"Prośmy św. Huberta, aby wypraszał nam u Boga mądrość, która pomoże nam rozpoznać wielkość, pilność i piękno stojącego przed nami wyzwania troski o nasz wspólny dom, oraz spojrzeć na otaczający nas świat oczami Stwórcy" - mówił w homilii metropolita gdański podczas Mszy św. w kaplicy św. Huberta w Rekowie Górnym.
Dzisiejsza uroczysta Msza święta jest upamiętnieniem świętego, który żył na terenach dzisiejszej Belgii w pierwszym Tysiącleciu chrześcijaństwa, a dokładnie w latach 655 do 727. Jego życie było stosunkowo bujne i bogate. Hubert, wiódł początkowo nader rozrywkowy i hulaszczy tryb życia. Z czasem jednak przeżył całkowite nawrócenie, stając się przykładem kapłana zatroskanego o wiarę innych i biskupem z zapałem ukazującym ludziom drogę ku nawróceniu i świętości. Był uczniem św. Lamberta, biskupa Maastricht, którego zastąpił na tej stolicy 704 r. Widząc tkwiące w diecezji wciąż jeszcze mocno pogaństwo, z prawdziwym zapałem misyjnym i wytrwałością nawiedzał wioski i miasta, nauczał miejscową ludność, głosił Ewangelię, udzielał sakramentów, starając się w ten sposób budzić wiarę i przybliżać ludzi do Chrystusa. Zasłynął przy tym z licznych postów i żarliwej modlitwy, ale także ze swej elokwencji na ambonie. Zmarł 30 maja 727 roku i został pochowany w katedrze w Liege.
Przekazy mniej lub bardziej historyczne podają, że kiedy po 16 latach odkryto jego grób, znaleziono jego ciało, a nawet szaty, nietknięte rozkładem. Rozeszła się także miła woń. Wówczas to, dokładnie 3 listopada 743 r. jego relikwie umieszczono w kościele świętych Piotra i Pawła. Od tego czasu tradycyjnie wspomnienie św. Huberta obchodzimy 3 listopada.
Przełomowym momentem życia św. Huberta było wspomniane wcześniej jego nawrócenie. Gdy był jeszcze młodzieńcem na dworze króla francuskiego Teodoryka III, miał w czasie polowania w Wielki Piątek ujrzeć białego jelenia z krzyżem w rogach, który powiedział mu, by zostawił pogaństwo i uciechy tego świata, i by oddał się na służbę Bożą. Piękna legenda podaje dalej, że podczas wizji Huberta jeleń pouczał, aby ten traktował zwierzęta z większym szacunkiem i współczuł im jako stworzeniom Bożym, które mają wartość samą w sobie. Z powodu tej legendy św. Hubert jest czczony do dziś jako patron myśliwych.
Na pamiątkę tego wydarzenia, do kultury i obrzędowości myśliwskiej weszły na trwałe tradycje Mszy św. hubertowskiej, inaugurującej łowy. Myśliwi budowali często poświęcone temu świętemu niewielkie kapliczki leśne, ale także fundowali mu obrazy, witraże, ołtarze kościelne.
To co legenda przypisuje owemu spotkaniu, w którym św. Hubert miał być pouczany przez jelenia o konieczności większego szacunku dla świata stworzonego przez Boga, wybrzmiewa z mocą w dzisiejszych czytaniach liturgicznych.
Natchniony Autor Księgi Mądrości, z której zostało zaczerpnięte pierwsze Czytanie, oddaje hołd Bogu, który stworzył cały świat i wszystko co w nim żyje. Ukazuje Jego wspaniałą stwórczą potęgę, pełną miłości, która nie tylko stała się źródłem życia i istnienia, ale która podtrzymuje w istnieniu wszystkie stworzenia: „Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał? – usłyszeliśmy w nim. Jak by się zachowało, czego byś nie wezwał. Oszczędzasz wszystko, bo to wszystko Twoje, Panie, miłośniku życia. Bo we wszystkim jest Twoje nieśmiertelne tchnienie” (Mdr 12,1).
W tych wspaniałych poetyckich wersach wybrzmiewa wielkość Boga, który pragnie dobra całego swojego stworzenia. Na szczycie tego stworzenia jest człowiek. To właśnie człowiekowi, jak podkreśla Księga Rodzaju, Stwórca powierzył stworzoną ziemię w opiekę. Powierzył mu ją, aby korzystał z jej owoców z rozsądkiem, ale też, aby się troszczył o jej piękno, aby jej nie degradował ani nie niszczył Bożego stworzenia. A gdyby się to stało, to Bóg Stwórca, który czuwa nad wszystkim, widząc człowieka, który źle postępuje ze swoją ziemią i jej stworzeniami, nie omieszka mu zwrócić uwagę. „Dlatego nieznacznie każe upadających i strofuje, przypominając czym grzeszy, by wyzbywszy się złości, w Ciebie, Panie, uwierzył” – przypomina Natchniony Autor.
W drugim dzisiejszym Czytaniu św. Paweł Apostoł podkreśla potrzebę jedności wśród ludzi opartą na miłości i wzorze Chrystusa. To właśnie Jezus dał nam najwspanialszy przykład pokory i zatroskania o jedność. W świetle dzisiejszej uroczystości św. Huberta owa potrzeba jedności nabiera szczególnego znaczenia. Jako chrześcijanie powinniśmy szukać szczególnie tej jedności we wspólnym zatroskaniu nie tylko o naszą wiarę, lecz także o nasz wspólny dom – jakim jest nasza ziemia, natura i jej niepowtarzalne piękno i bogactwo. Odnosząc się pieśni św. Franciszka z Asyżu, papież Franciszek w Laudato si (n. 1 i 2) pisze: „W tej pięknej pieśni [św. Franciszek] przypomniał, że nasz wspólny dom jest jak siostra, z którą dzielimy istnienie, i jak piękna matka, biorąca nas w ramiona: «Pochwalony bądź, mój Panie, przez siostrę naszą, matkę ziemię, która nas żywi i chowa, wydaje różne owoce z barwnymi kwiatami i trawami».
Zaraz potem dodaje: „Ta siostra protestuje z powodu zła, jakie jej wyrządzamy nieodpowiedzialnym wykorzystywaniem i rabunkową eksploatacją dóbr, które Bóg w niej umieścił. Dorastaliśmy myśląc, że jesteśmy jej właścicielami i rządcami uprawnionymi do jej ograbienia. Przemoc, jaka istnieje w ludzkich sercach zranionych grzechem, wyraża się również w objawach choroby, jaką dostrzegamy w glebie, wodzie, powietrzu i w istotach żywych. Z tego względu wśród najbardziej zaniedbanych i źle traktowanych znajduje się nasza uciskana i zdewastowana ziemia, która «jęczy i wzdycha w bólach rodzenia» (Rz 8, 22). Zapominamy, że my sami jesteśmy z prochu ziemi (por. Rdz 2, 7). Nasze własne ciało zbudowane jest z pierwiastków naszej planety, jej powietrze pozwala nam oddychać, a jej woda ożywia nas i odnawia”
Niepokój, który wyraża papież Franciszek, nurtował już wcześniej Apostoła Narodów, który zachęcał Filipian, a teraz nas, słowami: „Niech każdy ma na oku nie tylko własne sprawy, ale też i drugich”. Mieć na oku sprawy drugich, to zadbać, aby ten nasz wspólny dom pozostał pięknym domem dla następnych pokoleń. Nie wolno więc się kierować osobistym egoizmem i osobistymi potrzebami w korzystaniu z tego świata, lecz dobrem wspólnym, dobrem tych, którzy po nas przyjdą.
Wy, myśliwi, którzy pozostajecie w bliskim kontakcie z naturą, jej pięknem i jej stworzeniami, z pewnością wiecie lepiej niż inni, jak ona dzisiaj potrzebuje pomocy.
Wreszcie dzisiejsza Ewangelia. Zachęca ona, aby nasze ludzkie relacje nie były efektem dóbr i bogactw lecz prawdziwego i autentycznego umiłowania drugiego człowieka. W życiu codziennym widzimy aż nazbyt często, że relacje międzyludzkie buduje się właśnie na zasadzie rekompensaty. Szukam relacji z tymi, od których mogę spodziewać się rekompensaty, doznać chwały czy tez jakiejś gratyfikacji. Jezus uczy pokory, która powinna towarzyszyć miłości. Zwraca nasza uwagę na fakt, że jeśli otwieramy nasze życie na obecność ubogich, ułomnych, chromych, niewidomych… , a nie tylko tych, którzy są do nas podobni, odpłatę otrzymamy przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych, zaś już teraz doświadczamy pokoju wewnętrznego i szczęścia.
Św. Grzegorz z Nazjanzu chcąc nam chrześcijanom uświadomić tę postawę pyta: „Kto ci dał deszcze, rolnictwo, pokarmy, rzemiosło, mieszkania, prawa, ustroje państw, życie kulturalne, zażyłość z krewnymi? /…/ Czy nie Ten, które teraz przede wszystkim i za wszystko żąda od ciebie miłosierdzia? Czy więc nie będzie nam wstyd, jeżeli tyle od Niego częścią otrzymawszy, częścią spodziewając się, nie przyniesiemy Bogu nawet tego jednego – miłosierdzia? /…/ nie stańmy się dla siebie złymi szafarzami otrzymanych darów” (Mowy 14,23-24).
Prawdziwa i autentyczna miłość do drugiego człowieka owocuje miłością również do całego stworzenia Bożego, jakim jest ziemia, natura, ptaki i wszelkie zwierzęta. Niedoścignionym przykładem tego jest św. Franciszek z Asyżu, który kochał czysta miłością zarówno drugiego człowieka jak i całą naturę, nazywając jej istoty żywe siostrą i bratem.
Kończąc tę naszą refleksję, prośmy św. Huberta, aby wypraszał nam u Boga mądrość, która „pomoże nam rozpoznać wielkość, pilność i piękno stojącego przed nami wyzwania” (Laudato si n. 15) troski o nasz wspólny dom, oraz spojrzeć na otaczający nas świat oczami Stwórcy. Amen.
Archidiecezja Gdańska