„Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu” (Łk 2,22–23).
W dzisiejsze święto Ofiarowania Pańskiego łączymy się duchem ze wszystkimi, którzy poprzez konsekrację oddali się Bogu. Przed naszymi oczyma pojawiają się wszystkie zakonnice klauzurowe i czynne, wszystkie siostry zakonne, wszyscy bracia zakonni. Dziś modlimy się razem z nimi, bowiem dziś jest Dzień Życia Konsekrowanego. Podpatrujemy ich całkowite oddanie się Bogu i Kościołowi. Czynią to na wzór Matki Maryi.
Dzisiejsze Święto w czterdzieści dni po Bożym Narodzeniu, jest jakby pieśnią o Wcieleniu. Ze światłem wiary towarzyszymy Maryi i Józefowi w ich religijnym akcie ofiarowania Jezusa w świątyni jerozolimskiej. Przyglądamy się osobom biorącym udział w tym wydarzeniu. W Symeonie i Annie, w Maryi i Józefie dostrzegamy tych wszystkich ludzi pokornych, ubogich i sprawiedliwych, którzy rozpoznali i przyjęli przychodzącego Pana. Bóg wziął inicjatywę i wszedł na drogi człowiecze. Wyszedł nam na spotkanie. Co oznacza, że aby Go znaleźć nie musimy rezygnować z naszych dróg, nie musimy szukać Boga poza tą naszą rzeczywistością, poza tą codziennością. Nie musimy izolować się od świata, od życia, uciekać w iluzje i marzenia. Wymagana jest jedynie nasza zgoda i gotowość na przyjęcie właśnie tak przychodzącego Boga.
Pieśń o Wcieleniu, aby mogła stać się pieśnią naszego życia, pieśnią wspólnoty ludzi wierzących, wymaga od nas ciągłego odkrywania, z nowym zachwytem, że Pan jest obecny w naszej codzienności, że jest w Niej zakorzeniony.
Nie jest On dodatkiem do naszego życia, czy jakąś ideologią, której potrzebujemy do realizowania naszych planów i zaspokojenia ludzkich ambicji, ale jest miłosiernym i zarazem wymagającym Zbawicielem, który gorszy swą pokorą, zdecydowanym osądem, jest znakiem sprzeciwu. Rozpoznają Go ludzie czystego serca, oczekujący zbawienia, jak Maryja czy Symeon. Oni otwarci na działanie Ducha Świętego widzą Go, doświadczają Jego mocy i radości.
Dzisiejsze czytania ukazują świetlane Oblicze Chrystusa. Malachiasz mówi o Nim jako o Kimś „wyczekiwanym”, a Symeon o „pociesze Izraela”. Dla Malachiasza jest On „ogniem”, dla Symeona „światłem na oświecenie pogan”. Autor listu do Hebrajczyków mówi o Nim jako o „uczestniku” naszego człowieczeństwa, któremu przychodzi z pomocą. Jest tym, który osobiście cierpi, aby być blisko cierpiącego i doświadczanego człowieka. Jest On „miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu”.
On jest zbawieniem dla wszystkich narodów i skałą zgorszenia, upadkiem i powstaniem wielu. Jest znakiem sprzeciwu, obnażającym tajniki ludzkiego serca, burzącym bariery zakłamania i obłudy. Jezus wchodzi w nasze życie, staje się jego uczestnikiem po to, aby je przemienić od wewnątrz, aby je zwrócić ku Bogu.
Człowiekowi w spojrzeniu na życie brakuje miłości. A gdzie jej brak, tam jest lęk o siebie, niezdolność do poświęcenia, ponoszenia ofiary, szukanie półśrodków i zabezpieczeń, rywalizacja, naginanie innych do siebie.
Jezus choć zechciał być obarczony naszą słabością i ograniczonością, nie przestał być Panem. Pozostał do końca silny mocą swej miłości. Ofiarowany w świątyni, dopełnił ostatecznie swej ofiary na Golgocie, czyniąc życie ludzi nieodwracalnie innym.
Dzień Życia Konsekrowanego, który obchodzony jest od 18 lat z woli św. Jana Pawła II w Święto Ofiarowania Pańskiego, wpisuje się tym razem w ogłoszony przez papieża Franciszka Rok Życia Konsekrowanego, który jest szansą i darem dla osób konsekrowanych, jak i dla całego Kościoła. Rozpoczął się on w pierwszą niedzielę Adwentu i trwać będzie do 2 lutego 2016 roku. Przeżywamy go i my we wspólnocie naszej Archidiecezji. Przyświeca nam jego hasło: „Ewangelia, proroctwo, nadzieja”.
Gromadzimy się na wspólnej modlitwie w kościele pw. św. Józefa. Historia tego kościoła jest długa i urozmaicona. Początkowo funkcjonował tutaj szpital i kaplica Św. Jerzego. W XV w. osiedlili się tu „Biali Mnisi” z Zakonu Braci Najświętszej Maryi Panny z góry Karmel, zwani potocznie karmelitami. Przenieśli się tu ze swojej pierwotnej siedziby na Młodym Mieście i wybudowali klasztor oraz kościół p.w. Najświętszej Maryi Panny, św. Eliasza i Elizeusza, przemianowany w XIX w. na kościół parafialny p.w. Świętego Józefa.
Po dramatycznym zniszczeniu w czasie ostatniej wojny, odbudowali go i użytkują Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. Po odbudowie kościoła i klasztoru ze zniszczeń wojennych przylegającą do kościoła kaplicę, przeznaczono w 1964 roku na Kaplicę Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu i kaplicę spowiedzi. Całodzienna możliwość przystąpienia do sakramentu pokuty sprawia, iż wielu Gdańszczan oraz Turystów i Gości właśnie w tym miejscu spotyka się z Bożym Miłosierdziem w sakramencie pokuty. Od roku 2000 kościół św. Józefa jest także Gdańskim Sanktuarium Ofiar Nieludzkich Systemów.
Dziękujemy tu dziś Bogu za to, że wzbudził i nadal wzbudza w Kościele mocą Ducha Świętego, w sercach kobiet i mężczyzn ten rodzaj powołania, imitatio Christi. Jest ono realizacją konsekracji chrzcielnej, zmierza do radykalizmu wiary, całkowitego oddania siebie, bezkompromisowej odpowiedzi na łaskę Ducha Świętego.
Magisterium Kościoła w dokumentach Vaticanum II oraz w wypowiedziach papieży wyraźnie stwierdza, że nie sposób wyobrazić sobie Kościoła, bez tego rodzaju życia oddanego bez reszty Bogu w służbie braciom i siostrom. Jak czytamy w Konstytucji Lumen Gentium, życie konsekrowane należy nienaruszalnie do życia Kościoła i jego świętości (por. LG 44).
Stąd nasza wdzięczność za powołania do życia konsekrowanego, za osoby zakonne, członków instytutów świeckich, instytutów życia apostolskiego, konsekrowane dziewice i wdowy. Nieoceniona jest ich modlitwa, ofiara, jakże potrzebne są prowadzone przez nich dzieła, parafie, sanktuaria, domy rekolekcyjne, różnorodne duszpasterstwa, posługa w konfesjonale, szkoły, media, służba ubogim, chorym, potrzebującym, oddanie dzieciom, młodzieży, rodzinie.
Papież Franciszek zaprasza nas do „spojrzenia w przeszłość z wdzięcznością”. Chcąc to uczynić, nie sposób pominąć nasze polskie doświadczenie.
W Liście Pasterskim Episkopatu Polski na tegoroczny dzień Życia Konsekrowanego została przypomniana wielka rola Prymasa Tysiąclecia jaką odegrał on dla ratowania życia zakonnego w Polsce w czasach komunistycznej dyktatury. W obliczu zagrożenia i ograniczania działalności zakonów w naszej Ojczyźnie ten Opatrznościowy Pasterz „umiejętnie włączał życie konsekrowane w całość życia Kościoła, szczególnie w duszpasterstwo parafialne, co okazało się dalekowzroczne, gdyż uniemożliwiało marginalizację zakonów. „Jesteście z Kościoła i dla Kościoła” – powtarzał Prymas osobom zakonnym w ciężkich latach 50-tych” (Z Listu Episkopatu Polski). Wiemy z kolei, jak tragiczny los spotkał zakonny w innych krajach byłego bloku komunistycznego.
Wielka wdzięczność należy się św. Janowi Pawłowi II, który bardzo podkreślał znaczenie życia konsekrowanego dla Kościoła i świata, chętnie spotykał się z osobami konsekrowanymi. Choć wszyscy jesteśmy wezwani do świętości, to jednak – jak zauważa św. Jan Paweł II w adhortacji Vita Consecrata - głosząc to powołanie „obiektywne posłuszeństwo należy przyznać życiu konsekrowanemu, jako że odzwierciedla ono sposób życia samego Chrystusa” (VC, 32). I podkreśla dalej – że w ciągu stuleci bardzo wiele osób konsekrowanych pozostawiło wymowne świadectwo świętości” (VC, 35).
Na naszej polskiej ziemi mamy też wielu świętych i błogosławionych zakonników i zakonnic. Sprawa świadectwa świętości nie dotyczy jednak tylko przeszłości. W wywiadzie dla Telewizji Trwam, sekretarz watykańskiej Kongregacji ds. życia konsekrowanego, franciszkanin, abp Jose Rodriguez Carballo, pytany o obecną kondycję życia konsekrowanego stwierdził, że „dzisiaj cieszy się ono zdrowiem”, co wywołało pewne zdziwienie. Oto jak to uzasadnił: „Na koniec roku generalnie robi się statystykę męczenników w Kościele w ciągu minionego roku. Popatrzcie, nie przez przypadek największa liczba męczenników w Kościele dzisiaj to osoby konsekrowane, zakonnicy. To jest znakiem wielkiej witalności życia konsekrowanego I oznacza, że życie konsekrowane mówi coś w Kościele i do świata. W dniu, w którym nie będzie męczenników, będzie to niedobry znak. Bo wtedy życie konsekrowane nie będzie nic mówić. Ale podkreślam - kontynuuje abp Carballo - życie konsekrowane wnosi duży wkład w Kościół przede wszystkim poprzez życie. Życie w obfitości. I jest ono widoczne. Jest dużo owocnego życia konsekrowanego. Jest dużo świętości w życiu konsekrowanym” (Biuletyn Tygodniowy CIZ, 47/2014/299).
Dla papieża Franciszka to osoby konsekrowane są prorokami w tym świecie, przepowiadają Królestwo Boże, jak będzie ono wyglądać w swej doskonałości. W Liście na Rok Życia Konsekrowanego papież zwraca uwagę na proroczy wymiar jaki mają autentycznie przeżywane śluby: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.
Świat dzisiejszy jest spragniony Ewangelii popartej autentycznym świadectwem życia. Osoby konsekrowane muszą dziś wrócić do źródła swej konsekracji, do Osoby Jezusa Chrystusa, aby przeżywać ją z całym radykalizmem, aby stawać się żywą Ewangelią dla świata, aby ten świat móc ewangelizować, a nie być przez niego zewangelizowanym.
Właśnie do osób konsekrowanych odnoszą się w pierwszym rzędzie słowa Chrystusa: „Wy nie jesteście ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata, ale Ja was wybrałem ze świata” (por. J 17). Ci, którzy ślubują ubóstwo wybierają życie skromne, oparte raczej na tym by „być” niż „posiadać”, oddane dziełom Kościoła, ludziom ubogim i potrzebującym, w solidarności z najsłabszymi.
Posłuszeństwo ślubowane, jakże kontrastuje z dążeniem do władzy w tym świecie, sprzeciwia się wszelkim jej nadużyciom i skłonnościom do wywyższania swego „ja”. I wreszcie czystość ukazuje piękno harmonii ludzkiego ciała i duszy, gdzie Bóg jest wszystkim, pełnią dla człowieka. W tym sensie śluby, czyli konsekracja wyrażają mocny sprzeciw wobec panoszącej się dzisiaj bałwochwalczej kultury bogactwa, władzy i użycia. Wprowadzają natomiast kulturę Ducha Miłości i służby.
Wraz ze ślubami zakonnymi, proroctwem dla świata jest również życie braterskie we wspólnocie. Ile jest takich wspólnot, w których oddani braterskiej i siostrzanej miłości żyją osoby konsekrowane Bogu, wywodzące się nie tylko z jednej kultury, ale wielości kultur i języków. Ubogacone wspólnym charyzmatem powołania, dają świadectwo komunii. Życie braterskie i siostrzane we wspólnotach zakonnych pomaga nam, jak pragnął tego św. Jan Paweł II, „czynić Kościół domem i szkołą komunii” (Novo millenio inneunte, 43).
Wspólnoty zakonne nie mogą być zamknięte w sobie, ale otwarte ku innym, gotowe na współpracę w ramach kościołów lokalnych i innych wspólnot, zdolne do podejmowania misji, jak mówi papież Franciszek: „na obrzeżach Kościoła”, na „peryferiach egzystencjalnych”.
Tak jak osoby konsekrowane są potrzebne Kościołowi, światu i wiernym świeckim, podobnie świeccy są potrzebni osobom konsekrowanym w wypełnianiu ich misji. Dlatego potrzeba, aby świeccy dalej ich wspomagali, kiedy ci są w potrzebie, współpracowali w różnych dziełach, modlili się za osoby konsekrowane, jak również wypraszali i pielęgnowali dar nowych powołań do życia konsekrowanego.
Eucharystia jest uprzywilejowanym czasem naszego spotkania z Jezusem, który ofiaruje siebie z miłości za każdego z nas. Możemy być całkowicie pewni, że On rozumie nas do końca. Poznawszy naszą słabość i niemoc, ofiarował siebie wówczas, gdy byliśmy jeszcze od Niego daleko. Co więcej zechciał nas potrzebować, powołał nas, abyśmy żyli dla Niego i Jemu służyli.
Również dzisiaj Jezus, Światłość świata, pełen współczucia, zatroskania, ofiarnej miłości, staje na drogach naszego życia i uczy nas, jak żyć dla Boga, jak ofiarować siebie, jak składać własne życie w darze, wskazuje nam drogi odnowy osobistej i wspólnotowej, pokazuje jak żyć wiarą każdego dnia w Jego obecności. On zbawia nas na drogach naszej codzienności, tu i teraz, karmiąc nas Chlebem ubogich.
Życzę wszystkim osobom konsekrowanym w naszej Archidiecezji, aby wciąż rozpalały „ogień” życia oddanego Bogu z miłości do innych, o co prosi papież Franciszek. „Oczekuję – mówi on - że „przebudzicie świat”.
Archidiecezja Gdańska