Muzyka to droga, która prowadzi prosto do Boga
Czcigodna Rodzino Salezjańska,
Drodzy Bracia w Kapłaństwie,
Umiłowani w Chrystusie Siostry i Bracia,
Miłośnicy muzyki, organizatorzy i uczestnicy tegorocznego pięknego Festiwalu!
Spotykamy się dziś w szczególnym miejscu i czasie – w świątyni, na celebracji Eucharystii. To ona stwarza przestrzeń, w której oprócz spotkania z Chrystusem, dźwięk staje się modlitwą, a muzyka – językiem serca. Tę modlitwę ducha i język serca potęguje czas łaski, jakim jest Rok Jubileuszowy i 100. Rocznica powstania naszej archidiecezji. To w tę wyjątkową okoliczność podwójnego jubileuszu wpisuje się także Festiwal imienia Stanisława Ormińskiego, który odbywa się tu w Rumi i jest już tradycją tego miasta. Stad nie jest on tylko wydarzeniem artystycznym. Jest on przede wszystkim
świętem ducha. A skoro jest to święto ducha, to zacznijmy od czytań liturgicznych, jakich przed chwilą wysłuchaliśmy z uwagą i skupieniem.
Dzisiejsze czytania liturgiczne mówią o nieustannym zmaganiu, jakie dokonuje się w człowieku, a więc w każdym z nas. Jest to zmaganie między życiem według ciała a życiem według ducha. Życie według ciała jest nam proponowane przez świat: to wszystkie przyjemności, zabawy, uciechy i pożądania tego świata. Znamy je doskonałe. Towarzyszą nam każdego dnia. Kuszą nas. Są przyjemne i wielu im ulega aż do takiego stopnia, że nic poza nimi nie widzi. Jednym słowem ulega im aż do grzechu. I to jest największa tragedia człowieka. Dzisiejsze czytania liturgiczne nie mówią, że przyjemności są jedynie złem ani też ich nie potępiają. One też są w jakimś stopniu potrzebne człowiekowi. Ale trzeba pamiętać, że nie mogą nas zaślepiać ani prowadzić do grzechu. Nie mogą zabijać w nas Ducha Bożego. „Ci, bowiem, którzy żyją według ciała, dążą do tego co chce ciało”, a „dążność bowiem ciała prowadzi do śmierci” ponieważ „dążność ciała jest wroga Bogu” – przestrzega św. Paweł w dzisiejszym pierwszym czytaniu. „Ci, którzy według ciała żyją, Bogu podobać się nie mogą” – konkluduje św. Paweł. Rozumiemy doskonale to co Paweł ma na myśli. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jeśli żyjemy według ciała i ulegamy temu wszystkiemu czego pragnie nasze ciało, popadamy w grzechy, i w konsekwencji nie możemy podobać się Bogu. 3. Potrzebujemy więc nawrócenia, aby żyć nie w niewoli ciała, lecz w wolności Ducha Bożego, czyli według Ducha. Wolność w Duchu Bożym daje życie i pokój, bowiem Duch otwiera drzwi naszego serca, aby w nim mógł zamieszkać Jezus Chrystus. To Jezus Chrystus przez swoją mękę i śmierć na krzyżu usunął z naszego życia przyczynę grzechu, uwolnił nas z jego niewoli i przywrócił godność dzieci Bożych. Dlatego chrześcijanin nie może już żyć według ciała, lecz według Ducha. Duch rozwija w nas pragnienie rzeczy większych, doskonalszych, zgodnych z naturą i naszym ludzkim powołaniem. Ta prawda wybrzmiewa bardzo mocno w dzisiejszej Ewangelii, w której Jezus nawołuje do nawrócenia. Nawrócenie daje nam możliwość poznania prawdy, że Bóg w swojej miłości miłosiernej pragnie nas zbawić. Celem naszego życia nie jest śmierć, którą niesie ciało, lecz życie wieczne, które niesie Duch Boży. W Jezusie Chrystusie, naszym Odkupicielu, jesteśmy wezwani nie do umierania, ale do zbawienia się. Zbawienie dokonuje się przez przyjęcie Ducha Bożego, który może być wspierany przez nasze ciało, jeśli podlega ono dyscyplinie rozumu i woli. Na nadzieję życia wiecznego otwiera nas nie ciało, lecz nawrócenie. Ta wielka prawda płynąca z nauczania Jezusa mówi nam, że powinniśmy szukać tego, co umacnia Ducha Bożego w nas i co pomaga nam oddychać pięknem i samym Bogiem.
Tym pięknem, którym oddycha nasz duch, jest muzyka. Stanisława Ormiński, Patron tego festiwalu, człowiek, który poprzez muzykę szukał sensu, ładu, harmonii – a więc tego wszystkiego, co jest odbiciem Bożego porządku, wyznał: „Kiedy słuchamy prawdziwej muzyki, czujemy, że coś w nas się porządkuje, że świat nabiera sensu.” Myślę, że w większym lub mniejszym stopniu wszyscy doświadczamy tego, że muzyka, to jedna z przestrzeni, gdzie sztuka i wiara spotykają się w jednym źródle – w pragnieniu piękna, które prowadzi do Boga. Ona przenosi nas w inna rzeczywistość i pozwala zakosztować czegoś, czego nie jesteśmy w stanie nawet określić. Czujemy przez nią, że coś, albo Ktoś nas dotyka, wlewa w nas niepojęty pokój i piękno. Czyż nie to miał na myśli Papież Franciszek, kiedy mówił, że: „Piękno jest drogą, która prowadzi człowieka do spotkania z Panem. Kto pozwala, by piękno go dotknęło, zostaje przemieniony.” I to właśnie jest cud muzyki – potrafi dotknąć tego, co w nas najgłębsze, najdelikatniejsze, najbardziej boskie.
Muzyka to też droga do modlitwy. Pienna muzyka uwrażliwia nas na obecność Boga. Dlatego tak poruszające są Msze św. sprawowane przy pięknej oprawie muzycznej. Pamiętam pewna katechetkę z Mongolii, która opowiadała mi o swoim nawróceniu. Była Buddystką. Idąc do szkoły, przechodziła obok kościoła, z którego dochodziła piękna muzyka i śpiewy. Zaciekawiona tym, pewnego razu postanowiła do niego wejść. I to był moment jej nawrócenia. Piękne śpiewy, muzyka, które towarzyszyły Mszy św. tak ją urzekły, że postanowiła że będzie tu przychodzić zawsze. Tak spotkania z Jezusem. Potem przyjęła Chrzest i postanowiła zostać katechetką, aby dzielić się z innymi pięknem, którego sama doświadczyła. Do korzystania z muzyki przy modlitwie zachęca nas Pismo Święte. W Psalmach czytamy: „Śpiewajcie Panu pieśń nową, albowiem uczynił cuda” (Ps 98,1). To prawda, bo kiedy stajemy przed tajemnicą Boga, często brakuje nam słów. Wtedy przychodzi muzyka – mowa serca, która potrafi wyrazić to, czego nie sposób wypowiedzieć. Wymownie to ujął św. Augustyn mówiąc: „Kto śpiewa, dwa razy się modli.” To krótkie zdanie jest jednym z najgłębszych opisów duchowej roli muzyki. Śpiew jest bowiem modlitwą, w której uczestniczy nie tylko rozum, ale i ciało, emocje, całe nasze jestestwo. Muzyka staje się wtedy kanałem łaski, przez który Bóg dotyka duszy.
Warto w tym miejscu przywołać równie budujące słowa papieża Benedykta XVI, wielkiego miłośnika muzyki, który wyznał: „Muzyka prawdziwa, ta, która wypływa z serca i dotyka serca, oczyszcza duszę i otwiera człowieka na nieskończoność.” Piękno muzyki nie jest więc jedynie estetycznym doznaniem. Ono ma wymiar duchowy – jest odbiciem Bożego piękna. Każdy dźwięk, każdy akord, każda harmonia, która jest prawdziwa i dobra, prowadzi nas ku Temu, który jest samą Harmonią – ku Bogu.
Pozwólcie, że zwrócę uwagę na jeszcze jedno ważne znaczenie muzyki. Muzyka łączy. Muzyka ma niezwykłą moc jednoczenia ludzi. W świecie pełnym podziałów i hałasu, kłótni i różnych wojen i wojenek, muzyka staje się wspólnym językiem serc. Nie trzeba tłumaczyć dźwięków – one same przemawiają. Jak powiedział Ludwig van Beethoven: „Muzyka jest wyższym objawieniem niż wszelka mądrość i filozofia.” I rzeczywiście – w koncercie, w liturgii, w śpiewie chóralnym czy w dźwięku organów – doświadczamy tej jedności, w której każdy głos, choć inny, tworzy wspólną harmonię. Tak jak w Kościele – wiele charyzmatów, ale jedno Ciało. Muzyka uczy nas słuchania, dialogu i współbrzmienia. A to są przecież postawy głęboko chrześcijańskie. Bo Bóg sam jest harmonią Trójcy – wspólnotą Osób w doskonałej miłości. Każdy więc dźwięk tego festiwalu, każda pieśń, każdy akord – staje się modlitwą wdzięczności. Uczestnicząc w nim otwieramy nasze serca, by wśród dźwięków usłyszeć cichy głos Boga. Bo Bóg nie tylko przemawia – On śpiewa w nas, jeśli tylko Mu pozwolimy.
Kończąc to nasze rozważanie, chciałbym wszystkim tu obecnym życzyć, aby ten festiwal im Stanisława Ormińskiego był szkołą słuchania Boga, siebie nawzajem i ciszy, z której rodzi się prawdziwa muzyka. Niech przypomina nam, że muzyka to nie tylko sztuka, ale droga do Boga, modlitwa, świadectwo wiary i nadziei. Niech w ten sposób spełnią się słowa św. Hildegardy z Bingen, wielkiej mistyczki i kompozytorki, która powiedziała: „Muzyka to odblask radości nieba. Kiedy śpiewamy dla Boga, nasza dusza staje się skrzydłem anioła.” Oto dlatego, jak przypomina dzisiaj św. Paweł trzeba żyć nie życiem ciała, które wnosi w nas chaos i pustkę, lecz życiem Ducha, który daje nam możliwość doświadczenia w najwyższym stopniu piękna Bożej obecności w nas.
Amen.
Archidiecezja Gdańska