Wyrzućcie więc stary kwas,
abyście się stali nowym ciastem,
jako że przaśni jesteście
1 Kor 5, 7
Umiłowani Bracia i Siostry!
Rozdzwoniły się rezurekcyjne dzwony. Ruszyliśmy w procesji radości, aby oznajmić o wielkim wydarzeniu, jakiego pamiątkę dziś obchodzimy. Zwycięskim boju, jaki Chrystus stoczył ze śmiercią. „Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy / Choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy” – tak tajemnicę Nocy Zmartwychwstania Pańskiego ujmuje sekwencja mszalna.
Nasza rezurekcyjna procesja to proklamacja Dobrej Nowiny „o obietnicy danej ojcom: że Bóg spełni ją wobec nas jako ich dzieci, wskrzesiwszy Jezusa” (Dz 13, 32-33).
Zmartwychwstał Pan. Zmartwychwstał prawdziwie.
I. „Ujrzał i uwierzył”
Ewangelia Mszy św. rezurekcyjnej ukazuje moment, kiedy na fundamencie wiary w Zmartwychwstałego Pana poczyna rodzić się Kościół. Ma to miejsce w jerozolimskim ogrodzie, gdzie w nowym grobie stanowiącym własność Józefa z Arymatei, człowieka „dobrego i sprawiedliwego” (por. Łk 23, 50), złożono udręczone, spływające krwią, zdjęte z Krzyża Ciało Jezusowe. W godzinie, gdy do opustoszałego grobu Jezusa, wczesnym rankiem, pierwszego dnia po szabacie (por. J 20,1)weszli dwaj Jezusowi uczniowie zaalarmowani przez Marię Magdalenę - Szymon Piotr i drugi uczeń. To właśnie on, jak to ujął św. Jan Ewangelista, po wejściu do pustej grobowej groty – „ujrzał i uwierzył” (J 20,9).
Ujrzał i uwierzył w Zmartwychwstanie swego Mistrza
i Nauczyciela. To był pierwszy akt wiary. Tej, która tworzy fundament Kościoła. Narodzonego z daru Chrystusa uczynionego dla naszego zbawienia. Uprzedzonego
w ustanowieniu Eucharystii. Zrealizowanego na drzewie Krzyża.
Tych świadectw było więcej. Mówi o nich między innymi pierwsze czytanie z Dziejów Apostolskich. Przytacza słowa świętego Piotra wypowiedziane w Cezarei, w domu setnika Korneliusza o świadectwie jego, także innych uczniów, którzy
z ”Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu” (Dz 10, 41). Również tych, który spotkali Jezusa na drodze do Emaus
i poznali Go po łamaniu chleba (por. Łk 24, 30-32).
„Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”(J 20, 2). Święty Jan Ewangelista utrwalił te dyktowane niepokojem
i niepewnością słowa Mari Magdaleny. Jej niepokój przekreślił i unieważnił ten Jezusowy uczeń, który ujrzał pusty grób i uwierzył. Jego drogą idą pokolenia chrześcijan zawierzając, obok innych świadectw, słowom św. Pawła Apostoła: „Chrystus powstawszy z martwych, już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy (Rz 6,9).
To słowa naszej wiary. Wypowiadamy je także dziś. Uczestnicy rezurekcyjnej Mszy świętej. Chrystus Żyje! Jest obecny w swoim Kościele. Wszędzie tam, „gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje” (Mt 18, 20). Obecny w Eucharystii. W sercach tych, którzy idą Jego drogą, przez sakrament chrztu świętego włączeni w Jego Śmierć i Chwalebne Zmartwychwstanie. Chrystus obecny pośród nas - wspólnoty wiary zgromadzonej w Archikatedrze oliwskiej.
II. Wierzymy żeś zmartwychpowstał
Oto jest dzień, który dał nam Pan. Dzień sławy i chwały Zmartwychwstałego Pana! Jeszcze czujemy swoiste tchnienie tej niezwykłej nocy. „Błogosławionej nocy, jedynej która była godna poznać czas i godzinę zmartwychwstania Chrystusa (hymn Exultet). Pierworodnego spośród umarłych (por. Kol 1,18).
To On, Jezus Chrystus, objawiony został jako „ustanowiony według Ducha Świętości przez powstanie z martwych pełnym mocy Synem Bożym” (Rz 1, 3-4). To On każdemu z nas, idących Jego drogą, niesie łaskę miłości, przebaczenia, odpuszczenia grzechów.
Jest źródłem naszej przyszłości, tej ostatecznej. Bowiem „Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy pośród tych, co pomarli… I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni” (1 Kor 15, 20-22).
Umiłowani Bracia i Siostry!
W tej świętej, radosnej godzinie, skierujmy nasze myśli
i modlitwy ku tym, którzy wyprzedzili nas na drogach życia, naszym bliskim zmarłym, przyjaciołom, dobroczyńcom. To przez Chrystusa, który jest Panem żywych i umarłych, zostali już wprowadzeni do wnętrza życia Bożego, do wieczności.
Pomyślmy też o tych, którzy w tej świątyni, w sekwencji wieków, które przeminęły, głosili chwałę Zmartwychwstałego Pana. Zda się, słychać ich śpiew: „Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy, o królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy”.
Do tego chóru wieków, dziś o poranku 27 marca Roku Pańskiego 2016, dołączamy nasze wyznanie wiary, naszą pieśń chwały
i uwielbienia:
Przez twoje święte Zmartwychpowstanie,
Boży Synu! odpuścisz nam nasze zgrzeszenie:
Wierzymy żeś zmartwychpowstał,
Żywoteś nasz naprawił;
Śmierci wiecznej nas zbawił,
Swoją świętą moc zjawił.
Umiłowani Bracia i Siostry!
Blask tej chwały zanieście stąd, z Domu Zmartwychwstałego Pana, do waszych domów, rodzin, do wspólnot życia, pracy, nauki. W przestrzeń Pomorza Gdańskiego. Kaszub. Archidiecezji Gdańskiej. Ojczyzny.
Życzę wam, najserdeczniej, z głębi mego serca. Niech Chrystus Zmartwychwstały towarzyszy waszym dniom, waszej drodze, której ostatecznym celem jest zbawienie. Niech blask chwały Zmartwychwstałego Pana was przemienia. „Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem,jako że przaśni jesteście” (1 Kor 5, 7).
Tego, od nas, wyznawców Chrystusa Zmartwychwstałego, domaga się, żąda wręcz św. Paweł Apostoł w czytanym dziś 1 Liście do Koryntian. Głośmy radość Zmartwychwstania Pańskiego, celebrujmy tę wielką uroczystość Kościoła „na przaśnym cieście czystości i prawdy”.
Czystości naszych serc, czynów, słów. Na fundamencie prawdy, która wzrasta na gruncie czystego serca, uporządkowanego sumienia, przejrzystej postawy moralnej.
Tego nam trzeba, Bracia i Siostry! Czystości i prawdy. W dniu Zmartwychwstania Pańskiego i później, kiedy przyjdą powszednie dni. W naszym życiu indywidualnym, rodzinnym, wspólnotowym, w życiu narodu i państwa.
Odnajdujmy te wartości. Dostrzegajmy ludzi, którzy żyją według ich miary. Nie trzymają się kurczowo kwasów przeszłości,
o których mówi św. Paweł. Nie namawiają do kontynuowania dróg, które prowadzą donikąd. Nie forsują projektów, których nie dyktuje dobro wspólne, tylko grupowe, egoistyczne interesy.
Takich ludzi nie trzeba szukać z latarką w dłoni. Oni są. Wielu
z nich jest dziś tu, uczestniczy w tegorocznej rezurekcji. Wiernych, prawych, jednoznacznych. Otwierających szeroko swoje serca na blask Zmartwychwstania, na przesłanie Chrystusa
i Jego Ewangelii, naukę Kościoła, wartości ojczyste, o które wspiera się droga polskich pokoleń.
Taką drogą idą tysiące polskich rodzin. To w ich kręgu rozpoczyna się i trwa domowa, jakże ważna edukacja młodego pokolenia. Nasycanie ich wartościami, zasadami, stylem życia. Tym, co trwa, nie da się skruszyć, mimo przeciwności, zasadzek, rozmaitych pokuszeń.
Rodzina, to szczególny obszar życia narodu. Wymaga zdwojonej troski, uwagi, wspomożenia, także perspektywicznego spojrzenia. Często przywołuje się zdanie Jana Zamoyskiego, wielkiego męża stanu Rzeczpospolitej Obojga Narodów: „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. Można je sparafrazować: Taka będzie Polska jutra, jakie wartości, styl, etos reprezentuje dziś polska rodzina.
Życzę wam, umiłowane polskie rodziny, żebyście jak najszerzej otwierały się na blask Zmartwychwstania, na Boże wartości, na przykład płynący z nazaretańskiej rodziny Jezusa. Niech
w waszych rodzinach, polskich rodzinach wzrasta dobro, szacunek dla prawdy, dla wartości, które tworzą ich moralną siłę.
Patrzymy z uwagą na działania systemowe, które mają przynieść materialną pomoc rodzinom. Szczególnie na rozwiązania adresowane do polskiej dziatwy i młodzieży. Służące poprawie warunków ich życia, rozwoju, kształcenia. Tego polskie rodziny oczekiwały. Przyjmują te rozwiązania z satysfakcją. Nie przystoi ich ośmieszać, czasem wręcz wyszydzać, namiętnie krytykować. Bo to do niczego dobrego nie prowadzi.
III. Przyjaźń z Chrystusem, która trwa
Polskiej młodzieży życzę radości spotkania z rówieśnikami
z różnych stron świata, idącymi drogą Chrystusa. Coraz bliżej do Światowych Dni Młodzieży. Do wizyty w naszym kraju Ojca Świętego Franciszka. Niektórzy z was uczestniczyli w ubiegłych latach w tego typu spotkaniach w różnych krajach. W tym roku, ze zrozumiałych względów, liczba polskich uczestników niepomierne wzrośnie. Macie szansę ukazać, tym, którzy do nas przybędą, obraz naszej ojczyzny, niezafałszowany, niezmanipulowany. Odsłonić wrażliwość waszych serc. Autentyzm religijnego świadectwa. Wizerunek Polski – jej radości i problemy. Ukazać jej chrześcijańską tożsamość, której nie utraciła w latach ateistycznej i materialistycznej opresji, zaprezentować jej nieszablonową kulturę, przyjaźń z Chrystusem, która trwa, odnawia się w kolejnych polskich pokoleniach.
Drodzy młodzi Przyjaciele!
Cieszę się, cieszy się wielu, patrząc na polską młodzież. Coraz mocniej, coraz wyraźniej dostrzec można symptomy przemian: duchowego wzrostu, życia wiarą, zainteresowania ojczyzną, aktywność na różnych społecznych, wspólnotowych polach. Rozbudzenie tego prądu sumień, o którym pisał niegdyś Karol Wojtyła.
Ten prąd sumień generuje pragnienie jednoznaczności postaw, wyborów, zachowań. Poszukiwań klarownych wzorów
w przeszłości. Wznieśliśmy w Gdańsku pomnik „Inki”. Niespełna osiemnastoletniej sanitariuszki z antykomunistycznej V Brygady Wileńskiej mjr. „Łupaszki”. Skazanej na śmierć, straconej
w więzieniu przy ul. Kurkowej. Jej młode, tragicznie przerwane życie, jej postawa w czasie śledztwa – „Zachowałam się jak trzeba”, wyrażona w więziennym grypsie – fascynuje, przyciąga uwagę ludzi młodych, wyrasta do rangi symbolu postaw, oporu, drogi „Żołnierzy Wyklętych”. Tych, co dla Polski nie chcieli sierpa i młota. Komunistycznego systemu politycznego
i ideologicznego. Obrońców polskiej wolności, wiary świętej, narodowej tożsamości.
Dziś ich droga, walka, postawa, przez lata skazana na pogardę
i niepamięć, przywracane jest pamięci narodu. Znajduje w niej godne miejsce. Stanowi kolejne ogniwo zmagań o Polskę niepodległą, wierną temu co ją stanowi – zawierzeniu Chrystusowi i Jego Matce, Królowej Polski, wartościom wiary.
Jedna z tych polskich dróg, na których sprawa wolności ojczyzny splatała się z Bożą sprawą – zagrożonym przez komunizm prawem Chrystusa i Jego Kościoła do towarzyszenia drogom ochrzczonego narodu.
Do tych dróg wracać będziemy już niebawem. Bo to 1050 rocznica Mieszkowego Chrztu. Otwarcia drzwi jego państwa
i serc jego mieszkańców dla Chrystusa i Jego Kościoła. Na dobry siew, który trwa już tyle lat.
Uczestniczmy, Bracia i Siostry, w tym ważnym święcie obchodzonym we wspólnocie Kościoła i Państwa. Pamiętajmy, że pierwszego siewu wiary w średniowiecznym Gdańsku dokonał św. Wojciech, Patron naszej Ojczyzny. Przetrwał tego ślad: drewniany krzyżyk odkryty przez archeologów w datowanych na X wiek reliktach Gdańska. Tam nasz początek. Jesteśmy kolejnym ogniem ponad tysiącletniej obecności wiary świętej w Gdańsku.
IV. Posługa jednania ludzkich serc
Umiłowani!
Tegoroczna pamiątka Zmartwychwstania Pańskiego wiąże się
z proklamowanym przez Ojca Świętego Franciszka Rokiem Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia. Mamy szczególną możliwość – mówiłem o tym w Wielki Czwartek – aby korzystać z miłosiernej miłości Boga. Przekraczać Drzwi Miłosierdzia - Drzwi Święte. Doświadczyć owoców Bożego miłosierdzia, które trwa na wieki. Bo Bóg bezustannie ku człowiekowi wyciąga swe dłonie. Pragnie go ocalić, wyciągnąć z topieli grzechu, zagubienia, grzeszności. Wyprowadzić na stabilny grunt wiary, dobra, sensu, prawdy.
Ojciec Święty Franciszek zachęca nas bezustannie do otwarcia naszych serc, do korzystania z miłosiernej miłości Boga objawionej w tajemnicy Chrystusa, z jego łaski i przebaczania, także do rozbudzenia naszej świadomości, że „miłosierdzie jest podstawowym prawem, które mieszka w sercu każdego człowieka, gdy patrzy on szczerymi oczami na swojego brata, którego spotyka na drogach życia”.
Czy ten błogosławiony czas Zmartwychwstania Pańskiego, jego oktawy, nachodzącej Niedzieli Miłosierdzia Bożego, nie mógłby się stać – w wymiarze życia społecznego – impulsem do zaniechania, do zaprzestania, do wyciszenia, do wyhamowania tego potoku słów, które płyną w przestrzeń ojczyzny z różnych instytucji życia narodu. Słów, które kaleczą, deprecjonują, obrażają, uwłaczają, zatruwają tkankę polskiego życia, nerwicują. Słów pozbawionych miłosierdzia.
Kościół nie sufluje politycznych rozwiązań, nie wchodzi
w materię sporów. To nie jego rola, to nie jego misja. Apeluje – to jego przyrodzone prawo – aby wracać do stylu miłosierdzia. On nie kaleczy, ale zasklepia rany. On nie obraża, tylko umie przebaczać. On potrafi słuchać, a nie pozostawać głuchym. Bo to jego powinność: posługa jednania ludzkich serc.
Umiłowani!
Głosimy chwałę Zmartwychwstałego Pana. Niech będzie dla nas drogowskazem i światłem naszego życia. Niech nas wyzwala
z niewoli naszych ograniczeń i słabości.
Idźmy radośnie na spotkanie ze Zmartwychwstałym Panem!
Christus vincit, Christus regnat, Christus, Christus imperat.
Chrystus Wodzem, Chrystus Królem, Chrystus, Chrystus Władcą nam.
Teraz i zawsze i na wieki wieków.
Amen.
Archidiecezja Gdańska