„Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem”
(Wigilia Paschalna)
Drodzy Bracia w Kapłaństwie, Alumni,
Czcigodne Siostry Zakonne, Osoby konsekrowane,
Umiłowani w Chrystusie Siostry i Bracia!
Dzisiejsza liturgia Wigilii Paschalnej ma szczególne znaczenie dla naszej wiary. Najprościej można powiedzieć, że:
- jest to noc czuwania na cześć Pana,
- jest symbolem przejścia ze śmierci do życia,
- jest uobecnieniem tajemnicy Zmartwychwstania Chrystusa
- i wreszcie jest centrum wiary chrześcijańskiej.
Spójrzmy więc głębiej na te cztery wymiary, abyśmy nie byli jedynie uczestnikami obrzędów, lecz abyśmy się stali prawdziwymi świadkami tych wielkich wydarzeń, które w czasie tej Wigilii Paschalnej Kościół uobecnia.
- Noc czuwania na cześć Pana
Wigilia Paschalna jako noc czuwania jest wyrazem żywego uczestnictwa w tajemnicy zbawienia, która dokonuje się „tu i teraz”. Rozpoczęliśmy ją po zachodzie słońca od poświecenia ognia, zapalenia od niego świecy paschalnej i wypowiedzenia słów, które streszczają historie świata: Chrystusa jest „wczoraj i dziś, początkiem i końcem, Alfą i Omegą. Do Niego należy czas i wieczność. Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków”.
W tym znaku światła wyznaliśmy naszą wiarę, że w Chrystusie dokonało się odnowienie stworzenia i zbawienie człowieka. Światło paschału zapalone w zmroku jest znakiem nowego życia – życia w wolności, które otrzymujemy od Zmartwychwstałego Chrystusa.
To czuwania ma głęboki sens biblijny. Nawiązuje do nocy czuwania Izraelitów, w której wychodzili z Egiptu, z niewoli ku wolności. Była to noc przejścia — Pascha. Podobnie dziś Kościół czuwa, bo tej nocy dokonało się największe i najważniejsze przejście w historii świata: przejście Chrystusa ze śmierci do życia, to znaczy Jego zmartwychwstanie.
Dlatego liturgia nazywa tę noc „matką wszystkich wigilii”. Kościół nie śpi, lecz trwa na modlitwie, na słuchaniu Słowa i oczekuje. To czuwanie tej nocy jest czuwaniem pamięci. Wsłuchujemy się w historię zbawienia, od stworzenia świata, przez ofiarę Abrahama, przejście przez Morze Czerwone, aż po zapowiedzi proroków. Wsłuchujemy się w tę historię, aby odkryć, że Bóg nigdy nie przestaje działać w historii i prowadzi człowieka cierpliwie ku zbawieniu nawet wtedy, gdy ten błądzi.
Takie jest czuwanie Kościoła, na cześć Pana, pełne wiary, nadziei i miłości, w którym uczy się patrzeć dalej niż ciemność, ku światłu Zmartwychwstania. Taka ma też być nasza wiara: nie okazjonalna, ale wierna, nawet w zmęczeniu, nawet w ciemności.
- Noc przejścia ze śmierci do życia
Wigilia Paschalna jest również nocą czuwania sakramentalnego. To noc przejścia ze śmierci do życia, które dokonuje się w sakramencie chrztu. Chrzest jest bramą - przez nią Chrystus wprowadza nas w swoją Paschę zwycięstwa.
Dlatego w pierwszych wiekach właśnie tej nocy udzielano chrztu katechumenom. Była to noc narodzin nowych chrześcijan, którzy przechodzili ze śmierci grzechu do życia łaski. Jak przypominał papież Benedykt XVI „w starożytnym Kościele katechumenat był drogą stopniowo prowadzącą do chrztu: drogą otwierania zmysłów, serca i umysłu na Boga, uczeniem się nowego stylu życia, przemianą własnego życia, polegającą na zacieśnieniu przyjaźni z Chrystusem, wraz z wszystkimi wierzącymi. I tak, po kolejnych poszczególnych etapach oczyszczenia, otwierania się i nowego poznawania, sakramentalny akt chrztu był ostatecznym darem nowego życia – był śmiercią i zmartwychwstaniem” (Benedykt XVI, homilia 26 marca 2005).
Za chwilę także w tej naszej archikatedrze będziemy świadkami tego cudu -sakramentalnych narodzin nowych chrześcijan. Sześciu katechumenów: Elżbieta, Daria, Dorota, Adilkhan, Marcel i Kacper, po przejściu drogi katechumenalnej otrzyma w sakramencie chrztu świętego dar nowego życia.
Ale to wydarzenie dotyczy także nas. Dzisiejsza noc przypomina nam, że każdy z nas przeszedł przez tę samą drogę. Każdy z nas został zanurzony w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa.
Może właśnie przy tej okazji warto też zapytać: czy naprawdę żyję jak człowiek zmartwychwstały? Czy moje życie jest nowe?
Znamienne jest świadectwo jednego z nawróconych, który po latach życia bez Boga powiedział: „Największym odkryciem mojego życia było to, że chrześcijaństwo nie jest teorią, ale nowym życiem”. To właśnie daje chrzest – nie tylko przynależność, ale przemianę. Dokładnie tego doświadczają ludzie w wielu już krajach zachodnich, jak Francja, Holandia, Wielka Brytania, Kraje Skandynawskie czy Australia, w których już nie pojedyncze osoby ale całe tysiące proszą o chrzest, bo chrześcijaństwo daje nowe życie i nową nadzieję.
Dlatego świadomi tego wielkiego daru nowego życia, odnowimy dziś przyrzeczenia chrzcielne. W ten sposób potwierdzimy Chrystusowi naszą decyzję, że chcę żyć inaczej. Chcę żyć Ewangelią.
- Noc uobecnieniem tajemnicy Zmartwychwstania Chrystusa
Dzisiejsza noc Wigilii Paschalnej jest także czuwaniem miłości i nadziei. Po Wielkim Piątku i ciszy Wielkiej Soboty rodzi się nowa rzeczywistość: Chrystus żyje. Zwyciężył śmierć.
To zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią ukazuje nam dzisiejsza Ewangelia. Ukazuje kobiety: Marię Magdalenę i drugą Marię, które wczesnym rankiem pierwszego dnia po szabacie przychodzą do grobu, aby obejrzeć grób i wonnościami namaścić ciało Jezusa. Nie uczyniono tego wcześniej, bo zbliżał się szabat i w pospiechu musiano złożyć do grobu ciało Jezusa.
Jakież było ich zdziwienie, gdy przybywając do grobu, zobaczyły kamień już odsunięty i pusty grób. Ewangelista zapisuje, że w pustym grobie zobaczyły anioła, którego „szaty jego były białe jak śnieg” i który do nich rzekł: „Nie bójcie się! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak zapowiedział. Idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych”.
Gdy pospiesznie się oddalały od grobu, aby zanieść uczniom tę radosną nowinę, oto „stanął przed nimi Jezus, mówiąc: Witajcie! One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon”. Wtedy Jezus powtórzył polecenia anioła, aby zaniosły tę radosną nowinę Jego uczniom.
To niezwykłe: przyszły, aby namaścić ciało, a zostały posłane, aby głosić życie. Najpierw był lęk, potem zdumienie, a w końcu radość. Tak często wygląda także nasza droga wiary. Zwróćmy uwagę: pierwszymi świadkami Zmartwychwstania są kobiety. To one stają się pierwszymi głosicielkami Ewangelii. Bóg wybiera tych, których świat często nie zauważa. To także dla nas wskazówka: świadkiem Zmartwychwstania nie jest ten, kto wszystko rozumie, ale ten, kto spotkał Chrystusa.
- Zmartwychwstanie centrum wiary chrześcijańskiej
Dzisiejsza Wigilia Paschalna jest wreszcie czuwaniem wiary - bo noc, ciemność, cisza symbolizują sytuację człowieka, który poszukuje Boga. Światło paschału to odpowiedź Boga. Zmartwychwstały Chrystus jest światłem, które w tę właśnie noc rozprasza wszelką ciemność.
Ale jak ta prawda o zmartwychwstałym ma dotrzeć do współczesnego człowieka i pociągnąć go ku Chrystusowi ? Z pewnością jest wiele dróg, ale tę którą nam pozostawił sam Jezus jest ta sama od dwóch tysięcy lat: wiara i świadectwo.
Wiara rodzi się ze świadectwa tego, który je przekazuje, a przekazuje je bo wcześniej uwierzył. Tak było od Marii Magdaleny, przez apostołów Piotra, Jakuba, Jana i pozostałych, aż po nas. Ta wiara jest wciąż przekazywana kolejnym pokoleniom.
Dziś potrzeba świadków. Potrzebujemy ich my, ale jeszcze bardziej potrzebuje ich świat, który często żyje tak, jakby grób był zamknięty, jakby kamień nadal leżał na swoim miejscu. Świat, w którym pełno podziałów, agresji, lęku i beznadziei.
Świat pilnie potrzebuje świadków, bo świadek to ktoś, kto żyje inaczej. Kto przebacza, choć trudno. Kto zachowuje pokój, gdy inni się kłócą. Kto wierzy, gdy inni tracą nadzieję. Pierwsi chrześcijanie – jak czytamy w Dziejach Apostolskich – mieli „jedno serce i jednego ducha” (Dz 4,32). Takie było życie.
Umiłowani w Chrystusie Zmartwychwstałym!
Tej nocy przyjmijmy do serca tę najważniejszą prawdę: Chrystus żyje. A skoro żyje – to i my mamy żyć. Prośmy więc Zmartwychwstałego Pana, aby odnowił w nas łaskę chrztu, umocnił naszą wiarę i uczynił nas odważnymi świadkami Jego zwycięstwa. Niech nasze życie stanie się żywą Ewangelią – widzialnym znakiem tego, że grób jest pusty, a Chrystus naprawdę zmartwychwstał. Amen.
Archidiecezja Gdańska