„Nie bój się, wierz tylko! ” (Mk 5, 36)
– słowa naszego Pan z czytanej dziś Ewangelii
Księże Infułacie
Księże Prałacie Ireneuszu, dziekanie dekanatu Żukowo!
Księże Kanoniku Czesławie, który tej parafii przewodzisz, od jej początku, od Roku Pańskiego 1999!
Bracia Kapłani wszystkich stopni i godności!
Wspólnoto parafii Miłosierdzia Bożego!
Szanowny Panie Burmistrzu Miasta i Gminy Żukowo wraz z Radą Miejską!
Szacowne poczty sztandarowe!
Sędziwi weterani i kombatanci!
Bracia Kaszubi!
Umiłowani Rodacy, rozsiani po krajach świata, którzy dzięki Telewizji Polonia modlicie się wraz z nami!
Z Żukowa, z pomorskiego miasta nad Radunią, które od wieków stanowi ostoję duchowości, kultury i tradycji kaszubskiego ludu, przekazuję Jezusowe wezwanie. „Nie bój się, wierz tylko!”
Skierował je nasz Zbawiciel do przełożonego synagogi o imieniu Jair. W godzinie jego rozpaczy i bólu. Dotknął go nagły cios. Zachorowała dwunastoletnia córeczka. Gasło jej życie. W trwodze zranionego serca uchwycił się nadziei, że dopomoże mu Jezus. „Przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła” - począł prosić wzbudzającego podziw Nauczyciela, wędrującego drogami Galilei.
A tymczasem nadeszła wiadomość, że dziecko zmarło. Zgasła ojcowska nadzieja. „Nie bój się, wierz tylko! ” - taka była reakcja Jezusa na rozpacz ojca, na jego przekonanie, że wszystko się skończyło, że do śmierci należało ostatnie słowo. Ale dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych! Na Jezusowe słowa stało się to, co wedle ludzkiej miary, stać się nie powinno. Dziecko obudziło się z martwych do życia!
I. Wskrzeszeni do nowego życia
Umiłowani!
Przez wieki, kraje, lądy, kontynenty biegnie ten Chrystusowy nakaz: „Nie bój się, wierz tylko!”. Nie lękaj się, zaufaj Bogu! Wierz!
A wiara to wielki dar. Nie przychodzi sam. Wymaga wysiłku woli. Autentycznego „tak” wypowiedzianemu Bogu. Wiarę utwierdzają sakramenty, które ofiaruje nam Kościół. Dar wiary układa bieg naszego życia wedle Bożych przykazań, wedle szkoły Jezusowej Ewangelii.
To przez dar wiary, tu, w naszym doczesnym życiu, jesteśmy wskrzeszani do nowego życia w Chrystusie. Do odczucia naszego Bożego synostwa, do płynącego stąd poczucia naszej godności.
To duchowe wskrzeszenie uświadamia i ukazuje nam najgłębszy sens naszej ludzkiej drogi. Nie jest to droga prowadząca ku nicości. Jest to droga ku wieczności.
„Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka – uczynił go obrazem swej własnej wieczności” – mówi dziś do nas natchniony autor Księgi Mądrości. To wyrażone przed wiekami przekonanie umacnia pewność naszej wiary, że to Jezus, Przedwieczny Syn Boży, przez swoją krew przelaną na Krzyżu, odkupił człowieka z grzechu. A tym samym odkupił go także od śmierci i przeznaczył go do życia wiecznego.
„Sprawiedliwość nie podlega śmierci” - mówi Księga Rodzaju. Słowa te znaczą, że ku wieczności z Bogiem prowadzi droga życia sprawiedliwego, prawego, odpowiedzialnego. Życia w przyjaźni z Bogiem, w zawierzeniu Jego rozrządzeniom.
To droga pokoleń chrześcijan. Także wasza droga. Wspólnoty, która pod znakiem Miłosierdzia Bożego – to wezwanie waszej parafii – tu w Żukowie, wyznaje Chrystusa, idzie za Nim - drogami sprawiedliwości, odpowiedzialności, godności dzieci Bożych.
Wasza parafia erygowana w 1999 roku, w ostatnim roku drugiego tysiąclecia wiary, wyrosła z wielowiekowych tradycji katolickich waszego miasta. Dzieje Żukowa związały się bowiem, wiecie to dobrze, z dziejami konwentu sióstr norbertanek. Trwały tu od XIII do XIX wieku. Męczennice dla imienia Chrystusa w czasie napadu pogańskich Prusów w XIII wieku. Zostawiły bogate skarby swej duchowości, artystycznej kultury.
Dziś Żukowo to jedno z tych pomorskich miast, gdzie tradycja, przeszłość, kulturowa tożsamość jest mocno zaznaczona w teraźniejszości. Rozbrzmiewa tu kaszubski język. To tutaj zrodził się piękny kaszubski haft, który stanowi jeden z wyróżników kaszubskiej kultury. To tutaj często przywdziewany jest wasz lokalny, kaszubski stój, w którym dominuje niebieski kolor. Kolor morza, które od wieków przyzywa ku sobie ludzi tej ziemi. To tu rozplata się często węzły pamięci, które tworzą waszą kaszubską, pomorską tożsamość. Wspomnę niedawną uroczystość związaną z przypomnieniem wiernej służby ojczyźnie 66 Kaszubskiego Pułku Piechoty. W tradycji Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej zakorzeniał pamięć o kaszubskiej wspólnocie, która trwała przy Bogu i przy polskiej ojczyźnie.
II. „Nie lękaj się niczego. Ja jestem z tobą”
Umiłowani!
Drodze waszej parafialnej wspólnoty patronuje znak Chrystusa Miłosiernego. Waszym modlitwom towarzyszy Jego wizerunek z płaskorzeźby w prezbiterium żukowskiej świątyni. A jej kamieniem węgielnym jest kamień z grobowca św. Siostry Faustyny Kowalskiej, apostołki Bożego Miłosierdzia. W waszej wspólnocie wiary poznajecie, pogłębiacie, otwieracie swe serca na naukę o Bożym Miłosierdziu, które jest największym przymiotem Boga Wszechmogącego. Także na przesłanie świętej Faustyny, na jej nabożeństwo do Jezusa Miłosiernego.
Bowiem nie przygasło, nie zostało przytłumione hałasem świata, przekonanie św. Jana Pawła II o tym, jak „bardzo dzisiejszy świat potrzebuje Bożego Miłosierdzia”. Mówił nam święty Papież podczas swego pontyfikatu, że „nic nie jest tak potrzebne człowiekowi, jak miłosierdzie Boże, owa miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka, aż ku wyżynom świętości Boga”. Tęsknotę za doświadczeniem Bożego miłosierdzia odczuwa wiele ludzkich serc. Otwiera się na Jezusowe słowa, które niegdyś usłyszała święta Faustyna: „Nie lękaj się niczego, Ja zawsze jestem z Tobą”.
To przekonanie, które stanowi rękojmię duchowego umocnienia, jest ze wszech miar dziś potrzebne. Co i raz świat truchleje, jak w piątek po serii krasych zamachów na niewinnych ludzi w Tunezji, Kuwejcie, Francji. Jakże wiele agresji skierowanej jest ku chrześcijanom.
Jakże często dochodzi do głosu w różnej formie swoista nadprodukcja nienawiści, nieufności, zaniku więzi braterskich, szacunku, odpowiedzialności za drugiego człowieka. A tam, „gdzie brak szacunku dla życia i godności człowieka, potrzeba miłosiernej miłości Boga, w którego świetle odsłania się niewypowiedziana wartość każdego ludzkiego istnienia” - mówił św. Jan Paweł II w Łagiewnikach w 2002 roku.
Tego tchnienia miłosiernej miłości potrzeba naszej ojczyźnie, w rożnych wymiarach naszego wspólnotowego życia. Także tych dotyczących spraw publicznych, naszego dziś, naszego jutra. Dostrzegamy, wystarczy mieć oczy otwarte, jak przybiera na sile pragnienie odmiany. Jak coraz mocniejsze jest przekonanie, że posługa rządzenia, stanowienia prawa, dzierżenia steru państwowej nawy, musi być posługą w prawdzie, w szacunku dla wartości moralnych. Posługą, która nie będzie burzyła ładu sumień obywateli ojczyzny. Nie będzie lekceważyć krytyki wyrosłej z troski o bieg spraw publicznych. Na pierwszym miejscu stawiać będzie interes całej wspólnoty ojczyzny, a nie interesy partii, korporacji, grup interesu.
III. Zlekceważony głos Kościoła
Umiłowani!
Już kilka miesięcy temu Episkopat Polski wskazywał na fundamentalną sprzeczność rządowego projekty tzw. ustawy o leczeniu niepłodności. Mając świadomość, że problem ten może zostać podjęty na gruncie prawa, że należy podjąć wysiłek jego uporządkowania, także ustawowego, wskazywaliśmy na te elementy projektu rządowego, w których winien on zostać zmieniony lub radykalnie poprawiony. Bowiem w przedłożonym kształcie projekt ten pozostaje w radykalnej sprzeczności z nauka Kościoła i Ojca Świętego, z postawą katolicką.
„Niech wasza mowa wasza będzie: Tak, tak, nie, nie. A co nadto jest od złego pochodzi” (Mt 5,37). Warto przywołać te Chrystusowe słowa. To zbyt mało, jeśli postawa katolicka manifestowana w sferze publicznej ogranicza się do świątecznego opłatka w sejmowej sali w gronie parlamentarzystów, do uczestnictwa w uroczystościach religijnych, do pamiątkowej fotografii z Ojcem Świętym.
W modlitwie dzisiejszego dnia pamiętajmy o tych, którzy tej decyzji się przeciwstawiali, wśród nich tych nielicznych, którzy to zrobili wbrew narzuconym dyrektywom i naciskom. O ludziach prawego o sumienia.
Niech ich przybywa, niech idą na służbę ojczyźnie, służąc jej wnoszą do niej wartości wiary, chrześcijańskiego etosu, postawy chrześcijańskiej. To przecież ona jest w dużej mierze czynnikiem sprawczym naszego patriotyzmu, naszego umiłowania ojczyzny, naszej polskości. Wrósł w Polską ziemię ten stary dąb, któremu na imię Chrystus. Jego szerokie konary rozciągają się nad Polska, sięgają szerzej, tam gdzie polskie gniazda, w krajach osiedlenia naszych braci i sióstr. Pozdrawiamy was od Pomorza, od Kaszub, od tych wspólnot wiary i tradycji, które mówią o sobie: „My trzemomy z Bogiem”. I dotrzymują tej deklaracji.
IV. Nasze polskie świadectwo
Umiłowani!
Za niespełna rok będziemy się zwracać modlitwa, narodowymi i kościelnymi obchodami, do korzenia tego starożytnego dębu, któremu na imię Chrystus. Do tamtej znamiennej godziny, kiedy przez chrzest księcia Mieszka i jego pobratymców ojczyzna nasz weszła do wieczernika dziejów.
Pół wieku temu milenijne obchody tysiąclecia przebiegały pod znakiem konfliktu, który narzuciło ateistyczne państwo. Drogę państwa przeciwstawiło drodze Kościoła, mnożyło represje, ograniczenia, nie zezwoliło na pielgrzymkę do Polski Ojca Świętego Pawła VI. Nie osiągnęło swoich celów. Nie osłabiło więzi narodu z Kościołem, któremu przewodził w drodze przez czerwone morze ideologicznego zniewolenia kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia. Milenijny szlak pamięci i wierności Chrystusowi i Jego Matce przemierzał wraz z nim arcybiskup Karol Wojtyła.
Przyszły rok – rok 1050 lecia chrztu Polski, będzie też rokiem naszego świadectwa. Wobec Ojca Świętego Franciszka, wobec młodzieży, która przybędzie na Światowe Dni Młodzieży. Świadectwa dawanego w prawdzie, radości, satysfakcji.
Bo wbrew prorokom nihilizmu, wbrew tym, którzy, w mainstreamowych mediach, opowiadają bzdury o pustych kościołach, wbrew tym, którzy specjalizują się w biczowaniu Kościoła, jest on wielką rzeczywistością naszej ojczyzny. Rzeczywistością dynamiczną, przenikniętą apostolskim duchem, docierającą z przekazem wiary, z posługą sakramentalną, z charytatywną opieka, z rożnymi formami pracy ewangelizacyjnej do milionów polskich serc. To taki swoisty wielki plaster miodu, złożony z tysięcy komórek – parafialnych wspólnot, ruchliwych, dynamicznych, szukających nowych form dla przekazu Ewangelii, duchowego wzrostu, pogłębiania wiary.
V. Wielki ul Kościoła
Wasza Parafia pw. Miłosierdzia Bożego, której od jej początku przewodzi wasz proboszcz, ks. kanonik Czesław Las, to jedna z tych tysięcy komórek, które tworzą ten wielki, obejmujący przestrzeń ojczyzny ul Kościoła. Trwa w nim nieprzerwana praca pszczelego roju. Także tu, w waszej parafii. Kalendarium jej życia, zestawienie wspólnot angażujących się w jej życie, poświadcza, że wiele się tu dzieje. Liczne grupy modlitewne i formacyjne, schola Armia Pana, zespoły wokalno-instrumentalnych, które nagrywają własne płyty, Grupa Teatralna. I Kaszubski Festiwal Muzyki Chóralnej i Ludowej. Ten wątek muzyczny i artystyczny to zasługa charyzmy waszego Proboszcza. Także Caritas, która jest szczególnym znakiem naszego czasu w makroskali, wielkim wyzwaniem Kościoła przypominanym i uświadamianym przez Ojca Świętego Franciszka. Także wciąż aktualnym nakazem mającym swe źródło w sercu serca Kościoła, w postawie chrześcijańskiej. Przypomina dziś o tym, Święty Paweł Apostoł w Drugim Liście do Koryntian, mówiąc o potrzebie dzielenia się dostatkiem z potrzebującymi.
Dziękuję, drodzy parafianie z Żukowa, za wasze świadectwo wiary, za waszą wspólnotową aktywność. Niech trwa, niech się umacnia. Niech stanowi współczesny wyraz kaszubskiej deklaracji: „My trzemomy z Bogiem”.
VI. Trwajcie mocni w wierze
Umiłowani!
W dawnych wiekach, w czasach Rzeczpospolitej Obojga Narodów o Polsce zwykło się mówić, że stanowi antemurale christianitatis – przedmurze chrześcijaństwa. Takim bastionem wiary była w latach powojennych, nie uległa opresji systemu komunistycznego i marksistowskiej ideologii. Dała Kościołowi i światu wielkiego Papieża, św. Jana Pawła II. Dziś znowu w Europie, która odrywa się od źródeł wiary, która odwraca się od tej wielkiej tradycji chrześcijańskiej, Polska bywa postrzegana jako ostoja chrześcijańskich wartości.
„Ta pielgrzyma to dla nas wielkie umocnienie. Bo jesteśmy w Polsce, gdzie doświadczmy tej mocnej wiary Polaków, i przychodzimy do tego źródła, aby umacniać nasza wiara” - to świadectwo Prymasa Węgier, kardynała Erdo, który ze swymi pobratymcami pielgrzymował niedawno na Jasną Górę. Bądźmy tego świadomi. Trwajmy mocni w wierze!
Umiłowani!
Zbliża się wakacyjny czas. Niech będzie błogosławiony, przyniesie wypoczynek, wytchnienie. I w domu, i na wyjeździe. Tym bliższym, nad morski brzeg, i tym dalszym, gdzie marzenia poniosą.
W ten wakacyjny czas ruszą pielgrzymki. Ku Jasnej Górze, ku tronowi Łaski, gdzie króluje Ta, która nas dobrze zna, Matka naszego Pana. Wyruszą także stąd, z Pomorza. Kto może niech na ten pielgrzymi szlak drogami letniej Polski weźmie najnowszą encyklikę Ojca Świętego Franciszka zatytułowaną Laudato si – pierwszą w historii Kościoła encyklikę poświęconą ekologii, o której ktoś powiedział, że jest „wspaniałym listem papieża do świata, zaproszeniem wszystkich ludzi dobrej woli, który chcą rozmawiać, do rozmowy o kształcie tego świata, naszego jedynego i wspólnego domu”.
Mu dziś trawmy na modlitwie w domu waszej parafialnej wspólnoty, na Pomorzu, w Żukowie. Niech temu trwaniu towarzyszy łaska Jezusa, Bożego Syna, wędrowcy po drogach Galilei, który wtedy, strapionemu po starcie córki Jairowi i pokoleniom, które idą za Nim drogami świata, a także wam, wspólnocie parafii Miłosierdzia Bożego w Żukowie, zostawia to zwięzłe, wybiegające w wieczność polecenie: „Nie bój się, wierz tylko! Niech tak będzie.
Amen.
Archidiecezja Gdańska