Zgromadziła nas na dzisiejszej Mszy św. wyjątkowa okoliczność: powrót z Lubeki, w Niemczech, do tutejszego kościoła jednego z dwóch dzwonów, który zostały wywiezione do Niemiec w latach 1941-1943.
Bardzo serdecznie chcę pozdrowić wszystkich obecnych na tej liturgii:
- kapłanów na czele z ks. kan. Andrzejem, proboszczem tutejszej parafii i kustoszem tutejszej świątyni;
- słowa pozdrowień kieruję do przedstawicieli władz samorządowych różnego szczebla; do Straży Pożarnej i służb mundurowych;
- pozdrawiam siostry zakonne, osoby konsekrowane, przedstawicieli wspólnot i ruchów;
- pozdrawiam Was drodzy parafianie oraz Goście;
- pozdrawiam Telewizję Trwam i wszystkich tych, którzy za jej pośrednictwem łączą się w przeżywaniu dzisiejszej uroczystości!
Jak już zostało wspomniane, dzisiaj dziękujemy Bogu za to, że po ponad 80 latach nieobecności, powrócił do Włocław dzwon, który zawisnął na wieży tutejszego kościoła w roku 1733. Pięćdziesiąt tal później, w roku 1783, na tej samej wieży obok niego zawisł drugi dzwon, większy. Oba przez blisko trzy wieki ogłaszały chwałę Bożą, wzywały do odnowy życia w wierze, ogłaszały narodziny nowego życia i odprowadzały zmarłych na wieczny odpoczynek, zwiastowały wielkie święta Bożego Narodzenia i Zmartwychwstania Pańskiego, uroczystości Chrystusa, Maryi i Patronów św. Piotra i Pawła, przypominały o codziennej Mszy św. i nawoływały do modlitwy, przestrzegały przez zbliżającymi się kataklizmami, wojnami i tragicznymi wydarzeniami. Zamilkły dopiero w roku 1941, kiedy zostały zarekwirowane przez władze niemieckie i przeznaczone na cele wojenne. Zostały wywiezione do Niemiec, na cmentarz dzwonów w Hamburgu, gdzie czekały na swoje smutne „przeznaczenie”. Ale na szczęście tak się nie stało. Boża Opatrzność sprawiła, że zamiast nieść śmierć, w zapomnieniu przetrwały pożogę wojenną, by następnie, kilka lat po wojnie, zawisnąć w świątyniach ewangelicko-luterańskich w Lubece: większy w kościele św. Wawrzyńca oraz ten, który do nas powrócił, w kościele Lutra. W ten sposób zachowały swoją misję głoszenia chwały Bożej.
7 marca 2024 roku, ten ostatni, dzięki umowie podpisanej między Unią Kościołów Ewangelicko-Luterańskich w Niemczech a Archidiecezją Gdańską, został odzyskany i powrócił do Gdańska. Wierni tutejszej parafii poprosili, aby ten dzwon mógł wrócić do Włocław, i podobnie jak kiedyś znów ogłaszać Radosną Nowinę dla całej wspólnoty chrześcijańskiej. Dzisiaj chcemy za to powiedzieć: Bogu niech będą dzięki.
Moglibyśmy w tym momencie zakończyć historię naszych dzwonów i cieszyć się obecnością przynajmniej jednego, nie tracąc przy tym nadziei na powrót i drugiego. Myślę jednak, że nie można się zatrzymać w tym momencie, że trzeba pójść dalej i zgłębić również symbolikę obu dzwonów. A jest ona bogata i ważna. Została uwieczniona na zewnętrznej ich stronie. Treści jakie w nich zostały zawarte wzajemnie się uzupełniają. Dlatego oba były jak bratni świadkowie wiary, którzy wskazują drogę ku Panu, naszemu Bogu.
Dramat wojny ich rozdzielił jak rozdzielił tutejszą wspólnotę złożoną z Polaków i Niemców. I dzisiaj, choć pozostają daleko od siebie, brzmią tym samym wołaniem o jedność, o pojednanie, o wspólne poszanowanie między wyznaniami, ludami i narodami. Oba zbliżają dwa narody Niemiecki i Polski i dwie religie: katolicką i ewangelicką. Oba przypominają, że Pan Bóg jest jeden i niepodzielny, że Syn Boży oddał swoje życie za wszystkich, że wiara musi być głoszona aż po krańce świata. Oba wzajemnie jakby się uzupełniały w nawoływaniu do podania sobie przyjaznej i przebaczającej ręki. Przypominają o tym symbole wyryte na obu dzwonach. Na tym, który pozostał w kościele ewangelicko-luterańskim św. Wawrzyńca w Lubece można dostrzec najpierw kosz z owocami, symbolizujący owoce pracy ludzkiej, bogactwo plonów Ziemi, które wierni ofiarowują Bogu. Owoce mogą oznaczać nie tylko materialne dobra, ale także duchowe dary – duchowe owoce naszej wiary, nadziei i miłości, które jako wierni składamy w ofierze Chrystusowi. Mogą wreszcie oznaczać obfitość łaski Bożej, która jest do dyspozycji każdego, kto przyjmuje wiarę.
Obok kosza z owocami widnieje symbol Trójcy Świętej. Ten symbol to przekaz katechetyczny, mówiący, że wiara wszystkich chrześcijan opiera się na Trójcy Świętej. „Cała historia zbawienia – przypomina Katechizm - nie jest niczym innym, jak historią drogi i środków, przez które prawdziwy i jedyny Bóg, Ojciec, Syn i Duch Święty, objawia się, pojednuje i jednoczy ze sobą ludzi, którzy odwracają się od grzechu” (KKK 234). Bóg jest jeden w trzech Osobach. Jest Bogiem Ojcem, który stworzył świat i wszystko co w nim istnieje. Jest Synem Bożym, który narodził się z Dziewicy Maryi, stał się człowiekiem, aby przez krzyż i mękę swoją odkupić nas z niewoli grzechu. I wreszcie Bóg jest Duchem Świętym, który nas umacnia w wyznawaniu wiary i w dążeniu do zbawienia.
Właśnie dlatego na obrzeżu dzwonu widnieje napis zwieńczający to teologiczne przesłanie, które brzmi: „Chwała Bogu za łaskę Bożą”.
Nie mniej bogatą symbolikę odnajdujemy na dzwonie, który powrócił do nas. Zaczyna się ona od słów: „Ku Chwale jednego Boga zostałem odlany ….”. Jakby chciał w ten sposób przypomnieć, że tylko Bogu należy się chwała, albo jak to wymownie ujmuje św. Ireneusz z Lyonu, wczesnochrześcijański biskup i Ojciec Kościoła z II wieku, że „Chwałą Boga jest człowiek żyjący”. W swojej istocie słowa te oznaczają, że największą chwałą, jaką Bóg może otrzymać od stworzenia, jest właśnie w pełni żyjący, rozwijający się i realizujący swój potencjał człowiek. Chodzi o życie zgodne z Bożym planem, pełnię człowieczeństwa i życie w obfitości, co jest celem Bożej miłości.
W dalszej części na dzwonie odnajdujemy plakiety przestawiające personifikację Wiary i Pobożności bądź Miłości, oraz Pokoju i Sprawiedliwości. Są to symbole doskonałej wspólnoty, która żyjąc wiarą i miłością staje się wspólnotą sprawiedliwą i pełną pokoju.
Następnie można odnaleźć dwóch mężczyzn niosących na kiju wielki kiść winogronu. To nawiązanie do Starego Testamentu, a dokładnej do sceny z Księgi Wyjścia, kiedy to Mojżesz posyła swoich wysłanników, aby poszli i zobaczyli jak wygląda Ziemia Obiecana do której zmierzają po wyjściu z niewoli egipskiej. Scena przypomina więc, że wszyscy jesteśmy w drodze do Ziemi Obiecanej, którą jest niebo. A dokonuje się to poprzez wiarę i odkupienie, którego doświadczamy w Jezusie Chrystusie. Dlatego ostatni symbol na dzwonie, który obrazuje mężczyznę, może wskazywać właśnie na Jezusa Chrystusa jako naszą „drogę, prawdę i życie”.
Oba więc dzwony pozostawiają nam piękną i głęboką katechezę, która jak kiedyś tak i dzisiaj nie przestaje budować wiernych i zachęcać ich do przyjmowania wiary, życia nią i dawania o niej świadectwa.
Katecheza zawarta w symbolach obu dzwonów odzwierciedla nauczanie Jezusa i Kościoła, które wybrzmiewa również w dzisiejszych czytaniach.
Najpierw Ewangelia Jezusa uwrażliwia na drugiego człowieka, na innych, gdy zachęca nas abyśmy czynili im dobrze, abyśmy mówili o innych dobrze i abyśmy za innych modlili się, zwłaszcza za tych, którzy postępują zupełnie odwrotnie. W drugiej części Ewangelii słyszymy z ust Jezusa egzortę, abyśmy się troszczyli o większe dobro, które rodzi się z przełamywania oporu i niechęci, zwłaszcza względem tych, którzy wobec mnie postępują niegodziwie. Jezus kończy tę egzortę zapewnieniem, że za dobre postepowanie człowiek odbierze nagrodę w wieczności.
Niewątpliwie to nauczanie Jezusa jest bardzo trudne do zaakceptowanie w świecie, w którym wszystko, a więc i człowiek, wydaje się być nastawiony na walkę o przetrwanie. Zdolnym do miłowania heroicznego i czynienia dobrze innym jest jedynie ten, kto miłuje Boga i czuje się umiłowanym przez Boga. Św. Paweł w dzisiejszym pierwszym czytaniu przypomina nam właśnie te prawdę, gdy mówi że jesteśmy wybrańcami Boga – święci i umiłowani przez Niego. Dlatego zachęca dalej, abyśmy oblekli się w „serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby ktoś miał coś przeciw drugiemu” (Kol 3,12-13).
Kończąc tę medytację chciałbym życzyć wszystkim tu obecnym, aby ten dzwon, który za chwile poświęcimy na nowej wieży, swoim biciem przypominał tę właśnie prawdę o potrzebie braterstwa w miłości i rozbudzał w naszym sercu autentyczne pragnienie życia chrześcijańskiego, opartego na jedynym wzorze, jakim jest Jezus Chrystus, nasza „prawda, droga i życie”. Niech Jezus pomoże nam odkryć miłość, która buduje nowe relacje między nami i sprawia, że naszym słowom będą towarzyszyły konkretne działania. Amen.
Archidiecezja Gdańska