Szanowna Pani Prezydentowa,
Czcigodni Bracia w Biskupstwie i Kapłaństwie,
Księże Rektorze Polskiej Misji Katolickiej we Francji,
Panie Ambasadorze,
Czcigodni Przedstawiciele Władz różnego stopnia,
Szanowni Goście, Przedstawiciele Polonii,
Siostry Zakonne, Osoby Konsekrowane,
Siostry i Bracia, czciciele Matki Bożej Częstochowskiej!
Opatrzność Boża zgromadziła nas dziś w tym wyjątkowym, świętym miejscu. Wszyscy jesteśmy pod wielkim wrażeniem tej budowli, która od wieków jest poświęcona Najświętszej Maryi Pannie - „Naszej Pani”. Ten kościół był świadkiem wielu podniosłych wydarzeń w życiu duchowym i społecznym Francji. Niektóre wydarzenia miały ogromne znaczenie dla całej Europy i świata. Gromadzi nas tu również Matka Jezusa – Maryja. To Jej dom i tu spotyka się z nami – swoimi dziećmi. W tym kościele kształtuje się wiara paryżan oraz wszystkich pielgrzymów, zwłaszcza szukających nadziei dla swojego życia. Widać to w Roku Jubileuszowym przeżywanym pod znakiem: „Pielgrzymów nadziei”. Właśnie nadzieja pozwoliła uporać się z tragedią pożaru, jaki w 2019 roku dotknął ten Boży dom. Wszyscy mamy przed oczami dramatyczne obrazy płomieni, które trawiły katedrę Notre Dame. Cały świat zatrzymał się tego dnia i patrzył z nadzieją, że uda się uratować ten duchowy symbol wiary Francji – najstarszej córy Kościoła. Walczący z pożarem strażacy i inne służby robiły, co mogły. W tym samym czasie na zewnątrz działo się coś niesłychanego. Telewizje świata pokazywały liczne grupy ludzi zebranych w pobliżu Île de la Cité, którzy gorliwie się modlili. Wielu klękało na ulicy i z różańcem w ręku prosiło Matkę Jezusa o ratunek dla katedry i o bezpieczeństwo dla walczących z żywiołem. Notre Dame została odbudowana i uroczyście poświęcona 8 grudnia ubiegłego roku. Państwo francuskie oraz liczne kraje świata włączyły się w odbudowę murów, sklepień i wież. Organizacje zajmowały się budynkiem, a w tym czasie Bóg odbudowywał wiarę Europejczyków. Widzimy to zwłaszcza tu, we Francji. Poświęcenie katedry zbiegło się z tysiącami próśb o chrzest i podobną liczbą powrotów do żywej wiary, zwłaszcza ludzi młodych wiekiem i duchem. Papież Leon zauważył ten fenomen podczas lipcowego Jubileuszu Młodych. Do francuskich katechumenów i neofitów mówił: „Quelle joie de voir des jeunes qui s’engagent dans la foi et veulent donner un sens à leur vie, en se laissant guider par le Christ et son Évangile ! Le baptême fait de nous des membres à part entière de la grande famille de Dieu” (Discours du pape Léon XIV aux néophytes et catéchumènes français, 29.07.2025). Tendencja powrotu do Boga jest dostrzegalna w coraz większej liczbie krajów naszego kontynentu. Przypominają się nam prorocze słowa św. Jana Pawła II o „nowej wiośnie Kościoła”. One zdają się wypełniać na naszych oczach.
Arcybiskup Paryża Laurent Urlich powiedział podczas uroczystości poświęcenia katedry Notre Dame, w zeszłym roku: „Que vous soyez croyants ou non, vous êtes bienvenus pour participer à la joie des croyants d’ici qui rendent gloire à Dieu d’avoir retrouvé leur église-mère”. Kościół-matka to piękny obraz przestrzeni pełnej miłości dla wszystkich. Matka kocha wszystkie swoje dzieci i zaprasza je do siebie. Ona nie dzieli nas na lepszych i gorszych, na bardziej i mniej kochanych; ani pod względem narodowości, ani wyznania, czy innych kryteriów. Wszyscy jesteśmy w ten sam sposób dopuszczeni do Bożej miłości, która nas nawraca, oczyszcza i uświęca. Uosobieniem tej powszechnej miłości Kościoła jest Maryja.
Według pobożnej tradycji ikonę jasnogórską napisał sam św. Łukasz Ewangelista. Miał on przebywać z Maryją w Jej domu i spisywać wspomnienia o Jezusie, które Ona zachowywała w swoim sercu. Przekaz mówi, że Ewangelista użył do tego blatu stołu, przy którym Święta Rodzina zasiadała do modlitwy i posiłku. Ta tradycja z pewnością jest tylko symboliczna. Mówi jednak, jak blisko Jezusa i Maryi jest wizerunek, który dzisiaj podziwiamy. Teologia ikony podpowie, że poprzez jej kontemplację wstępujemy w głęboką duchową więź, w pewnego rodzaju komunię z samym Chrystusem. Każdy może wejść w tę bliskość poprzez modlitwę spojrzenia.
My, Polacy, bardzo szczerze wzięliśmy do serca słowa Jezusa o swojej Matce, które wypowiedział z wysokości krzyża. Rozkochaliśmy się w Maryi i wzięliśmy Ją do swojego domu. Ona nam towarzyszy od chrztu Polski, przez całe tysiąc lat istnienia naszego narodu, aż do teraz. Tradycja podaje, że pierwszym hymnem Polski była „Bogurodzica”, której słowa miał napisać sam św. Wojciech. Imię Najświętszej Dziewicy było na ustach pierwszych misjonarzy naszego kraju, a pobożność maryjna przyjmowana była przez królów i władców. Oni fundowali klasztory, jak choćby ten na Jasnej Górze – duchowej stolicy Polski. Tam znajduje się oryginalna ikona Matki Bożej Częstochowskiej, do której co roku pielgrzymują miliony Polaków i wiernych z całego świata. Polscy królowie zawierzali Matce Najświętszej naszą Ojczyznę, zwłaszcza w chwilach zagrożenia i wojen. Jeden z nich, Francuz, król Jan Kazimierz, obrał Ją nawet za Królową Polski. Ten tytuł ciągle obwiązuje i żywo trwa w pobożności naszego narodu. Wierzymy, że to Maryja ocaliła Polskę i Europę przed zalewem Bolszewików, wypraszając zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej, w 1920 roku. Ona była z Polakami po II wojnie światowej. Modliła się i wstawiała za nami, czekając na zmartwychwstanie naszego narodu do wolności. Na Jej ogromną rolę wskazywał wielki prymas Polski, bł. kard. Stefan Wyszyński, i oczywiście św. Jan Paweł II.
My, Polacy, czcimy Maryję na naszej ziemi, ale również na emigracji. Każde miejsce Jej poświęcone jest naszym duchowym domem. Także ta paryska katedra w minionych wiekach wiązała się z dziejami narodu polskiego. W jej murach przyjął polskich posłów pierwszy elekcyjny król Polski, Henryk Walezy. W XIX wieku spotykali się tu polscy romantycy. Utrzymywali tożsamość narodową i wolę odzyskania Ojczyzny pod zaborami. Notre Dame dawała polskim emigrantom poczucie macierzyńskiej miłości Najświętszej Dziewicy. To w Paryżu powstało jedno z ważniejszych polskich dzieł literackich „Pan Tadeusz”, Adama Mickiewicza. Pierwsze wersy przywołują właśnie Najświętszą Maryję Pannę z Częstochowy. Tak o tym mówił św. Jan Paweł II, 4 czerwca 1979 roku, na Jasnej Górze:
«Vierge sainte qui défends la claire Czestochowa…» Elles me reviennent à l’esprit ces paroles du poète Mickiewicz qui, au début de son œuvre « Pan Tadeusz », a exprimé dans une invocation à la Vierge ce qui vibrait et qui vibre dans le cœur de tous les Polonais, en se servant du langage de la foi et de celui de la tradition nationale. Tradition qui remonte à environ six cents ans, c’est-à-dire au temps de la bienheureuse reine Hedwige au début de la dynastie Jagellonique. L’image de Jasna Góra exprime une tradition, un langage de foi encore plus ancien que notre histoire, et reflète en même temps tout le contenu de la « Bogurodzica » (…) en évoquant la mission de saint Adalbert et en remontant aux premiers moments de l’annonce de l’Évangile en terre polonaise.
Dziś jesteśmy w katedrze Notre Dame. Cieszymy się, że znajduje się tu Kaplica Polska. Poświęcona została 1 grudnia 2018 roku, w 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Środowiska Polonii umieściły w niej wizerunek bliski sercu każdego Polaka – ikonę z Częstochowy. Ocalała z pożaru, dziś wraca na swoje miejsce, po dokonanej renowacji. Nadal chcemy tu się modlić i przywoływać Jej macierzyńskiej opieki. Nadal będzie to ważne miejsce dla emigrantów z Polski oraz pielgrzymów odwiedzających Paryż. Tu będą mogli odetchnąć polskim uczuciem i oddać się w ramiona ukochanej Matki. Tu będzie jakaś część Częstochowy – duchowy most do Pani z Jasnej Góry. Tu jest nasz dom, gdzie jest nasza Matka. Św. Jan Paweł II nazwał Częstochowę polską Kaną Galilejską, gdzie wraz z Chrystusem znajduje się i Jego Matka. Papież-Polak tak mówił na Jasnej Górze w 1979 roku: Celle qui avait parlé autrefois par le chant a parlé ensuite par cette image manifestant à travers elle sa présence maternelle dans la vie de l’Église et de la patrie. La vierge de Jasna Góra a révélé sa sollicitude maternelle pour toute âme ; pour toute famille ; pour tout homme qui vit sur cette terre, qui travaille, lutte et tombe sur les champs de bataille, qui est condamné à l’extermination, qui se combat lui même, qui est vainqueur ou vaincu ; pour tout homme qui doit laisser le sol de la patrie et émigrer, pour tout homme…
Na koniec przyjrzyjmy się samej ikonie. Teologia wskazuje, że w centrum ikony zawsze jest Jezus Chrystus. Nasz obraz to mistyczne przedstawienie Bożego Syna i Niepokalanej Matki. Zadziwia nas, że Bóg ma Matkę. Czyż nie jest On odwieczny? Czy nie On stworzył człowieka? Tak, to prawda. Jednak tajemnica Wcielenia mówi o nieskończonej miłości Boga do człowieka, o zdolności Stwórcy, aby zbliżyć się do swojego stworzenia tak bardzo, że zechciał stać się jego częścią. Chrystus przyjął ludzką naturę i przyszedł na świat rodząc się z Maryi Dziewicy. Częstochowska ikona ukazuje tę prawdę. I choć postać Maryi jest większa, to jednak Ona gestem dłoni wskazuje na Tego, który jest nieskończenie od Niej większy. Zdaje się mówić: „To On jest waszą drogą. Idźcie za Nim! Nie jest to droga łatwa, bo jej częścią jest cierpienie. Sama dobrze wiem, co to cierpienie. Dwie rysy na mojej twarzy są tego znakiem. Nie bójcie się! Z wysokości krzyża, Jezus sam dał wam przykład, jak znosić trudy tej drogi. Idźcie i nie ustawajcie! Wy patrzcie na mnie, a ja największą miłością będę patrzyć na was. Na końcu tego wszystkiego jest mój Syn – odpuszczenie waszych grzechów i wasza wieczna nagroda”.
Maryjo, nasza Pani, Pani Częstochowska, prowadź nas do Twojego Syna!
Amen.
Archidiecezja Gdańska