„Ja ciebie chrzczę w Imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego”.
Ekscelencjo, Księże Biskupie Wiesławie, Pasterzu Diecezji Włocławskiej!
Księża Goście towarzyszący swemu Pasterzowi!
Księże Prałacie, proboszczu parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Żukowie!
Bracia Kapłani!
Siostry Zakonne!
Wspólnoto Parafialna Żukowa!
Umiłowani Braci i Siostry!
Wysłuchaliśmy Ewangelii według świętego Łukasza. Chrystusowych słów napomnienia, przestrogi, także przypomnienia, że nastąpi taki dzień – dzień ostateczny – kiedy Pan życia wiecznego przyjdzie w chwale, aby sądzić żywych i umarłych. Nieznana jest godzina tego ostatecznego wydarzenia w życiu człowieka i dziejach świata. Nie sposób w Ewangelii szukać odpowiedzi na pytanie, kiedy to nastąpi, traktować ten święty tekst jako swoiste kalendarium przyszłości. Utrwalone tam słowa naszego Zbawiciela są słowami prawdy. Także te, które wybiegają w stronę przyszłych wydarzeń. Wiele z nich przecież już się spełniło. Zburzona została świątynia jerozolimska. Z powodu imienia Jezusa wielu ludzi doznało prześladowań, stało się celem nienawiści, wzgardy, często zbrodni. Mamy na to aż nadto przykładów. Ufamy słowom, że Chrystus przyjdzie powtórnie sądzić żywych i umarłych, a Królestwu Jego nie będzie końca. Taka jest nasza wiara – wyrażona w Credo. „Przyjdź Panie!” – modlimy się podczas Eucharystii.
I. „Królestwo Boże pośród was jest”
Pewność, że godzina ostateczna nadejdzie, że chwalebny Chrystus odsłoni wtedy tajemnice ludzkich serc i postępowanie każdego człowieka, powinna w nas wyzwalać pragnienie szukania w słowach Nowego Testamentu swoistych drogowskazów. Mają nam pomóc duchowo przygotować się na ten zapowiedziany czas zbawienia mesjańskiego. Na ostateczny triumf dobra nad złem. Takim swoistym drogowskazem, o którym mówi Jezus w czytanej dziś Ewangelii, jest podążanie drogą niezmąconej wiary. Gotowość do dawania świadectwa o Chrystusie, która wymaga często i siły woli, i hartu ducha, a zawsze prawego sumienia. „Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa” (Łk 21,12). Świadectwa składanego w chwilach zagrożeń i agresji, ale także w każdym na pozór banalnym dniu naszego życia. Świadectwa z postępowania zgodnego z przykazaniami Bożymi, głosem sumienia, zasadami chrześcijańskiej etyki, miłości bliźniego. Bowiem Jezus powie w dniu ostatecznym: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40).
Ten ewangeliczny drogowskaz każe bezgranicznie zaufać Bogu, którzy tym, którzy Mu zawierzyli, zapowiada duchowe ocalenie życia: „Lecz mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić nie mogą” (Łk 12, 4) Wskazuje także na wartość wytrwałości na drodze chrześcijańskiego życia, w którym przecież tu i teraz objawia się królestwo Boże: „Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: „Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: „Oto tu jest” albo: „Tam”. Oto bowiem Królestwo Boże pośród was jest” (Łk 17,20).
II. Ochrzczeni stali się „światłem świata”
Umiłowani! Do uczestnictwa w Królestwie Bożym, do „uczestnictwa w życiu Trójcy Świętej tu, na ziemi w mroku wiary, a po śmierci w światłości wiecznej” (KKK, 265), otwiera nam drogę chrzest święty. Sakrament, który stanowi podstawę chrześcijańskiego życia. To on – powtarzamy katechizmowe słowa – „oznacza i urzeczywistnia narodzenie z wody i z Ducha, bez którego nikt „nie może wejść do Królestwa Bożego” (J 3,5) (KKK 1215). W sakramencie chrztu każdy też otrzymuje Słowo „światłość prawdziwą, która oświeca każdego człowieka”(J 1,9) (KKK 1216). Otrzymując chrzest, zostajemy wyzwoleni od grzechu, stajemy się członkami Chrystusa, zostajemy wszczepieni w Kościół, stając się uczestnikami jego zbawczego powołania. Uczy nas Kościół, że każdy, kto przyjmuje sakrament chrztu, ma poprzez niego udział w śmierci Chrystusa. Wraz z Chrystusem zostaje pogrzebany, wraz z Nim powstaje z martwych jako „nowe stworzenie” (2 Kor 5,17). „My wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierci. Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć, zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie” (Rz 6,3–4) – wielokrotnie w ciągu naszego życia słyszymy te słowa św. Pawła Apostoła. Poprzez chrzest stajemy się członkami Ciała Chrystusa, uczestnikami Jego prorockiej królewskiej misji, także członkami Kościoła. Dzięki sakramentowi chrztu nie należymy „już do samego siebie” (1 Kor 6,19), ale do Tego, który za nas umarł i zmartwychwstał (por. 2 Kor 5,15)
Przez cały bieg dziejów Kościoła głoszącego Chrystusowe orędzie zbawienia, powtarza się ten pełen piękna, mocy, duchowej głębi obrzęd wtajemniczenia chrześcijańskiego. Każdy, kto ten sakrament otrzymuje, zostaje oczyszczony ze wszystkich grzechów, staje się „świątynią Ducha Świętego” i „uczestnikiem Boskiej natury” (2 P 1,4). Biała szata – element liturgii chrzcielnej – symbolizuje, że ten, kto otrzymał chrzest, „przyoblekł się w Chrystusa” (Ga 3,27), a zapalona od paschału świeca wskazuje, że ochrzczeni stali się „światłem świata” (Mt 5,14).
III. Miejsce narodzin z wody i Ducha
Umiłowani! Dziś we wspólnocie parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Żukowie, zgromadzonej na niedzielnej Eucharystii, powracać będziemy do chwili, kiedy jeden z waszych ziomków, Wiesław Alojzy Mering, stał się przez sakrament chrztu udzielony w tym kościele „żywym kamieniem” i „światłem świata”. Dziś przychodzi do tej świątyni, do tej chrzcielnicy, jako biskup diecezji włocławskiej, prawdziwy i autentyczny nauczyciel wiary, kapłan i pasterz (por. Sobór Watykański II, dekret Christus Dominus, 2). Jako prawowity sukcesor apostołów, którym Jezus zmartwychwstały powierzył zadanie, aktualne do końca świata, „czynienia uczniami” wszystkich ludów i narodów, głoszenia Ewangelii: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28,19–20).
Bądź pozdrowiony Biskupie Wiesławie, Pasterzu starożytnej diecezji włocławskiej, erygowanej prawdopodobnie ok. 1124 r., określanej początkowo jako diecezja kujawska lub kujawsko-pomorska. Bądź pozdrowiony w tym domu Bogu poświęconym, gdzie 6 stycznia 1946 roku otrzymałeś sakrament chrztu świętego, „narodziłeś się z wody i Ducha” (J 3,5), stałeś się dzieckiem Bożym. Kapłani, których jesteś pasterzem i Ojcem, postanowili ten fakt utrwalić. Podjęli inicjatywę, aby w tej świątyni, na wieczną rzeczy pamiątkę, umieścić tablicę z następującą treścią: „W tutejszym kościele sakrament chrztu świętego przyjął Wiesław Alojzy Mering, od roku 2003 Biskup Włocławski”. Niech mówi pokoleniom, że tu rozpoczęła się droga chrześcijańskiego życia, jednego z polskich biskupów, jednego z pasterzy Chrystusowej owczarni.
W takim dniu jak ten, myśli twoje, Biskupie Wiesławie, biegną najpewniej do źródeł twego życia, do rodzinnego domu i środowiska, do śp. Rodziców, matki Marii i ojca Alojzego, do Rodziców chrzestnych, zdolnych i gotowych służyć pomocą nowo ochrzczonemu. Wkrótce po Twym urodzeniu, Twoi najbliżsi przynieśli cię do tej świątyni, na nowe narodziny w sakramencie chrztu świętego, który wyzwala z mocy ciemności i grzechu pierworodnego i przenosi do Królestwa wolności dzieci Bożych. Powróciłeś po przyjęciu sakramentu chrztu do swego rodzinnego, chrześcijańskiego domu, aby w nim wzrastać, w środowisku miłości i odpowiedzialności, stawać się dzieckiem ojczyzny i Kościoła. Podczas uroczystości sakry biskupiej przywoływałeś tych swoich bliskich „nieżyjących już wprawdzie na ziemi, ale z pewnością obecnych i wspierających mnie nadal modlitwa i pomocą na co dzień”.
Tamten dzień, tamten obrzęd chrztu Wiesława Meringa miał miejsce w waszej pięknej świątyni noszącej wezwanie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Byłem w niej przed kilkoma miesiącami, 21 marca, celebrowałem transmitowaną przez TV Mszę świętą. Wyrażałem wtedy podziw dla waszej świątyni. Na każdego, kto tu wstępuje, oddziaływać musi aura starowieku – świadectwo wiary przeszłych pokoleń. Jego wymownym świadectwem jest ten starożytny krycyfiks, pochodzący z połowy XIII w., nad drzwiami zakrystii waszej świątyni. Znak miłości ku Jezusowi, ku Jego Matce, ku Kościołowi, pokoleń mieszkańców Żukowa.
To w tym szacownym wnętrzu kształtowała się duchowość, kultura, tradycja kaszubskiego ludu. Wasza parafia to przecież jedno z tych miejsc, w których ta kultura, tradycja, język trwa. „Me trzemome z Bogiem” – nad tym pięknym zakątkiem Pomorza niesie się wasza deklaracja wiary i miłości. Wypróbowana pośród wielu przeciwności losu, jakich nie szczędził przeszły czas. Przekazywana kolejnym pokoleniom, oddziaływująca na ich postawę, wybory, drogę życia.
To tu, w tej świątyni, w tym miejscu, w rodzinnym domu, chrześcijańskim domu odnaleźć można pierwsze impulsy, które torowały drogę decyzji o wybraniu przez Wiesława Meringa drogi kapłańskiej. Wszedł na nią w 1962 roku po ukończeniu II Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni, wstępując do Wyższego Seminarium Duchownego diecezji chełmińskiej Pelplinie. Ukończył również studia filozoficzne w katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W 1972 roku w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni otrzymał święcenia kapłańskie z rąk śp. księdza biskupa Zygfryda Kowalskiego, sufragana chełmińskiego. W kapłańskim życiu księdza biskupa miała miejsce i posługa wikariuszowska w parafiach świętego Marcina w Sierakowicach, Chrystusa Króla w Toruniu, w Gdyni-Demptowie, były proboszczowskie lata w parafii Lignowy, studia doktorancie w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, uwieńczone doktoratem, stypendium rządu francuskiego, które umożliwiło studia na Uniwersytecie Nauk Humanistycznych w Stasburgu. W 1980 roku rozpoczął się czas profesury w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie, a od 1992 godność rektora tej diecezjalnej uczelni, tak ciężko doświadczonej w mrocznych latach triumfu misterium iniquitatis podczas II wojny światowej.
W dniu Zwiastowania Pańskiego, 25 marca 2003 roku, Sługa Boży Jan Pawel II podpisał bullę nominacyjną, wynoszącą księdza rektora Wiesława Alojzego Meringa, kapłana „wyposażonego w odpowiednie dary i doświadczonego w sprawach boskich” do godności biskupa włocławskiego, następcy przechodzącego na emeryturę księdza biskupa Bronisława Dembowskiego. 26 kwietnia 2003 roku w Katedrze pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny we Włocławku przyjął sakrę biskupią z rak księdza arcybiskupa Józefa Kowalczyka, ówczesnego Nuncjusza Apostolskiego w Polsce, dzisiejszego Prymasa Polski.
Zasiadł na katedrze biskupów włocławskich jako 85 pasterz tej prastarej diecezji. Przejął jej bogate wiano wieków, bogate patrimonium diecezji budowanej pracą i modlitwą pokoleń. Diecezji błogosławionego biskupa Michała Kozala, symbolu męczeńskiej, cierniem koronowanej drogi wielu kapłanów w czasie II wojny światowej, diecezji w której wzrastał ku kapłaństwu, i której przez wiele lat służył Sługa boży Stefan Kardynał Wyszyński. Diecezji, na której terytorium znajduje się sanktuarium w Licheniu, do którego przybywają pielgrzymi z całej Polski, gdzie doznają czci łaskami wsławione wizerunki Bogurodzicy w Charłupi Małej, w Kawnicach, Brdowie, Ostrowąsie i pieta w Skulsku, gdzie trwa wdzięczna pamięć o dwóch wizytach papieskich we Włocławku i w Licheniu.
To w tamtej diecezji, która obejmuje kilka historycznych regionów Polski, Ksiądz Biskup Wiesław pełni posługę Pasterza diecezjalnej owczarni, biskupią misję proroka, świadka i sługi nadziei. To tam rozpoznaje potrzeby, tęsknoty, także słabości i upadki ludzi naszego czasu, to tam zachęca tych, których jest pasterzem, do odwagi wypływania na głębie, do podążania drogami Chrystusa, do kształtowania swego życia wedle ewangelicznych norm, do otwierania swoich serc na Tego, który przychodzi w Eucharystii. To tam, wraz z biskupami ojczyzny, podejmuje nieustanny trud, aby Polska naszego czasu pozostała wierna dziedzictwu wieków, aby nie roztrwoniła tego wielkiego depozytu wiary przeszłych pokoleń, aby szła ku swoim dziejowym przeznaczeniom za Chrystusem i z Chrystusem.
Drogi Księże Biskupie! Otwiera dziś ku Tobie przyjazne, braterskie serca Twoja rodzinna wspólnota, raduje się Twoją obecnością, wspomina Twoich szlachetnych rodziców. Jest dumna, że to Ty, żukowski rodak, ukształtowany w tej wspólnocie wiary, nadziei i miłości, zostałeś powołany do godności biskupiej, stałeś się sługą Ewangelii Jezusa Chrystusa dla nadziei świata. Ofiarujemy Ci dziś to, co najpiękniejsze – Mszę świętą odprawianą w Twojej intencji, modlitwę żukowskiej parafialnej wspólnoty. Idź dalej drogą swej biskupiej posługi Chrystusowi, Jego Kościołowi, ojczyźnie. Nieś dalej przez swoje życie obraz tego miejsca, tej świątyni, w której Ty, i tylu członków żukowskiej wspólnoty, przez sakrament chrztu narodziło się do nowego życia w Chrystusie, otrzymało niezniszczalną pieczęć Pana „na dzień odkupienia” (Ef 4,3).
Przeminie nasz czas, przyjdą nowe pokolenia. Podczas świętego obrzędu chrztu, do końca dziejów, do powtórnego przyjścia Chrystusa, rozlegać się będą słowa: „Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Chrzczę cię, młody obywatelu polskiej ojczyzny, abyś został wyzwolony od grzechu, abyś stał się przybranym synem Ojca, członkiem Chrystusa, świątynią Ducha Świętego, abyś został wszczepiony w Kościół, abyś stał się dzieckiem Bożym, godnym odmawiać tę najpiękniejsza modlitwę ludzkich serc: „Ojcze nasz”. Niech nie milknie… Niech się święci Jego Imię, niech przychodzi Jego Królestwo, niech się spełni Jego wola. Amen.
Archidiecezja Gdańska