„Przybądź, o Panie, aby nas wybawić” (ref. Psalmu)
Księże Proboszczu tutejszej parafii, Dziekanie dekanatu Kielno!
Księża współkoncelebrujący!
Wspólnoto parafialna, która drogami Adwentu podążasz na spotkanie Bożego Syna narodzonego w Betlejem!
Drodzy Rodacy, rozproszeni po świecie, którzy dzięki Telewizji Polonia, modlicie się wraz z nami!
Znajdujemy się w połowie adwentowej drogi. Dziś trzecia niedziela Adwentu. Niedziela radości. Niedziela Gaudete. Nazwa ta pochodzi od łacińskiego brzmienia jej introitu: Gaudete in Domino semper, iterum dico, gaudete – Weselcie się zawsze w Panu, po raz wtóry mówię, weselcie się!
Znakiem radości dzisiejszego dnia jest różowy kolor ornatu. Kolor taki symbolizuje uczucie radości. Poprzez ten znak, ten kolor, Kościół na chwilę przerywa dziś właściwą Adwentowi dyscyplinę pokuty. Jej wyrazem jest fioletowy kolor szat liturgicznych. Ukazuje radość z nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia. Powiedzieć można, że dziś liturgia Kościoła wyrywa się ku Nocy Wcielenia, Nocy Narodzenia Syna Bożego z Maryi Dziewicy. Ku tej jedynej w dziejach świata nocy, kiedy odwieczne Słowo Boże stało się ciałem. Kiedy „Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata (1 J 4, 14).
I. My trzymamy z Bogiem
Gaudete in Domino semper – Weselcie się zawsze w Panu!
Niedzielę gaudete – niedzielę chrześcijańskiej radości, przeżywamy dziś we wspólnocie wiary parafii św. Wojciecha w Kielnie dekanatu Kielno Archidiecezji Gdańskiej. Ta pradawne miejsce ojczyny. Historyczne wzmianki mówią o nim już na początku XIV wieku. Mieszka tu od wieków kaszubski lud: wierny Bogu i polskiej ojczyźnie. Dziś jest ku temu okazja, aby dzięki transmisji Telewizji Polonia, wobec naszych rodaków, rozsianych po świecie całym, powtórzyć to piękne hasło waszej kaszubskiej, odwiecznej, chrześcijańskiej tożsamości: Më trzimómë z Bògã (My trzymamy z Bogiem).
Idą z nim przez życie kaszubskie pokolenia. Wierne Bogu, Chrystusowi, Kościołowi. Także Polsce. Trzeba dziś jeszcze przypomnieć – aby wszyscy, co dzięki transmisji telewizyjnej modlą się dziś z nami – słyszeli pamiętne słowa Antoniego Abrahama, tego niestrudzonego orędownika spraw kaszubskiego ludu, i orędownika polskości, kiedy te ziemie były jeszcze pod zaborem pruskim.
To on po zakończeniu I wojny światowej, na konferencji w Wersalu, żądał zdecydowanie i skutecznie włączenia Kaszub do odrodzonego Państwa Polskiego. „Nie ma Kaszub bez Polonii, a bez Kaszub Polski” - tak tam mówił. Za kilka dni 19 grudnia, jego 144 rocznica urodzin. Miało to miejsce nie tak daleko stąd – w Zdradzie pod Puckiem.
Spełniły się słowa Antoniego Abrahama. Modlitwa ludu kaszubskiego, modlitwa mieszkańców waszej parafii, płynie ku Bogu z naszej umiłowanej polskiej Ojczyzny. Trwa ten chrześcijański, ale także polski siew wiary. Pada w wasze serca – wypowiadane w ojczystym języku – ziarno Słowa Bożego. Wzrasta bogatym plonem dobra, wierności wierze ojców, także kaszubskiej tradycji. I chwała wam za to!
II. Bóg przychodzi, aby nas zbawić
Umiłowani!
Słowo Boże dzisiejszej niedzieli kieruje nasze myśli ku temu niezwykłemu wydarzeniu – Bożemu Narodzeniu. Niepojętemu znakowi Bożej miłości. „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne (J 3,16).
Prorok Izajasz w pierwszym czytaniu mówi o zbliżającym się spełnieniu dawnej obietnicy, oczekiwania, tęsknoty… Ustąpi „smutek i wzdychanie”, rozweseli się „pustynia i spieczona ziemia”, rozraduje się i rozkwitnie step. Oto bowiem Bóg przychodzi, aby nas zbawić. Wyzwoli lud swój z jarzma duchowego zniewolenia. Ujrzy ten lud „chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga” (Iz 35,2).
Z głębi minionych wieków rozlega się Izajaszowe wołanie radości, pewności i nadziei: „Odwagi! Nie bójcie się!” Skierowane do pokoleń, które oczekiwały przyjścia zapowiadanego Mesjasza.
To: wołanie „Odwagi! Nie bójcie się! Rozbrzmiewa także w dniach Adwentu. Dla nas chrześcijan ma to być czas przygotowania na godne, głębokie, w pełni chrześcijańskie przeżycie misterium Bożego Narodzenia.
To czas rekolekcji – duchowych porządków. Oczyszczania naszych serc z wszelkiego rodzaju brudu, któremu pozwoliliśmy na przystęp do nich. Porządkowania sumień. Refleksji, na które zbrakło czasu w pośpiechu codzienności. Stawiania, jakby wciąż na nowo pytań: Kim jest dla mnie Bóg w Trójcy świętej Jedyny? Kim jest dla mnie Chrystus? Jego Kościół? Czy pamiętam o przykazaniach, jakie Bóg wypisał na tablicach Dekalogu? O Ewangelii? O potrzebie świadczenia o Chrystusie nie tylko przykładnym, chrześcijańskim życiem, także angażowaniem się w ewangelizowanie swego otoczenia, czynne świadczenie o Chrystusie.
Adwent to także szczególny okres w roku liturgicznym, kiedy Kościół akcentuj obecność Niepokalanej, Jej niezwykłą rolę w historii zbawienia. Ku Tej, która Boga na świat przyniosła, biegną nasze myśli i modlitwy podczas nabożeństwa roratniego. Tej pięknej czaru Mszy świętej wotywnej o Najświętszej Maryi Pannie. W wieńcu adwentowym płonie roratnia świeca – Jej znak, Jej symbol. Od wieków odprawiane jest na krawędzi nocy i brzasku jesiennego dnia. Bo Maryja to jutrzenka, która przez dni Adwentu niesie światu Chrystusa „światłość świata” (J 9, 50) – „błogosławiony owoc żywota swojego”.
Umiłowani!
To jest droga Adwentu, chrześcijańska droga.
Dziś wielki przemysł reklamy, marketingu, pogoni za zyskiem, narzuca społecznościom chrześcijańskim, jakże uproszczony, powierzchowny, spłaszczony, zbanalizowany, często wręcz strywializowany styl obchodzenia Świąt Bożego Narodzenia.
Wielobarwne, rozdrgane, pulsujące światła dekoracji ulic, wystaw, wnętrz sklepów i magazynów. Instalowane już od pierwszych dni Adwentu. Melodie kolęd, które rozbrzmiewają w ich wnętrzach, w czasie, kiedy ich śpiewać jeszcze nie przystoi, kiedy Kościół zaleca ciszę, zamyślenie, duchowe skupienie. Atakujące naszą świadomość ze wszystkich stron reklamy, które mają zachęcić do kupowania świątecznych prezentów. Gdzież jest miejsce na misterium przyjścia na świat Bożego Syna, którego scenerią była pełna niebieskiej chwały „mizerna, cicha, stajenka licha” w Betlejem? Na ciszę tamtej nocy, błogosławionej nocy, kiedy „Bóg się rodzi, moc truchleje”? Na prostotę i ubóstwo tamtej scenerii, kiedy zabrakło dla Maryi i Józefa miejsca w gospodzie”?
Czy miarą świat ma być kosztowny prezent, dla którego jest zwykle za ciasno, aby go złożyć pod choinką. A ta coraz częściej wyzbyta jest naturalnego zapachu lasu – bo jest sztuczna.
Czy miarą tą ma być wystawne przyjęcie, kiedy niby niczego na stole nie braknie, a w rzeczywistości braknie wiele. Radości z otrzymanych drobnych podarunków – darów miłości i otwartych, szczerych życzliwych serc.
Niepowtarzalnego czaru wigilijnego białego opłatka, który wskazuje, ukazuje drogę, która prowadzi do Chleba Życia, do Eucharystii, Chrystusowego Ciała, wielkiego daru Boga.
Umiłowani!
Ofiarujmy Nowonarodzonemu podarunki, na które On czeka, które go najbardziej uradują: otwartych ku Niemu i bliźnim naszych serc, wierność Jego drodze, Bożym przykazaniom, Ewangelicznemu wzorowi życia.
I nie ulegajmy temu wszystkiemu, co chciałoby z gleby polskiej ziemi wykorzenić, wyrwać nasze starodawne obyczaje, tradycje i zwyczaje Bożonarodzeniowe. Przykryć blaskiem migotliwych świateł, zagłuszyć hałasem reklam, ten niepowtarzalny blask, jaki bije z wigilijnego opłatka – znaku miłości, wspólnoty, przebaczenia, także piękna, dobra, prawdy. Tego znaku w którym Polska trwa.
III. Patron adwentowej drogi
Umiłowani!
Ewangelia dzisiejszego dnia ukazuje nam obraz św. Jan Chrzciciela, tego wielkiego Proroka, który stoi na krawędzi Starego i Nowego Testamentu, przyjaciela Jezusa, zapowiadającego Jego przyjście. Niegdyś jego sława i świętość ściągały nad Jordan tysięczne tłumy.
Parzymy na niego jako na patrona naszego czuwania adwentowego, jako na tego, który przygotowywał ludzi swego pokolenia na przyjście zapowiadanego Mesjasza. To o nim, powie Jezus: „On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę” (Mt 11,8). I dalej: „Zaprawdę powiadam wam: między narodzonymi z niewiasty nie powstał większy od Jana Chrzciciela” (Mt 11,10).
Przywołujemy jego świętą postać w czasie adwentowych dni, kierujemy ku niemu nasze modlitwy. Dopomóż nam św. Janie Chrzcicielu w prostowaniu naszych ludzkich dróg.
IV. Radość Ewangelii
Umiłowani!
W ten adwentowy czas Kościoła Anno Domini 2013 wpisuje się, ogłoszona 24 listopada 2013 w uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, adhortacja Ojca świętego Franciszka zatytułowana Evangelli Gaudium. Adhortacja to spolszczone łacińskie słowo adhortatio. Znaczy upomnienie, zachęta.
Adhortacja ta to zaproszenie chrześcijan do nowego etapu ewangelizacji naznaczonego – ujęto w tytule – radością Ewangelii, która – to słowa Ojca świetnego – „napełnia serca oraz całe życie tych, którzy spotykają się z Jezusem Chrystusem”.
To upomnienie i zachęta, przepełnione apostolską pasją. Skierowany do Kościoła żarliwy, prorocki apel, aby z misyjnym zapałem, z odnowioną siłą, wychodził do ludzi współczesnego świata, podejmował jego wyzwania... Głosił ewangeliczne orędzie, Dobrą Nowinę, niosące przesłanie życia, przebaczenie, wyzwolenie z okowów grzechu, zaproszenie do przemiany, do życia w prawdzie, do brania odpowiedzialność za świat.
To zaproszenie do takiej ewangelizacji, „która rzuciłaby światło na nowe sposoby kontaktu z Bogiem z innymi ludźmi i ze środowiskiem, i która odbudowałaby fundamentalne wartości”. Światu, w którym niekiedy do głosu dochodzą z niszczącą siłą, atakując wiarę, takie prądy jak sekularyzm, indywidualizm, deformujący m.in. więzi rodzinne, relatywizm, negacja rodziny opartej na związku mężczyzny i kobiety, niszczenie korzeni kulturowych.
Potrzeba nowej aktywnej, dynamicznej, przejętej duchem misyjności ewangelizacji. Ewangelizacji w której prymat ma głoszenie Jezusa Chrystusa, bowiem – papież Franciszek przypomniał słowa bł. Jana Pawła : „nie może być autentycznej ewangelizacji bez wyraźnego głoszenia, ze Jezus jest Panem (posynodalna adhortacja Jana Pawła II, Ecclesia in Asia, 1999).
Na adwentowy czas, na naszą drogę, dedykuję słowa Ojca świętego z rozdziału o społecznym wymiarze ewangelizacji, o obowiązku troski o ubogich w celu ich pełnej integracji społecznej: „Z naszej wiary w Chrystusa,, który stał się ubogim, będąc zawsze blisko ubogich i wykluczonych, wypływa troska o integralny rozwój najbardziej opuszczonych w społeczeństwie”.
Otwórzcie, Braci i Siostry, na adwentowej drodze wasze serca na to wołanie. Są w waszej parafii, w naszej diecezji struktury, które waszą odpowiedź na to wołanie podejmą, nadadzą właściwy kierunek.
Jedną z wielu organizacji posiadających status organizacji pożytku publicznego, działających na terenie naszej Archidiecezji jest CARITAS - którą dobrze znamy. Odrodzona Caritas działa już na naszym terenie ponad 23 lata. To 23 lata codziennej cichej pracy – posługi wobec osób ubogich, niesamodzielnych, potrzebujących, chorych.
Dziś gdańska Caritas to dużo więcej niż zupy dla bezdomnych i zbiórki dla ofiar kataklizmów i wojen.
W ciągu minionych ponad dwudziestu lat CARITAS powołała 19 placówek, poprzez które realizuje swoją misję, jaką jest pomoc każdemu potrzebującemu człowiekowi, wypływająca z ewangelicznego przykazania miłości. Wśród 19 placówek CARITAS, które działają na terenie Trójmiasta i sąsiadujących miejscowości, można wymienić m.in.
• Dom Hospicyjny im. św. Józefa w Sopocie, który zapewnia opiekę dla osób znajdujących się u kresu ich życia,
• Centrum Pomocowe im. Jana Pawła II na gdańskim Przymorzu,
• Centrum Pomocowe im. św. o. Pio w Gdyni,
• Dom Samotnej Matki Caritas w Matemblewie, gdzie schronienie, opiekę i troskę odnajdują kobiety i dzieci, które jeszcze przed narodzeniem zagrożone są bezdomnością,
• jak również Domy CARITAS, działające w Rumi, Łapinie czy Krzywym Kole, które otaczają opieką m. in. osoby chore i niepełnosprawne.
CARITAS zapewnia również pomoc osobom ubogim (np. poprzez codzienne wydawanie posiłków w sopockiej Stołówce dla ubogich), prowadzi także działalność opiekuńczo-wychowawczą i profilaktyczną dla dzieci z rodzin zagrożonych patologią (m. in. w świetlicach działających w Gdańsku, Sopocie oraz w Żukowie i w 14 filiach prowadzonych w pobliskich miejscowościach – m.in. w Baninie, Pępowie, Chwaszczynie czy Borkowie).
Poza działalnością prowadzoną w stałych placówkach gdańska Caritas realizuje tzw. akcje. W ramach tych akcji mieści się m.in.:
• wypoczynek – zimowy i letni – dla ok. 1000 dzieci i młodzieży z potrzebujących rodzin, w zależności od wieku i upodobań dzieciaki mogą spędzić czas na koloniach stacjonarnych, na obozach wędrownych lub spływach kajakowych,
• akcja „Termos” – ok. 300 zebranych od mieszkańców Archidiecezji termosów przekazano osobom bezdomnym, by w mroźne dni mogli prze dłuższy czas korzystać z gorącej herbaty,
• „Pomorski Dzień Dziecka” – radosne świętowanie tego szczególnego dnia – najpierw poprzez udział w rejsie po Zatoce Gdańskiej, potem – uczestnicząc w zabawach, i grach na sopockich kortach,
• akcje „Szkolne ołówki Caritas” i „Tornister pełen uśmiechów” dzięki którym blisko 3000 dzieci rozpoczęło nowy rok szkolny z nowymi przyborami szkolnymi,
• akcja „350 szalików pod choinkę” – w którą włączyli się „druciarze” z całej Polski – od wielu dni do jednej z placówek listonosz codziennie przynosi przesyłki z szalikami – dziś jest ich już ponad 500. W Wigilię – podczas wspólnej wieczerzy otrzymają je osoby bezdomne, samotne, chore.
„Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we mnie wierzy nie pozostawał w ciemności (J 12, 46).– to słowa Chrystusa Pana.
Nieśmy to Chrystusowe światło, rozpalajmy nim ludzkie serca. To nasza powinność.
V. Wierzę w Syna Bożego
Umiłowani!
Dziś trzecia niedziela adwentu. Dwa tygodnie temu rozpoczęliśmy nowy rok liturgiczny. Kościół w Polsce przeżywać go będzie pod hasłem: „Wierzę w Syna Bożego”. Tegoroczny program stanowi pierwszą część zaplanowanego na cztery lata (2013–2017) programu duszpasterskiego, któremu towarzyszy hasło: „Przez Chrystusa, z Chrystusem, w Chrystusie. Przez wiarę i chrzest do świadectwa”. Jest on „propozycją duchowej drogi, prowadzącej do odnowienia przymierza chrzcielnego z Bogiem, do postawienia Boga w centrum naszego życia i do dawania świadectwa wiary” (z Listu Pasterskiego Episkopatu Polski na Adwent Roku Pańskiego 2013). Wpisuje się także w czas oczekiwania i przygotowania na świętowanie 1050 rocznicy Chrztu Polski, jakże doniosłej dla Kościoła i narodu.
Będziemy ją obchodzić w 2016 roku. Da Bóg w obecności Ojca Świętego. Dziś mówię o tym, tu, na Kaszubach, w Kielnie. O rocznicy, tej dziejowej chwili, kiedy w grunt ojczyny, tam, w Wielkopolsce, gdzie Polska się rodziła, został wkopany Chrystusowy krzyż. Znak Męki i Zwycięstwa Bożego Syna. Znak Polski, która pod Krzyżem trwa…
Tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską , a Polak Polakiem– znamy dobrze te słowa.
To tam w betlejemskiej szopie zaczęła się droga Chrystusa – na Golgotę, na drzewo Krzyża. A serce Twoje miecz prze niknie. Szła tą drogą Matka, świadoma tamtych słów. Szły ta drogą matki tylu synów naszej ojczyny.
Dziś wspominamy krzyże stanu wojennego. Także krzyże ziemi gdańskiej. Te z tragicznego Grudnia 1970 roku. Krzyże tylu matek, które wtedy utraciły swych synów.
Przed kilkunastu dniami, długą, błotnistą drogą, prowadząca ze świetni parafialnej na wiejski cmentarz w Suchowoli, szedł wielki pogrzebowy kondukt. Delegacje Solidarności z całego kraju, setki kapłanów, biskupi. W swych reprezentantach Polska cała żegnała dobrą matkę i wielką matkę. Mariannę Popiełuszko. Matkę Błogosławionego. Matkę kapłanów, którzy po śmierci Syna Męczennika garnęli się do jej spracowanych, matczynych, chłopskich rąk… Błogosławiła ich znakiem krzyża.
Umiłowani!
W adwentowy czas oczekiwania, skupienia, modlitwy patrzymy na Krzyż Chrystusa. Brońcie krzyża. Nie milknie to wołanie Błogosławionego Jana Pawła II – od Giewontu na Polskę całą.
Ileż trzeba małości ducha, niezrozumienia biegu ojczystych dziejów wyobcowania z ojczyny, aby czuć się tym znakiem urażonym, żądać aby ten znak zniknął z przestrzeni publicznej, ze ściany polskiego parlamentu. Z uznaniem patrzymy na te decyzje sądu, który odrzucił oszczerstwo, potwierdził obywatelstwo Krzyża Chrystusa w naszej ojczyźnie.
Umiłowani w Panu!
Za kilka dni światło od Betlejem rozjaśni mrok nocy…
Życzę waszej wspólnocie parafialnej na czele z Księdzem Proboszczem Franciszkiem Rompą, wszystkim, którzy w tej Mszy świętej uczestniczą, obecności tego betlejemskiego światła. Chrystusowego światła. W waszym życiu, zajęciach, wspólnotach. W ojczyźnie i poza jej granicami. Wszędzie tam, gdzie w polskich sercach Polska trwa.
„Przybądź, o Panie, aby nas wybawić!”.
Amen.
Archidiecezja Gdańska