Uwierzcie w Słowo!
1. Dzisiejsza III Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego opowiada nam o pierwszym spotkaniu uczniów z Jezusem Zmartwychwstałym. Uczniowie są zgromadzeni w Wieczerniku. Wprawdzie usłyszeli już od niewiast, że Jezusa nie ma w grobie, podobnie zresztą jak i z ust dwóch uczniów, którzy spotkali Jezusa zmartwychwstałego w drodze do Emaus, ale ich serce jest wciąż spowite ciemnością Wielkiego Piątku i wątpliwościami w zmartwychwstanie.
Przychodząc do Wieczernika, Jezus wyrzuca im: „Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach ?” Następnie dodaje: „Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się” (Łk 24 38-39).
Dlaczego uczniowie wątpią? Dlaczego nie wsłuchiwali się w słowa Jezusa. Wielokrotnie przecież mówił im o swojej męce i zmartwychwstaniu i do tych wielkich wydarzeń ich przygotowywał.
Człowiek, gdy nie słucha Słowa Bożego i go nie przyjmuje, chodzi w ciemności. Ciemności spowijają jego serce i jego umysł. Nie jest w stanie pojąć i zrozumieć ani Boga ani siebie samego – mówił kiedyś św. Jan Paweł II. Tak było z uczniami: słuchali Jezusa, ale nie otwierali się na przyjęcie i zrozumienie Jego Słowo. Czytamy dalej w Ewangelii: „Wtedy oświecił ich umysły, aby zrozumieli Pisma…”.
2. Na początku tej Mszy św. słyszeliśmy, że w dzisiejszą Niedzielę rozpoczynamy XIII Tydzień Biblijny. Od 13 lat Kościół w Polsce stara się ożywiać w nas wszystkich świadomość czym jest Pismo Święte i zachęcać do czytania Pisma Świętego. To wyjątkowa Księga. Jest obecna niemal w każdym domu, w każdej rodzinie. Wraz z nią jest obecny Jezus. Dlatego trzeba ją czytać, rozmawiać z Jezusem i posługiwać się zawartymi w niej treściami. Wiem, że wielu rodzinach tak się dzieje. Nie jeden raz słyszę od rodziców: my często bierzemy Pismo Święte i czytamy razem z dziećmi. Pismo Święte nam pomaga, czujemy obecność Jezusa pośród nas.
Zachęcam, aby spotykać się regularnie z Jezusem w Słowie Bożym. Stąd też to dzisiejsze Piąte Narodowe Czytanie Pisma Świetnego. Ta zachęta, aby czytać, medytować i zagłębiać się w treść Słowa Bożego zawartego w Piśmie Świętym ma swoje głębokie uzasadnienie.
3. Słowo Boże ma nieograniczoną moc. Św. Jan w Prologu mówiąc o Słowie, stwierdza: „Wszytko przez Nie się stało, a Ben Niego nic się nie stało [z tego] co się stało… wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone” (1,3,6).
Stworzenie rodzi się ze Słowa (Logos) i nosi niezatarty ślad stwórczego Rozumu, który wprowadza ład i kierunek, podkreślił kiedyś papież Benedykt XVI w Verbum Domini (n.8). W tym stwierdzeniu papież nawiązywał do stworzenia świata, o którym Psalmista powie: „Przez Słowo Pana powstały niebiosa i wszystkie ich zastępy przez tchnienie ust Jego” (33 [32],6), albo „Bo On przemówił, a wszystko powstało; On rozkazał i wszystko zaczęło istnieć” (33 [32],9).
Pośród tego wszystkiego co zostało stworzone, jest człowiek, któremu Bóg wyznaczył szczególne miejsce. Bóg tak sprawił, dlatego, że człowiek jest stworzeniem niepowtarzalnym: „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,27). Bóg w ten sposób podzielił się z człowiekiem swoim wyglądem i swoimi przymiotami, niepowtarzalnymi darami: rozumem, wolnością i sumieniem. Człowiek jest podobny do Boga, o tym nigdy nie można zapominać. W tym podobieństwie jest zakodowana prawda, iż człowiek z natury swej dąży do dobra, odczuwa wewnętrzną impuls, by czynić dobro (por. VD n.9).
4. Jeśli człowiek jest stworzony mocą Słowa Bożego, to wydaje się naturalne i oczywiste, że jest też wezwany, aby to Słowo nieustannie poznawać i zgłębiać, i na tym Słowie budować swoje życie. To ono jest „ewangeliczną skałą”, na której wznosimy dom własnego życia i istnienia. Jeśli nasze życie osadzone jest na Słowie, to nic nie będzie go w stanie zburzyć, żadna trudność złamać, żadne przeciwieństwo nim zachwiać. Takiego fundamentu potrzebujemy zwłaszcza w naszych czasach w których uwidacznia się nietrwałość wielu rzeczy (por. VD n. 10), w których relatywizm życiowy i różne ideologie starają się rozmyć fundamenty wartości. Tego mocnego fundamentu potrzeba nam dlatego, że - jak mówi Psalmista – „Słowo Twe, Panie, trwa na wieki, niezmiennie jak niebiosa” a wierność Pana trwa „z pokolenia na pokolenie” (PS 119 [118], 89-90).
Pismo Święte jest tym Słowem, które Bóg nieustannie kieruje do nas. W Słowie Pisma Świętego Bóg mówi do każdego z nas. Bóg pragnie nawiązać z każdym z nas dialog osobowy, chce nam opowiadać o swojej miłości do nas, chce się dzielić z nami tym co Boże, to co buduje naszą tożsamość chrześcijańsko-ludzką i nasze człowieczeństwo.
5. Skoro Słowo Boże jest tak ważne w naszym życiu, to możemy wnioskować, że również sam Bóg podejmuje wysiłek, aby to Słowo mogło być rozumiane i zrozumiane. Potwierdza to św. Paweł w Liście do Hebrajczyków, kiedy mówi: „Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do Ojców [naszych] przez proroków” (1,1-2). Stary Testament jest Słowem, jakie Bóg kierował do ludzkości, zwłaszcza przez proroków.
Ponieważ jednak to Słowo pozostawało wciąż dla człowieka trudne do zrozumienia, „w tych ostatnich dniach przemówił do nas przez Syna” - kontynuuje św. Paweł we wspomnianym Liście (1,2). W tym ostatnim przypadku Słowo już nie objawia się przez proroków, lecz staje się Osobą. Jest nią Jezus - Słowo Wcielone. Jest to ostatnie Słowo, jakie Bóg kieruje do ludzkości (VD 11). Sama osoba Jezusa staje się treścią Słowa.
6. Po zmartwychwstaniu Jezusa, uczniowie zaczęli wreszcie rozumieć mowę Bożą, choć nie od razu. Również i my, aby zrozumieć mowę Boga musimy się nauczyć słuchać Boga, wsłuchać w Słowo Boże i starać się to Słowo zrozumieć. Spotkanie z Jezusem, jako Słowem, nie jest spotkaniem abstrakcyjnym, domniemanym, ale osobowym. Słowo Boże, które czytamy w Biblii ma oblicze Jezusa Chrystusa (VD 12).
W ten sposób Słowo Boże staje się prawdziwym światłem na drogach ludzkiego życia, rozświetla mroki ciemności każdego z nas (PS 119 [118], 105; J 8,12; J 1,5).
Ma więc Ono niepowtarzalną wartości Słowa w naszym chrześcijańskim życiu. Ono staje się naszym powołaniem, powołaniem do życia w czasie, do mieszkania w Bożym świecie, oddychania Bożym dobrem i Bożym życiem. Słowo Boże jest dla nas wszystkim. Ono nas inspiruje, motywuje w podejmowaniu codziennego trudu, umacnia w przeciwnościach, daje światło w trudnych sytuacjach. Ono nadaje naszemu życiu nową perspektywę, nowy sens. Stają się pokarmem dla naszej wiary, nadziei i miłości, które są dla każdego z nas niezmienna drogą zbawienia (por. VD 14).
7. Owo rozsmakowanie dokonuje się “w rytmie roku liturgicznego”, zwłaszcza w Eucharystii”. Poprzez jej celebrację, której centrum stanowi Misterium Paschalne, „Kościół otwiera bogactwo zbawczych czynów i zasług swojego Pana, tak że one uobecniają się niejako w każdym czasie, aby wierni zetknęli się z nimi i dostąpili łaski zbawienia” (VD 52).
Słowo Boże jest integralnie związane z Eucharystią. Jezus Chrystus, Słowo Wcielone, w Eucharystii daje nad Siebie samego jako pokarm. Mówi nam o tym sam Jezus w Kafarnaum, po cudownym rozmnożeniu chleba (por. J 6, 22-69). Nawiązując do Bożego daru, jakim była manna na pustyni, wyjaśnia, że prawdziwym «chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu. (…) Ja jestem chlebem życia» (J 6, 33- 35), «chlebem» danym za życie świata (por. J 6, 51). Jest to dar jaki Jezus uczyni z siebie w tajemnicy krzyża. Eucharystia staje się prawdziwą manną, prawdziwym chlebem z nieba.
Do rozważania tych prawd musimy nieustannie wracać. Stąd Tydzień Biblijny i dzisiejsze Czytanie Pisma Świętego, które rozpoczynamy Eucharystią – spotkaniem z Jezusem żywym i obecnym w Słowie i pod postaciami chleba i wina. Amen.
Archidiecezja Gdańska