"Kapłan jest drogą dla innych w ich pragnieniu spotkania z Jezusem. Dlatego winien rozwijać w sobie osobiste predyspozycje tak, aby być zawsze zapalona pochodnią, która jasno rozświetla innym drogę ku Chrystusowi" - powiedział metropolita gdański podczas Mszy św. w archikaterdze oliwskiej na inaugurację roku akademickiego w Gdańskim Seminarium Duchownym.
Ekscelencje, Księża Biskupi, Księże Rektorze, Księża Profesorowie, Wychowawcy,
Czcigodni przedstawiciele Instytucji Naukowych, Drodzy Goście,
Siostry i Braci, Drodzy Alumni!
1. „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze” (Łk 25, 35).
Wydaje się, że te słowa są jak najbardziej właściwe na inaugurację roku akademickiego. Dają one wskazanie jak powinna wyglądać postawa chrześcijanina, a tym bardziej kandydata do kapłaństwa. Przepasane biodra są oznaka gotowości do podejmowania posługi. I nie chodzi tu o gotowość niewolniczą, lecz gotowość, która wypływa ze świadomości, iż jesteśmy wezwani do pełnienia ważnej posługi. W Ewangelii gaudium czytamy, że ta posługa to prawdziwa misja, która staje się zasadniczą częścią życia każdego chrześcijanina, a w szczególny sposób, kapłana. Jest to – przypomina papież Franciszek - „misja oświecania, błogosławienia, ożywiania, podnoszenia, uzdrawiania, wyzwalania” (Eg 273). Jest to misja którą pełnił sam Jezus i którą następnie zleca każdemu kapłanowi.
Skuteczność więc i owocność tej misji domaga się, aby była realizowana razem z Jezusem. To nie jest nasza misja, lecz Jezusa. Skoro jest to misja Jezusa, to logiczne, że z Nim o tej misji należy rozmawiać i Jego pytać o możliwość jej realizacji. Musimy się do niej przekonać na bazie własnego doświadczenia bycia z Jezusa. Nie będziemy w stanie pełnić tej misji, jeśli się nie przekonamy z własnego doświadczenia - podkreśla papież Franciszek - „że to nie to samo: poznać Jezusa lub nie poznać Go: że to nie to samo: kroczyć z Nim lub kroczyć po omacku; że nie jest to samo: raczej móc Go słuchać, niż ignorować Jego Słowo; że to nie to samo: raczej móc Go kontemplować, adorować, móc spocząć w Nim, niż nie móc tego czynić” (Eg 266). Można powiedzieć, że kapłan, „który nigdy nie przestaje być uczniem, wie, że Jezus kroczy z nim, rozmawia z nim, oddycha nim, pracuje z nim” (Idem).
Wydaje się więc całkowicie logiczna konkluzja, że każdy kapłan „w takiej mierze pełni tę misję, w jakiej spotkał się z miłością Boga w Jezusie Chrystusie” (Eg 12).
2. Na początku tego roku zarysowuje się więc jasno plan pracy: zbliżyć się do Jezusa, poznać Go, nawiązać z Nim głęboką przyjaźń, rozmawiać nieustannie o przyszłej misji. Jest to praca, która dokonuje się na trzech poziomach: dydaktycznym, wychowawczym i samowychowawczym. Musimy być świadomi, że seminarium - podkreślał kiedyś św. Jan Paweł II - „nie jest tylko materialną przestrzenią, lecz przede wszystkim przestrzenią duchową, drogą życia, środowiskiem sprzyjającym takiemu procesowi formacyjnemu, dzięki któremu człowiek powołany przez Boga do kapłaństwa może się stać, mocą sakramentu święceń, żywym obrazem Jezusa Chrystusa” (Pdv 42).
Zadaniem profesorów i wykładowców jest tak ukazywać prawdy wiary, aby one rozbudzały w seminarzystach pragnienie coraz to ochotniejszego i głębszego przenikania intelektem w tajemnice naszej wiary. Profesorowie nie przekazują swojej nauki, lecz czerpią ze skarbca mądrości Bożej, z tradycji Kościoła oraz z doświadczenia osobistego poznania Jezusa i zrozumienia daru wiary od Niego otrzymanej. Dlatego ich przekaz winien być solidny, konkretny, zgodny z nauczaniem Kościoła.
Podobnie i wychowawcy stają się na wzór samego Mistrza formaterami postaw duchowych i ludzkich przyszłych kapłanów. Seminarium to szkoła Jezusa Chrystusa. Jezus zanim roześle swoich uczniów, wzywa ich najpierw, „by spędzili z Nim pewien czas poświęcony formacji i pogłębieniu więzów jedności i przyjaźni. Chce skierować do nich katechezę bardziej gruntowną niż ta, która przeznaczona jest dla ludzi; pragnie, by byli świadkami Jego cichej modlitwy do Ojca” (Pdv 42).
3. Wskazania do programu formacji osobowości przyszłego kapłana znajdujemy również u św. Pawła w Liście do Filipian, kiedy czytamy: „Wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to miejcie na myśli” (Fip 4,8).
Apostoł Narodów wskazując cele ku którym należy dążyć w seminarium, zachęca tym samym, aby to czynić w całkowitej wolności własnego sumienia. Jest to niezmiernie ważne w perspektywie późniejszej pracy kapłańskiej. Przyszły kapłan, uważał św. Jan Paweł II, „Jeśli ma wiernie wypełniać swoje zobowiązania wobec Boga i Kościoła, a także mądrze kierować sumieniami wiernych, powinien przyzwyczaić się do słuchania głosu Boga, który przemawia do niego w głębi serca, oraz do pełnego miłości i wytrwałego posłuszeństwa Jego woli” (Pdv 44).
4. W czasie dopiero co zakończonej wizyty ad Limina Apostolorum grupa biskupów z metropolii Gdańskiej, Szczecińskiej, Poznańskiej i Wrocławskiej, temat wychowania seminaryjnego powracał wielokrotnie. Przełożeni dykasterii, które odpowiadają za formację seminaryjną i za kapłanów, podkreślali, że seminarium ma przygotowywać kapłanów nie do realizowania własnych ambicji, własnych planów duszpasterskich, ale do pokornej i pełnej oddania posługi. Kapłan jest drogą dla innych w ich pragnieniu spotkania z Jezusem. Dlatego winien rozwijać w sobie osobiste predyspozycje, tak, aby być zawsze zapalona pochodnią, która jasno rozświetla innym drogę ku Chrystusowi. Ma być zapaloną pochodnią, a nie kopcącą świecą, która zatruwa i zasłania drogę. Aby tak było, kapłańskie serce winno być zapalone miłością, jego sumienie troską o zbawienie drugiego człowieka, a jego oczy uwagą w wypatrywaniu potrzebujących.
Stanie się prawdziwym światłem dla innych gdy wypracuje w sobie postawę uprzejmości, szczerości w słowach i intencjach, roztropności, dyskrecji wielkoduszności i gotowości do służby, zdolności nawiązywania utrzymywania otwartych kontaktów z innymi, postawę gotowości rozumienia, przebaczania i pocieszania (por. Pdv 43).
Czyż nie to ma na myśli Jezus, kiedy w dzisiejszej Ewangelii mówi do swoich uczniów: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze”.
5. Do potrzeby solidnego wychowania w seminariach nawiązał w rozmowie z naszą grupą biskupów również papieżem Franciszkiem. Wskazał on na cztery wymiary, które powinny wybrzmieć w całokształcie formacji seminaryjnej.
Pierwszy to formacja duchowa. Kapłan musi być człowiekiem wiary, modlitwy i głębokiej przyjaźni ze swoim Mistrzem - Jezusem. Bez solidnego życia duchowego nie ma autentycznego kapłaństwa.
Druga to formacja intelektualna. Jest ona konieczna do należytego zgłębienia tajemnic Bożych. Kapłan musi mieć solidne przygotowanie, aby ze spokojem móc głosić, przepowiadać, nauczać i mówić o tych tajemnicach.
Trzecia to formacja do życia wspólnotowego. Wielu kapłanów doświadcza trudnej samotności, brakuje im solidnych braterskich relacji, wzajemnego wsparcia ludzkiego i duchowego. Tę potrzebę wspólnoty należy wypracować w sobie w czasie studiów seminaryjnych i umacniać przez całe życie kapłańskie.
Czwarta wreszcie to formacja apostolska. Papież zachęcał, aby seminarzyści podejmowali praktyki duszpasterskie w różnych środowiskach i kontekstach społecznych. Szerokie i zróżnicowane doświadczenie apostolskie pozwala lepiej pojąć sens misji kapłańskiej.
6. Czcigodni kapłani, profesorowie, wychowawcy, drodzy alumni! Dzisiejsza celebracja eucharystyczna na inaugurację roku akademickiego 2021/2022 jest wyrazem zawierzenia wszystkich naszych wysiłków formacyjnych Temu, Który wybiera, powołuje i nam powierza do wychowania – Jezusowi Chrystusowi. Prośmy Go więc, aby nas wspierał w tym odpowiedzialnym zadaniu prowadzenia Jego seminarium, zapewnieniu należytej formacji wszystkim kandydatom do kapłaństwa, kierując się konkretnymi wskazaniami formacyjnymi jak również hasłem tegorocznego programu duszpasterskiego: „Posłani w pokoju Chrystusa”. Niech świadomość bycia posłanym w pokoju Chrystusa wszystkim nam towarzyszy i motywuje. Amen.
Archidiecezja Gdańska