urodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, do Jerozolimy przybyli mędrcy ze Wschodu i pytali: Gdzie jest nowo narodzony król Żydów? Zobaczyliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przyszliśmy oddać Mu pokłon”.
Opisane w Ewangelii św. Mateusza (Mt 2,1-12) narodzenie w Betlejem Jezusa poruszyło cały świat stworzony przez Boga. Dotknięty grzechem świat, otrzymał Dar niebios, zwiastujący mu nowe życie, nadzieję i początek odkupienia. Bóg w Betlejem okazał swoją wielką Miłość do człowieka i zaprosił go, aby tę Miłość odnalazł i przyjął do swojego serca.
Wyrazem poszukiwania tej Miłości są mędrcy ze Wschodu. Zobaczyli oni gwiazdę na niebie, która była dla nich znakiem, że narodził się nowy król. Zainspirowani jej światłem, ruszyli w drogę na poszukiwanie narodzonego króla. Po długiej wędrówce gwiazda zaprowadziła ich do Betlejem. Tam „znaleźli Dziecko i Jego matkę, Marię, padli na twarz, oddając Mu pokłon. Potem rozłożyli swe skarby i ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę.”
Narodzenie Jezusa jest wydarzeniem ważnym dla wszystkich chrześcijan. Wszyscy wierzymy w narodzenie Jezusa i wszyscy celebrujemy pamiątkę Jego narodzin. Wszyscy też wierzymy, że przyszedł, aby nas zbawić. Skoro przyszedł nas zbawić, to znaczy, że pragnie abyśmy razem z Nim stanowili jedno, jak On stanowił jedno ze swoim Ojcem (por. J 17, 21). O tę jedność wszystkich swoich wyznawców modlił się, spożywając Ostatnią Wieczerzę w Wieczerniku.
Zmierzanie do Jezusa zatem nie powinno nas dzielić, ale łączyć, nie powinno różnić, ale jednoczyć, nie powinno stawiać przeciw, lecz zbliżać do Chrystusa i względem siebie. Każda inna postawa wydaje się zaprzeczać woli Jezusa, aby stanowić jedno.
Dzisiejsza uroczystość, rozpoczynająca Tydzień Modlitw o jedność Chrześcijan, jest potwierdzeniem pragnienia budowania wspólnoty wokół Jezusa i z Jezusem. Umacnia to nasze pragnienie zachęcając nas do medytacji przykładu mędrców. Choć pochodzili z różnych krajów i tradycji, połączyło ich wspólne pragnienie znalezienia Jezusa.
Bardzo serdecznie pragnę pozdrowić przedstawicieli Wspólnot i Kościołów Chrześcijańskich, zgromadzonych w naszej Bazylice Oliwskiej na modlitwie i rozważaniu świętych tekstów mówiących o narodzeniu Jezusa i pokłonie mędrców ze Wschodu.
Serdecznie witam ks. bpa Marcina Hintza z Kościoła ewangelicko-augsburskiego; ks. protojereja Dariusza Jóźwika z Kościoła prawosławnego, ks. Sebastiana Niedźwiedzińskiego z Kościoła ewangelicko-metodystycznego, ks. Rafała Michalaka z Kościoła polskokatolickiego.
Pozdrawiam łączących się duchowo w modlitwie: pastor Elizabeth Turek z Kościoła anglikańskiego, prezbitera Tomasza Ropiejko, z Kościoła zielonoświątkowego oraz ks. kanonika Dariusza Ławika, referenta ds. ekumenizmu Archidiecezji Gdańskiej.
Jesteśmy jak mędrcy przedstawicielami różnych tradycji chrześcijańskich, do których zostało skierowane Boże wezwanie, aby szukać Jezusa Chrystusa, Zbawiciela świata. W tym Bożym wezwaniu jest zawarte zaproszenie, aby otworzyć się na odwieczną i nieprzemijającą prawdę, dobro, piękno, a przede wszystkim na miłość, która jest fundamentem naszego chrześcijańskiego życia. Ona powinna nas motywować do podejmowania wspólnego trudu w poszukiwaniu Jezusa, nieco ukrytego w dzisiejszym świecie, ale jeszcze bardziej do zrozumienia Jego przesłania na dzisiejsze czasy.
Dla nas wierzących 2 tys. po narodzeniu Jezusa, wciąż aktualne jest pytanie jak rozumieć Jezusa? Jak odkrywać Go w świecie i w swoim życiu? Jak Nim żyć i głosić Go innym, aby każdy mógł Go poznać, zrozumieć Jego orędzie miłości, przyjąć Go i na Jego wzór kształtować swoje życie.
To zadanie staje się coraz trudniejsze z wielu powodów: postępującej laicyzacji świata, słabnącej wiary chrześcijan, podziałów wśród chrześcijan, nieprzekonywującego świadectwa ich życia… i wielu innych.
W dzisiejszym drugim Czytaniu, św. Paweł Apostoł Listem do Tytusa przypomina ważną prawdę: „Nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według mocy Boga!
Tymi słowami zachęcał swojego przyjaciela Tymoteusza, a dzisiaj zachęca nas, abyśmy byli świadomi naszego powołania chrześcijańskiego i naszej chrześcijańskiej odpowiedzialności za wiarę i jej przekazywanie innym. Wiara jest darem Bożym, który jest niczym żar i ma dawać światło i ciepło. Wiara jest jak ogień. Jeśli nie świeci i nie daje ciepła, to dlatego, że jest przysypana popiołem naszej niezaradności i lękiem.
Prośmy dzisiaj Chrystusa, aby umocnił w nas dar wiary i wspólnego zmierzania ku Chrystusowi za przykładem mędrców ze Wschodu. Amen.
Archidiecezja Gdańska