Nasza moc dzięki łasce, która jest w Jezusie Chrystusie
(Powiatowy Dzień Strażaka w Rumi)
Dziękuję Panu Bogu za dzisiejsze obchody Powiatowego Dnia Strażaka, które przeżywamy w tej rumskiej świątyni pw. św. Edmunda Bojanowskiego. To szczególny czas modlitwy, wdzięczności i refleksji nad pięknem oraz odpowiedzialnością strażackiej służby. Serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestników tej uroczystej Eucharystii.
Pozdrawiam czcigodnych Braci Kapłanów oraz Kapelanów Straży Pożarnej.
Pozdrawiam Panów Komendantów, Funkcjonariuszy i Pracowników Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej.
Pozdrawiam przedstawicieli władz samorządowych, służb mundurowych oraz poczty sztandarowe.
Pozdrawiam wszystkich wiernych, którzy jednoczą się z nami w modlitwie i przeżywaniu tego święta.
Dziś gromadzi nas przy ołtarzu Chrystus obecny w Eucharystii, ale także św. Florian – wielki patron strażaków, którego relikwie zostały uroczyście wniesione do tej świątyni. Dobrze, że strażacy mają tak wyjątkowego patrona – męczennika, którego przykład życia i męczeństwa jest wymownym znakiem, że człowiek wierny Bogu pozostaje światłem również dla następnych pokoleń.
Przy okazji dzisiejszego święta chcę wspomnieć o ważnym geście, uczynionym przez władze miasta Rumia. Otóż uchwałą Rady Miasta ulica prowadząca do jednostki Straży Pożarnej otrzymała nazwę św. Floriana. Jest to znak ogromnego szacunku dla patrona strażaków i wszystkich ludzi służby. Dziękuję władzom miasta za tę cenną inicjatywę.
Skoro świętujemy wspomnienie św. Floriana, to przypomnijmy w kilku słowach kim był nasz Patron. Święty Florian żył na przełomie III i IV wieku, w czasach niezwykle trudnych dla chrześcijan, bowiem naznaczonych wielkimi prześladowaniami. Był żołnierzem armii rzymskiej, człowiekiem odważnym, ale przede wszystkim człowiekiem głębokiej wiary. Gdy dowiedział się o prześladowaniu chrześcijan, pospieszył im z pomocą, choć wiedział, że może zapłacić za to własnym życiem. Tak się tez stało. został oskarżony i skazany na śmierć, ale nie wyrzekł się Chrystusa mimo tortur i gróźb. Poniósł śmierć męczeńską 4 maja 304 roku, wrzucony do rzeki z kamieniem u szyi.
Święty Florian to wyjątkowy męczennik, który zrozumiał, że prawdziwa miłość Boga zawsze wyraża się w miłości człowieka. Dlatego jest tak bliski każdemu strażakowi, bo strażacy to ludzie, którzy swoim życiem i posługiwaniem pokazuję jak należy rozumieć miłość względem drugiego człowieka. Strażak nie żyje tylko dla siebie. Strażak potrafi zostawić własne sprawy, własny spokój i bezpieczeństwo, aby ratować drugiego człowieka.
Ta budująca postawa wiary i miłości ma swoje źródło w dzisiejszych czytaniach liturgicznych. Posłuchajmy zatem co mówi nam Słowo Boże w dzisiejszej liturgii.
W pierwszym czytaniu św. Paweł mówi do Tymoteusza: „nabieraj mocy dzięki łasce, która jest w Jezusie Chrystusie”. To bardzo ważne słowa. Apostoł przypomina, że człowiek sam z siebie nie jest wystarczająco silny. Można mieć sprawność, doświadczenie, wiedzę i odwagę, ale bez Boga serce człowieka szybko słabnie. Chrystus jest źródłem prawdziwej mocy. To On oddał za nas swoje życie na krzyżu, pojednał nas z Ojcem i rozpalił w nas ogień Bożej miłości i dał nam zadatek życia wiecznego.
Strażacy dobrze wiedzą, czym jest ogień. Ogień ziemski potrafi niszczyć, pochłaniać i pozostawiać po sobie cierpienie. Ale istnieje również ogień Boży – ogień Ducha Świętego. Ten ogień nie niszczy człowieka, lecz oczyszcza jego serce. Wypala egoizm, pychę, nienawiść i obojętność, aby człowiek mógł być pełen dobra, odwagi i miłości. Wypala w człowieku zło i wszystko co od niego pochodzi, aby w jego sercu mogła zamieszkać Boża łaska, aby serce człowieka mogło nią być napełnione. To właśnie miał na myśli św. Paweł, gdy mówił do Tymoteusza: „nabieraj mocy dzięki łasce, która jest w Jezusie Chrystusie”. Apostoł dalej mówi mu, że człowiek wierzący powinien być jak dobry żołnierz. Żołnierz nie myśli wyłącznie o sobie, ale o tych, których ma bronić i chronić. Gdy słyszymy te słowa, to rozumiemy dobrze co one oznaczają. Nasza historia jest pełna wspaniałych przykładów żołnierzy, którzy w obronie ojczyzny i jej obywateli oddawali swoje życie.
Podobnie strażak – kiedy jedzie do akcji, nie pyta najpierw o własną wygodę czy bezpieczeństwo. Spieszy ratować ludzi, ich życie, zdrowie i dobytek. Strażacy każdego dnia stają wobec cierpienia, tragedii i ludzkiego dramatu. Ratują ofiary wypadków, walczą z pożarami, pomagają podczas powodzi i nawałnic, niosą pomoc tam, gdzie inni często boją się wejść. Nieraz narażają własne życie, aby ocalić życie drugiego człowieka. Właśnie dlatego służba strażacka jest czymś więcej niż zawodem. Jest powołaniem. Jest świadectwem miłości bliźniego.
Nie sposób dziś nie wspomnieć wszystkich strażaków, którzy oddali swoje życie na służbie. Ich ofiara nie jest zapomniana. Chrystus mówi przecież: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Każdy gest dobra, każde uratowane życie, każde bezinteresowne poświęcenie ma wartość w oczach Boga. Świat może nie zawsze pamięta o tych cichych bohaterach codzienności, ale pamięta o nich Bóg. Znaczy to, że każde dobro, które płynie z serca, jest zapisana w niebie. Warto o tym, pamiętać.
Dzisiejsza Ewangelia przypomina jednak również trudną prawdę: uczeń Chrystusa będzie doświadczał niezrozumienia, sprzeciwu, a czasem nawet prześladowania. Jezus mówi swoim uczniom, że będą posłani „jak owce między wilki”. Te słowa są niezwykle aktualne także dzisiaj. Żyjemy w świecie, który coraz częściej chce usuwać Boga z życia publicznego, z rodziny, ze szkoły i z ludzkiego serca. Coraz częściej próbuje się wmówić człowiekowi, że wiara jest czymś prywatnym i nieważnym, że można żyć tak, jakby Boga nie było.
Tymczasem chrześcijanin nie może wstydzić się swojej wiary. Nie można być wierzącym tylko „od święta”. Nie można zapraszać Jezusa do swojego życia tylko wtedy, gdy jest wygodnie. Nie można wybierać z Ewangelii jedynie tych słów, które nam odpowiadają, a odrzucać tych, które stawiają wymagania. Święty Florian nie wyrzekł się Chrystusa nawet za cenę życia. Wiedział, że można stracić wszystko, ale nie wolno stracić duszy i wiary. Gdy stanął wobec próby swojej wiary – a więc został oskarżony i skazany na śmierć męczeńską, nie ugiął, bo był pełen mocy dzięki łasce, która jest w Jezusie Chrystusie – jak mówił św. Paweł. Wobec wszelkich trudnych doświadczeń i prób wiary, Jezus zachęca, aby pozostać
„roztropnymi jak węże”, a „nieskazitelnymi jak gołębie”.
Ta prawda znajduje swoje głębokie uzasadnienie w dzisiejszej Ewangelii, która nie zatrzymuje się jedynie na perspektywie prześladowań czy nawet śmierci, lecz otwiera przed nami perspektywę życia wiecznego. Chrystus zachęca, aby nie lękać się przeciwników, nie przestawać dawać świadectwa wiary i nie ustawać w głoszeniu Ewangelii, bo lepiej utracić życie, niż narazić na utratę własną duszę. Uczeń, który wyrzeka się Chrystusa, by ocalić swoje ziemskie życie, nie może oczekiwać, że Jezus przyzna się do niego w dniu sądu. Dlatego słowa Jezusa są tak wyraźnie: „Kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”.
Te słowa były źródłem mocy dla św. Floriana, który wolał ponieść śmierć męczeńską, niż zdradzić Chrystusa. Dlatego dziś czcimy go jako świętego, który raduje się chwałą nieba i oręduje za nami przed Bogiem. O taką właśnie wiarę, odwagę i gotowość serca modlimy się dziś dla wszystkich strażaków. A Wy, drodzy Strażacy, okazujcie ją swoim życiem we wszystkich wymiarach służby — osobistej, zawodowej i społecznej. Niech Słowo Boże nieustannie rozpala w Was gorliwość w trosce o drugiego człowieka. Takiej postawy służebnej dziś bardzo potrzebuje nie tylko społeczeństwo, ale także Kościół i nasza Ojczyzna. W świecie pełnym chaosu, egoizmu i obojętności potrzeba ludzi gotowych służyć innym, ludzi wiernych wartościom, ludzi odważnych i uczciwych, a także takich, którzy nie wstydzą się swojej wiary świadomi wyższych celów, do których jesteśmy powołani.
Jezus Chrystus, który dobrze zna ludzkie serce, niech hojnie wynagradza Waszą ofiarność, strzeże Was i błogosławi. A Maryja, Matka Nadziei, niech otacza opieką Was samych, Wasze rodziny i wszystkich, którym służycie.
Amen.
Archidiecezja Gdańska