U Niej możemy wypraszać miłosierdzie, gdy grzech nas przygniata i spowija nasze życie ciemnościami. Ona, Matka Miłosierdzia, nas nie opuści, w nasze życie wniesie nową nadzieję, miłosierdziem oczyści nasze słabości. Ona wskaże ścieżki na miarę naszych ludzkich możliwości i naszych sił wypływających z wiary. Ona, zawsze czuwająca nad nami, niewidzialną ręką prowadzi nas po drogach Jej Syna, Jezusa Chrystusa - mówił abp Tadeusz Wojda podczas Mszy św. w gdańskim kościele pw. Trojcy Św. u ojców franciszkanów z okazji 75. rocznicy przywiezienia z Wilna obrazu Matki Bożej Ostrobramskiej i 10. rocznicy koronacji wizerunku.
Matka Miłosierdzia !
„Tak mówi Mądrość Boża: Pan mnie zrodził jako początek swej mocy, przed dziełami swoimi, od pradawna. Od wieków została ustanowiona, od początku, przed pradziejami ziemi” (Prz 8, 22-23).
Czcigodny Ojcze Gwardianie,
Bracia Kapłani, Osoby Konsekrowane, Siostry Zakonne,
Umiłowani w Chrystusie Siostry i Bracia!
1. Dzisiejsze Czytania liturgiczne otwierają przed nami tajemnicę Bożej Mądrości. Mądrość Boża, mówi Księga Przysłów jest tchnieniem życia, jest mocą stwórczą, jest inteligencją Bożą, która kreśli przed każdym człowiekiem niepowtarzalny plan zbawienia.
Księga Przysłów mówi, że ta mądrość była przed wszystkim. Towarzyszyła ona Stwórcy gdy stwarzał świat. Była obecna gdy ustanawiał morzu granice, by z brzegów nie wyszło, gdy ustalał fundamenty ziemi, gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód i utwierdzał na górze obłoki, gdy wypiętrzał góry i kładł pierwsze skiby na roli, aby w nie wsiać ziarna traw, zbóż i ziół, gdy stwarzał ptactwo skrzydlate, zwierzęta ziemne i morskie.
Jakże wspaniała jest mądrość Boża, która stworzyła świat w przedziwnej swojej różnorodności i bogactwie form życia. Zachwyca nas i wprawia w podziw piękno tego świata.
2. Tej samej mądrości Bóg pragnie udzielać człowiekowi, aby jego życie mogło być równie piękne. Każdy jej może doświadczyć, kto zwraca się do Boga i wsłuchuje się w Jego słowa. „Synowie, słuchajcie Mnie – mówi Bóg w pierwszym czytaniu – błogosławieni ci, co dróg moich strzegą… Błogosławiony jest człowiek, który mnie słucha, który co dzień u drzwi moich czeka, czuwając u progu mojej bramy… Bo kto mnie znajdzie, znajdzie życie i osiągnie upodobanie w Panu”.
W tych słowach jest zachęta, abyśmy bez obaw otwierali się na mądrość Bożą i w tej mądrości realizowali swoje życie.
3. To w duchu tej mądrości Bożej św. Paweł Apostoł pisze w Liście do Tymoteusza, że Bóg z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego” (Tt 3.4n).
Apostoł Narodów przypomina, że Bóg w swojej wielkiej miłości miłosiernej pragnie zbawić każdego człowieka. Ewangelia pięknie upamiętnia ten wyjątkowy moment w historii ludzkości, kiedy Bóg w swojej niepojętej mądrości i jeszcze większej pokorze zwraca się Maryi z zapytaniem czy zechciałaby Mu pomóc w realizacji tego planu zbawienia ludzkości.
Przepiękny dialog wysłannika Bożego, Archanioła Gabriela, jaki przekazuje nam dzisiejsza Ewangelia, rozpoczyna się słowami: „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”.
Anioł oznajmia Maryi, że Jej życie, pełne pokory, dobroci i miłości, miłosierdzia i sprawiedliwości, przesycone modlitwą i bojaźnią Bożą, znalazło wielkie upodobanie u Boga. Bóg zawsze jest pełen upodobania, gdy żyjemy Jego słowem, gdy kierujemy się jego przykazaniami, gdy robimy mu miejsce w swoim sercu. W zamian obficie obdarza nas łaską i swoim błogosławieństwem.
4. Maryja, otwarta na wolę Bożą, przyjmuje to pozdrowienie jako zapowiedź czegoś wyjątkowego. Choć może jeszcze nie rozumie do końca co tak naprawdę Bóg zamierza uczynić, zdaje się na Jego wolę. Wie, że Bóg przecież nie pragnie niczego innego, jak tylko tego, aby człowiek był szczęśliwy i mógł się zbawić.
Anioł ją uspokaja: „Nie bój się Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus.
Maryja wypowiada swoje fiat – niech mi się stanie według słowa Twego. Te słowa są początkiem nowej nadziei dla człowieka, doświadczonego grzechem pierworodnym. Przyjmując wolę Bożą, staje się Matką Syna Bożego, a przez to Matką całej ludzkości. Ten tytuł, zostanie jej ostatecznie powierzony w wyjątkowych okolicznościach, w momencie największego cierpienia Jezusa na Krzyżu, w chwili gdy miłosierdzie Boże osiąga największą skuteczność, bowiem odkupuje wszystkich ludzi z niewoli grzechu. Maryja pod krzyżem staje się pośredniczką tego miłosierdzia.
5. Dzisiaj spoglądamy na naszą Matkę Miłosierdzia i wyrażamy głęboką wdzięczność, że z Wilna zechciała przybyć do tej świątyni. Od pierwszych dni poczuła się wśród swoich. Świadczy o tym wielki kult, jakim wierni nie tylko z Gdańska i okolic, ale też i z innych części Polski oraz repatrianci, Ją otoczyli. Wyrazem tej czci i synowskiego Jej oddania są korony, które 10 lat temu, dokładnie 13 listopada 2011 roku spoczęły na Jej skroniach. Jesteśmy Jej wdzięczni, że z tej świątyni nam towarzyszy swoją macierzyńska opieką, wyprasza miłosierdzie i obfitość Bożych łask.
6. W obliczu dokonujących się przemian i zagubienia w dzisiejszym świecie, warto postawić sobie pytanie kim jest dla nas Matka Miłosierdzia dzisiaj?
Wymowną odpowiedź na to pytanie daje bł. Ks. Michał Sopoćko, szerzyciel kultu miłosierdzia Bożego, objawionego S. Faustynie. W jednej ze swoich medytacji pisze, że obraz Matki Miłosierdzia przedstawia „Maryję na Golgocie w momencie, gdy Jej Syn ukrzyżowany wskazuje na Jana, a Ona słyszy Jego słowa: Oto Syn Twój. Na twarzy Maryi widzimy ukryty silny ból, który jednak nie dochodzi do rozpaczy, albowiem powściąga Ją poddanie woli Bożej. Dlatego ręce ma skrzyżowane na piersi, oczy skierowane ku ziemi, a spod opuszczonych powiek można dostrzec promyczek radości, jaką odczuwa matka, rodząca w boleściach swe dziecko. Maryja w tym momencie rodzi dla nieba ludzkość całą wśród niewymownych boleści duszy i ciała, staje się Matka Miłosierdzia i natychmiast wchodzi w swą godność” (Miłosierdzie Boga w dziełach Jego, t. IV, s. 106).
Maryja rodzi nas dla nieba, uwalniając z grzechów. To grzech i nasze słabości sprawiają, że możemy w każdej chwili do Niej się zwracać, zawierzać się Jej macierzyńskiej opiece, prosić Ją o pomoc gdy przeżywamy trudne chwile osobiste i rodzinne, gdy nasza droga życia staje się zbyt ciernista, naznaczona trudnościami i przeciwnościami. U Niej możemy wypraszać miłosierdzie, gdy grzech nas przygniata i spowija nasze życie ciemnościami. Ona, Matka Miłosierdzia, nas nie opuści, w nasze życie wniesie nową nadzieję, miłosierdziem oczyści nasze słabości. Ona wskaże ścieżki na miarę naszych ludzkich możliwości i naszych sił wypływających z wiary. Ona, zawsze czuwająca nad nami, niewidzialną ręką prowadzi nas po drogach Jej Syna, Jezusa Chrystusa. Taka jest Matka, zawsze czuwająca, zawsze uważna, aby nikt z powierzonych Jej dzieci się nie zagubił, nie zboczył z drogie, nie utracił łaski nawrócenia. W każdej więc chwili przez Jej pośrednictwo, możemy korzystać ze skarbca Bożego miłosierdzia, z którego Ona bierze i nam przekazuje.
7. Czy wobec tak szerokiej możliwości korzystania z miłosierdzia można być obojętny? Nie można. Nie można nie korzystać z miłosierdzia, zwłaszcza jeśli jesteśmy świadomi naszej słabości i grzeszności. A przecież wszyscy jesteśmy grzeszni. Grzech dotyka nas wszystkich, rani nas w naszej godności dzieci Bożych, ale i wzbudza tęsknotę za Bogiem. Jak wiele jest grzechu w naszym życiu i jak wiele tęsknoty za Bogiem najlepiej wie każdy z nas. Ciężar i brzydota grzechu z jednej strony, i miłość do Boga w naszym sercu z drugiej, sprawiają, że nie możemy żyć bez miłosierdzia. Potrzebujemy nieustannego obmywania się w miłosierdziu Bożym, aby móc zakosztować wewnętrznego pokoju i wewnętrznej radości bycia w jedności z Bogiem i z drugim człowiekiem.
8. Korzystajmy więc z Bożego miłosierdzia, jakie bez ograniczeń chce nam przekazywać przez Maryję. Zachęca nas mocno do tego również papież Franciszek (Rok Miłosierdzia 2015/2016), podkreślając iż „nadszedł czas, aby zrobić miejsce wyobraźni miłosierdzia”. Ową wyobraźnię i kreatywne działania wspierajmy modlitwą prosząc o miłosierdzie Boże dla nas i świata całego.
Każdy z nas, umiłowany przez Boga i otoczony macierzyńską opieką Maryi, Matki Miłosierdzia, winien otworzyć swoje serce na miłosierdzie, winien mieć miłosierdzie w sercu, pamięci i działaniu. Żyjmy miłosierdziem i bądźmy apostołami miłosierdzia w dzisiejszym świecie. Dzisiejszy świat wyjątkowo potrzebuje miłosierdzie. Nieśmy je tym, których Bóg stawia na naszej drodze. Amen.
Archidiecezja Gdańska