Homilia w pierwszą rocznicę wyboru papieża Leona XIV – Dzień Papieski
Ekscelencjo, Księże Arcybiskupie Nuncjuszu,
Ekscelencjo, Księże Arcybiskupie Adrianie, Pasterzy Kościoła Warszawskiego,
Czcigodni Bracia w Biskupstwie i Kapłaństwie,
Dostojni przedstawiciele władz państwowych, samorządowych oraz Korpusu Dyplomatycznego,
Siostry Zakonne, Osoby konsekrowane, przedstawiciele wspólnot, ruchów, Stowarzyszeń,
Umiłowani w Chrystusie Siostry i Bracia!
1. Dziś Kościół zatrzymuje się w rocznicowym dziękczynieniu za wybór papieża Leona XIV – następcy św. Piotra. To okazja do wspomnienia wydarzenia z ubiegłego roku, ale jeszcze bardziej do żywej modlitwy za Pasterza Kościoła Powszechnego i cały Lud Boży. To dzień wdzięczności i modlitwy za Tego, którego Chrystus ustanowił swoim zastępcą na ziemi do przewodzenia Kościołowi i troski o jego członków.
2. Dzisiejsze czytanie z Dziejów Apostolskich przenosi nas do Jerozolimy, na pierwszy wielki moment rozeznania Kościoła. Nazywamy go pierwszym „soborem” Kościoła. Apostołowie i starsi stają tam wobec pytania fundamentalnego: czy Ewangelia ma granice? Czy łaska Chrystusa jest zarezerwowana dla ludu wybranego, czy jest dana wszystkim narodom? Czy zbawienie jest dla nielicznych, czy dla wszystkich? W rozeznawaniu apostolskim i szukaniu odpowiedzi na te pytania, odnajdujemy kilka stwierdzeń, ważnych nie tylko dla pierwotnej wspólnoty Kościoła, ale również i dla
nas wierzących wszystkich czasów, wszystkich kultur i wszystkich przestrzeni geograficznych. Te pytania powracają w każdej epoce – także w naszej. W świecie podziałów i zamkniętych tożsamości, Kościół musi nieustannie na nowo budować świadomość swojej natury: że jest posłany do wszystkich.
3. Po pierwsze, widzimy, że zgromadzenie w Jerozolimie staje się pierwszym wielkim aktem rozeznania wspólnotowego wierzących. Wspólnie szukają odpowiedzi na rodzące się pytania. Apostołowie działają z rozwagą. Słuchają siebie nawzajem, ale nade wszystko słuchają Ducha Świętego. W tym burzliwym rozeznawaniu, jak podkreśla autor Dziejów Apostolskich, zabiera głos właśnie Piotr i mówi: Bóg „wybrał mnie spośród was, aby poganie usłyszeli słowo Ewangelii i uwierzyli”. Te słowa są bardzo ważne. Piotr daje do zrozumienia wszystkim, że nie przedstawia własnej opinii, własnych przekonań, lecz rozpoznaje działanie Boga, który uprzedza ludzkie schematy. Kościół odkrywa, że Ducha Świętego nie można powstrzymać ludzkimi granicami. On tchnie kędy chce i dociera do ludzkich serc nawet wówczas, gdy po ludzku wydaje się to niemożliwe. Na potwierdzenie tego Paweł i Barnaba opowiadają jak wielkich rzeczy dokonał Duch Święty tam, gdzie oni docierali z Ewangelią o zmartwychwstaniu Chrystusa. W świetle tych wydarzeń konkluzja Apostoła Jakuba jest paradygmatem: Bóg „wezwał sobie lud spośród pogan”. Kościół zatem nie jest zamkniętą wspólnotą wybranych, ale dziełem Boga, który gromadzi rozproszonych i przekracza ludzkie granice, podziały i schematy. Nie jest wspólnota zamkniętą, ale otwartą dlatego, że prawda Chrystusa jest większa niż nasze ograniczenia i nasze lęki. Jest Kościołem dla wszystkich niezależnie od koloru skóry, wyznawanych poglądów, statusu społecznego czy politycznego. Rodzi się jako wspólnota jedności w różnorodności – zbudowana nie na ludzkiej strategii, lecz na Bożym darze miłości. Bóg gromadzi wszystkich w Kościele, aby ich oczyścić i przemienić tą samą miłością, którą okazał na krzyżu. A w konsekwencji, by wszystkich zbawić. To jedno z najważniejszych przesłań Kościoła.
4. Druga ważna prawda, jaka wybrzmiewa z zgromadzenia w Jerozolimie Apostołów i starszych, dotyczy Piotra. Pośród rozeznawania woli Bożej, Piotr zaświadcza, że został wybrany przez Boga do głoszenia Ewangelii pośród pogan. Tym samym Apostoł daje do zrozumienia, że nie jest to decyzja ludzka, ale rozpoznanie działania Boga, który „oczyścił serca pogan przez wiarę”. Piotr jest świadomy wielkiej i odpowiedzialnej misji do której został wybrany, powołany i ustanowiony. Pamiętał ten dzień nad Jeziorem Genezaret, kiedy zmartwychwstały Chrystus dotknął go swoją miłością i oczyścił ze słabości i grzechu. To tam usłyszał od Chrystusa, że został wybrany, aby „pasł owce”, „umacniał braci w wierze” i strzegł jedności Ludu Bożego. W perspektywie wiary to wydarzenie przypomina nam prawdę, że Kościół nie żyje sam z siebie. Jego sercem jest Chrystus, a jego widzialnym znakiem jedności – posługa Piotrowa. W świetle pierwszego dzisiejszego czytania liturgicznego widzimy więc, czym jest posługa papieża – również papieża Leona XIV, którego rocznicę wyboru dziś wspominamy. To posługa, która rozciąga się między dwoma biegunami: – rozeznawaniem działania Ducha Świętego w historii, – oraz strzeżeniem jedności, zakorzenionej w miłości Chrystusa. Papież nie stoi ponad Kościołem. On jest w Kościele jako ten, który słucha, rozpoznaje i jednoczy. Jego zadaniem jest strzeżenie, aby Kościół nie utracił swojego źródła – Chrystusa i Jego miłości. Dlatego każda modlitwa za papieża jest jednocześnie modlitwą za Kościół: aby nie zagubił się w sporach, ale trwał w jedności; aby nie zamknął się w sobie, ale pozostał otwarty na działanie Boga; aby nie utracił radości Ewangelii.
5. Dzisiejsza Ewangelia według św. Jana prowadzi nas jeszcze głębiej – do samego serca życia Kościoła. Jezus mówi: „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej”. To nie jest tylko życzenie Jezusa, to jest testament i swego rodzaju definicja życia chrześcijańskiego. Przypomina, że Kościół nie zaczyna się od struktury, ale od miłości. Nie istnieje dzięki organizacji, ale dzięki relacji z Chrystusem i dzięki relacji wewnętrznej jego członków opartej na miłości. Chrystus nie mówi: „organizujcie się wokół mnie”, ale: „trwajcie we Mnie”. Słowo „trwajcie” jest kluczowe. Oznacza ono coś więcej niż chwilowe zaangażowanie. To stałość, wierność, zakorzenienie w Chrystusie. Na określenie tego trwania Jezus pozostawił nam piękną i głęboką przypowieść o krzewie winnym i latoroślach. Podkreślił w niej, że tak jak gałąź nie może istnieć bez winnego krzewu, tak Kościół nie może istnieć bez Chrystusa. Jak gałąź czerpie życiowe soki z krzewu, to Kościół czerpie swoje życie z Chrystusa. I dopiero z tej relacji rodzi się owoc: „Aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna”. Nie ma autentycznego Kościoła bez radości Ewangelii. Nie ma prawdziwej posługi Piotrowej bez zakorzenienia w miłości Chrystusa. Radość Ewangelii nie jest więc dodatkiem do życia Kościoła. Ona jest jego znakiem rozpoznawczym. Kościół pozbawiony radości traci swoją wiarygodność, bo przestaje być świadkiem miłości, która go stworzyła. „Wytrwajcie w mojej miłości” – to wiec styl życia, to pozostawanie w relacji, która przemienia serce. Ta prawda skłania także nas do postawienia sobie pytania: czy trwamy w miłości Chrystusa? Czy pozwalamy Duchowi Świętemu przekraczać nasze schematy? Czy Kościół w naszym życiu jest miejscem radości, czy tylko obowiązku? Szukając odpowiedzi na te pytania, miejmy głęboką świadomość, że Kościół to nie idea, nie struktura, nie korporacja jak często jest przedstawiany w mediach. Kościół jest żywą wspólnotą tych, którzy „trwają w miłości Chrystusa”. I tylko wtedy, gdy trwamy w tej miłości, spełniają się słowa Jezusa: „Aby radość wasza była pełna”.
6. W rocznicę wyboru papieża Leona XIV modlimy się, aby jego posługa była jak posługa Piotra w Jerozolimie: rozeznająca, jednocząca i otwarta na Ducha Świętego. Aby był świadkiem miłości Chrystusa, która zawsze gromadzi i umacnia w wyznawaniu tej samej wiary, który przewodzi z odwaga po drogach świata, często niewrażliwego na to co Boże, który stoi na straży niezmiennego nauczania Chrystusa przekazywanego z pokolenia na pokolenie, który nieustannie przypomina i zachęca do trwania w miłości Chrystusa zmartwychwstałego.
7. Ekscelencjo, księże Arcybiskupie Nuncjuszu, prosimy o przekazanie Ojcu Świętemu, że Kościół w Polsce, a więc pasterze wraz z kapłanami, siostrami zakonnymi i osobami konsekrowanymi oraz wiernymi świeckimi, trwa przy nim w jedności serc i modlitwy. Zapewniamy o naszej duchowej bliskości, o wierności jego nauczaniu oraz o gotowości do wspólnego podążania drogą Ewangelii. Prosimy także przekazać, że oczekujemy go z radością i nadzieją. Niech przybędzie do nas jako Pasterz i Ojciec, aby umocnić wiarę naszego narodu. Szczególną okazją naszego zaproszenia jest 150 rocznica objawień gietrzwałdzkich ale także przygotowanie do wielkiego jubileuszu odkupienia – dwóch tysięcy lat od zbawczej męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Niech Maryja, Matka Kościoła, wyprasza Ojcu Świętemu potrzebne łaski, a nam wszystkim dar wytrwania w miłości Jej Syna. Amen.
Archidiecezja Gdańska