Apostołowie prosili Pana: „Przymnóż nam wiary” (Łk 17, 5)
Czcigodni Księża Infułaci!
Księże Prałacie Edwardzie, Proboszczu Parafii pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Trąbkach Wielkich
wraz z Kapłanami - współpracownikami!
Księża Goście!
Wspólnoto Parafialna!
Rodacy rozsiani po świecie, dziś zjednoczeni z nami w modlitwie dzięki Telewizji Polonia!
Umiłowani Bracia i Siostry!
Jak w każdy niedzielny dzień Bogu poświęcony zbieramy się na modlitwę, aby wobec Chrystusa Eucharystycznego, wobec Kościoła, którego cząstkę stanowimy, wyznać naszą wiarę. Za chwilę to uczynimy, wypowiadając słowa wyznania wiary.
Dziś nasze Credo wyznajemy w jednym z Sanktuariów Maryjnych naszej Archidiecezji Gdańskiej. Króluje w nim łaskami wsławiony obraz Matki Boskiej Trąbkowskiej. Dzięki Telewizji Polonia usłyszy je szeroki krąg. Ci wszyscy, którzy będą uczestniczyć w radości sprawowanej w waszej świątyni Eucharystii.
Będzie to proklamacja, że ludzie tej części polskiej ziemi, mieszkańcy historycznego Kociewia, są ludźmi wiary w Trójcę Świętą: w Ojca, Syna, Ducha Świętego. Że wiara ta stanowi fundament ich życia. Jest światłem rozpraszającym ciemności, jakie napotykamy na naszej drodze. Ten dar światła przyniósł światu Jezus: „Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby nikt kto we Mnie wierzy nie pozostawał w ciemności (J 12, 46) – to Jego słowa utrwalone w Ewangelii św. Jana.
I. Życie wiarą to życie Prawdą
Czytania pierwszej niedzieli października skupiają się na zagadnieniach wiary. Na nich też koncentruje się rok duszpasterski – Rok Wiary – który przeżywamy wraz z całym Kościołem powszechnym. Otworzył go Ojciec Święty Benedykt XVI swym listem apostolskim Porta fidei (Podwoje wiary), a zamknie w uroczystość Chrystusa Króla, Jego następca, Ojciec święty Franciszek.
Kolejny przewodnik nawy Kościoła, „Następca Piotra, wczoraj, dziś i jutro […] zawsze wezwany do utwierdzania braci w tym niezmierzonym skarbie, jakim jest wiara, którą Bóg daje jako światło na drodze każdego człowieka” (Ojciec Święty Franciszek, Encyklika Lumen Fidei).
Kończy się Rok Wiary, ale przecież dalej trwa czas dany człowiekowi, aby był świadkiem Chrystusa, aby żył wiarą. Skarb wiary został w nas wszczepiony w sakramencie Chrztu świętego, rozwijany jest przez spotkanie z Bogiem Żywym, który przychodzi do nas w Eucharystii. Utwierdzany jest wychowaniem w katolickich rodzinach, szkolną katechezą, życiem pośród parafialnej wspólnoty. Ten skarb mamy wciąż odnawiać, pogłębiać, wzbogacać, jeszcze szerzej otwierać nań nasze serca, nasycać nim nasze życie, wybory, decyzje….
Życie wiarą to życie Prawdą. Prawdą o Bogu, o Jego wiernej obecności w dziejach. A zrozumienie wiary – mówi o tym Ojciec Święty Franciszek – „rodzi się wtedy, gdy przyjmujemy wielką miłość Bożą, która nas przemienia wewnętrznie i daje nam nowe oczy, pozwalające widzieć rzeczywistość „(Lumen fidei, 26).
Ten, kto otrzymał łaskę wiary, kto został rozświetlony jej światłem, nie powinien zatrzymywać tego daru dla siebie „Chrześcijanin nigdy nie może myśleć, że wiara jest sprawą prywatna” – akcentował Ociec Święty Benedykt w liście Porta fidei. Bowiem wiara nie oddala nas od świata. Przeciwnie, ponad wymiernymi interesami wspólnot, różnego rodzaju korporacji zawodowych, grup interesów, pomaga budować najgłębsze więzy –– osadzone na Bożym fundamencie.
Stąd wyrasta pragnienie Kościoła, także Kościoła w Polsce, aby drodze Roku Wiary, nadać jak najgłębszy wymiar wspólnotowy. Szukać nowych form ewangelizacji. Akcentować społeczny wymiar katolicyzmu, tak dziś potrzebny, w dobie wynoszenia na piedestał egoizmu, wilczych praw rynku i kapitału, nieprzestrzeganiu zasad etycznych. I to nie tylko w zakresie choćby organizacji i funkcjonowania polskiej pracy, także instytucji państwa. Powinny one przecież służyć utrwalani harmonii społecznej, a nie – jak to się często dzieje – nerwicować, kaleczyć społeczna tkankę, powodować konflikt sumień obywateli.
II. Dokądże, Panie, wzywać Cię będę
Umiłowani!
Wiara często wymaga trudu. Poddawana jest próbie. Presji trudnych pytań. „Dokądże, Panie, wzywać Cię będę, a Ty nie wysłuchujesz? Wołać będę ku Tobie: Krzywda (mi się dzieje!) – a Ty nie pomagasz? Czemu każesz mi patrzeć na nieprawość i na zło spoglądasz bezczynnie?”. Na naszych drogach pojawiają się również takie dramatyczne pytania. Przynosi je pierwsze czytanie zaczerpnięte z proroka Habakuka. Oto naród wybrany doznał klęsk, niepowodzeń, przeciwności losu. Ze swym triumfem obnosi się zło i ludzka nieprawość.
„Dokądże, Panie, wzywać Cię będę, a Ty nie wysłuchujesz” – pytał starotestamentowy prorok. Pyta niejeden dziś, kiedy przychodzą niezawinione krzywdy, niepokój i smutek serca.
Święty Paweł udziela na takie pytanie odpowiedzi: „Ufałem nawet, gdy mówiłem: Jestem w wielkim ucisku (por. 2 Kor 4, 13). Bowiem światło wiary nie przekreśla cierpienia, nie niesie naiwnego pocieszenia. Ukazuje obecność Osoby, która podtrzymuje nas wtedy, kiedy nie dajemy sobie rady. Uczy wierności Bogu i Jego obietnicom. Mówi o niej starotestamentowy prorok: „Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności”. Światło nadziei i prawdy, choćby się opóźniało i wystawiało nas na rozmaite próby, rozświetli nasze życie. Bowiem Prawda ma ostatnie słowo. To dzięki wierze jesteśmy ludźmi nadziei, ponieważ „nadzieja zawieść nie może„ (Rz 5, 5).
Umiłowani!
Co i raz na ludzkich drogach, także na drogach naszej ojczyzny, spotykamy ludzi nadziei – proroków nadziei. To oni ustawiali drogowskazy dla całej polskiej wspólnoty. Niczym prorok Habakuk byli przekonani, że wypełnienie sprawiedliwości „niechybnie nastąpi”.
W czasach mej posługi Biskupa Polowego Wojska Polskiego często przywoływałem postać mego poprzednika, biskupa Józefa Gawliny, biskupa w służbie ojczyzny i polskiej nadziei, pasterza żołnierzy, których na drogach II wojny światowej zdradził świat. Kiedy, wydawać się gasła nadzieja na odbudowanie Polski Niepodległej Biskup Gawlina powtarzał z wiarą i niezmąconą pewnością: „Będzie Polska w Imię Pana!
Przez trudne powojenne lata Polski wepchniętej w sidła komunistycznego systemu wielcy Prymasi, kardynałowie August Hlond i Stefan Wyszyński, powtarzali, ze przyjdzie zwycięstwo– przez Maryję, w Jej znaku. Pasterze zawierzenia, wierności, pewności ostatecznego zwycięstwa Bożej sprawy. Nadejścia Ducha, który odmienił oblicze polskiej ziemi.
III. Sługami nieużytecznymi jesteśmy
Umiłowani!
W drugim czytaniu św. Paweł Apostoł mówi o tym, że uczniowie Chrystusa powinni brać udziału w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii, dla Imienia naszego Pana. Mówi także o duchu mocy i miłości, jaką daje nam Bóg. Nie jesteśmy bowiem błądzącymi we mgle synami bojaźni i niepewności!
Jesteśmy dziećmi Boga, który jest dawcą Prawdy. Uczniami Jezusa. Dziećmi Kościoła, który niesie wielki skarb – depozyt wiary przekazywanej z pokolenia w pokolenie, integralnej uniwersalnej „ponieważ jej światło potęguje się, by oświecić cały wszechświat” (Lumen fidei).
Nasz czas – wiemy o tym dobrze – nie szczędzi nam sytuacji, które domagają się jasnego, klarownego świadectwa. Dawanego Chrystusowi, katolickiej wierze, tożsamości chrześcijańskiej, która jest glebą ojczyny. Także przeciwstawiania się temu wszystkiemu, co naszą godność pomniejsza, naszej drodze stawia tamy, wartość wiary, misję Kościoła, przyjaźń z Chrystusem, próbuje wypchnąć z głównego nurtu polskiego życia, a czasem wręcz w brutalny sposób negować. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości…. Pamiętajmy o tym…
W Ewangelii dzisiejszego dnia apostołowie zwracają się do Jezusa z prośbą: „Przymnóż nam wiary”. Jakby nie wystarczyło im to źródło, z którego czerpią! Byli przecież świadkami Jezusowej drogi, Jego słów, czynów, cudów.
Odpowiedź Jezusa może zdziwić. Mówi im, że wystarczy im wiara, ot, taka mała – niczym ziarno gorczycy. Skoro jest – nawet w takim zda się niewielkim wymiarze – to wystarcza. Może nie po to, aby wyrywać wkorzenioną głęboko w glebę morwę. Ale aby wyruszyć z Bogiem w drogę, której kierunek On wskazuje. Być gotowym na zbudowanie tego niewidzialnego, niemniej trwałego mostu, wspartego na potężnych filarach miłości i zaufania. Mostu między człowiekiem a Bogiem, między stworzeniem a Stwórcą. Wybrać w sposób świadomy los sługi, wykonawcy Bożych rozrządzeń.
Do tego właśnie potrzebna jest wiara – choćby tak mała jak ziarnko gorczycy. Do tego potrzebne jest nawiązanie osobistego stosunku z Chrystusem. To On przecież – mówi o tym św. Paweł Apostoł w Liście do Filipian – aby nas wyzwolić z niewoli grzechu, „nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi” (Flp 2, 6-7). W ten sposób pokazał nam, że każdy z nas, grzeszny człowiek, może być posłuszny Bogu. Może wypełnić wolę Niebieskiego Ojca, jeśli przyjmie Jego przykazania, które będą dlań drogowskazami życia.
Przez swoje posłuszeństwo Ojcu Chrystus ukazał nam drogę Zbawienia. Polega ona na pełnieniu woli Ojca, na przyjęciu postawy sługi. Słudzy nieużyteczni jesteśmy, wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać – takiej postawy uczy Jezus swoich apostołów.
Słudzy nieużyteczni jesteśmy, powtarzają pokolenia tych, co drogą wiary poszli za Chrystusem, za jego Kościołem. Drogą Bożych przykazań, ewangelicznych rad, zaufania, i zawierzenia.
IV. Matka pobożnego ludu
To wasza droga, wspólnoto parafialna z Trąbek Wielkich. To droga waszych przodków. Długa, sięgająca swymi początkami średniowiecza. Droga ludzi, ich modlitw, czynów, znojnej rolniczej pracy. Droga wedle Chrystusowego siewu, który tu, na Kociewiu wzrastał plonem urodzaju: życia pobożnego, prawego, służącego Panu tym, co dobre, co z serca i prawego sumienia płynie.
Mieliście i macie na drodze waszej wspólnoty parafialnej pewną, niezawodną Przewodniczkę. Matkę Pana. Od wieków doznaje tu czci jej łaskami wsławiony Obraz. Ciągną ku niemu pielgrzymi, płynie modlitwa wieków. Liczne wota, stanowią wyraz dziękczynienia za doznane tu łaski. Trwa nabożeństwo Nieustającej Nowenny do Matki Bożej Trąbkowskiej.
Matka Miłosierdzia. Wzór zawierzenia i wiary. Swoim tak – aktem wiary – przyjęła do swego Serca odwieczne Słowo Boże. To w niej Słowo to stało się Ciałem.
Podążyła, drogą wiary, za swym Synem, aż pod drzewo krzyża. Po zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Jezusa swoim macierzyństwem objęła każdego z Jego uczniów (por. Lumen fidei, 59).
Dziś, przed Cudownym Obliczem Matki Bożej Trąbkowskiej – Matki pobożnego ludu Kociewskiej ziemi, Matki naszej Archidiecezji, Matki naszej Ojczyny, prosimy: Przymnóż nam wiary.
Umiłowani!
Patrzymy na koronę zdobiąca na cudownym obrazie skronie Maryi. To znak jej królowania. Pewnie u niejednego z was ta królewska korona budzi wspomnienie odległego, czerwcowego dnia 1987 roku. Do wtedy dopełniło się to, o czym marzyło wielu parafian. Z inicjatywy śp. biskupa Zygmunta Pawłowicza, gdańskiego biskupa pomocniczego, pasterza, który potrafił odczytywać pragnienia ludzi tej ziemi – gdańszczanin z urodzenia i serca, biskup Tadeusz Gocłowski rozpoczął w Stolicy Świętej starania o ukoronowanie Obrazu koronami papieskimi.
Przyszedł ten pamiętny czas. 7 czerwca 1987 roku. W asyście ok. 120 udekorowanych samochodów, odświętnie przybrana trasą, nastąpił przejazd Cudownego Obrazu do Bazyliki Mariackiej w Gdańsku. 12 czerwca 1997 roku, podczas pamiętnej Mszy św. w intencji ludzi pracy, w Gdańsku na Zaspie, Ojciec Święty Jan Paweł II osobiście dokonał koronacji Obrazu Matki Bożej Trąbkowskiej. Przypomnijmy wypowiedziane wtedy przezeń słowa: „Ukoronujemy teraz Obraz Matki Bożej z Trąbek Wielkich otoczony czcią Ludu Bożego na ziemi gdańskiej od trzystu lat. W ten sposób na początku Roku Maryjnego wyrażamy nasza miłość do Matki Odkupiciela człowieka i zawierzamy Jej macierzyńskiej opiece jeszcze raz tu, na gdańskiej ziemi, cały świat”.
Trwa zawierzenie ludzi polskie pracy Matce Pana. Ich problemów, ich zawodów, których, zda się nie ubywa. Także zawierzenie rodzin polskich. Ich pragnień, oczekiwań. Pośród nich i tych, aby nikt nie burzył harmonii rodzinnego życia, nie forsował tego, co stanowi zaprzeczenie istoty małżeństwa i rodziny.
Wspomnienie tamtej uroczystości koronacyjnej sprzed lat, prowadzi także ku osobie błogosławionego Jana Pawła II. Niedawno przeżyliśmy wielką radość –ogłoszenie daty przyszłorocznej kanonizacji Jana Pawła II i Jana XXIII. Dwóch wielkich Papieży nowożytnej epoki Kościoła.
Świadków wiary, przewodników na Chrystusowych drogach. Wskazuje się na ich związek z dziełem Soboru Watykańskiego II. Jan XXIII ten Sobór zainicjował i zwołał. Jan Paweł II jego postanowienia wdrażał w drogę Kościoła. Ofiarujmy w intencji tej kanonizacji naszą modlitwę tu, przed obliczem Matki Bożej Trąbkowskiej.
Bogate są owoce tamtej koronacji, nade wszystko tej żywej wiary, tego ducha modlitwy kierowanej ku Chrystusowi za pośrednictwem Maryi. Promieniuje stąd na waszą parafię, na dalszą okolicę, na Kociewie, na nasza gdańską archidiecezję, na diecezje sąsiednie.
Od tamtego dnia ukoronowania Maryi tyle na terenie waszej parafii powstało dzieł służących kultowi Bożemu! Stacje drogi krzyżowej, świątynia w Postołowie i Czerniewie, ostatnio wzniesiony kościół w Ełganowie, który nosi wezwanie błogosławionego Ks. Jerzego Popiełuszki, kapłana męczennika, kapelana ludzi pracy i Solidarności.
I ten Kościół żywy, budowany w waszych sercach, w waszej wspólnocie otwartej na różne inicjatywy duszpasterskiej. Przewodzi jej, już tyle lat, od 1978 roku, ks. prałat Edward Szymański – sługa użyteczny naszej gdańskiej archidiecezji. Dziękuję, Księże Prałacie, za ten urodzajny siew! Za dzieła wzniesione ku chwale Bożej, w czasie twej proboszczowskiej posługi. Za Twoje służebne trwanie w domu Jezusa i Maryi – na Kociewiu, w Trąbkach Wielkich.
Umiłowani!
Kilka dni temu rozpoczął się październik – miesiąc różańcowy. Obiega świata ta kontemplacyjna modlitwa Kościoła, medytacja nad drogą Chrystusa opromienioną światłem miłości Maryi– Bożej Rodzicielki. Modlitwa różańcowa stanowi „streszczenie Ewangelii”. To skarb Kościoła, który trzeba wciąż na nowo odkrywać. To modlitwa, która stanowi skuteczny, sprawdzony doświadczeniem wieków, oręż w walce z księciem ciemności – szatanem.
W przyszłą niedzielę będziemy się jednoczyć z Ojcem Świętym Franciszkiem, który wobec łaskami słynącej statuy Matki Bożej Fatimskiej, która z tej okazji przybędzie do Rzymu, odmówi modlitwę w intencji zawierzenia świata Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny. Tak jak to uczynili Jego poprzednicy, Papieże Pius XII w 1942 roku, Jan Paweł II w 1982 i 1984 roku.
Niech ten duch zawierzenia, duch miłości, pewności, że Maryja jest naszą pewną Przewodniczką na drogach wiary towarzyszy naszej modlitwie.
„Maryjo wspomóż naszą wiarę. Otwórz nas na słuchanie Słowa, byśmy rozpoznali głos Boga i jego wezwanie (..) Przypominaj nam, że ten kto wierzy nigdy nie jest sam”.
To słowa Ojca Świętego Franciszka zamykające jego encyklikę Lumen fidei.
Powtarzamy je dziś, tu na Kociewiu, w Sanktuarium Maryjnym, wobec łaskami słynącego obrazu Matki Bożej Trąbkowskiej.
Przymnóż nam wiary, Maryjo!
Do Syna swego nas prowadź!
Z nami bądź!
Amen.
Archidiecezja Gdańska