Duch Pana Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił»
Iz 61, 1
W tych słowach, zaczerpniętych z Księgi Izajasza, zawarta jest myśl przewodnia Mszy św. Krzyżma. Skupiamy uwagę na namaszczeniu, jako że wkrótce poświęcony zostanie Olej katechumenów, Olej chorych i Krzyżmo.
Bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich zebranych w naszej Katedrze Oliwskiej na Mszy św. z poświeceniem Krzyżma nazywanej Missa chrismatis!
Szczególnie serdecznie witam Księdza Arcybiskupa Seniora Tadeusza, Księdza Biskupa Wiesława i Zbigniewa!
Witam wszystkich Kapłanów!
Pozdrawiam Siostry i Braci - członków zakonów i wspólnot życia konsekrowanego!
Witam alumnów naszego seminarium i was, drodzy Wierni.
- „Olejek radości”
Obchodzimy dzisiaj szczególne święto, którego symbolem jest «olejek radości» (por. Ps 45 [44], 8). Jest to święto Ludu Bożego, który wpatruje się dziś w tajemnicę namaszczenia, oddziałującą na życie każdego chrześcijanina począwszy od dnia chrztu.
Jest to w szczególny sposób święto nas wszystkich, drodzy i czcigodni bracia w kapłaństwie, którzy otrzymaliście święcenia, aby służyć chrześcijańskiemu ludowi. Dziękuję wam serdecznie za to, że tak licznie zgromadziliście się wokół ołtarza w Archikatedrze Oliwskiej.
Sprawujemy Mszę św. Krzyżma na progu Triduum Paschalnego, stanowiącego centrum i szczyt roku liturgicznego. Ten sugestywny obrzęd promieniuje światłem zaczerpniętym — by tak rzec — z Wieczernika, to znaczy z tajemnicy Chrystusa Kapłana, który podczas Ostatniej Wieczerzy poświęca samego siebie, uprzedzając krwawą ofiarę Golgoty. Właśnie ze stołu Eucharystii bierze początek święte namaszczenie. Boży Duch rozsiewa swą mistyczną woń w całym domu (por. J 12, 3), to znaczy w Kościele, a kapłanom daje szczególny udział w tej konsekracji (por. kolekta).
- Na wieki będę sławił łaski Pana (Ps 89 (88), 2a)
Do głębi odnowieni przez doświadczenie Roku Miłosierdzia, nosimy w sercach i na ustach słowa psalmu: «Na wieki śpiewać będę miłosierdzie Pana».
Rok Miłosierdzia wzywa nas wszystkich, wyświęconych szafarzy, abyśmy oddali się całkowicie na służbę daru miłosierdzia, którego Bóg pragnie obficie udzielić każdemu człowiekowi. Ojciec poszukuje takich kapłanów (por. J 4, 23)! Oby znalazł ich napełnionych Jego świętym namaszczeniem, gotowych szerzyć wśród ubogich radosną nowinę zbawienia. Każdy ochrzczony jest wezwany, aby wielbić miłosierną miłość Bożą i dawać o niej świadectwo przez świętość własnego życia, takie też jest powołanie każdej chrześcijańskiej wspólnoty. «Wolą Bożą jest — pisze apostoł Paweł — wasze uświęcenie» (1 Tes 4, 3). Zaś Sobór Watykański II wyjaśnia: «wszyscy chrześcijanie jakiegokolwiek stanu i zawodu powołani są do pełni życia chrześcijańskiego i do doskonałości miłości» (Lumen gentium, 40).
Ta podstawowa prawda, którą należy uczynić najważniejszym celem duszpasterskim, dotyczy przede wszystkim nas, biskupów, i was, drodzy kapłani. Odnosi się nie tyle do naszego «działania», co przede wszystkim do naszego «bycia». «Bądźcie świętymi — mówi Pan — bo Ja jestem święty» (Kpł 19, 2). Można by tu jednak dodać: bądźcie świętymi, aby był święty lud, który Bóg wam powierzył. Świętość pasterza nie jest oczywiście źródłem świętości owczarni, ale ją wspomaga, pobudza i umacnia.
Ten «dzień w szczególny sposób poświęcony naszemu powołaniu skłania nas przede wszystkim do refleksji nad naszym „byciem”, a zwłaszcza nad naszym dążeniem do świętości. To ona bowiem jest źródłem apostolskiej energii. Pragniemy odnowić w sobie świadomość tego daru. Pragniemy go niejako na nowo przyjąć i na nowo ukierunkować ku dalszej posłudze. Służebne bowiem jest nasze sakramentalne kapłaństwo. Oto służymy Chrystusowi, ażeby Jego jedyne i niepowtarzalne kapłaństwo mogło wciąż żyć i działać w Kościele dla dobra wiernych. I służymy chrześcijańskiemu ludowi, naszym braciom i siostrom, którzy przez naszą sakramentalną posługę stają się coraz głębiej uczestnikami Chrystusowego odkupienia.
- Powołanie kapłańskie
Powołanie kapłańskie jest «tajemnicą miłosierdzia» (por. n. 7). Podobnie jak Piotr i Paweł wiemy, że jesteśmy niegodni tak wielkiego daru. Dlatego stając przed obliczem Boga, z niegasnącym zdumieniem i wdzięcznością przyjmujemy Jego wspaniałomyślny wybór, zaufanie, jakie w nas pokłada, przebaczenie, którego nigdy nam nie odmawia.
W tym duchu, drodzy bracia, odnowimy wkrótce przyrzeczenia kapłańskie. Ten obrzęd zyskuje pełną wartość i znaczenie właśnie jako wyraz dążenia do świętości, do której Bóg powołał nas w naszym życiu kapłańskim. Tą drogą każdy podąża w sposób całkowicie osobisty, wiadomy tylko Bogu, który przenika i zna serca. Niemniej podczas dzisiejszej liturgii Kościół daje nam krzepiącą możliwość zjednoczenia się i udzielenia sobie wzajemnego wsparcia w chwili, gdy jednogłośnie powtarzamy: «Tak, chcę».
Ta braterska solidarność musi znaleźć wyraz w konkretnym zobowiązaniu, że będziecie nosić ciężary jedni drugich w zwyczajnych okolicznościach życia i posługi. Chociaż bowiem jest prawdą, że nikt nie może zostać świętym za kogoś innego, to jest też prawdą, że każdy może i powinien stawać się świętym z innymi i dla innych, na wzór Chrystusa.
Czyż świętość osobista nie karmi się ową duchowością komunii, która winna zawsze poprzedzać i wspomagać konkretne akty miłości? (por. Novo millennio ineunte, 43). Aby kształtować ją w wiernych, my — pasterze — winniśmy konsekwentnie dawać jej świadectwo. W tym kontekście Msza św. Krzyżma zyskuje niezwykle głęboką wymowę. Spośród wszystkich bowiem celebracji roku liturgicznego najwyraźniej objawia ona więź komunii, istniejącą między biskupem a kapłanami oraz między samymi kapłanami: jest znakiem, którego lud chrześcijański oczekuje i który ceni szczerze i z wiarą.
Wy zaś będziecie nazywani kapłanami Pana, zwać was będą sługami Boga naszego» (Iz 61, 6). Tymi słowami zwraca się Izajasz do Izraelitów, prorokując nadejście czasów mesjańskich, w których wszyscy członkowie Ludu Bożego mieli otrzymać godność kapłańską, prorocką i królewską za sprawą Ducha Świętego. Wszystko to dokonało się w Chrystusie wraz z Nowym Przymierzem. Jezus przekazuje swoim uczniom namaszczenie otrzymane od Ojca, to znaczy «chrzest w Duchu Świętym», który ustanawia Go Mesjaszem i Panem. Udziela im tego samego Ducha; dzięki temu skuteczność misterium zbawienia rozszerza się aż po krańce ziemi.
Dzisiaj, drodzy bracia w kapłaństwie, wspominamy z wdzięcznością sakramentalne namaszczenie, które otrzymaliśmy, a jednocześnie ponawiamy przyrzeczenie, że będziemy zawsze i wszędzie rozsiewać miłą woń Chrystusa (por. Modlitwa po komunii).
Dziękując za tajemniczy dar kapaństwa, musimy także wyznać naszą niewierność; świadomi ludzkiej słabości, ale ufni w uzdrawiającą moc Bożej łaski — jesteśmy wezwani do przyjmowania mysterium Crucis i pełnego zaangażowania w poszukiwaniu świętości» (n. 11). Nie zapominajmy, kochani bracia, o wartości i znaczeniu sakramentu pokuty w naszym życiu. Jest on ściśle związany z Eucharystią i czyni nas szafarzami Bożego miłosierdzia. Jeśli będziemy uciekali się do tego źródła przebaczenia i pojednania, staniemy się prawdziwymi sługami Chrystusa i będziemy promieniować Jego pokojem i Jego miłością.
- Dziękczynienie
Zgromadzeni wokół ołtarza, dziękujmy za dar naszego kapłaństwa służebnego i módlmy się za wszystkich, którzy byli dla nas cennymi narzędziami tego Bożego powołania.
Myślę przede wszystkim o naszych rodzicach, którzy dając nam życie i prosząc dla nas o łaskę chrztu, włączyli nas do ludu zbawienia, a dzięki swej wierze nauczyli nas uważnie wsłuchiwać się i z gotowością odpowiadać na głos Pana. Wspomnijmy również tych wszystkich, którzy swoim świadectwem i mądrą radą doprowadzili nas do rozpoznania naszego powołania. A co powiedzieć o tylu wiernych świeckich, którzy towarzyszyli nam w drodze do kapłaństwa i nadal wspomagają nas w pracy duszpasterskiej? Niech Pan wynagrodzi im wszystkim!
Módlmy się za wszystkich kapłanów, zwłaszcza za tych, którzy pracują w trudnych warunkach albo cierpią prześladowania; pamiętajmy w modlitwie szczególnie o tych, którzy za wierność Chrystusowi zapłacili swoją krwią.
Módlmy się za naszych braci, którzy sprzeniewierzyli się zobowiązaniom podjętym przy święceniach kapłańskich albo przeżywają trudności czy kryzys. Chrystus, który wybrał nas do tak wzniosłej misji, nie dopuszcza, aby zabrakło nam kiedykolwiek łaski i radości w podążaniu za Nim, zarówno na górę Tabor, jak i drogą krzyżową.
Dziękujemy dziś za wieloletnią posługę w kościele gdańskim Ks. Andrzeja Żebrowskiego, który odszedł na emeryturę.
Polecamy tych, którzy w minionym roku odeszli do Domu Ojca:
- Ryszard Wołos (81 l., 58 kapł.)
- Paweł Pierzchała (78 l., 47 kapł.)
- o. Janusz Motyliński SJ (74 l., 46 kapł.)
- o. Józef Wlazło SJ (83 l., 53 kapł.)
- ks. Marek Derebecki (53 l., 26 kapł.)
- ks. Stanisław Suwała CR (88 l., 62 kapł.)
- Zasiew Słowa Bożego
Drodzy Bracia, człowiek współczesny jest często ogłuszony, nie słyszy głosu Boga przemawiającego w sumieniu, zagubiony w świecie konsumpcji, hedonizmu i relatywizmu moralnego. A my musimy siać, choć wiatr porywa ziarno, musimy głosić słowo Boże, które chcą zakrzyczeć współczesne publikatory, musimy głosić Prawdę, która nigdy nie zwietrzeje, musimy mieć odwagę powiedzieć „nie” złu wbrew wszelkiej poprawności, która nie ma nic wspólnego z Ewangelią, wbrew konformizmowi, który jest wielką pokusą dla ludzi na szczycie drabiny społecznej.
Niech nas wspiera Matka Chrystusa, Matka kapłanów. Niech Maryja wyjedna nam, kruchym naczyniom duchowym, że zostaniemy napełnieni Bożym namaszczeniem. Niech nam pomaga nie zapomnieć, że Duch Boży «posłał nas, byśmy głosili narodom radosną nowinę». Poddając się działaniu Ducha Chrystusa, staniemy się wiernymi sługami Jego Ewangelii. Na zawsze.
Amen!
Archidiecezja Gdańska